Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Terry Pratchett - Zbrojni

Możecie się śmiać, ale autentycznie nie pamiętałam, kto zabił. Bo to czystej krwi kryminał. Wprawdzie w warstwie obyczajowej chodzi o to, że Vimes opuszcza Nocną Straż, bo żeni się z lady Ramkin, a do Straży na polecenie Patrycjusza zostają przyjęci krasnolud, troll i, ekhm, kobieta, co powoduje spore zamieszanie na mieście (jak już Detrytus opuszcza koszary, nauczony salutować bez utraty przytomności), ale cała poszerzona ekipa nieustająco szuka zbrodniarza, który zaczyna od morderstwa niewinnego smoka, a potem sięga po więcej.

Inne tego autora.

#18

Napisane przez Zuzanka w dniu piątek luty 6, 2015

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - Tagi: panowie, sf-f, 2015 - 2 komentarze - Skomentuj


Terry Pratchett - Zbrojni

Możecie się śmiać, ale autentycznie nie pamiętałam, kto zabił. Bo to czystej krwi kryminał. Wprawdzie w warstwie obyczajowej chodzi o to, że Vimes opuszcza Nocną Straż, bo żeni się z lady Ramkin, a do Straży na polecenie Patrycjusza zostają przyjęci krasnolud, troll i, ekhm, kobieta, co powoduje spore zamieszanie na mieście (jak już Detrytus opuszcza koszary, nauczony salutować bez utraty przytomności), ale cała poszerzona ekipa nieustająco szuka zbrodniarza, który zaczyna od morderstwa niewinnego smoka, a potem sięga po więcej.

Inne tego autora.

#18

Napisane przez Zuzanka w dniu piątek luty 6, 2015

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - Tagi: panowie, sf-f, 2015 - 2 komentarze - Skomentuj


Przysypało

Skąd śnieg w lutym?! W każdym razie zrobiło się jaśniej, a mnie bolą uda, bo uruchomiłyśmy z córką sanki pierwszy raz w tym sezonie ("Mama! Nie hamuj! Nie hamuj! Ja chcę się rozbić o płot!" Jassne, córeczko). Chociaż może to nie od tego. Ale to tak na marginesie, bo chciałam o cmentarzu. Życie rzuca mnie w różne miejsca Poznania, ćwicząc moją cierpliwość przede wszystkim. Wczoraj rzuciło mnie w okolice cmentarza Jeżyckiego, który - co ciekawe - nie bardzo jest na Jeżycach, tylko na Ogrodach. Tak czy tak, jest pod śniegiem.

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek luty 5, 2015

Link bezpośredni - Kategorie: Fotografia+, Moje miasto, Projekt Jeżyce - Tag: cmentarz - 0 komentarzy - Skomentuj


Przysypało

Skąd śnieg w lutym?! W każdym razie zrobiło się jaśniej, a mnie bolą uda, bo uruchomiłyśmy z córką sanki pierwszy raz w tym sezonie ("Mama! Nie hamuj! Nie hamuj! Ja chcę się rozbić o płot!" Jassne, córeczko). Chociaż może to nie od tego. Ale to tak na marginesie, bo chciałam o cmentarzu. Życie rzuca mnie w różne miejsca Poznania, ćwicząc moją cierpliwość przede wszystkim. Wczoraj rzuciło mnie w okolice cmentarza Jeżyckiego, który - co ciekawe - nie bardzo jest na Jeżycach, tylko na Ogrodach. Tak czy tak, jest pod śniegiem.

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek luty 5, 2015

Link bezpośredni - Kategorie: Fotografia+, Moje miasto, Projekt Jeżyce - Tag: cmentarz - 0 komentarzy - Skomentuj


Mariusz Szczygieł - Kaprysik. Damskie historie

Krótka - na zaledwie cztery reportaże - książeczka sprzed kilku lat, napisana z typowo Szczygłowym zaciekawieniem światem. Tym razem o kobietach[1]. Najbardziej chyba ujęła mnie pani Janina Turek, kompulsywnie zapisująca całe swoje życie. Zapisująca, podsumowująca, zliczająca - wszystko kosztem życia na co dzień. Smutna historia o samotności. Druga - poszukiwanie pań spisanych eleganckim charakterem pisma na znalezionej w kawiarni karteczce - to prawie że kryminał. Panie urodzone w latach 30., niektóre znane, niektóre nie. Gdzieś się kłębi wątek żydowski, pojawia się Hanna Krall, a rozwiązanie jest dość zaskakujące. Pozostałe dwie historie - o damie, fotografującej się w stylowych aranżacjach i wokalistce Tercetu Dziewiątkowskiego - niespecjalnie mnie zainteresowały.

[1] Nie, nie zapomniałam o jeszcze jednym reportażu o kolejnej kobiecie, późniejszym niż te w tomiku. Reportażu, który dokonał wiele szkód. Trochę mi to jednak kładzie się cieniem na twórczość Szczygła.

Inne tego autora.

#17

Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek luty 3, 2015

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - Tagi: panowie, 2015, reportaz - 0 komentarzy - Skomentuj


Mariusz Szczygieł - Kaprysik. Damskie historie

Krótka - na zaledwie cztery reportaże - książeczka sprzed kilku lat, napisana z typowo Szczygłowym zaciekawieniem światem. Tym razem o kobietach[1]. Najbardziej chyba ujęła mnie pani Janina Turek, kompulsywnie zapisująca całe swoje życie. Zapisująca, podsumowująca, zliczająca - wszystko kosztem życia na co dzień. Smutna historia o samotności. