Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Kategoria: rozne

Prezenty

Łatwo kupować ludziom, którzy się czymkolwiek interesują. Nie ma nic bardziej stresującego niż myślenie nad prezentami i odrzucanie 99% pomyslów bo: już mają, nie potrzebują, nie używają, nie interesuje ich... Świąteczny, kurde, nastrój.

Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek grudzień 5, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: Różne - - 9 komentarzy - Skomentuj


Prezenty

Łatwo kupować ludziom, którzy się czymkolwiek interesują. Nie ma nic bardziej stresującego niż myślenie nad prezentami i odrzucanie 99% pomyslów bo: już mają, nie potrzebują, nie używają, nie interesuje ich... Świąteczny, kurde, nastrój.

Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek grudzień 5, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: Różne - - 9 komentarzy - Skomentuj


Small world

No ja nie mogę :-> Żeby poznawać kogoś z pracy przez bloga? Ja rozumiem, społeczeństwo informatyczne. Ale nie prościej byłoby na kawie w biurowej kuchni?

Napisane przez Zuzanka w dniu piątek grudzień 1, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: Różne - - 1 komentarz - Skomentuj


Small world

No ja nie mogę :-> Żeby poznawać kogoś z pracy przez bloga? Ja rozumiem, społeczeństwo informatyczne. Ale nie prościej byłoby na kawie w biurowej kuchni?

Napisane przez Zuzanka w dniu piątek grudzień 1, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: Różne - - 1 komentarz - Skomentuj


Tajemnica Poczty na Grochowskiej

Spora poczta, dużo okienek. Między okienkami 1-5 wisi tablica treści: "Do okienek 1-5 obowiązuje jedna kolejka". Między okienkami 6-7 wisi analogiczna tablica treści "Do okienek 6 i 7 obowiązuje jedna kolejka". Do okienek 1-5 nie było kolejki. Do okienek 6-7 była na ładne kilka osób. Każde z okienek 1-7 było opisane identycznie: Odbieranie i nadawanie paczek Wpłaty i wypłaty Przelewy Fax. I w każdym można było zrobić to samo. Podeszłam bez kolejki do okienka 4, odebrałam przesyłkę[1] i poszłam dalej nie rozumiejąc.

[1] No, odebrałam. Najpierw musiałam uspokoić panią, że ich nie pozwę, bo paczka była przez pocztę przepakowana z powodu że była źle zapakowana i się podarła. W środku były leżaczki dla kotów. Niepolecam. Nieporozumienie. Nietakt. Ładny leżaczek ze zdjęcia okazał się być prętem stalowym fi ileś, wygiętym w U z zaczepami, na którym była nasunięta nie obrębiona pochewka z czegoś futropodobnego. O co zakład, że wystawienie panu komentarza neutralnego zaoowocuje negatywem dla mnie?

Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek listopad 21, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: Różne - - 6 komentarzy - Skomentuj


Tajemnica Poczty na Grochowskiej

Spora poczta, dużo okienek. Między okienkami 1-5 wisi tablica treści: "Do okienek 1-5 obowiązuje jedna kolejka". Między okienkami 6-7 wisi analogiczna tablica treści "Do okienek 6 i 7 obowiązuje jedna kolejka". Do okienek 1-5 nie było kolejki. Do okienek 6-7 była na ładne kilka osób. Każde z okienek 1-7 było opisane identycznie: Odbieranie i nadawanie paczek Wpłaty i wypłaty Przelewy Fax. I w każdym można było zrobić to samo. Podeszłam bez kolejki do okienka 4, odebrałam przesyłkę[1] i poszłam dalej nie rozumiejąc.

[1] No, odebrałam. Najpierw musiałam uspokoić panią, że ich nie pozwę, bo paczka była przez pocztę przepakowana z powodu że była źle zapakowana i się podarła. W środku były leżaczki dla kotów. Niepolecam. Nieporozumienie. Nietakt. Ładny leżaczek ze zdjęcia okazał się być prętem stalowym fi ileś, wygiętym w U z zaczepami, na którym była nasunięta nie obrębiona pochewka z czegoś futropodobnego. O co zakład, że wystawienie panu komentarza neutralnego zaoowocuje negatywem dla mnie?

Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek listopad 21, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: Różne - - 6 komentarzy - Skomentuj


Niech będzie, że politycznie, bo taka moda

Uważam, że to, co się dzieje z Kononowiczem, to żenada. Może i za nim stoją cwaniacy i to warto wykpić, ale śmianie się z faceta opóźnionego w rozwoju i nie posiadającego poczucia obciachu to jak kopanie szczeniaka. Żadna zasługa, a wstyd duży. Zwłaszcza jeśli śmieją się ludzie, których miałam za inteligentnych (tak, mam na myśli twórców "Szkła kontaktowego". Niesmaczne. Dziękuję za wypowiedź.

Napisane przez Zuzanka w dniu środa listopad 15, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: Różne - - 0 komentarzy - Skomentuj


Niech będzie, że politycznie, bo taka moda

Uważam, że to, co się dzieje z Kononowiczem, to żenada. Może i za nim stoją cwaniacy i to warto wykpić, ale śmianie się z faceta opóźnionego w rozwoju i nie posiadającego poczucia obciachu to jak kopanie szczeniaka. Żadna zasługa, a wstyd duży. Zwłaszcza jeśli śmieją się ludzie, których miałam za inteligentnych (tak, mam na myśli twórców "Szkła kontaktowego". Niesmaczne. Dziękuję za wypowiedź.

Napisane przez Zuzanka w dniu środa listopad 15, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: Różne - - 0 komentarzy - Skomentuj


Cats are a bundle of love wrapped in fur

Ludzie, wojna będzie! Kładą chodnik z Podolanów do wsi. Przed wojną też kładli. Mieszkamy tutaj od 2001 roku. W 2003 posadzili latarnie wzdłuż drogi (mierząc odległości chyba centymetrem, bo jedna latarnia wypadła im jak raz na środku piaszczystej drogi wyjazdowej z osiedla, dołek już wykopali i chyba już przy samym montażu latarni ktoś zajarzył, że to może nie najszczęśliwsza lokalizacja). W 2006 pojawi się chodnik (do tej pory nie szło przejść suchą nogą przy deszczu, a latem nie zakurzyć się po kolana). Ciekawe, kiedy uda się przeciągnąć o 1 przystanek (jakieś 600-800 metrów) autobus miejski... Stawiam na 2012.

Kot czarno-biały został po części odszwiony, w piątek część druga. Trzymajcie kciuki, żeby się nie spruł, bo już nie ma na kocie skóry, żeby go zszyć...

Kot czarny w łazience uznał, że opakowane w folię gąbki do czyszczenia są łakomym kąskiem, zaczął obgryzać folię, po czym chyba trafił na coś, co mu nie smakowało, bo odsunął pychol z wyrazem ostatecznego zdegustowania i odsłoniętymi kłami. Wygląda mniej więcej jak ja - pękł mi kącik ust i wyglądam, jak permanentnie spływała mi strużka krwi.

Napisane przez Zuzanka w dniu środa listopad 8, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: Różne - - 0 komentarzy - Skomentuj


Cats are a bundle of love wrapped in fur

Ludzie, wojna będzie! Kładą chodnik z Podolanów do wsi. Przed wojną też kładli. Mieszkamy tutaj od 2001 roku. W 2003 posadzili latarnie wzdłuż drogi (mierząc odległości chyba centymetrem, bo jedna latarnia wypadła im jak raz na środku piaszczystej drogi wyjazdowej z osiedla, dołek już wykopali i chyba już przy samym montażu latarni ktoś zajarzył, że to może nie najszczęśliwsza lokalizacja). W 2006 pojawi się chodnik (do tej pory nie szło przejść suchą nogą przy deszczu, a latem nie zakurzyć się po kolana). Ciekawe, kiedy uda się przeciągnąć o 1 przystanek (jakieś 600-800 metrów) autobus miejski... Stawiam na 2012.

Kot czarno-biały został po części odszwiony, w piątek część druga. Trzymajcie kciuki, żeby się nie spruł, bo już nie ma na kocie skóry, żeby go zszyć...

Kot czarny w łazience uznał, że opakowane w folię gąbki do czyszczenia są łakomym kąskiem, zaczął obgryzać folię, po czym chyba trafił na coś, co mu nie smakowało, bo odsunął pychol z wyrazem ostatecznego zdegustowania i odsłoniętymi kłami. Wygląda mniej więcej jak ja - pękł mi kącik ust i wyglądam, jak permanentnie spływała mi strużka krwi.

Napisane przez Zuzanka w dniu środa listopad 8, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: Różne - - 0 komentarzy - Skomentuj