Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Kategoria: rozne

Kocham Piotra i Pawła

Zaczęli sprowadzać Pikant Cheddar z Irlandii wyprodukowany na Niemcy. Do tej pory musiałam po niego jeździć do Niemiec. Mam nadzieję, że tendencja się utrzyma, bo brak dobrego źródła sera mnie wkurza - czasem gdzieś kupię dobry, ale to raczej przypadek. Niezmiennie mnie dziwi, że w Polsce nie jesteśmy w stanie wyprodukować powtarzalnie smakującego sera żółtego. Morski bywa kruchy albo ostry, "gouda" jest albo elastyczna albo bez smaku. Sery sprowadzane są kosmicznie drogie i do tego zwykle źle przechowywane - kupowanie jest też loterią, nie mówiąc o tym, że "świeży" ser po dwóch dniach w lodówce zaczyna być oślizgły lub zaczyna pleśnieć. Cheddar z Irish Land jest zawsze taki sam - kruchutki, pikantny i opakowany próżniowo, przez co po otwarciu nie umiera następnego dnia. Czy już mówiłam, że uwielbiam sery?

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota czerwiec 10, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: Różne - - 2 komentarze - Skomentuj


Nie wygrywaj, Polsko

Do boju, Polsko! - chciałoby się zakrzyknąć przed pierwszym meczem, patrząc na "Frytkę". Agnieszka Frykowska (28 l.), tak jak my wszyscy, wierzy w zwycięstwo biało-czerwonych nad Ekwadorem, ale słynna modelka ma do zaoferowania coś więcej! - Wygrajcie, a zrzucę z siebie ciuszki! - obiecuje "Frytka".

Mam wrażenie, że Frytka niczego nie ryzykowała.

Napisane przez Zuzanka w dniu piątek czerwiec 9, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: Różne - - 0 komentarzy - Skomentuj



Zły dłużnik, zły

Gazownia przysłała mi ponaglenie do zapłaty za styczniową fakturę, której jednak nie doliczyli do marcowej, jak mi wynikało z rachunku (nie żebym go rozumiała). Wzruszyli mnie przy okazji, bo wyszło, że mam niedopłatę z listopada 2004. W wysokości 0,02 zł. Fear The Gazownia!

Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek maj 29, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: Różne - - 0 komentarzy - Skomentuj


Kochane Citi

W sobotni poranek wymyśliło, że nie mogę zrobić przez Internet żadnego przelewu do osoby, której nie mam na liście odbiorców. Żeby dodać nową osobę, muszę skontaktować się z Citi-fonem. Po kontakcie z Citi-fonem już we wtorek będę mogła zlecać przelewy. Jak dobrze pójdzie. Jak nie, to później. A w międzyczasie mogę znudzonej pannie dyktować cyferkę po cyferce i zastanawiać się, czy prawidłowo wpisze numer konta, tytuł aukcji... A wszystko w trosce o moje bezpieczeństwo.

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota maj 13, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: Różne - - 2 komentarze - Skomentuj


Znikające wpisy z wyższych poziomów

Zniknęły mi z widoku joggera wpisy sprzed 20. marca. Są na liście wpisów do edycji, ale nie raczą się wyświetlać, pozostałe za to wyświetlają się w kolejności dowolnej... W kategorii ogólnej (43 wpisy) pojawia się 20, policzyłam ofiarnie ;-)

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota kwiecień 29, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: Różne - - 2 komentarze - Skomentuj


Kontrolne spóźnienie

Trafiliśmy na ślub kołorkera dokładnie w momencie, kiedy przyjmował życzenia, kwiaty i prezenty już przed kościołem. Wręczyliśmy, pożyczyliśmy i poszliśmy (no, zostaliśmy po odejściu uczestników, bo podwórko kościołą urocze, a przezornie miałam aparat).

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela kwiecień 23, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: Różne - - 0 komentarzy - Skomentuj




Foklor

Nienawidzę polskiego folkloru. Chłopskich strojów, przyśpiewek, upierdliwej muzyki, oj dana dana, usia husia, rzępolących skrzypeczek i jednostajnego rytmu. Tym bardziej, że folklor wyległ dzisiaj do mojego ulubionego malla, gdzie usiłowałam w rytm usia-husia zjeść coczwartkową sałatkę z tuńczykiem. Niestety, nie mieli guziczka "off".

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek kwiecień 13, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: Różne - - 0 komentarzy - Skomentuj