Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Je-ssie-ń

Ubrałam się. Pomalowałam rzęsy nowym tuszem (Clinique High Impact Mascara, ale efekt taki... zwykły). Uczesałam włosy. Wyczyściłam polar z kocich kłaków. Kocyk do przykrycia nieletniej w wózku też. Buty wyciągnęłam z garderoby. A potem zaczęłam fotografować dynie. I bakłażana (z którym bym coś zrobiła, ale nie wiem, co). Bo za oknem nagle zrobiło się szaro. I lunęło. I tyle o spacerze.

Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek październik 13, 2009

Link bezpośredni - Kategoria: Fotografia+ - - 6 komentarzy - Skomentuj


Z pamiętnika młodej matki (4)

Po karmieniu o 5 rano kołysałam żuczka i śpiewałam, żeby usnął. Tak na miarę swoich możliwości. Rano pytam TŻ, czy doznał jakiegoś uszczerbku na uszach (mówiłam, śpiew nie jest moją mocną stroną). "Tak, ujęło mnie zwłaszcza cośtam, cośtam w miejscach, gdzie nie znałaś tekstu".

Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek październik 12, 2009

Link bezpośredni - Kategoria: Maja - - 0 komentarzy - Skomentuj


Z pamiętnika młodej matki (4)

Po karmieniu o 5 rano kołysałam żuczka i śpiewałam, żeby usnął. Tak na miarę swoich możliwości. Rano pytam TŻ, czy doznał jakiegoś uszczerbku na uszach (mówiłam, śpiew nie jest moją mocną stroną). "Tak, ujęło mnie zwłaszcza cośtam, cośtam w miejscach, gdzie nie znałaś tekstu".

Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek październik 12, 2009

Link bezpośredni - - 0 komentarzy - Skomentuj


Z pamiętnika młodej matki (4)

Po karmieniu o 5 rano kołysałam żuczka i śpiewałam, żeby usnął. Tak na miarę swoich możliwości. Rano pytam TŻ, czy doznał jakiegoś uszczerbku na uszach (mówiłam, śpiew nie jest moją mocną stroną). "Tak, ujęło mnie zwłaszcza cośtam, cośtam w miejscach, gdzie nie znałaś tekstu".

Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek październik 12, 2009

Link bezpośredni - Kategoria: Maja - - 0 komentarzy - Skomentuj


Damages

Niby wszystko ok - demoniczna Glenn Close i obrzydliwy Ted Danson, ale w sumie nuda, panie. To nie jest zły serial, ale mnie przeraźliwie nudzą seriale prawnicze. Świeże jest podejście narracyjne - 13-odcinkowy serial jest pokazywany z dwóch (a czasem i urywkowo z pomiędzy) stron - chronologicznego i finałowego. Ellen, młoda prawniczka, trafia do znanej agencji prawniczej, prowadzonej przez efektywną Patty Hewes, i zostaje zatrudniona do znanej sprawy. Jednocześnie we flashforwardach widać, że świetna okazja rozwoju kończy się średnio, bo Ellen ląduje w więzieniu oskarżona o morderstwo. Natomiast cała sprawa nie wciąga. Nie interesuje mnie, czy oskarżony i jego prawnicy wygrają sprawę, czy kancelaria Patty Hewes ugodę wygra. Ba, nie interesuje mnie, czy Ellen odkryje całą intrygę, leżącą pod procesem. Ellen dodatkowo co chwila budzi we mnie silne uczucie wyprostowania nogi i kopnięcia jej w odwłok, bo zachowuje się przerażająco bezwolnie i nielogicznie. Drugi sezon pewnie też obejrzę, ale bez specjalnego zacięcia.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela październik 11, 2009

