Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Kategoria: moje-miasto

O światełkach AD 2025

Żeby nie było, że tylko wyjeżdżam oglądać dekoracje świąteczne za granicę, dziś przygarść zdjęć z Poznania: dekoracje restauracji, jarmark na Placu Wolności, ślizgawka i światełka na Starym Rynku i Placu Kolegiackim. Świątecznie odziany hydrant chyba z Rynku Łazarskiego. Był Ice Festival, ale akurat byłam w Berlinie, a potem wszystko się roztopiło.

W roli drobnego dodatku - detale chaotycznej, ale bardzo radosnej choinki. Na dole powiesiłam plastikowe bombki, bo Pani Pyza lubiła świąteczne drzewka i zwykle dokonywała zniszczeń tam, gdzie łapa sięgała.

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela luty 8, 2026

Link bezpośredni - Kategoria: Moje miasto - - 0 komentarzy - Skomentuj


O światełkach AD 2025

Żeby nie było, że tylko wyjeżdżam oglądać dekoracje świąteczne za granicę, dziś przygarść zdjęć z Poznania: dekoracje restauracji, jarmark na Placu Wolności, ślizgawka i światełka na Starym Rynku i Placu Kolegiackim. Świątecznie odziany hydrant chyba z Rynku Łazarskiego. Był Ice Festival, ale akurat byłam w Berlinie, a potem wszystko się roztopiło.

W roli drobnego dodatku - detale chaotycznej, ale bardzo radosnej choinki. Na dole powiesiłam plastikowe bombki, bo Pani Pyza lubiła świąteczne drzewka i zwykle dokonywała zniszczeń tam, gdzie łapa sięgała.

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela luty 8, 2026

Link bezpośredni - Kategoria: Moje miasto - - 0 komentarzy - Skomentuj


O Dębcu (2024)

Chodzenie ciągle tymi samymi ścieżkami mnie uspokaja, a nie nudzę się, bo za każdym razem jest inaczej. Słońce, chmury, roślinność, sąsiedzkie koty, ciągle przemalowywany parkan na Malinowej (już jest nowy, ale to w kolejnym odcinku), mgła i kolor. To mój roczny raport z ubiegłego roku na dzielni, dużo kilometrów w nogach i dużo myśli w głowie.

GALERIA ZDJĘĆ oraz archiwalia: 2023, 2022 i 2021.

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota grudzień 6, 2025

Link bezpośredni - Kategoria: Moje miasto - - 0 komentarzy - Skomentuj


O Dębcu (2024)

Chodzenie ciągle tymi samymi ścieżkami mnie uspokaja, a nie nudzę się, bo za każdym razem jest inaczej. Słońce, chmury, roślinność, sąsiedzkie koty, ciągle przemalowywany parkan na Malinowej (już jest nowy, ale to w kolejnym odcinku), mgła i kolor. To mój roczny raport z ubiegłego roku na dzielni, dużo kilometrów w nogach i dużo myśli w głowie.

GALERIA ZDJĘĆ oraz archiwalia: 2023, 2022 i 2021.

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota grudzień 6, 2025

Link bezpośredni - Kategoria: Moje miasto - - 0 komentarzy - Skomentuj


Igerspoznan Photowalk - Betonhaus i Perfumiarnia

[18.10.2025]

Jeszcze jakiś czas temu w parku Wilsona straszyły zaniedbane budynki, dawniej należące do AWF-u. Minęło 50 strzałów znikąd, zamiast opuszczonych szarych betonowych klocków wynurzył się w pełnej, przedwojennej krasie, Betonhaus - dawny pawilon wystawowy Wschodnioniemieckiej Wystawy Przemysłu, Rzemiosła i Rolnictwa z 1911. W środku mieści się bistro Petit Paris, o którym niedawno wspominałam, pub Medusa, pomieszczenia konferencyjno-eventowe, spa, luksusowa siłownia, kwiaciarnia i inne. Przez eklektyczny łącznik można przejść do butikowego kompleksu mieszkaniowego, zwanego Perfumiarnią i zabudowań dawnego browaru; miejsca te dostępne są też od ulicy Śniadeckich. Miałam mieszane uczucia co do wpuszczenia w tkankę parku luksusowego osiedla, ale na plus - nie jest grodzone oraz naprawdę zgrabnie wpisuje się w okolicę, nie blokując niczego odwiedzającym park. Spacer fotograficzny zorganizowała moja ulubiona grupa Igerspoznan_.

GALERIA ZDJĘĆ oraz zdjęcia innych uczestników spaceru na Instagramie.

Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek listopad 17, 2025

Link bezpośredni - Kategoria: Moje miasto - - 1 komentarz - Skomentuj


Igerspoznan Photowalk - Betonhaus i Perfumiarnia

[18.10.2025]

Jeszcze jakiś czas temu w parku Wilsona straszyły zaniedbane budynki, dawniej należące do AWF-u. Minęło 50 strzałów znikąd, zamiast opuszczonych szarych betonowych klocków wynurzył się w pełnej, przedwojennej krasie, Betonhaus - dawny pawilon wystawowy Wschodnioniemieckiej Wystawy Przemysłu, Rzemiosła i Rolnictwa z 1911. W środku mieści się bistro Petit Paris, o którym niedawno wspominałam, pub Medusa, pomieszczenia konferencyjno-eventowe, spa, luksusowa siłownia, kwiaciarnia i inne. Przez eklektyczny łącznik można przejść do butikowego kompleksu mieszkaniowego, zwanego Perfumiarnią i zabudowań dawnego browaru; miejsca te dostępne są też od ulicy Śniadeckich. Miałam mieszane uczucia co do wpuszczenia w tkankę parku luksusowego osiedla, ale na plus - nie jest grodzone oraz naprawdę zgrabnie wpisuje się w okolicę, nie blokując niczego odwiedzającym park. Spacer fotograficzny zorganizowała moja ulubiona grupa Igerspoznan_.

GALERIA ZDJĘĆ oraz zdjęcia innych uczestników spaceru na Instagramie.

Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek listopad 17, 2025

Link bezpośredni - Kategoria: Moje miasto - - 1 komentarz - Skomentuj


Tu jadłam!

Ustaliłam sobie pewien rytm - w poniedziałek do biura i do restauracji, a młodzieży nawynos. We wtorek, czwartek i sobotę gotuję w domu, ale w sobotę rano śniadanie. W środę i piątek co się nawinie, ale zwykle też z dostawą do domu. Mam zestaw pewniaków, o których już pisałam (kolejność dowolna): Yetztu, Brzask, Południe, Taj India, Niezły Meksyk, Mykonos, Ratajska, Bankcook, Why Tai, Do Środka, Tapasta, Pyra Bar… A poniżej lista nowych miejsc, które odwiedziłam w tym roku, wszystko za swoje, niesponsorowane, ale oczywiście chętnie będę reklamować za posiłek!

  • Niebiańska - Tarasy Cytadeli, świetne miejsce na kawku i ciastko po spacerze.
  • Start - Różana/Spadzista, kuchnia autorska, niestety rozczarowanie - drogo, bardzo długo się czeka na jedzenie przy prawie pustym lokalu, a dodatkowo bez efektu wow
  • Kaprys na Smak - Taczaka 22, krótkie menu, pyszne i mam poczucie zaopiekowania
  • Kawiarnia Kociak - Święty Marcin 28, zabytek PRL-u, galaretka z bitą śmietaną jak za dawnych lat
  • Sisi - Szamarzewskiego 1, miejsce z potencjałem, niestety nie radzą sobie z ruchem - niepełne zamówienie, a robiony na chybcika Croque Madame był z jednej strony przypalony, z drugiej zimny, rozczarowanie
  • Rex - rynek Łazarski 4, bardzo przyjemne śniadania i ciasta, krótkie menu
  • Coś Breakfast & Prosecco - Żydowska 33, cudowne, jedno z niewielu miejsc, gdzie zjadłam jajka po turecku
  • Bistro Charlotte - ul. Krysiewicza 3a/27, przyznam, że przylepiłam łatkę hipsteriady, ale jest pysznie i niedrogo, wbijam po poranną kanapkę z kozim serem, kiedy pracuję z biura
  • Betonhaus - Śniadeckich 12B, tak, byłam obrażona na Petit Paris w Starym Browarze, bo obsługa przekiepska, ale absolutnie się przeprosiłam w lokalu w parku Wilsona, nie dość, że otoczenie, to jeszcze świetne śniadania i pieczywo
  • TARG - Dolna Wilda 87, wprawdzie nie restauracja, ale co sobota targ rzemieślniczy - sery, oliwki, wędliny, pieczywo, warzywa od rolnika
Coś Coś Coś Niebiańska / Brzask Do Środka / Niebiańska Yetztu Yetztu / Południe Kaprys na Smak Kaprys na Smak / Kociak Sisi Sisi Bistro Charlotte Bistro Charlotte Bistro Charlotte Petit Paris - Betonhaus Rex Rex Start

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela październik 26, 2025

Link bezpośredni - Kategoria: Moje miasto - - 5 komentarzy - Skomentuj


Tu jadłam!

