Kategoria:
koty
[26.06-2.07.2026]
W Haza del Trigo i okolicach czuję się już jak w domu. Wiem, gdzie są najlepsze żelki (w Sumie w Castell del Ferro, czerwona lukrecja z kwaśną posypką - Gourmet albo Miguelañez, ostatnio wykupiłam wszystkie, jeszcze mi zostały trzy paczki, oszczędzam). Jadę w sobotę na targ po oliwki i owoce. Na kawę chodzę do Caferini. Na plażę jeżdżę do La Mamoli. Na tarasie siedzę z prześlicznym, mruczącym kotem Klusią. Czytam Time i Epokę, pijam tylko Ballantine’a, palę Winstony.
Tym razem też w nieco okrężnej drodze z lotniska zatrzymałam się w Torremolinos na obiad, grecka tawerna[1], właściciel poproszony o ketchup do frytek stwierdził “Wiem, jesteście z Polski”, po czym okazało się, że ma matkę Polkę i całkiem dobrze mówi “smacznego”. Oraz na plaży najładniejsze muszelki, muszę na dłużej następnym razem.
[1] La Tortuga Oooh my Greek - C. Salvador Allende 50, local 6, Torremolinos, Málaga.
W drodze / Torremolinos
Torremolinos
Torremolinos
Lotnisko Malaga / Torremolinos
La Mamola
Castell del Ferro / Asortyment na targu
Lokales z Castell del Ferro
La Mamola
GALERIA ZDJĘĆ.
Napisane przez Zuzanka w dniu sobota lipiec 25, 2026
Link bezpośredni -
Kategoria:
Koty -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
12.2012 - 2.2017 - 28.01.2026
Pani Pyza pojawiła się późno, jako 4-latka. I od razu oddała swoje serduszko wtedy jeszcze Pani Kierowniczce, a dziś już Nastolatce; tak zostało do dziś, dla niej była kotkiem rasy ragdoll, pluszaczkiem i przytulanką bez żadnych protestów. Nazywałam ją Kotem Figurką, bo potrafiła bez ruchu stać i obserwować. Nazywałam ją brudasem, bo miała zaskakującą umiejętność znalezienia w ogrodzie jakiegoś syfu i usmyrania całego białego futerka na czarno. Nazywałam ją Strażniczką Ogrodu, bo potrafiła w krzakowej zaczajce spędzać całe dni, wracając tylko na posiłki. Nazywałam ją czasem mniej ładnie, bo była kotkiem kłopotliwym, bo kapryśnym toaletowo, ale była przy tym tak urocza, że nikt się nie gniewał, szło się i sprzątało, niechcący przecież. Była doskonałym kotkiem do spania, cichutkim, moszczącym się w zagięciu nóg, obciążającym kołderkę i posapującym cichutko przez sen. Była osobna, ale zawsze z czułością obok. I zapewne zaabsorbowana Burszykiem przegapiłam początki choroby, a potem poszło szybko, chociaż do ostatniej chwili łudziłam się, że skoro dało się naprawić nerkę, to i da się zwalczyć infekcję bakteryjną, i cukrzycę. Niestety. Pusto w domu, pierwszy raz od 25 lat nie ma kota…






Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek styczeń 29, 2026
Link bezpośredni -
Kategoria:
Koty -
- 5 komentarzy
- Skomentuj
Zajmują się pilnowaniem zaparkowanych samochodów, patrolami, w restauracji pilnują zza płotu, czy wszystko jest zjedzone, siedzą przy drzwiach i sprawdzają, kto wchodzi, stróżują przy zabytkach, zajmują się ochroną sklepów. Czasem śpią, wiadomo, trzeba odpocząć. Jest pewna przewaga rudych, mniej klasycznych pręgaczy, większość wygląda zamożnie, spora część ma przycięte ucho, ktoś się im za pracę odwdzięcza. Ale niech nikt nie mówi, że koty z Salonik są leniwe i nic nie robią.
GALERIA ZDJĘĆ.
Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek grudzień 2, 2025
Link bezpośredni -
Kategoria:
Koty -
- 1 komentarz
- Skomentuj
29.06.2008 - 25.08.2025
Dla niani Ogg Greebo wciąż był małym kociakiem goniącym za kłębkiem wełny.
