Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Kategoria: soa-1

7 lat w Tybecie

No, prawie. Wczoraj minęło mi 7 lat na Fabryce. Padło dużo pytań, z których za zabawne uznałam pytanie o to, czy to były lata chude, czy tłuste. I mała dyskusja, po ilu latach następuje wypalenie zawodowe. I które to już u mnie (nie bez kozery powiem "pińcet").

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota styczeń 19, 2008

Link bezpośredni - Kategoria: SOA#1 - - 1 komentarz - Skomentuj


7 lat w Tybecie

No, prawie. Wczoraj minęło mi 7 lat na Fabryce. Padło dużo pytań, z których za zabawne uznałam pytanie o to, czy to były lata chude, czy tłuste. I mała dyskusja, po ilu latach następuje wypalenie zawodowe. I które to już u mnie (nie bez kozery powiem "pińcet").

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota styczeń 19, 2008

Link bezpośredni - Kategoria: SOA#1 - - 1 komentarz - Skomentuj


Jeden kolor czerwony

Poszłam do pracy w czerwonym pantoflach, na tyle czerwonych, że nerdy[1], którym zasadniczo na codzień wszystko jedno, czy jestem garbata i mam na sobie worek, zaczęli zdradzać zainteresowanie.


- Ładne buty, Zuza! Takie... czerwone i błyszczące.
- Dzięki.
- Jakbyś jeszcze miała taką czerwoną sukienkę, to...
[Hm, to jakbym mogła wyglądać? Lady in red? Czerwony Kapturek?]
- ... wyglądałabyś jak ta laska z Matriksa!"

Opowiadam TŻ-u. Dojeżdżam do początku porównania. TŻ: "Co, porównał Cię do laski z Matriksa? A bo to ja nerdów nie znam?"

[1] Prawidłowe skojarzenie to Dorotka z Kansas.

Napisane przez Zuzanka w dniu piątek styczeń 18, 2008

Link bezpośredni - Kategoria: SOA#1 - - 5 komentarzy - Skomentuj


Jeden kolor czerwony

Poszłam do pracy w czerwonym pantoflach, na tyle czerwonych, że nerdy[1], którym zasadniczo na codzień wszystko jedno, czy jestem garbata i mam na sobie worek, zaczęli zdradzać zainteresowanie.


- Ładne buty, Zuza! Takie... czerwone i błyszczące.
- Dzięki.
- Jakbyś jeszcze miała taką czerwoną sukienkę, to...
[Hm, to jakbym mogła wyglądać? Lady in red? Czerwony Kapturek?]
- ... wyglądałabyś jak ta laska z Matriksa!"

Opowiadam TŻ-u. Dojeżdżam do początku porównania. TŻ: "Co, porównał Cię do laski z Matriksa? A bo to ja nerdów nie znam?"

[1] Prawidłowe skojarzenie to Dorotka z Kansas.

Napisane przez Zuzanka w dniu piątek styczeń 18, 2008

Link bezpośredni - Kategoria: SOA#1 - - 5 komentarzy - Skomentuj


Historyjki windziane

Wsiadam do windy, winda okazuje się zawierać 3/4 działu kadr. Jako so-called informatyk pomyślałam o redundancji i użaliłam się, że wszystkie panie tutaj, a co by było, jakby winda spadła. "Na szczęście nie wszystkie tu jesteśmy", odpowiedziały panie z kadr. "Co, 1. się zbliża i martwisz się o pensję", zapytała uberkadrowa.

Napisane przez Zuzanka w dniu piątek listopad 23, 2007

Link bezpośredni - Kategoria: SOA#1 - - 0 komentarzy - Skomentuj


Historyjki windziane

Wsiadam do windy, winda okazuje się zawierać 3/4 działu kadr. Jako so-called informatyk pomyślałam o redundancji i użaliłam się, że wszystkie panie tutaj, a co by było, jakby winda spadła. "Na szczęście nie wszystkie tu jesteśmy", odpowiedziały panie z kadr. "Co, 1. się zbliża i martwisz się o pensję", zapytała uberkadrowa.

Napisane przez Zuzanka w dniu piątek listopad 23, 2007

Link bezpośredni - Kategoria: SOA#1 - - 0 komentarzy - Skomentuj


Inżyniery

Przylatuje koło 10 P. (inny P.) z rozpaczą na twarzy, że ekspres do kawy nie działa. Nie działa, bo zachowuje się, jakby w ogóle nie miał prądu. I co teraz. Jako że prądu nie było też w innych gniazdkach, long story short, zamiast załamywać ręce, poszłam poszukać bezpieczników, po przełączeniu których ekspres się cudownie naprawił. P. z wielkim zdziwieniem "Jak na to wpadłaś?". Na piętrze jest lekko licząc, 25 informatyków, a prądu w gniazdkach w kuchni nie było od wczoraj.

Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek listopad 12, 2007

Link bezpośredni - Kategoria: SOA#1 - - 4 komentarze - Skomentuj


Inżyniery

Przylatuje koło 10 P. (inny P.) z rozpaczą na twarzy, że ekspres do kawy nie działa. Nie działa, bo zachowuje się, jakby w ogóle nie miał prądu. I co teraz. Jako że prądu nie było też w innych gniazdkach, long story short, zamiast załamywać ręce, poszłam poszukać bezpieczników, po przełączeniu których ekspres się cudownie naprawił. P. z wielkim zdziwieniem "Jak na to wpadłaś?". Na piętrze jest lekko licząc, 25 informatyków, a prądu w gniazdkach w kuchni nie było od wczoraj.

Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek listopad 12, 2007

Link bezpośredni - Kategoria: SOA#1 - - 4 komentarze - Skomentuj


Moje motto na dziś

Dyrektor do pracownika:
- Panie, pan wszystko robi powoli - powoli pan myśli, powoli pisze, powoli mówi, powoli się porusza! Czy jest coś, co robi pan szybko?
- Tak, szybko się, kurwa, męczę...

O, już jestem zmęczona.

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek wrzesień 6, 2007

Link bezpośredni - Kategoria: SOA#1 - - 1 komentarz - Skomentuj


Moje motto na dziś

Dyrektor do pracownika:
- Panie, pan wszystko robi powoli - powoli pan myśli, powoli pisze, powoli mówi, powoli się porusza! Czy jest coś, co robi pan szybko?
- Tak, szybko się, kurwa, męczę...

O, już jestem zmęczona.

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek wrzesień 6, 2007

Link bezpośredni - Kategoria: SOA#1 - - 1 komentarz - Skomentuj