Kategoria:
fotografia
Chciałam zacząć od tego, że uległam podszeptowi złego i wybrałam się z dzieckiem (i piętnastoma innymi dziećmi, klasa III szkoły podstawowej) na wycieczkę. Ale to nie tak, że był to tylko podszept, bo i tak w kwietniu musiałam wybrać zaległy urlop i uzyskałam w ten sposób marzenie korpoludka, czy czterodniowy tydzień z wolnymi piątkami oraz zwyczajnie przyszło me dziecko, zrobiło oczka jelonka Bambi i zapytało, czy nie pojadę. To pojechałam. Centrum Edukacji Regionalnej i Przyrodniczej w Mniszkach to zespół folwarków, w których dla młodszych dzieci odbywa się szereg warsztatów z szeroko pojętej etnografii - wyplatanie z wikliny, pisanie gęsim piórem, pranie (hit również wśród chłopców), lepienie z gliny i toczenie na kole garncarskim. Podejrzewam, że tak z ulicy nie da się wjechać i zwiedzić, najwyżej z zewnątrz plus - jeśli się nie ma wielkiego zamiłowania do folkloru - całość jest do obejrzenia w pół godziny, bo tematyka raczej nie dla dorosłych.
Jak na kwiecień - upalnie, szczęśliwie większość zajęć odbywała się w cienistych i chłodnych salach. Zapanowanie nad wrzeszczącą i rozbiegającą się jak stado królików czeredą było ogarnialne, zwłaszcza że oprócz mnie była trójka dorosłych, z czego dwie osoby z wykształceniem i praktyką pedagogiczną. Problemem okazał się dojazd autobusem. Droga do była jeszcze całkiem względna - dzieci wyspane, zajęte spożywaniem zabranego drugiego śniadania i obczajaniem wyposażenia autokaru, natomiast z powrotem przypomniałam sobie, czemu nie jestem fanką wycieczek zorganizowanych. Jedno dziecko śpiewa jedną piosenkę. Drugie i trzecie dziecko śpiewają inną. Czwarte dziecko śpiewa cały czas to samo w kółko. Piąte powtarza "No to jedziemy autokarem" i symuluje karabin maszynowy za pomocą opuszczania podłokietnika (tu już mi opadło i zasugerowałam, że jeśli jeszcze raz strzeli z karabinu, to urwę mu uszy). Szóste, siedzące z tyłu, kopie w mój fotel. Kolejne się biją. Jeszcze następne symulują odgłosy wymiotów, bo podobno ktoś tam dalej kiedyś miał chorobę lokomocyjną. Jest gorąco, stoimy w korku w Przeźmierowie, a jeszcze nie dojechałam do ostatnich siedzeń, gdzie wszyscy się przekrzykują. Udało mi się nawet przeczytać kawałek Żulczyka, ale nie wiem, czy wiele zapamiętałam. W każdym razie widoki ładne.
GALERIA ZDJĘĆ.
Napisane przez Zuzanka w dniu piątek kwiecień 20, 2018
Link bezpośredni -
Kategoria:
Fotografia+ -
- 1 komentarz
- Skomentuj
Tulipany i hiacynty już spore, ale nie wiem, jakie kolejne fale mrozów poczyniły spustoszenia. Postawiłam plastikowe płotki (estetycznie 3/10), żeby Błędnemu Kosiarzowi wskazać, gdzie ma nie wjeżdżać z kosiarą. Na razie kwitną pierwsze krokusy i te takie, co to zapomniałam, jak się nazywają. Rozważam ostrożnie wysianie roślin marcowych, ale się wstrzymam do weekendu.


Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek kwiecień 3, 2018
Link bezpośredni -
Kategoria:
Fotografia+ -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
GALERIA ZDJĘĆ (monochromatyczne plus w kolorze).
Napisane przez Zuzanka w dniu sobota marzec 10, 2018
Link bezpośredni -
Kategoria:
Fotografia+ -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Podobno pojawiają się w Starym Browarze od 10 lat. Znając moje zamiłowanie do koloru i kompulsywne robienie zdjęć, nie potwierdzam - pierwsze zdjęcia, jakie znalazłam, są z 2010 roku.

