Kategoria:
smieszne
- Ty, gdzie jest ulica 27 grudnia? (puste spojrzenie rozmówczyni) Gdzieś koło Empiku, nie?
- A, tak! Pracowałam kiedyś w Pizza Hut i to tam. Pamiętam, że była jakaś tabliczka z datą, ale nie pamiętałam, jaką.
Kurtyna.
Uprzedzając pytania - panie jechały z piętra (albo dwa) wyżej, więc nikt z naszej wioski.
Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek luty 19, 2008
Link bezpośredni -
Kategoria:
Śmieszne -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
- Ty, gdzie jest ulica 27 grudnia? (puste spojrzenie rozmówczyni) Gdzieś koło Empiku, nie?
- A, tak! Pracowałam kiedyś w Pizza Hut i to tam. Pamiętam, że była jakaś tabliczka z datą, ale nie pamiętałam, jaką.
Kurtyna.
Uprzedzając pytania - panie jechały z piętra (albo dwa) wyżej, więc nikt z naszej wioski.
Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek luty 19, 2008
Link bezpośredni -
Kategoria:
Śmieszne -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
... nieodmiennie. Dość fascynuje mnie, jaki ciąg skojarzeń zmusił ludzi do wpisania w wyszukiwarkę tego, co poniżej:
- chce sie umowic z s.e.x mamuska
- piosenka towe ragen go go go [never heard]
- robienie owoców kandyzowanych
- rozdzieranie majtek[Rejtan inaczej?]
- rozmowa z immigration na lotnisku
- co jak w przelewie zle wpisze nr konta [przelew nie dojdzie]
- gorąca polska nastolatka robi loda [no to żeście się parę desek spóźnili]
- rosja wwozić jedzenie [może wódkę też?]
- vanessa pokazuje cycki
- walenie konia i numery tel [walenie numeru tel?]
- wygląd kelnera włoskiego
Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek luty 19, 2008
Link bezpośredni -
Kategoria:
Śmieszne -
- 2 komentarze
- Skomentuj
... nieodmiennie. Dość fascynuje mnie, jaki ciąg skojarzeń zmusił ludzi do wpisania w wyszukiwarkę tego, co poniżej:
- chce sie umowic z s.e.x mamuska
- piosenka towe ragen go go go [never heard]
- robienie owoców kandyzowanych
- rozdzieranie majtek[Rejtan inaczej?]
- rozmowa z immigration na lotnisku
- co jak w przelewie zle wpisze nr konta [przelew nie dojdzie]
- gorąca polska nastolatka robi loda [no to żeście się parę desek spóźnili]
- rosja wwozić jedzenie [może wódkę też?]
- vanessa pokazuje cycki
- walenie konia i numery tel [walenie numeru tel?]
- wygląd kelnera włoskiego
Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek luty 19, 2008
Link bezpośredni -
Kategoria:
Śmieszne -
- 2 komentarze
- Skomentuj
Od jakiegoś czasu na billboardach można było zobaczyć początek jakiejś dwuczłonowej kampanii reklamowej - dość atrakcyjną i nagą niewiastę z tak zwanej dupnej strony, okraszoną niedwuznacznym napisem "Gładź, gładź, gładź". Może jestem naiwna, ale przyznam, że dość mnie osłabił finał imprezy, kiedy obok niewiasty pojawił się worek gładzi gipsowej (czy szpachlowej). TŻ mi objaśnił, że standardowy budowlaniec ma jeden zwój mózgowy więcej niż kot (a - jak wiadomo - kot ma mózg wielkości połowy orzecha włoskiego, oczywiście bez skorupki), więc można mu pokazać albo alkohol (problem), albo gołą babę (jak widać nie problem). Reklama nie jest tak ostentacyjna jak "Będzie mnie kładł cały świat" (goła pani na glazurze) czy "Ciągniemy druty" (goła pani z drutami), ale i tak porażająca.
