Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu







Golden Brown

Do OPI na - jak to mówią amerykanie - manipedi zaczęłam chodzić głównie dlatego, że było po drodze i mieli dla mnie czas. Ale ujęli mnie przede wszystkim kreatywnymi nazwami lakierów. Ot - Barefoot In Barcelona, No Spain No Gain, Lincoln Park After Dark, We’ll Always Have Paris, Kinky in Helsinki, Louvre Me Louvre Me Not czy Don't Socra-tease Me! Ale ja nie o tym (głównie dlatego, że teraz mi do OPI nie po drodze, a szkoda), tylko o tym, że potoczne nazwy kolorów są takie ubogie. Bo chryzantemy ze schrzanionym balansem bieli też są w jakimś stopniu różowe jak te z bardziej realnym, ale zupełnie inne (i to takie urocze, że co druga restauracja ozdabia nimi wejścia).

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela październik 18, 2009

Link bezpośredni - Kategoria: Fotografia+ - - 0 komentarzy - Skomentuj


Golden Brown

Do OPI na - jak to mówią amerykanie - manipedi zaczęłam chodzić głównie dlatego, że było po drodze i mieli dla mnie czas. Ale ujęli mnie przede wszystkim kreatywnymi nazwami lakierów. Ot - Barefoot In Barcelona, No Spain No Gain, Lincoln Park After Dark, We’ll Always Have Paris, Kinky in Helsinki, Louvre Me Louvre Me Not czy Don't Socra-tease Me! Ale ja nie o tym (głównie dlatego, że teraz mi do OPI nie po drodze, a szkoda), tylko o tym, że potoczne nazwy kolorów są takie ubogie. Bo chryzantemy ze schrzanionym balansem bieli też są w jakimś stopniu różowe jak te z bardziej realnym, ale zupełnie inne (i to takie urocze, że co druga restauracja ozdabia nimi wejścia).

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela październik 18, 2009

Link bezpośredni - - 0 komentarzy - Skomentuj


Golden Brown

Do OPI na - jak to mówią amerykanie - manipedi zaczęłam chodzić głównie dlatego, że było po drodze i mieli dla mnie czas. Ale ujęli mnie przede wszystkim kreatywnymi nazwami lakierów. Ot - Barefoot In Barcelona, No Spain No Gain, Lincoln Park After Dark, We’ll Always Have Paris, Kinky in Helsinki, Louvre Me Louvre Me Not czy Don't Socra-tease Me! Ale ja nie o tym (głównie dlatego, że teraz mi do OPI nie po drodze, a szkoda), tylko o tym, że potoczne nazwy kolorów są takie ubogie. Bo chryzantemy ze schrzanionym balansem bieli też są w jakimś stopniu różowe jak te z bardziej realnym, ale zupełnie inne (i to takie urocze, że co druga restauracja ozdabia nimi wejścia).

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela październik 18, 2009

Link bezpośredni - Kategoria: Fotografia+ - - 0 komentarzy - Skomentuj


Wzruszyłam się

Ja się w ogóle ostatnio łatwo wzruszam. H. była wczoraj i przywiozła mi prezent od Eri [2019 - link nieaktywny]. Normalnie mi miękko w kolanach się zrobiło. Zwłaszcza z kotka Szarszyka. I z kotka cz-b. I ze wszystkiego.

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota październik 17, 2009

Link bezpośredni - Kategorie: Fotografia+, Maja - - 8 komentarzy - Skomentuj