2011 i 2012 - brak śladu. Co ja robiłam, że nie bywałam w Starym Browarze na zającach?! Za to przez następne trzy lata zaskakująca regularność: zdjęcia z 2013, 2014 i 2015.
W 2016 byłam zarobiona, więc nie pisałam. Ale bywałam.

Podobnie w 2017.



Wreszcie w 2018 asortyment wspominkowy - pełna paleta kolorów, aksamit, mat, brokat i metalik obok siebie.


GALERIA ZDJĘĆ.
Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek marzec 6, 2018
Link bezpośredni -
Kategoria:
Fotografia+ -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
To notka podyktowana w zasadzie już tylko przedwiosenną tęsknotą za ciepłem i kolorem, niczym więcej. Ale ponieważ czasem pojawiają się pytania, poniżej kilka porad związanych z Teneryfą (oczywiście absolutnie anegdotycznych i subiektywnych).
Jak dolecieć: tu niestety mogę udzielić odpowiedzi wymijającej, bo ze względu na brak czasu na szukanie okazji poszłam do biura podróży i kupiłam wyjazd w pakiecie z hotelem. Według szybkiego wyszukiwania w sieci - z wielu lotnisk (Pyrzowice, Modlin, Balice, Berlin-Schoenefeld) latają tanie linie, można optymalizować koszt zwłaszcza poza sezonem.
Mywalit - guilty pleasure TŻ-a / Poznań wita
Drogi na wyspie, chociaż kręte, często absurdalnie pod górę i wąskie, nie są niebezpieczne. Kierowcy przestrzegają ograniczeń, na mijankach grzecznie przepuszczają, podczas 5 dni, kiedy jeździliśmy po wyspie, nie trafiliśmy na żadną niebezpieczną sytuację. Oczywiście nie jest bardzo komfortowo, jak droga wspina się pod ostrym kątem, a moc silnika niewielka; podobnie jeśli kończy się benzyna, a do najbliższej stacji może być spory kawałek. Samochód wypożyczyliśmy w hotelu (mieszkaliśmy w małej miejscowości, a ze względu na terminy, chcieliśmy wypożyczyć auto w sobotę, a okazało się, że lokalna wypożyczalnia jest zamknięta, bo w listopadzie niesezon), ceny przyzwoite (taniej niż w sezonie na Sycylii).
Hotel - mieszkałam w La Quinta Park Suites w małej miejscowości Santa Ursula. Wprawdzie najbliższa plaża była 8 km dalej, w Puerto de la Cruz, ale na terenie hotelu jest basen i spa, do tego cisza i świetne jedzenie (nie polecam opcji "śniadanie + obiadokolacja", mimo robienia sporych tras wróciłam 2 kg cięższa, spisek).
Co warto przywieźć?
- Sosy mojo rojo (czerwony, z ostrą papryczką) i mojo verde (zielony łagodny, z kolendrą i pietruszką) - dostępne w chyba każdym markecie (nie tylko w okolicach turystycznych) w dwupaku za niewielkie pieniądze.
- egzotyczne dżemy i chutneye - z papryki (z cynamonem i goździkami), z kaktusa, z banana (z cynamonem i rumem) czy z papai i pomarańczy.
Jeśli nie chcecie ryzykować nadbagażu, można dostać przetwory w małych słoiczkach 100 ml (da się przewieźć w podręcznym).
- Savia de Palma - miód palmowy/syrop palmowy, płynny, gęsty słodki syrop, pozyskiwany z lokalnych palm.
- likier z drzewa smoczego (drag's liquer) - niskoprocentowy napój alkoholowy (20%) z draceny; największy wybór w sklepie przy Draco Milenario w Icod de los Vinos.
- lokalne wina - tu nie sugeruję konkretnych, bo wypiliśmy kilka na miejscu, nie przywieźliśmy do domu. Warto pytać nawet w mniejszych sklepach.
Widok na dolinę z tarasu hotelu
Bungalowy z trasą do minigolfa, zagłębie kotów i jaszczurek
Widok na zatokę, niestety bez zejścia do plaży
Przyjazny lokales
Zwinna jaszczurka / Ogródki przy bungalowach
GALERIA ZDJĘĆ (lot i hotel).
Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek luty 19, 2018
Link bezpośredni -
Kategoria:
Fotografia+ -
- 2 komentarze
- Skomentuj
[1-2.02.2018]
Największym pechem jest lecieć w delegację w ciekawe fotograficznie miejsce: a) podłą, ciemną zimą, b) tylko z planem na siedzenie w biurowcu, kiedy światło dzienne, c) z rosnącą gorączką podczas tych kilku godzin przed lotem powrotnym. Poza przejmującym zimnem i poczuciem absolutnego zniechęcenia światem, zarejestrowałam tylko trochę kolorów i faktur. I niezłą włoską restaurację (służbowo).





GALERIA ZDJĘĆ.
Restauracja: Das Leben Ist Schön - Hanauer Landstraße 198 (kuchnia włoska).
Napisane przez Zuzanka w dniu piątek luty 2, 2018
Link bezpośredni -
Kategoria:
Fotografia+ -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
[30.09.2017]
木漏れ日 (hiragana こもれび, rōmaji komorebi)
sunlight filtering through trees
Zdjęcia z tego dnia, kiedy - w przeciwieństwie do dziś i ostatniego tygodnia - było słońce.
GALERIA ZDJĘĆ.
Napisane przez Zuzanka w dniu sobota grudzień 23, 2017
Link bezpośredni -
Kategoria:
Fotografia+ -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
[9-10.12.2017]
Najpierw mieliśmy spotkać się z A. i jej chłopakami na miejscu, w Muzeum Techniki. Ponieważ różne rzeczy po drodze, minęliśmy się. Przerzucając się sms-ami i wiadomościami, spotkałyśmy się w przelocie następnego dnia na śniadaniu. Szkoda, bo i chłopaki chcieli się z Mają spotkać, i ja z A. zamienić kilka słów, bo w Poznaniu jakoś też się tak samo mijamy. W każdym razie sobota w grudniowym Berlinie przewidywalnie miła - Spectrum (nieustająco Domek Czarownicy robi zamieszanie w błędniku), restauracja Athena na Tempelhofer Ufer i spacer po Kurfürstendamm do jarmarku przy Gedächtniskirche. Przy okazji odwiedziłam sklep firmowy Taschen, gdzie jednak zaskoczyło mnie, że książki są raczej tylko po niemiecku. Szczęśliwie da się wszystko zamówić przez Internet i mimo okresu przedświątecznego przesyłka z prezentem po angielsku przychodzi w ciągu kilku dni do Polski.
Odbicia / Prąd / Domek czarownicy
Energia powietrza / Mgła / Transport
U-bahn
Kurfürstendamm / Gedächtniskirche
Następnego dnia udało nam się nie spotkać z K. i P., ponieważ przedłużyło nam się śniadanie, potem krążyliśmy dramatycznie po okolicach Wyspy Muzeów, szukając miejsca do zaparkowania, a dodatkowo kupiłam bilety do Pergamonu on-line, co gorąco polecam, bo omija się kilometrowe kolejki (ale omija się też opcję na spotkanie ze znajomymi, więc coś za coś). Gorąco polecam, bo powiedzieć, że Pergamon robi wrażenie, to nic nie powiedzieć. Nie jest ważne, czy to, co widać w muzeum, zostało odtworzone z garstki kamieni (oraz w jaki sposób pozyskanej), efekt jest taki, że weszłam, opadła mi szczęka i tak krążyłam z półotwartymi ustami, próbując ogarnąć wzrokiem kawał historii starożytnej. Brama Ishtar - 14 metrów wysoka, 30 metrów szeroka, zupełnie nie dziwi mnie pełna przechwałek inskrypcja króla o tym, po co jest brama (żeby się zachwycić i paść na kolana, zdecydowanie cel osiągnięty mimo upływu tysięcy lat). Mnóstwo lol-contentu na płaskorzeźbach - nic tak nie cieszy 8-latki jak szukanie kolejnych scenek, na których ludzie-orły cieszą się, że mają wiaderko i owocek. Fantastyczne arabskie dywany, z dużą nutą smutku, bo sporo tych pięknych rzeczy zniszczało w Syrii wraz z ludźmi, którzy byli potomkami autorów. Bardzo konkretnie planuję całą Wyspę na jakiś letni dzień.
Inskrypcja / Źródło inspiracji "Niekończącej się opowieści"
Człowiek orzeł ma wiaderko i owocek / Kciuki aprobaty