Napisane przez Zuzanka w dniu sobota luty 16, 2008
Link bezpośredni -
Kategoria:
Śmieszne -
- 5 komentarzy
- Skomentuj
Od jakiegoś czasu na billboardach można było zobaczyć początek jakiejś dwuczłonowej kampanii reklamowej - dość atrakcyjną i nagą niewiastę z tak zwanej dupnej strony, okraszoną niedwuznacznym napisem "Gładź, gładź, gładź". Może jestem naiwna, ale przyznam, że dość mnie osłabił finał imprezy, kiedy obok niewiasty pojawił się worek gładzi gipsowej (czy szpachlowej). TŻ mi objaśnił, że standardowy budowlaniec ma jeden zwój mózgowy więcej niż kot (a - jak wiadomo - kot ma mózg wielkości połowy orzecha włoskiego, oczywiście bez skorupki), więc można mu pokazać albo alkohol (problem), albo gołą babę (jak widać nie problem). Reklama nie jest tak ostentacyjna jak "Będzie mnie kładł cały świat" (goła pani na glazurze) czy "Ciągniemy druty" (goła pani z drutami), ale i tak porażająca.
Napisane przez Zuzanka w dniu sobota luty 16, 2008
Link bezpośredni -
Kategoria:
Śmieszne -
- 5 komentarzy
- Skomentuj
Dzwonił telefon. House odbiera i zwraca się do rozmówcy "Mom".
- Who's that? (Kto to był?)
- Angelina Jolie. I call her Mom. (Angelina Jolie, dzwoniłem do jej matki).
Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek styczeń 29, 2008
Link bezpośredni -
Kategoria:
Śmieszne -
- 6 komentarzy
- Skomentuj
Dzwonił telefon. House odbiera i zwraca się do rozmówcy "Mom".
- Who's that? (Kto to był?)
- Angelina Jolie. I call her Mom. (Angelina Jolie, dzwoniłem do jej matki).
Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek styczeń 29, 2008
Link bezpośredni -
Kategoria:
Śmieszne -
- 6 komentarzy
- Skomentuj
Poszłam do pracy w czerwonym pantoflach, na tyle czerwonych, że nerdy[1], którym zasadniczo na codzień wszystko jedno, czy jestem garbata i mam na sobie worek, zaczęli zdradzać zainteresowanie.
- Ładne buty, Zuza! Takie... czerwone i błyszczące.
- Dzięki.
- Jakbyś jeszcze miała taką czerwoną sukienkę, to...
[Hm, to jakbym mogła wyglądać? Lady in red? Czerwony Kapturek?]
- ... wyglądałabyś jak ta laska z Matriksa!"
Opowiadam TŻ-u. Dojeżdżam do początku porównania. TŻ: "Co, porównał Cię do laski z Matriksa? A bo to ja nerdów nie znam?"
[1] Prawidłowe skojarzenie to Dorotka z Kansas.
Napisane przez Zuzanka w dniu piątek styczeń 18, 2008
Link bezpośredni -
Kategoria:
Śmieszne -
- 5 komentarzy
- Skomentuj
Poszłam do pracy w czerwonym pantoflach, na tyle czerwonych, że nerdy[1], którym zasadniczo na codzień wszystko jedno, czy jestem garbata i mam na sobie worek, zaczęli zdradzać zainteresowanie.
- Ładne buty, Zuza! Takie... czerwone i błyszczące.
- Dzięki.
- Jakbyś jeszcze miała taką czerwoną sukienkę, to...
[Hm, to jakbym mogła wyglądać? Lady in red? Czerwony Kapturek?]
- ... wyglądałabyś jak ta laska z Matriksa!"
Opowiadam TŻ-u. Dojeżdżam do początku porównania. TŻ: "Co, porównał Cię do laski z Matriksa? A bo to ja nerdów nie znam?"
[1] Prawidłowe skojarzenie to Dorotka z Kansas.
Napisane przez Zuzanka w dniu piątek styczeń 18, 2008
Link bezpośredni -
Kategoria:
Śmieszne -
- 5 komentarzy
- Skomentuj