Tak i ja zawsze widziałam Burszyka - małego, delikatnego, puszystego kotka z energią pocisku, kotka, który zostawiał ślady stóp na ścianach, a tapetę na przedpokoju poprzedniego mieszkania podrapał poziomo, bo akurat tam biegł po ścianie, jak brał zakręt. Tak go widziałam do ostatniej chwili, ignorując mentalnie to, co widziałam naprawdę - wychudzonego, schorowanego 17-letniego kota, z problemami oddechowymi, odmawiającego jedzenia, z silnymi kompulsjami, prawdopodobnie z demencją. Dlatego mimo świadomości, że ta ostatnia chwila nadchodzi, nie byłam przygotowana, że nadejdzie tak szybko, z dnia na dzień, i że wtem stanę przed decyzją, że nie ma co czekać, że lepiej, żeby kot odszedł, zanim będzie gorzej. Mam serce w kawałkach, mimo że ostatni rok z Burszem dał mi w kość - nieprzespane noce, obserwowanie pogarszającego się zdrowia, kolejne kryzysy i ten paskudny stan zawieszenia, bo już od jakiegoś czasu było wiadomo, że nie ma opcji, ale może jeszcze. Starość się nie udała, bardzo, i ludziom, i małym kotom.
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela sierpień 31, 2025
Link bezpośredni -
Kategoria:
Koty -
- 7 komentarzy
- Skomentuj
Bursza, Burszyk, Burszyczek. Kot z mimiką, upierdliwość 10, najmiększe białe futerko na brzuszku, można głaskać. Dzikus i przylepa jednocześnie. 17 lat dzisiaj. Od ponad dwóch lat coraz bardziej chory, ostatnio się wywinął cudem z zapalenia trzustki i otrzewnej. Jeszcze ma trochę radości życia - a to spoluje muchę, a to próbuje spuścić łomot większej od niego i silniejszej Pyzie, a to pogna jak dziki. Coraz rzadziej, coraz więcej czasu spędza zwinięty w precelek. PS Dla mniej zaprzyjaźnionych - Burszyk to samiczka.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela czerwiec 29, 2025
Link bezpośredni -
Kategoria:
Koty -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
[18-25.04.2025]
Chyba powoli zacznę budować doroczną tradycję Tygodnia w Andaluzji, a konkretnie w Pszennej Wólce, albowiem to doskonałe miejsce na leniwe wakacje bez napinki. Rok temu na przełomie czerwca i lipca było pięknie, acz gorąco i sucho; w środku przyjemnie, ale taras tylko w cieniu i raczej wieczorami. Teraz, w kwietniu, było optymalnie - nie za gorąco, jak wiało, to wystarczyło pod kocyk i taras był najlepszym miejscem na świecie. Pokręciłam się nawet nieco po obrzeżach, doszłam na Zakręt z Ławeczkami, mówiąc radośnie “hola!” do wszystkich idących z przeciwka i popatrzyłam z bliska na florę. Fauna dopisała, było karmione, było głaskane, jeśli pozwalały. Wracam za rok.
GALERIA ZDJĘĆ.
Napisane przez Zuzanka w dniu sobota maj 31, 2025
Link bezpośredni -
Kategoria:
Koty -
- 1 komentarz
- Skomentuj
Bardzo chciałam, żeby mi się podobało, bo książka mnie ujęła swoim ciepłem i klimatem feel good mimo dramatów, które się wydarzały w trakcie. I szczęśliwie to dostałam, zwłaszcza że obsada dobrana była świetnie. To, co nie do końca zażarło, to przełożenie zgrabnej i precyzyjnej książki na ekran. Poznikały całe wątki, na przykład o Szóstej Trzydzieści były dosłownie trzy sceny, podobnie po macoszemu było potraktowane wioślarstwo. Nie deprecjonuję jednak ekranizacji, bo to, co ważne, wybrzmiało wystarczająco: lata 50. to nie były czasy, za którymi trzeba tęsknić i je romantyzować, nawet jeśli kobiety wtedy nosiły śliczne sukienki i twarzowe fryzury.
Bez związku, Bursz był chory chwilę temu, dość paskudnie - zapalenie trzustki i otrzewnej. Ogromnym wysiłkiem podleczony, ale nie łudzę się, że starczy na długo, bardzo osłabł i wychudł, a do tego od września ma przewlekły, antybiotykooporny katar. I prawie 17 lat. Więc jakoś tak ostatnio mało mi optymistycznie, bo zbliża się czas trudnych decyzji.