Link bezpośredni - Kategorie: Oglądam, Seriale - - 3 komentarze - Skomentuj


Damages

Niby wszystko ok - demoniczna Glenn Close i obrzydliwy Ted Danson, ale w sumie nuda, panie. To nie jest zły serial, ale mnie przeraźliwie nudzą seriale prawnicze. Świeże jest podejście narracyjne - 13-odcinkowy serial jest pokazywany z dwóch (a czasem i urywkowo z pomiędzy) stron - chronologicznego i finałowego. Ellen, młoda prawniczka, trafia do znanej agencji prawniczej, prowadzonej przez efektywną Patty Hewes, i zostaje zatrudniona do znanej sprawy. Jednocześnie we flashforwardach widać, że świetna okazja rozwoju kończy się średnio, bo Ellen ląduje w więzieniu oskarżona o morderstwo. Natomiast cała sprawa nie wciąga. Nie interesuje mnie, czy oskarżony i jego prawnicy wygrają sprawę, czy kancelaria Patty Hewes ugodę wygra. Ba, nie interesuje mnie, czy Ellen odkryje całą intrygę, leżącą pod procesem. Ellen dodatkowo co chwila budzi we mnie silne uczucie wyprostowania nogi i kopnięcia jej w odwłok, bo zachowuje się przerażająco bezwolnie i nielogicznie. Drugi sezon pewnie też obejrzę, ale bez specjalnego zacięcia.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela październik 11, 2009

Link bezpośredni - - 0 komentarzy - Skomentuj


Damages

Niby wszystko ok - demoniczna Glenn Close i obrzydliwy Ted Danson, ale w sumie nuda, panie. To nie jest zły serial, ale mnie przeraźliwie nudzą seriale prawnicze. Świeże jest podejście narracyjne - 13-odcinkowy serial jest pokazywany z dwóch (a czasem i urywkowo z pomiędzy) stron - chronologicznego i finałowego. Ellen, młoda prawniczka, trafia do znanej agencji prawniczej, prowadzonej przez efektywną Patty Hewes, i zostaje zatrudniona do znanej sprawy. Jednocześnie we flashforwardach widać, że świetna okazja rozwoju kończy się średnio, bo Ellen ląduje w więzieniu oskarżona o morderstwo. Natomiast cała sprawa nie wciąga. Nie interesuje mnie, czy oskarżony i jego prawnicy wygrają sprawę, czy kancelaria Patty Hewes ugodę wygra. Ba, nie interesuje mnie, czy Ellen odkryje całą intrygę, leżącą pod procesem. Ellen dodatkowo co chwila budzi we mnie silne uczucie wyprostowania nogi i kopnięcia jej w odwłok, bo zachowuje się przerażająco bezwolnie i nielogicznie. Drugi sezon pewnie też obejrzę, ale bez specjalnego zacięcia.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela październik 11, 2009

Link bezpośredni - Kategorie: Oglądam, Seriale - - 3 komentarze - Skomentuj


Wczoraj nie zdążyłam

Bo miałam posiorbać, że nie zgadzam się na taką jesień:

... tylko zdecydowanie proszę do końca października o taką:

... a dziś, zgodnie z życzeniem chłodno, ale słonecznie. Dziękuję. Tak zostawić, tylko jeszcze temperaturę podkręcić.

Napisane przez Zuzanka w dniu piątek październik 9, 2009

Link bezpośredni - Kategorie: Fotografia+, Moje miasto - - 0 komentarzy - Skomentuj


Wczoraj nie zdążyłam

Bo miałam posiorbać, że nie zgadzam się na taką jesień:

... tylko zdecydowanie proszę do końca października o taką:

... a dziś, zgodnie z życzeniem chłodno, ale słonecznie. Dziękuję. Tak zostawić, tylko jeszcze temperaturę podkręcić.

Napisane przez Zuzanka w dniu piątek październik 9, 2009

Link bezpośredni - - 0 komentarzy - Skomentuj


Wczoraj nie zdążyłam

Bo miałam posiorbać, że nie zgadzam się na taką jesień:

... tylko zdecydowanie proszę do końca października o taką:

... a dziś, zgodnie z życzeniem chłodno, ale słonecznie. Dziękuję. Tak zostawić, tylko jeszcze temperaturę podkręcić.

Napisane przez Zuzanka w dniu piątek październik 9, 2009

Link bezpośredni - Kategorie: Fotografia+, Moje miasto - - 0 komentarzy - Skomentuj