Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Agata Romaniuk - Krótko i szczęśliwie. Historie późnych miłości

M. mi pożyczyła. To nie jest tak, że miłość jest domeną tylko pięknych i młodych, to kilkanaście reportaży o późnych związkach, gdzie pary spotkały się w jesieni życia i było to zrządzenie losu, wbrew poczuciu, że już ich nic dobrego w życiu nie czeka. Czasem na dłużej, czasem na krócej, czasem w okolicznościach niesprzyjających, czasem naprzeciw światu, czasem z błogosławieństwem. Raczej są to miłości ostatnie, już do końca, i co ważne dla wszystkich opisanych - szczęśliwie. Ładne, miejscami wzruszające, czasem niepokojące, ale opisane z dużą życzliwością i bez oceny.

#94

Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek listopad 11, 2025

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - Tagi: panie, opowiadania, reportaz, 2025 - 0 komentarzy - Skomentuj


Agata Romaniuk - Krótko i szczęśliwie. Historie późnych miłości

M. mi pożyczyła. To nie jest tak, że miłość jest domeną tylko pięknych i młodych, to kilkanaście reportaży o późnych związkach, gdzie pary spotkały się w jesieni życia i było to zrządzenie losu, wbrew poczuciu, że już ich nic dobrego w życiu nie czeka. Czasem na dłużej, czasem na krócej, czasem w okolicznościach niesprzyjających, czasem naprzeciw światu, czasem z błogosławieństwem. Raczej są to miłości ostatnie, już do końca, i co ważne dla wszystkich opisanych - szczęśliwie. Ładne, miejscami wzruszające, czasem niepokojące, ale opisane z dużą życzliwością i bez oceny.

#94

Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek listopad 11, 2025

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - Tagi: panie, opowiadania, reportaz, 2025 - 0 komentarzy - Skomentuj


Kawałek metra (9) - Saloniki

Wywiało mnie do Salonik, żeby jeszcze pospacerować choć raz w tym roku w sandałach. Udało się, a przy okazji okazało się, że w Salonikach od 2024 roku jest metro i można się przejechać, a nie tylko chodzić. Metra jest cała jedna linia, 13 stacji, wiedzie wzdłuż wybrzeża; druga linia w budowie. Zapytacie, co takiego szczególnego ma to metro? Otóż to Grecja, gdzie się człowiek pociera mitologią i gdziekolwiek nie kopią, to na coś trafiają. Pięknie zachowane wykopki są widoczne dla przesiadkowiczów na stacji Venizelou, a na innych też trafiają się jakieś artefakty. Bilet tani - 0,60€ za 70 minut, można się przesiadać, można też bilet dostać od wychodzących albo przekazać swój, jak coś zostało. Nie przejechałam całego, ale z najbliższej Sintrivani (Σιντριβάνι), gdzie mieszkałam i było blisko do Rotundy, muzeów i Białej Wieży, pojechałam na Venizelou (Βενιζέλου), gdzie jest market Kapani i plac Arystotelesa oraz do Agias Sofias (Αγίας Σοφίας), gdzie katedra. B. zadowolona.

Dotychczas: Berlin * Budapeszt * Buenos Aires * Dublin * Praga * Lizbona * Porto * Wiedeń * Saloniki * Amsterdam.

Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek listopad 10, 2025

Link bezpośredni - Kategoria: Fotografia+ - Tagi: grecja, metro, saloniki - 0 komentarzy - Skomentuj


Kawałek metra (9) - Saloniki

Wywiało mnie do Salonik, żeby jeszcze pospacerować choć raz w tym roku w sandałach. Udało się, a przy okazji okazało się, że w Salonikach od 2024 roku jest metro i można się przejechać, a nie tylko chodzić. Metra jest cała jedna linia, 13 stacji, wiedzie wzdłuż wybrzeża; druga linia w budowie. Zapytacie, co takiego szczególnego ma to metro? Otóż to Grecja, gdzie się człowiek pociera mitologią i gdziekolwiek nie kopią, to na coś trafiają. Pięknie zachowane wykopki są widoczne dla przesiadkowiczów na stacji Venizelou, a na innych też trafiają się jakieś artefakty. Bilet tani - 0,60€ za 70 minut, można się przesiadać, można też bilet dostać od wychodzących albo przekazać swój, jak coś zostało. Nie przejechałam całego, ale z najbliższej Sintrivani (Σιντριβάνι), gdzie mieszkałam i było blisko do Rotundy, muzeów i Białej Wieży, pojechałam na Venizelou (Βενιζέλου), gdzie jest market Kapani i plac Arystotelesa oraz do Agias Sofias (Αγίας Σοφίας), gdzie katedra. B. zadowolona.

Dotychczas: Berlin * Budapeszt * Buenos Aires * Dublin * Praga * Lizbona * Porto * Wiedeń * Saloniki * Amsterdam.

Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek listopad 10, 2025

Link bezpośredni - Kategoria: Fotografia+ - Tagi: grecja, metro, saloniki - 0 komentarzy - Skomentuj


Katie Kitamura - Rozstanie

Narratorka rozstała się z mężem po kilku latach związku, na razie bez informowania otoczenia, wyprowadziła się ze wspólnego mieszkania, zaczyna budować swoje życie bez. Wtem dzwoni do niej teściowa z poleceniem odszukania jej syna, bo się do niej nie odzywa i ma złe przeczucia. Nie wie oczywiście o rozstaniu, a narratorka nie wyprowadza jej z błędu i potulnie udaje się na grecką prowincję[1], żeby znaleźć Christophera, który podobno prowadzi tam badania terenowe do książki o zwyczajach żałobnych. Potulnie, bo chce skorzystać z okazji i zakończyć związek definitywnie, ale o tym oczywiście teściowej nie mówi. Ponieważ zna swojego wkrótce eks-męża, wie, że ten raczej nie pisze książki, a znajduje sobie kolejne damy do romansowania. Nie znajduje go w opustoszałym hotelu, podobno wyjechał w teren, nie wiadomo, gdzie jest. Próbuje iść jego śladami, patrzy na świat tak, jak on, co daje jej przyczynek do analizy swojego związku i aktualnej sytuacji zawieszenia - już nie żony, jeszcze nie rozwódki. Po czym następuje (nie)spodziewany finał, który ponownie przewartościowuje wszystko w jej życiu.

Znamienne jest, że narratorka jest przez cały czas bezimienna, mimo że to ona jest podmiotem w swoim życiu; głównym bohaterem jest Christopher - jego zachowania, praca, zdrady, specyficzne zwyczaje, stosunki z matką i ojcem. Widzę paralelę do kurortu po sezonie - niby wszystko jest, ale nieczynne, zamrożone, oczekujące, tak czuje teraz swoje życie narratorka. Nie ma tu jakichś zwrotów akcji, spektakularnych niespodzianek, raczej próba wycięcia z życia kogoś, kto przez kilka lat był jego osią, po czym nastąpiła powolna erozja.

[1] Ależ oczywiście, że wzięłam książkę ze stosiku absolutnie losowo, jadąc do Grecji po sezonie.

#93

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela listopad 9, 2025

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - Tagi: panie, beletrystyka, 2025 - 0 komentarzy - Skomentuj