Berlinerdom, Trzy dziewczęta i chłopiec, wreszcie jarmark przy St. Marienkirche.
GALERIA ZDJĘĆ
Poprzednie wizyty: "Spectrum" - 2016 i 2014; jarmark przy St. Marienkirche 2014, 2013 i Gedächtniskirche 2014.
W tle "Avalon" Roxy Music. To płyta bezczasowa, pasuje i do grudniowych wspomnień, i do lutowej rekonwalescencji.
Adresy:
Taschen Berlin - Schlüterstr. 39.
Restauracja hinduska Appka - Maybachufer 23.
Restauracja grecka Taverna Athene - Tempelhofer Ufer 12.
Pergamonmuseum - Bodestraße.
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela grudzień 10, 2017
Link bezpośredni -
Kategoria:
Fotografia+ -
- 7 komentarzy
- Skomentuj
Świeżo po powrocie z ciepłych krajów wspięłam się na wieżyczkę pawilonu 11 Międzynarodowych Targów Poznańskich, chociaż aura nie nastrajała - wiało, palce grabiały i brakowało tylko zamarzającej mżawki do kompletu. Oczywiście - było warto mimo szarego nieba i dalekiego wspomnienia po słońcu. Z wejściem na wieżyczkę pewnie nie jest tak łatwo, bo wymaga wpuszczenia przez osobę upoważnioną (tu gorąco pozdrawiam zarówno "naszego człowieka" na Targach i ekipę #instapoznan), za to - jeśli będziecie mieli okazję - warto zajrzeć do Sali Ziemi przy okazji jakiegoś wydarzenia artystycznego, bo sala jest bardzo wzrokowo ciekawa (oraz nie wieje).
Wieżyczka na pawilonie 11
Sala Ziemi
GALERIA ZDJĘĆ.
Dodatkowo, jeśli chcecie zobaczyć zdjęcia zrobione przez resztę uczestników, a warto - przejrzyjcie tag #poznajpoznan6 na instagramie.
Napisane przez Zuzanka w dniu sobota listopad 18, 2017
Link bezpośredni -
Kategoria:
Fotografia+ -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
[17-26.10.2017]
Pracuję na Sołaczu, pięknej dzielnicy willowej tuż obok malowniczego parku Sołackiego. Z Sołacza jest podziemne przejście na drugą stronę przelotowej Niestachowskiej, gdzie Ogród Dendrologiczny, dalej Golęcin i wreszcie jezioro Rusałka. WTEM okazało się, że mam o dwie minuty jazdy samochodem miejsce, gdzie o poranku przepięknie zaczyna się świat jesienią. Szanowni państwo, poznajcie Rusałkę, jezioro, które w ekranizacji "Ogniem i mieczem" zagrało Dniestr. Rzadko kto się może takim osiągnięciem pochwalić.



GALERIA ZDJĘĆ.
Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek listopad 13, 2017
Link bezpośredni -
Kategoria:
Fotografia+ -
- 3 komentarze
- Skomentuj