Kategoria:
moje-prawo-jazdy
Na dziewiątych poza wyjaśnieniem konieczności zmiany oleju w silniku frytkami ("jak panie smażą, to za trzecim smażeniem jest jeszcze dobry, a za 30. już nie") nic ciekawego.
Dzisiaj test wewnętrzny z teorii. 0 błędów. I od przyszłego tygodnia jazdy. I tak, o.
Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek czerwiec 10, 2010
Link bezpośredni -
Kategoria:
Moje prawo jazdy -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Na dziewiątych poza wyjaśnieniem konieczności zmiany oleju w silniku frytkami ("jak panie smażą, to za trzecim smażeniem jest jeszcze dobry, a za 30. już nie") nic ciekawego.
Dzisiaj test wewnętrzny z teorii. 0 błędów. I od przyszłego tygodnia jazdy. I tak, o.
Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek czerwiec 10, 2010
Link bezpośredni -
Kategoria:
Moje prawo jazdy -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Na siódmych było do bólu merytorycznie, poza tym nie w głowie mi były pośmiechujki, bo się martwiłam o kota. Za to wczoraj dowiedziałam się, jak można sobie zasymulować w domu kierownicę i nauczyć się robienia szerokich obrotów metodą 12 - 4 (lewa na dwunastą i w dół, jak dojeżdża do czwartej, to prawa na dwunastą i tak dalej). Do nauki konieczna jest osoba do trzymania i duża pokrywka do garnka, w której da się dość opornie obracać gałką na wierzchu. Trzymacz trzyma gałkę, kobieta kręci kierown^Wpokrywką. Wyjątkowo się nie nabijam.
Napisane przez Zuzanka w dniu piątek czerwiec 4, 2010
Link bezpośredni -
Kategoria:
Moje prawo jazdy -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Na siódmych było do bólu merytorycznie, poza tym nie w głowie mi były pośmiechujki, bo się martwiłam o kota. Za to wczoraj dowiedziałam się, jak można sobie zasymulować w domu kierownicę i nauczyć się robienia szerokich obrotów metodą 12 - 4 (lewa na dwunastą i w dół, jak dojeżdża do czwartej, to prawa na dwunastą i tak dalej). Do nauki konieczna jest osoba do trzymania i duża pokrywka do garnka, w której da się dość opornie obracać gałką na wierzchu. Trzymacz trzyma gałkę, kobieta kręci kierown^Wpokrywką. Wyjątkowo się nie nabijam.
Napisane przez Zuzanka w dniu piątek czerwiec 4, 2010
Link bezpośredni -
Kategoria:
Moje prawo jazdy -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Prowadząca a propos wczorajszych wykładów o szkodliwości alkoholu uczuliła żony, że mężów trzeba pilnować. I nawet kosztem awantury nie wsiadać z nimi do samochodu, nawet jak mówią, że są trzeźwi, a pili. Stwierdziła, że jest pewna grupa postępowych panów, którzy - jak pisała Iskanna - sami przyprowadzają żony, żeby odwoziły ich po imprezie. I - również jak u Iss - należy pijanego męża sadzać po przekątnej, bo wtedy najmniej widzi i najmniej marudzi. A najlepiej kazać mu iść spać.
Kolejną różnicą między płciami jest to, że mężczyźni zliczają punkty za wykroczenia, a panie - pieniądze. Bo mandat oznacza, że nie będzie na nową sukienkę, torebkę czy buty.
Kobiety muszą się nauczyć sprawnie zawracać, bo to one pamiętają o niewyłączonym żelazku.
I nie warto próbować wyprzedzać czarnych beemek. Przyspieszą złośliwie, zajadą drogę, pokażą gest ręką i takie tam. Bo kobiet nie szanują. I tym optymistycznym - do następnego.
PS Czy poryczałam się na filmiku o wypadku, w którym ginie dziecko? Ależ.
Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek maj 27, 2010
Link bezpośredni -
Kategoria:
Moje prawo jazdy -
- 6 komentarzy
- Skomentuj
Prowadząca a propos wczorajszych wykładów o szkodliwości alkoholu uczuliła żony, że mężów trzeba pilnować. I nawet kosztem awantury nie wsiadać z nimi do samochodu, nawet jak mówią, że są trzeźwi, a pili. Stwierdziła, że jest pewna grupa postępowych panów, którzy - jak pisała Iskanna - sami przyprowadzają żony, żeby odwoziły ich po imprezie. I - również jak u Iss - należy pijanego męża sadzać po przekątnej, bo wtedy najmniej widzi i najmniej marudzi. A najlepiej kazać mu iść spać.
Kolejną różnicą między płciami jest to, że mężczyźni zliczają punkty za wykroczenia, a panie - pieniądze. Bo mandat oznacza, że nie będzie na nową sukienkę, torebkę czy buty.
Kobiety muszą się nauczyć sprawnie zawracać, bo to one pamiętają o niewyłączonym żelazku.
I nie warto próbować wyprzedzać czarnych beemek. Przyspieszą złośliwie, zajadą drogę, pokażą gest ręką i takie tam. Bo kobiet nie szanują. I tym optymistycznym - do następnego.
PS Czy poryczałam się na filmiku o wypadku, w którym ginie dziecko? Ależ.
Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek maj 27, 2010
Link bezpośredni -
Kategoria:
Moje prawo jazdy -
- 6 komentarzy
- Skomentuj
Że wódka, wino i co ino przytępiają zdolności. Wiadomo. Pani bardzo sympatyczna, ale opowiadała o tym wszystkim w tonie objawienia. Że jak się wypije wineczka wieczorem, to rano można mieć promile. Że jak się użyje narkotyków, nawet miękkich, to są testy, co wykażą. Że są leki, po których. Plus przykłady z życia. I że ci ludzie, co to ich zgarniają za jazdę pod wpływem, to oni głównie z niewiedzy. I głównie panowie. Takie tam.
Rozbawiły mnie dwie rzeczy. Dziewczę, które - mam wrażenie, że na użytek domowej kłótni - pytało o to, czy to prawda, że jak jej mąż mówi, że może prowadzić po kieliszku wina, to ma rację, czy nie ma? I pani psycholog, wspominająca o kierowcach z syndromem Mad Maksa, stwierdziła, że tak w ogóle to nie wie, skąd dokładnie ta nazwa, ale był taki film z Melem Gibsonem. Ciężki jest żywot człowieka renesansu, który musi objaśniać na kursie pokrótce fabułę klasyki.
Napisane przez Zuzanka w dniu środa maj 26, 2010
Link bezpośredni -
Kategoria:
Moje prawo jazdy -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Że wódka, wino i co ino przytępiają zdolności. Wiadomo. Pani bardzo sympatyczna, ale opowiadała o tym wszystkim w tonie objawienia. Że jak się wypije wineczka wieczorem, to rano można mieć promile. Że jak się użyje narkotyków, nawet miękkich, to są testy, co wykażą. Że są leki, po których. Plus przykłady z życia. I że ci ludzie, co to ich zgarniają za jazdę pod wpływem, to oni głównie z niewiedzy. I głównie panowie. Takie tam.
Rozbawiły mnie dwie rzeczy. Dziewczę, które - mam wrażenie, że na użytek domowej kłótni - pytało o to, czy to prawda, że jak jej mąż mówi, że może prowadzić po kieliszku wina, to ma rację, czy nie ma? I pani psycholog, wspominająca o kierowcach z syndromem Mad Maksa, stwierdziła, że tak w ogóle to nie wie, skąd dokładnie ta nazwa, ale był taki film z Melem Gibsonem. Ciężki jest żywot człowieka renesansu, który musi objaśniać na kursie pokrótce fabułę klasyki.
Napisane przez Zuzanka w dniu środa maj 26, 2010
Link bezpośredni -
Kategoria:
Moje prawo jazdy -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Nudno, bo bardzo merytorycznie.
Zirytowały mnie skądinąd współuczestniczące panie. Zajęcia długie, 4 godziny lekcyjne. Ratowniczka sugeruje, żeby było sprawnie i szybko, to szybciej skończymy. Jasne, jasne. Po minucie ogólnego patrzenia w stopy zgłosiłam się do roli ofiary, bo ile można czekać, aż panie przezwyciężą nieśmiałość. Nic nie tracę, jedynie mnie sponiewierają trochę na wykładzinie. To samo przy ćwiczeniu reanimacji na manekinie. Kto teraz? Przedłużająca się cisza i łapanka w wykonaniu ratowniczki. Kto jeszcze nie? Cisza, spojrzenia w sufit. Pytania z testów. Ratowniczka czyta pytanie - cisza, wszystkie panie ślepią w testy. Skończyło się jak zawsze, czyli ratowniczka czytała pytania, a ja odpowiadałam, a panie potakiwały. Nie-na-wi-dzę. Skąd się ten bezwład i "o rany, tylko nie mnie, a sama się nie zgłoszę".
PS Konkurs bez nagród. Która z uczestniczek kursu na pytanie "Czemu nie należy wyciągać z rany ciała obcego, na przykład noża, odpowiedziała: Żeby nie zostawiać odcisków palców"?
Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek maj 25, 2010
Link bezpośredni -
Kategoria:
Moje prawo jazdy -
- 2 komentarze
- Skomentuj
Nudno, bo bardzo merytorycznie.
Zirytowały mnie skądinąd współuczestniczące panie. Zajęcia długie, 4 godziny lekcyjne. Ratowniczka sugeruje, żeby było sprawnie i szybko, to szybciej skończymy. Jasne, jasne. Po minucie ogólnego patrzenia w stopy zgłosiłam się do roli ofiary, bo ile można czekać, aż panie przezwyciężą nieśmiałość. Nic nie tracę, jedynie mnie sponiewierają trochę na wykładzinie. To samo przy ćwiczeniu reanimacji na manekinie. Kto teraz? Przedłużająca się cisza i łapanka w wykonaniu ratowniczki. Kto jeszcze nie? Cisza, spojrzenia w sufit. Pytania z testów. Ratowniczka czyta pytanie - cisza, wszystkie panie ślepią w testy. Skończyło się jak zawsze, czyli ratowniczka czytała pytania, a ja odpowiadałam, a panie potakiwały. Nie-na-wi-dzę. Skąd się ten bezwład i "o rany, tylko nie mnie, a sama się nie zgłoszę".
PS Konkurs bez nagród. Która z uczestniczek kursu na pytanie "Czemu nie należy wyciągać z rany ciała obcego, na przykład noża, odpowiedziała: Żeby nie zostawiać odcisków palców"?
Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek maj 25, 2010
Link bezpośredni -
Kategoria:
Moje prawo jazdy -
- 2 komentarze
- Skomentuj