Katie Kitamura - Rozstanie

Narratorka rozstała się z mężem po kilku latach związku, na razie bez informowania otoczenia, wyprowadziła się ze wspólnego mieszkania, zaczyna budować swoje życie bez. Wtem dzwoni do niej teściowa z poleceniem odszukania jej syna, bo się do niej nie odzywa i ma złe przeczucia. Nie wie oczywiście o rozstaniu, a narratorka nie wyprowadza jej z błędu i potulnie udaje się na grecką prowincję[1], żeby znaleźć Christophera, który podobno prowadzi tam badania terenowe do książki o zwyczajach żałobnych. Potulnie, bo chce skorzystać z okazji i zakończyć związek definitywnie, ale o tym oczywiście teściowej nie mówi. Ponieważ zna swojego wkrótce eks-męża, wie, że ten raczej nie pisze książki, a znajduje sobie kolejne damy do romansowania. Nie znajduje go w opustoszałym hotelu, podobno wyjechał w teren, nie wiadomo, gdzie jest. Próbuje iść jego śladami, patrzy na świat tak, jak on, co daje jej przyczynek do analizy swojego związku i aktualnej sytuacji zawieszenia - już nie żony, jeszcze nie rozwódki. Po czym następuje (nie)spodziewany finał, który ponownie przewartościowuje wszystko w jej życiu.

Znamienne jest, że narratorka jest przez cały czas bezimienna, mimo że to ona jest podmiotem w swoim życiu; głównym bohaterem jest Christopher - jego zachowania, praca, zdrady, specyficzne zwyczaje, stosunki z matką i ojcem. Widzę paralelę do kurortu po sezonie - niby wszystko jest, ale nieczynne, zamrożone, oczekujące, tak czuje teraz swoje życie narratorka. Nie ma tu jakichś zwrotów akcji, spektakularnych niespodzianek, raczej próba wycięcia z życia kogoś, kto przez kilka lat był jego osią, po czym nastąpiła powolna erozja.

[1] Ależ oczywiście, że wzięłam książkę ze stosiku absolutnie losowo, jadąc do Grecji po sezonie.

#93

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela listopad 9, 2025

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - Tagi: panie, beletrystyka, 2025 - 0 komentarzy - Skomentuj


Platonic

Sylvia (Rose Byrne) dowiaduje się, że jej dawny przyjaciel Will (Seth Rogen) się rozwiódł; kontakty między nimi się ochłodziły, bo Sylvia nie cierpiała z wzajemnością jego już byłej żony. Wszystko ich różni - Sylvia zajmuje się domem i trójką dzieci, odłożyła swoją karierę prawniczki na półkę. Will prowadzi bar, gdzie sprzedaje samodzielnie warzone piwo, dodatkowo od rozwodu żyje chwilą. Spotykają się, na początku jest niezręcznie, ale oboje szybko odnajdują to, co ich łączyło - zaufanie i przestrzeń do tego, żeby być sobą. Sylvia widzi, czego jest przez lata stabilizacji zabrakło, Will zaczyna odczuwać niepokój, bo jemu z kolei brakuje jakiekolwiek stałości. Na ożywieniu kontaktów cierpi przede wszystkim mąż Sylvii, Charlie, mimo że wie, że przyjaźń nie jest zagrożeniem dla ich związku (patrz tytuł), ale boi się zbytniego zaangażowania żony poza domem i że kiedy para przyjaciół jest razem, wyzwala się chaos.

To bardzo pogodna, szalona i czasem krindżowa opowieść o przyjaźni, gdzie ulubionym sposobem na odreagowanie problemów są używki i impreza (bądź przewracanie elektrycznych urządzeń mobilnych), ale czasem pojawia się coś głębszego. Polubiłam Charliego, mimo że jest prawnikiem, ale takim mocno sympatycznym i szczeniaczkowatym. Na drugim planie pojawia się trochę szydery z współczesności LA - prowadzenie motywacyjnego podcastu, ruch woke i upadek idoli czy wielkie korporacje kontra rzemieślnicy. Niekoniecznie, ale bywa zabawne.

(Wróciłam z wakacji, będą zdjęcia i książki, bo było leniwie).

