Poranek, we have a situation here. Jeden kot wydaje głuche pomruki i ma ściśle zamkniętą paszczę. Drugi siedzi obok i popiskuje żałośnie. Z paszczy pierwszego dobywa się brzęczenie. Po pierwszej fali paniki (pszczoła albo szerszeń, pewnie już udziabał i nie może biedne zwierzę dzioba otworzyć) na siłę otworzyłam koci ryj i zabrałam kotu wielką, brzęczącą muchę. Żywą (no, już nie, bo much żywych w domu nienawidzę). Ku wielkiemu żalowi obu futer.
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela czerwiec 25, 2006
Link bezpośredni -
Kategorie:
Koty, Różne -
- 2 komentarze
- Skomentuj
Poranek, we have a situation here. Jeden kot wydaje głuche pomruki i ma ściśle zamkniętą paszczę. Drugi siedzi obok i popiskuje żałośnie. Z paszczy pierwszego dobywa się brzęczenie. Po pierwszej fali paniki (pszczoła albo szerszeń, pewnie już udziabał i nie może biedne zwierzę dzioba otworzyć) na siłę otworzyłam koci ryj i zabrałam kotu wielką, brzęczącą muchę. Żywą (no, już nie, bo much żywych w domu nienawidzę). Ku wielkiemu żalowi obu futer.
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela czerwiec 25, 2006
Link bezpośredni -
Kategorie:
Koty, Różne -
- 2 komentarze
- Skomentuj
Poranek, we have a situation here. Jeden kot wydaje głuche pomruki i ma ściśle zamkniętą paszczę. Drugi siedzi obok i popiskuje żałośnie. Z paszczy pierwszego dobywa się brzęczenie. Po pierwszej fali paniki (pszczoła albo szerszeń, pewnie już udziabał i nie może biedne zwierzę dzioba otworzyć) na siłę otworzyłam koci ryj i zabrałam kotu wielką, brzęczącą muchę. Żywą (no, już nie, bo much żywych w domu nienawidzę). Ku wielkiemu żalowi obu futer.
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela czerwiec 25, 2006
Link bezpośredni -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Reklamy porażają głupotą. Po śmierdź-żelkach pojawiła się reklama gumy do żucia, po której facetowi rosną sutki na 5 cm, dzięki czemu ma czym wcisnąć guzik w windzie, przytrzymać mapę czy robić skrecze na winylach. Oczywiście laskom leci po nogach, bo facet z gumowymi sutkami kręci jak nie wiem.
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela czerwiec 18, 2006
Link bezpośredni -
Kategoria:
Oglądam -
- 3 komentarze
- Skomentuj
Reklamy porażają głupotą. Po śmierdź-żelkach pojawiła się reklama gumy do żucia, po której facetowi rosną sutki na 5 cm, dzięki czemu ma czym wcisnąć guzik w windzie, przytrzymać mapę czy robić skrecze na winylach. Oczywiście laskom leci po nogach, bo facet z gumowymi sutkami kręci jak nie wiem.
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela czerwiec 18, 2006
Link bezpośredni -
Kategoria:
Oglądam -
- 3 komentarze
- Skomentuj
Reklamy porażają głupotą. Po śmierdź-żelkach pojawiła się reklama gumy do żucia, po której facetowi rosną sutki na 5 cm, dzięki czemu ma czym wcisnąć guzik w windzie, przytrzymać mapę czy robić skrecze na winylach. Oczywiście laskom leci po nogach, bo facet z gumowymi sutkami kręci jak nie wiem.
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela czerwiec 18, 2006
Link bezpośredni -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
W Lancre królowa Magrat i król Verence obchodzą chrzciny córki. Między zaproszonymi gośćmi pojawia się rodzina wampirów, hrabiostwo Magpyr. I, skoro zostali zaproszeni, zaczynają w Lancre rządzić. Wampiry są postępowe, bo nie zabijają, jedynie spożywają kulturalnie, czyniąc z ludzi stado bydła. Nie można też ich zabić, bo nie działa woda święcona, czosnek czy krzyże. Oczywiście jest też babcia Weatherwax, Niania, początkujący kapłan boga Oma i mnóstwo małych walecznych sukinsynków, Mac Nac Feagli. Całość jest gotycka, mroczna i ponura. Oczywiście jest też pełna pratchettowych przenośni i uroczych dialogów. Ładne.
Inne tego autora.
#31
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela czerwiec 18, 2006
Link bezpośredni -
Kategoria:
Czytam -
Tagi:
panowie, sf-f, 2006
- 1 komentarz
- Skomentuj
W Lancre królowa Magrat i król Verence obchodzą chrzciny córki. Między zaproszonymi gośćmi pojawia się rodzina wampirów, hrabiostwo Magpyr. I, skoro zostali zaproszeni, zaczynają w Lancre rządzić. Wampiry są postępowe, bo nie zabijają, jedynie spożywają kulturalnie, czyniąc z ludzi stado bydła. Nie można też ich zabić, bo nie działa woda święcona, czosnek czy krzyże. Oczywiście jest też babcia Weatherwax, Niania, początkujący kapłan boga Oma i mnóstwo małych walecznych sukinsynków, Mac Nac Feagli. Całość jest gotycka, mroczna i ponura. Oczywiście jest też pełna pratchettowych przenośni i uroczych dialogów. Ładne.
Inne tego autora.
#31
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela czerwiec 18, 2006
Link bezpośredni -
Kategoria:
Czytam -
Tagi:
panowie, sf-f, 2006
- 1 komentarz
- Skomentuj
W Lancre królowa Magrat i król Verence obchodzą chrzciny córki. Między zaproszonymi gośćmi pojawia się rodzina wampirów, hrabiostwo Magpyr. I, skoro zostali zaproszeni, zaczynają w Lancre rządzić. Wampiry są postępowe, bo nie zabijają, jedynie spożywają kulturalnie, czyniąc z ludzi stado bydła. Nie można też ich zabić, bo nie działa woda święcona, czosnek czy krzyże. Oczywiście jest też babcia Weatherwax, Niania, początkujący kapłan boga Oma i mnóstwo małych walecznych sukinsynków, Mac Nac Feagli. Całość jest gotycka, mroczna i ponura. Oczywiście jest też pełna pratchettowych przenośni i uroczych dialogów. Ładne.
Inne tego autora.
#31
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela czerwiec 18, 2006
Link bezpośredni -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Mają mało kalorii, są smaczne i tak mięciutkie, że można je włożyć między palce u nóg, żeby polakierować pazurki. Potem oczywiście można je zjeść. Czy odchudzające się kobiety są aż tak głupie?
Napisane przez Zuzanka w dniu sobota czerwiec 17, 2006
Link bezpośredni -
Kategoria:
Różne -
- 3 komentarze
- Skomentuj