Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Kategoria: rozne





Brzęczący ryj

Poranek, we have a situation here. Jeden kot wydaje głuche pomruki i ma ściśle zamkniętą paszczę. Drugi siedzi obok i popiskuje żałośnie. Z paszczy pierwszego dobywa się brzęczenie. Po pierwszej fali paniki (pszczoła albo szerszeń, pewnie już udziabał i nie może biedne zwierzę dzioba otworzyć) na siłę otworzyłam koci ryj i zabrałam kotu wielką, brzęczącą muchę. Żywą (no, już nie, bo much żywych w domu nienawidzę). Ku wielkiemu żalowi obu futer.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela czerwiec 25, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: Różne - - 2 komentarze - Skomentuj


Brzęczący ryj

Poranek, we have a situation here. Jeden kot wydaje głuche pomruki i ma ściśle zamkniętą paszczę. Drugi siedzi obok i popiskuje żałośnie. Z paszczy pierwszego dobywa się brzęczenie. Po pierwszej fali paniki (pszczoła albo szerszeń, pewnie już udziabał i nie może biedne zwierzę dzioba otworzyć) na siłę otworzyłam koci ryj i zabrałam kotu wielką, brzęczącą muchę. Żywą (no, już nie, bo much żywych w domu nienawidzę). Ku wielkiemu żalowi obu futer.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela czerwiec 25, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: Różne - - 2 komentarze - Skomentuj


Żelki (kochamy reklamy)

Mają mało kalorii, są smaczne i tak mięciutkie, że można je włożyć między palce u nóg, żeby polakierować pazurki. Potem oczywiście można je zjeść. Czy odchudzające się kobiety są aż tak głupie?

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota czerwiec 17, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: Różne - - 3 komentarze - Skomentuj


Żelki (kochamy reklamy)

Mają mało kalorii, są smaczne i tak mięciutkie, że można je włożyć między palce u nóg, żeby polakierować pazurki. Potem oczywiście można je zjeść. Czy odchudzające się kobiety są aż tak głupie?

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota czerwiec 17, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: Różne - - 3 komentarze - Skomentuj


Desperate Housewife

Niestety, nie mam w domu Bree, która doprowadzi każdy kącik do połysku, zetrze kurz, uprasuje skarpetki i ułoży w szafie kolorami. A sprzątać nie lubię. Potrzeba matką wynalazków, dzisiaj wymyśliłam, jak umyć usyfioną kuchenkę gazową małym kosztem (siła najemna odpada chwilowo, dalej szukam). Wystarczy polać odrobiną wrzątku i zebrać rozpuszczony tłuszcz i syf ręcznikiem. Po kilku minutach kuchenka nadaje się do przetarcia gąbką z płynem do mycia naczyń i zaczyna być biała.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela czerwiec 11, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: Różne - - 0 komentarzy - Skomentuj


Desperate Housewife

Niestety, nie mam w domu Bree, która doprowadzi każdy kącik do połysku, zetrze kurz, uprasuje skarpetki i ułoży w szafie kolorami. A sprzątać nie lubię. Potrzeba matką wynalazków, dzisiaj wymyśliłam, jak umyć usyfioną kuchenkę gazową małym kosztem (siła najemna odpada chwilowo, dalej szukam). Wystarczy polać odrobiną wrzątku i zebrać rozpuszczony tłuszcz i syf ręcznikiem. Po kilku minutach kuchenka nadaje się do przetarcia gąbką z płynem do mycia naczyń i zaczyna być biała.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela czerwiec 11, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: Różne - - 0 komentarzy - Skomentuj