Ustaliłam sobie pewien rytm - w poniedziałek do biura i do restauracji, a młodzieży nawynos. We wtorek, czwartek i sobotę gotuję w domu, ale w sobotę rano śniadanie. W środę i piątek co się nawinie, ale zwykle też z dostawą do domu. Mam zestaw pewniaków, o których już pisałam (kolejność dowolna): Yetztu, Brzask, Południe, Taj India, Niezły Meksyk, Mykonos, Ratajska, Bankcook, Why Tai, Do Środka, Tapasta, Pyra Bar… A poniżej lista nowych miejsc, które odwiedziłam w tym roku, wszystko za swoje, niesponsorowane, ale oczywiście chętnie będę reklamować za posiłek!

  • Niebiańska - Tarasy Cytadeli, świetne miejsce na kawku i ciastko po spacerze.
  • Start - Różana/Spadzista, kuchnia autorska, niestety rozczarowanie - drogo, bardzo długo się czeka na jedzenie przy prawie pustym lokalu, a dodatkowo bez efektu wow
  • Kaprys na Smak - Taczaka 22, krótkie menu, pyszne i mam poczucie zaopiekowania
  • Kawiarnia Kociak - Święty Marcin 28, zabytek PRL-u, galaretka z bitą śmietaną jak za dawnych lat
  • Sisi - Szamarzewskiego 1, miejsce z potencjałem, niestety nie radzą sobie z ruchem - niepełne zamówienie, a robiony na chybcika Croque Madame był z jednej strony przypalony, z drugiej zimny, rozczarowanie
  • Rex - rynek Łazarski 4, bardzo przyjemne śniadania i ciasta, krótkie menu
  • Coś Breakfast & Prosecco - Żydowska 33, cudowne, jedno z niewielu miejsc, gdzie zjadłam jajka po turecku
  • Bistro Charlotte - ul. Krysiewicza 3a/27, przyznam, że przylepiłam łatkę hipsteriady, ale jest pysznie i niedrogo, wbijam po poranną kanapkę z kozim serem, kiedy pracuję z biura
  • Betonhaus - Śniadeckich 12B, tak, byłam obrażona na Petit Paris w Starym Browarze, bo obsługa przekiepska, ale absolutnie się przeprosiłam w lokalu w parku Wilsona, nie dość, że otoczenie, to jeszcze świetne śniadania i pieczywo
  • TARG - Dolna Wilda 87, wprawdzie nie restauracja, ale co sobota targ rzemieślniczy - sery, oliwki, wędliny, pieczywo, warzywa od rolnika
Coś Coś Coś Niebiańska / Brzask Do Środka / Niebiańska Yetztu Yetztu / Południe Kaprys na Smak Kaprys na Smak / Kociak Sisi Sisi Bistro Charlotte Bistro Charlotte Bistro Charlotte Petit Paris - Betonhaus Rex Rex Start

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela październik 26, 2025

Link bezpośredni - Kategoria: Moje miasto - - 5 komentarzy - Skomentuj


Na Wildzie mieszka szatan

[11.05.2025]

Po raz kolejny wybrałam się na spacer zorganizowany przez zdolnych dżentelmenów z @igerspoznan_ i po raz kolejny przespacerowałam się po Wildzie. Od szkoły przy Różanej przez Nowy Rynek, z przystankiem przy nowym muralu, przez rynek Wildecki i szpital Degi aż do Łęgów; spuśćmy zasłonę milczenia, że wyporność skończyła mi się przy rynku i nie dotrwałam do końca. Jak zawsze - warto, świetne towarzystwo, dużo inspiracji, podziwiam różnorodność spojrzeń i jeśli tylko pasuje mi termin, pcham się na następne spotkanie. Jeśli się wahacie - warto.

GALERIA ZDJĘĆ i zdjęcia innych uczestników spaceru z #instameet_fyrtelwilda.

Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek lipiec 1, 2025

Link bezpośredni - Kategoria: Moje miasto - - 0 komentarzy - Skomentuj


Na Wildzie mieszka szatan

[11.05.2025]

Po raz kolejny wybrałam się na spacer zorganizowany przez zdolnych dżentelmenów z @igerspoznan_ i po raz kolejny przespacerowałam się po Wildzie. Od szkoły przy Różanej przez Nowy Rynek, z przystankiem przy nowym muralu, przez rynek Wildecki i szpital Degi aż do Łęgów; spuśćmy zasłonę milczenia, że wyporność skończyła mi się przy rynku i nie dotrwałam do końca. Jak zawsze - warto, świetne towarzystwo, dużo inspiracji, podziwiam różnorodność spojrzeń i jeśli tylko pasuje mi termin, pcham się na następne spotkanie. Jeśli się wahacie - warto.

GALERIA ZDJĘĆ i zdjęcia innych uczestników spaceru z #instameet_fyrtelwilda.

Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek lipiec 1, 2025

Link bezpośredni - Kategoria: Moje miasto - - 0 komentarzy - Skomentuj