Napisane przez Zuzanka w dniu sobota maj 24, 2025
Link bezpośredni -
Kategoria:
Koty -
- 2 komentarze
- Skomentuj
[22.04.2025]
Tuż przy Benalmádenie w latach 1987-1994 pewien Amerykanin, Esteban Martín, stwierdził, że zbuduje sobie pomnik, a w zasadzie nie sobie, tylko Krzysztofowi Kolumbowi. Oficjalnie to „książka historyczną wyryta w kamieniu, traktująca o XV wieku w hiszpańskiej kulturze i sztuce”, ale ja bym to nazwała crossoverem mema “mamy Gaudiego w domu” i zamku z piasku. W niedużym ogrodzie z fantastycznym widokiem na morze jest miniatura hiszpańskiej architektury w czterech stylach, wieżyczka wyrasta z fragmentu statku, fontanna stoi przy latarni morskiej. Wszystko w rozmiarze mikro, nastolatka była zachwycona, że taki przyjazny zabytek na szybko. Wybraliśmy opcję z przewodnikiem, niespecjalnie cokolwiek opowiedział, ale był bardzo mięciutki i mruczał. Drobna opłata za wstęp (aktualnie 3 euro, na biletach przerobione markerem z dotychczasowych 2), darmowy parking i toaleta. Opodal można też odwiedzić zabytkową buddyjską stupę i motylarnię.





GALERIA ZDJĘĆ.
Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek maj 8, 2025
Link bezpośredni -
Kategoria:
Koty -
- 1 komentarz
- Skomentuj
13.10.2023 - 9.03.2024
Witam Sz. P. w kolejnej notce, o którą nikt nie prosił, ale należy mi się jak kotu miska. Lubię patrzeć, jak się zmienia miasto, czy to w mikroskali pogody - w słońcu i deszczu, czy pór roku, czy w skali makro, kiedy coś znika, a coś innego powstaje. Nowe murale, nowe domy, nowy bruk i kot spotkany na spacerze.
GALERIA ZDJĘĆ i więcej kawałków Poznania:
listopad 2020 (1),
listopad 2020 (2),
listopad 2020 (3),
grudzień 2020 (4),
luty 2021 (5),
maj 2021 (6),
maj 2021 (7),
październik 2021 (8)
luty 2022 (9),
marzec 2022 (10),
październik 2022 (11),
styczeń 2023 (12),
kwiecień 2023 (13),
styczeń 2024 (14),
grudzień 2024 (15),
grudzień 2024 (16)
.
Napisane przez Zuzanka w dniu sobota marzec 15, 2025
Link bezpośredni -
Kategoria:
Koty -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Za oknem smuta, przez chwilę popadał śnieg, jeszcze krócej poleżał, teraz się roztapia, więc taki to weekend, basen, śniadanie, zakupy, spanko. Wczoraj pojechałam na improwizowaną sesyjkę wieczorem, ale poza tym dzień mi się kończy o 16 i nie chodzę na spacery for my stupid mental health. Dziś pierwsza część spacerów po dzielnicy, w której mieszkam, a o której tak rzadko piszę. Mimo że nie ma tu nic spektakularnego - ot, blokowiska nowe i stare, dwie Biedronki, Lidl i Aldi, gdzieniegdzie dzielnice willowe, dwa cmentarze, jeden z fortów Festung Posen, laso-park Dębina, zatorza i tereny przyfabryczne, przeznaczone do likwidacji osiedla dla bezdomnych, trochę nowego, trochę starego, a do tego różne opinie co do tego, gdzie kończy się Wilda i zaczyna Dębiec; ja jestem z frakcji “Dębiec na południe od Hetmańskiej ICMPTZ?”. Zimą bywa biało, wiosną wtem szalenie zielono, latem wszystko kwitnie i pachnie. Lubię. Nie nudzi mnie chodzenie ciągle tymi samymi ścieżkami, bo za każdym razem inaczej - szalony zachód słońca, mammatusy, tęcza, rudy kot, nowe murale (ale o tym później); a i przewidywalne cieszy. Taki regularny obchód, czy wszystko w porządku na dzielnicy.
GALERIA ZDJĘĆ (dużo!) i trochę staroci z 2015 i 2019.
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela styczeń 12, 2025
Link bezpośredni -
Kategoria:
Koty -
- 1 komentarz
- Skomentuj