Moje motto na dziś
Dyrektor do pracownika:
- Panie, pan wszystko robi powoli - powoli pan myśli, powoli pisze, powoli mówi, powoli się porusza! Czy jest coś, co robi pan szybko?
- Tak, szybko się, kurwa, męczę...
O, już jestem zmęczona.
Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu
Dyrektor do pracownika:
- Panie, pan wszystko robi powoli - powoli pan myśli, powoli pisze, powoli mówi, powoli się porusza! Czy jest coś, co robi pan szybko?
- Tak, szybko się, kurwa, męczę...
O, już jestem zmęczona.
Nic tak nie wyrywa kota Hery z zamyślenia jak kawałek ciasta.
Nic tak nie wyrywa kota Hery z zamyślenia jak kawałek ciasta.
Kot Hera zamyślił się na parapecie. Spodobało mu się. Wylizał łapę i zamyślił się ponownie.
Kot Hera zamyślił się na parapecie. Spodobało mu się. Wylizał łapę i zamyślił się ponownie.
Panna kasowa konwersuje z chyba eks-koleżanką, stojącą w kolejce przed nami.
- No co Ty, niech mnie obmawiają. W końcu mam mieszkanie i stałego faceta, co z tego, że bez ślubu. Co, mam dziecko mieć po 30? Niech sobie gadają.
To ja już nie wiem - jak się ma przed 30., to gadają. Jak się nie ma po 30. - jw.
Panna kasowa konwersuje z chyba eks-koleżanką, stojącą w kolejce przed nami.
- No co Ty, niech mnie obmawiają. W końcu mam mieszkanie i stałego faceta, co z tego, że bez ślubu. Co, mam dziecko mieć po 30? Niech sobie gadają.
To ja już nie wiem - jak się ma przed 30., to gadają. Jak się nie ma po 30. - jw.
Nauczona doświadczeniami, nie wlewam wody do wazonika z astrami. Zrozpaczony wazonik spada w nocy ze stołu. Muszę to uznać za samobójstwo, bo kotów w okolicy nie ma, nie było i w ogóle to ja tu leżę, o, od tygodnia.
Nauczona doświadczeniami, nie wlewam wody do wazonika z astrami. Zrozpaczony wazonik spada w nocy ze stołu. Muszę to uznać za samobójstwo, bo kotów w okolicy nie ma, nie było i w ogóle to ja tu leżę, o, od tygodnia.
... jest zapewne prężnie rozwijającą się firmą na rynku rybnym. Pytanie, czy dobrze też im idzie w konsaltingu.