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota listopad 8, 2025

Link bezpośredni - Kategorie: Oglądam, Seriale - - 0 komentarzy - Skomentuj


Platonic

Sylvia (Rose Byrne) dowiaduje się, że jej dawny przyjaciel Will (Seth Rogen) się rozwiódł; kontakty między nimi się ochłodziły, bo Sylvia nie cierpiała z wzajemnością jego już byłej żony. Wszystko ich różni - Sylvia zajmuje się domem i trójką dzieci, odłożyła swoją karierę prawniczki na półkę. Will prowadzi bar, gdzie sprzedaje samodzielnie warzone piwo, dodatkowo od rozwodu żyje chwilą. Spotykają się, na początku jest niezręcznie, ale oboje szybko odnajdują to, co ich łączyło - zaufanie i przestrzeń do tego, żeby być sobą. Sylvia widzi, czego jest przez lata stabilizacji zabrakło, Will zaczyna odczuwać niepokój, bo jemu z kolei brakuje jakiekolwiek stałości. Na ożywieniu kontaktów cierpi przede wszystkim mąż Sylvii, Charlie, mimo że wie, że przyjaźń nie jest zagrożeniem dla ich związku (patrz tytuł), ale boi się zbytniego zaangażowania żony poza domem i że kiedy para przyjaciół jest razem, wyzwala się chaos.

To bardzo pogodna, szalona i czasem krindżowa opowieść o przyjaźni, gdzie ulubionym sposobem na odreagowanie problemów są używki i impreza (bądź przewracanie elektrycznych urządzeń mobilnych), ale czasem pojawia się coś głębszego. Polubiłam Charliego, mimo że jest prawnikiem, ale takim mocno sympatycznym i szczeniaczkowatym. Na drugim planie pojawia się trochę szydery z współczesności LA - prowadzenie motywacyjnego podcastu, ruch woke i upadek idoli czy wielkie korporacje kontra rzemieślnicy. Niekoniecznie, ale bywa zabawne.

(Wróciłam z wakacji, będą zdjęcia i książki, bo było leniwie).

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota listopad 8, 2025

Link bezpośredni - Kategorie: Oglądam, Seriale - - 0 komentarzy - Skomentuj


George Saunders - 10 grudnia

Niestety, opowiadania. Niestety, w klimacie nowelek typu “Black Mirror”, tyle że bez pointy. Trochę sf (chemiczne eksperymenty na emocjach więźniów czy używanie ludzi jako żywych ozdób), trochę wygrywanie kontrastów bogaci vs. biedni, reakcja na przemoc czy inne dramatyczne wydarzenie. Po lekturze nic mi nie zostało, poza poczuciem dysonansu, niesmaku i straty czasu. “Lincoln w Bardo” tego autora jest nagradzany i wysoko oceniany, ale nie wiem, czy chcę czytać, zwłaszcza że też pada określenie “eksperymentalny”; nie chcę eksperymentów, chcę dobrze napisanej fabuły.

#92

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek listopad 6, 2025

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - Tagi: panowie, beletrystyka, sf-f, opowiadania, 2025 - 0 komentarzy - Skomentuj


George Saunders - 10 grudnia

Niestety, opowiadania. Niestety, w klimacie nowelek typu “Black Mirror”, tyle że bez pointy. Trochę sf (chemiczne eksperymenty na emocjach więźniów czy używanie ludzi jako żywych ozdób), trochę wygrywanie kontrastów bogaci vs. biedni, reakcja na przemoc czy inne dramatyczne wydarzenie. Po lekturze nic mi nie zostało, poza poczuciem dysonansu, niesmaku i straty czasu. “Lincoln w Bardo” tego autora jest nagradzany i wysoko oceniany, ale nie wiem, czy chcę czytać, zwłaszcza że też pada określenie “eksperymentalny”; nie chcę eksperymentów, chcę dobrze napisanej fabuły.

#92

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek listopad 6, 2025

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - Tagi: panowie, beletrystyka, sf-f, opowiadania, 2025 - 0 komentarzy - Skomentuj