Kategoria:
smieszne
Jest kilka takich samograjów blogowych, których można użyć w razie zaniku weny. Nie ukrywam, że poza coraz skąpszymi recenzjami filmowo-książkowymi zapadam w sen zimowy, przerywany weekendami, kiedy jak wolny człowiek widzę słońce. O tych nudnych już kiedyś pisałam, do tych mniej nudnych zaliczam przeglądanie logów wyszukiwarki. Powiedzcie, że ktoś się tymi ludźmi opiekuje, bo sądząc z tego, co wpisują, dzień w dzień musi ich zdumiewać obsługa spłuczki klozetowej i to, że sufit przyciąga ciepłe powietrze...
- cipki ze szczebrzeszyna [a myślałam, że tam są chrząszcze tylko]
- piulsucki na koniu [aaa!]
- pod zdrapką zobaczyć bez zdrapania [retgen?]
- uwielbiam lizac brudne stopy mojej kuzynce [nie ma bieżącej wody?]
- śnił mi się pasożyt ludzki
- ukladanie fliz wzory [pozdrawiamy Kraków]
- do czego służy nasadka na penisa [wiem, do czego służy nasadka na długopis]
- calujacy sie milicjanci [może ordery dostali]
- cycki z bnina joanny [!]
- normalna nazwa miechunki rozdętej [ale ona tak się normalnie nazywa]
Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek październik 16, 2008
Link bezpośredni -
Kategoria:
Śmieszne -
- 8 komentarzy
- Skomentuj
Jest kilka takich samograjów blogowych, których można użyć w razie zaniku weny. Nie ukrywam, że poza coraz skąpszymi recenzjami filmowo-książkowymi zapadam w sen zimowy, przerywany weekendami, kiedy jak wolny człowiek widzę słońce. O tych nudnych już kiedyś pisałam, do tych mniej nudnych zaliczam przeglądanie logów wyszukiwarki. Powiedzcie, że ktoś się tymi ludźmi opiekuje, bo sądząc z tego, co wpisują, dzień w dzień musi ich zdumiewać obsługa spłuczki klozetowej i to, że sufit przyciąga ciepłe powietrze...
- cipki ze szczebrzeszyna [a myślałam, że tam są chrząszcze tylko]
- piulsucki na koniu [aaa!]
- pod zdrapką zobaczyć bez zdrapania [retgen?]
- uwielbiam lizac brudne stopy mojej kuzynce [nie ma bieżącej wody?]
- śnił mi się pasożyt ludzki
- ukladanie fliz wzory [pozdrawiamy Kraków]
- do czego służy nasadka na penisa [wiem, do czego służy nasadka na długopis]
- calujacy sie milicjanci [może ordery dostali]
- cycki z bnina joanny [!]
- normalna nazwa miechunki rozdętej [ale ona tak się normalnie nazywa]
Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek październik 16, 2008
Link bezpośredni -
Kategoria:
Śmieszne -
- 8 komentarzy
- Skomentuj
A tak, gram. Czasem nawet wygrywam (dwie czwórki i jakaś porcja trójek), ale raczej przegrywam. Kiedyś grałam na domek na Sołaczu. Teraz gram na kamienicę w Amsterdamie. Do gry nie mam metod, bo wiadomo - szansa jedna na ileś tam i nie bądź pan głąb, bo Wisły kijem nie zawrócisz. Mam za to metodę na wygrywanie, która jest o tyle zabawna, że zmienna. Raz kupiłam wygrywający kupon, kiedy poszłam rozmienić 100 zł, bo pan w stoisku dorabiania kluczy nie miał wydać, a pilnie potrzebowaliśmy 2 klucze do domofonu. Za drugim razem nie pamiętam, czy kupowałam jakoś spektakularnie, ale wygrana była co najmniej dziwna, bo dałam kupon TŻ-u, żeby sprawdził na wszelki wypadek, zanim wyrzucę i pac.
Ale ja nie o tym. Zatrzymaliśmy się z kuponem przed sklepem na Strzeszynie (że niby to jeszcze Poznań, ale jak dla mnie to wieś). Sklep jak to sklep - panowie kupują wypitkę na kolację, panie spożywkę (mimo że się pewnie odchudzają). Stoję z kuponem do kasy, żeby zobaczyć, czy - skoro jest kumulacja, to już wiem, że nie wygrałam tych 10 milionów - chociaż nie ma czegokolwiek, co mogę zainwestować w 15 milionów (żeby nie trzymać w napięciu, to niestety nie było). Za mną stoi ogorzały od słońca (mam nadzieję) pan i uprzejmie mnie zagaduje w kwestii kuponu. Że 10 milionów, nie? A dzisiaj też kumulacja? Odmrukuję coś tam leniwie, po czym pan dobija mnie swoim coup de grace: "No jakby pani wygrała, to bym się z panią umówił".
Kurtyna. Czy raczej facepalm.
Napisane przez Zuzanka w dniu piątek sierpień 15, 2008
Link bezpośredni -
Kategoria:
Śmieszne -
- 3 komentarze
- Skomentuj
A tak, gram. Czasem nawet wygrywam (dwie czwórki i jakaś porcja trójek), ale raczej przegrywam. Kiedyś grałam na domek na Sołaczu. Teraz gram na kamienicę w Amsterdamie. Do gry nie mam metod, bo wiadomo - szansa jedna na ileś tam i nie bądź pan głąb, bo Wisły kijem nie zawrócisz. Mam za to metodę na wygrywanie, która jest o tyle zabawna, że zmienna. Raz kupiłam wygrywający kupon, kiedy poszłam rozmienić 100 zł, bo pan w stoisku dorabiania kluczy nie miał wydać, a pilnie potrzebowaliśmy 2 klucze do domofonu. Za drugim razem nie pamiętam, czy kupowałam jakoś spektakularnie, ale wygrana była co najmniej dziwna, bo dałam kupon TŻ-u, żeby sprawdził na wszelki wypadek, zanim wyrzucę i pac.
Ale ja nie o tym. Zatrzymaliśmy się z kuponem przed sklepem na Strzeszynie (że niby to jeszcze Poznań, ale jak dla mnie to wieś). Sklep jak to sklep - panowie kupują wypitkę na kolację, panie spożywkę (mimo że się pewnie odchudzają). Stoję z kuponem do kasy, żeby zobaczyć, czy - skoro jest kumulacja, to już wiem, że nie wygrałam tych 10 milionów - chociaż nie ma czegokolwiek, co mogę zainwestować w 15 milionów (żeby nie trzymać w napięciu, to niestety nie było). Za mną stoi ogorzały od słońca (mam nadzieję) pan i uprzejmie mnie zagaduje w kwestii kuponu. Że 10 milionów, nie? A dzisiaj też kumulacja? Odmrukuję coś tam leniwie, po czym pan dobija mnie swoim coup de grace: "No jakby pani wygrała, to bym się z panią umówił".
Kurtyna. Czy raczej facepalm.
Napisane przez Zuzanka w dniu piątek sierpień 15, 2008
Link bezpośredni -
Kategoria:
Śmieszne -
- 3 komentarze
- Skomentuj
- jeden gej w łazience erotyczne film [a skąd wiadomo, że to gej, jak jest jeden?]
- neurotyk wykres samoswiadomosci
- prezerwatywa jak nakładać rysunek
- sprosne rysunki o pracy
- son likes tights
- opowiadania erotyczne pies lizał
- bcc zdjęcie z kochanką [bcc do żony?]
- czym pachnie brad pitt [zależy, czy umyty]
- ile gram ma 1 sliwka węgierka
- jak spalić wzmacniacz sąsiadowi
- jak zrobic zdjecie z biało-czarnego na kolorowe
- spirala kredytowa co zrobić [nie wchodzić]
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela lipiec 27, 2008
Link bezpośredni -
Kategoria:
Śmieszne -
- 1 komentarz
- Skomentuj
- jeden gej w łazience erotyczne film [a skąd wiadomo, że to gej, jak jest jeden?]
- neurotyk wykres samoswiadomosci
- prezerwatywa jak nakładać rysunek
- sprosne rysunki o pracy
- son likes tights
- opowiadania erotyczne pies lizał
- bcc zdjęcie z kochanką [bcc do żony?]
- czym pachnie brad pitt [zależy, czy umyty]
- ile gram ma 1 sliwka węgierka
- jak spalić wzmacniacz sąsiadowi
- jak zrobic zdjecie z biało-czarnego na kolorowe
- spirala kredytowa co zrobić [nie wchodzić]
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela lipiec 27, 2008
Link bezpośredni -
Kategoria:
Śmieszne -
- 1 komentarz
- Skomentuj
Deszcz popsuł mi niedzielne plany, bo miałam takie, że deszczu nie będzie. Idea była, że rozpali się pod grillem, podymi, upiecze i zje. Życie pokazało, że jak pada, to się słabo pali i ostatecznie zamarynowana karkówka skończyła na patelni. Ale ja nie o tym. Została podjęta heroiczna próba rozpalenia ognia, TŻ szuka tzw. rozpałki, która zwykle występuje w postaci brązowej tafli, podzielonej na kostki. Brązowe kostki się znajdują, opakowane w folię aluminiową, niestety - czekolada z orzechami się słabo pali.
Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek lipiec 14, 2008
Link bezpośredni -
Kategoria:
Śmieszne -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Deszcz popsuł mi niedzielne plany, bo miałam takie, że deszczu nie będzie. Idea była, że rozpali się pod grillem, podymi, upiecze i zje. Życie pokazało, że jak pada, to się słabo pali i ostatecznie zamarynowana karkówka skończyła na patelni. Ale ja nie o tym. Została podjęta heroiczna próba rozpalenia ognia, TŻ szuka tzw. rozpałki, która zwykle występuje w postaci brązowej tafli, podzielonej na kostki. Brązowe kostki się znajdują, opakowane w folię aluminiową, niestety - czekolada z orzechami się słabo pali.
Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek lipiec 14, 2008
Link bezpośredni -
Kategoria:
Śmieszne -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Znajduję zabawnym, że księgowa TŻ wysyła maile do niego (ile VAT-u, kiedy podatek zapłacić) z Cc: do mnie.
Napisane przez Zuzanka w dniu środa czerwiec 25, 2008
Link bezpośredni -
Kategoria:
Śmieszne -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Znajduję zabawnym, że księgowa TŻ wysyła maile do niego (ile VAT-u, kiedy podatek zapłacić) z Cc: do mnie.
Napisane przez Zuzanka w dniu środa czerwiec 25, 2008
Link bezpośredni -
Kategoria:
Śmieszne -
- 0 komentarzy
- Skomentuj