... ten coś popsuje. W ramach wywalania śmieci z Thunderbirdowego kosza usunęłam sam kosz. Nie można go zrobić od nowa, bo "jest" (mimo że go nie ma). Nie można nic skasować (chyba że z pominięciem kosza). Fear my hacker skillz. Naaa, za proste. Okazało się, że wystarczy wyjść i wejść (nie żebym sama na to wpadła).
Miałam się wyspać. Kot przyszedł i był namolny o 8 rano. Na tyle namolny, że TŻ obudził się, powiedział "Dałaś mu już jeść?", po czym poszedł spać. TŻ, nie kot. Kota musiałam wstać i nakarmić.
Napisane przez Zuzanka w dniu sobota październik 21, 2006
Link bezpośredni -
Kategorie:
Koty, Różne -
- 1 komentarz
- Skomentuj
... ten coś popsuje. W ramach wywalania śmieci z Thunderbirdowego kosza usunęłam sam kosz. Nie można go zrobić od nowa, bo "jest" (mimo że go nie ma). Nie można nic skasować (chyba że z pominięciem kosza). Fear my hacker skillz. Naaa, za proste. Okazało się, że wystarczy wyjść i wejść (nie żebym sama na to wpadła).
Miałam się wyspać. Kot przyszedł i był namolny o 8 rano. Na tyle namolny, że TŻ obudził się, powiedział "Dałaś mu już jeść?", po czym poszedł spać. TŻ, nie kot. Kota musiałam wstać i nakarmić.
Napisane przez Zuzanka w dniu sobota październik 21, 2006
Link bezpośredni -
Kategorie:
Koty, Różne -
- 1 komentarz
- Skomentuj
Przepiękny i bardzo prawdziwy sitcom o dziale IT w korpo. Piękny, naprawdę. Trzymają ich w piwnicy, nie wpuszczają światła i nie każą sprzątać na biurkach. SOA#1, czy wyłączyłaś i włączyłaś ponownie komputer? Czy wtyczka jest wetknięta do kontaktu? Do geeków zostaje doflancowana Relationship Manager, która posiada pewne umiejętności komputerowe (wysyłanie emaili, odbieranie emaili, obsługa myszki, obsługa tego pod myszką, click, click, double click, klawiatura). Tylko 6 odcinków, w 2007 roku obiecują drugi sezon.
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela październik 15, 2006
Link bezpośredni -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Przepiękny i bardzo prawdziwy sitcom o dziale IT w korpo. Piękny, naprawdę. Trzymają ich w piwnicy, nie wpuszczają światła i nie każą sprzątać na biurkach. SOA#1, czy wyłączyłaś i włączyłaś ponownie komputer? Czy wtyczka jest wetknięta do kontaktu? Do geeków zostaje doflancowana Relationship Manager, która posiada pewne umiejętności komputerowe (wysyłanie emaili, odbieranie emaili, obsługa myszki, obsługa tego pod myszką, click, click, double click, klawiatura). Tylko 6 odcinków, w 2007 roku obiecują drugi sezon.
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela październik 15, 2006
Link bezpośredni -
Kategoria:
Oglądam -
- 2 komentarze
- Skomentuj
Przepiękny i bardzo prawdziwy sitcom o dziale IT w korpo. Piękny, naprawdę. Trzymają ich w piwnicy, nie wpuszczają światła i nie każą sprzątać na biurkach. SOA#1, czy wyłączyłaś i włączyłaś ponownie komputer? Czy wtyczka jest wetknięta do kontaktu? Do geeków zostaje doflancowana Relationship Manager, która posiada pewne umiejętności komputerowe (wysyłanie emaili, odbieranie emaili, obsługa myszki, obsługa tego pod myszką, click, click, double click, klawiatura). Tylko 6 odcinków, w 2007 roku obiecują drugi sezon.
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela październik 15, 2006
Link bezpośredni -
Kategoria:
Oglądam -
- 2 komentarze
- Skomentuj
Lata 60., naukowcy robią badania na temat tego, jak samotni faceci poruszają się w kuchni. Każdy obiekt dostaje obserwatora, który z wysokiego krzesełka zaznacza trasę, jaką właściciel kuchni pokonuje codziennie. Oczywiście obserwator nie rozmawia z obserwowanym.
Najbardziej lubię filmy, które są klimatyczne i coś się dzieje. Lubię też filmy, które są nudne, ale są klimatyczne. Albo z akcją, nawet jak bez klimatu. "Historie kuchenne" są nudne. Z klimatu jest zaśnieżona Norwegia. I dwóch facetów, którzy ze sobą przez większość filmu nie gadają. A potem się zaprzyjaźniają. I to by było na tyle.
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela październik 15, 2006
Link bezpośredni -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Lata 60., naukowcy robią badania na temat tego, jak samotni faceci poruszają się w kuchni. Każdy obiekt dostaje obserwatora, który z wysokiego krzesełka zaznacza trasę, jaką właściciel kuchni pokonuje codziennie. Oczywiście obserwator nie rozmawia z obserwowanym.
Najbardziej lubię filmy, które są klimatyczne i coś się dzieje. Lubię też filmy, które są nudne, ale są klimatyczne. Albo z akcją, nawet jak bez klimatu. "Historie kuchenne" są nudne. Z klimatu jest zaśnieżona Norwegia. I dwóch facetów, którzy ze sobą przez większość filmu nie gadają. A potem się zaprzyjaźniają. I to by było na tyle.
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela październik 15, 2006
Link bezpośredni -
Kategoria:
Oglądam -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Lata 60., naukowcy robią badania na temat tego, jak samotni faceci poruszają się w kuchni. Każdy obiekt dostaje obserwatora, który z wysokiego krzesełka zaznacza trasę, jaką właściciel kuchni pokonuje codziennie. Oczywiście obserwator nie rozmawia z obserwowanym.
Najbardziej lubię filmy, które są klimatyczne i coś się dzieje. Lubię też filmy, które są nudne, ale są klimatyczne. Albo z akcją, nawet jak bez klimatu. "Historie kuchenne" są nudne. Z klimatu jest zaśnieżona Norwegia. I dwóch facetów, którzy ze sobą przez większość filmu nie gadają. A potem się zaprzyjaźniają. I to by było na tyle.
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela październik 15, 2006
Link bezpośredni -
Kategoria:
Oglądam -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
W zasadzie ciężko mi cokolwiek więcej napisać niż autor ładnie napisał w tej recenzji [link nieaktualny]. Książka jest dobra, ale o to chyba nietrudno, jeśli się zestawi świat oczami dziecka z czasami wojny i światem ludzi dorosłych. Mimo że nie łowię ryb ani nie poluję (a to w dużej mierze opowiadania zawierają), czyta się świetnie. Dużo robi też to, że autor był Czechem. Czesi mają strasznie dobre podejście do życia, bez względu na to, jakie by złe nie było, taki pewien luz i zen. Inne niż Polacy, którzy piszą o blockersach, stresie i wypruwaniu sobie żył w życiu. Wolę podejście czeskie.
Inne tego autora tu.
#62
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela październik 15, 2006
Link bezpośredni -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
W zasadzie ciężko mi cokolwiek więcej napisać niż autor ładnie napisał w tej recenzji [link nieaktualny]. Książka jest dobra, ale o to chyba nietrudno, jeśli się zestawi świat oczami dziecka z czasami wojny i światem ludzi dorosłych. Mimo że nie łowię ryb ani nie poluję (a to w dużej mierze opowiadania zawierają), czyta się świetnie. Dużo robi też to, że autor był Czechem. Czesi mają strasznie dobre podejście do życia, bez względu na to, jakie by złe nie było, taki pewien luz i zen. Inne niż Polacy, którzy piszą o blockersach, stresie i wypruwaniu sobie żył w życiu. Wolę podejście czeskie.
Inne tego autora tu.
#62
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela październik 15, 2006
Link bezpośredni -
Kategoria:
Czytam -
Tagi:
panowie, beletrystyka, 2006, opowiadania
- 1 komentarz
- Skomentuj