Trochę czekam
Czekam, aż wróci ten moment, że będę umiała przetworzyć to, co widzę, w tekst. Chcę się czytać. A nie mam.
Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu
Czekam, aż wróci ten moment, że będę umiała przetworzyć to, co widzę, w tekst. Chcę się czytać. A nie mam.
Czekam, aż wróci ten moment, że będę umiała przetworzyć to, co widzę, w tekst. Chcę się czytać. A nie mam.
Droga Kasiu, jakim cudem żywi ludzie mają problemy z umieszczaniem komentarzy, a spam-boty jakoś sobie z tym dają radę?
Droga Kasiu, jakim cudem żywi ludzie mają problemy z umieszczaniem komentarzy, a spam-boty jakoś sobie z tym dają radę?
... ale chyba w połowie dnia zacznę kolejny etat peregrynacji przez fabryczne budynki i już na stałe (do następnej przeprowadzki) będę używać klawiatury na Jeżycach. Nowe biurko, mówili. Nowi ludzie, mówili. Nowe wyzwania, mówili. Szukanie miejsca parkingowego na razie okazało się questem bez sukcesu. Ale za to widoki będę miała przepiękne - z jednej strony Most Teatralny, z drugiej - od września przedszkole mojej córki.
Chyba nie ogarniam, że to jest duża zmiana.
... ale chyba w połowie dnia zacznę kolejny etat peregrynacji przez fabryczne budynki i już na stałe (do następnej przeprowadzki) będę używać klawiatury na Jeżycach. Nowe biurko, mówili. Nowi ludzie, mówili. Nowe wyzwania, mówili. Szukanie miejsca parkingowego na razie okazało się questem bez sukcesu. Ale za to widoki będę miała przepiękne - z jednej strony Most Teatralny, z drugiej - od września przedszkole mojej córki.
Chyba nie ogarniam, że to jest duża zmiana.
Wchodzenie i schodzenie klatką schodową to rytuały.
Wchodząc trzeba obejść wszystkie wycieraczki i pokazać na półpiętrze, gdzie na ścianie jest ubrudzone bądź wskazać, gdzie jest na parterze na drzwiach ptaszek (stylizowany orzeł na znaczku agencji ochrony). Schodząc można ominąć wycieraczki, ale nie ubrudzoną ścianę. Schodzimy dziś w celu spaceru, Maja zaaferowana frytkami, które ma dostać, zbiega radośnie, po czym staje w połowie schodów i zeznaje: "Ziapomniałam!" i wraca o poziom wyżej. "Psiecież nie opowiedziałam o ubjudzionej ścianie!".
Wchodzenie i schodzenie klatką schodową to rytuały.
Wchodząc trzeba obejść wszystkie wycieraczki i pokazać na półpiętrze, gdzie na ścianie jest ubrudzone bądź wskazać, gdzie jest na parterze na drzwiach ptaszek (stylizowany orzeł na znaczku agencji ochrony). Schodząc można ominąć wycieraczki, ale nie ubrudzoną ścianę. Schodzimy dziś w celu spaceru, Maja zaaferowana frytkami, które ma dostać, zbiega radośnie, po czym staje w połowie schodów i zeznaje: "Ziapomniałam!" i wraca o poziom wyżej. "Psiecież nie opowiedziałam o ubjudzionej ścianie!".
Ponieważ to nie do końca oczywiste, kontakt do mnie:
Ponieważ to nie do końca oczywiste, kontakt do mnie: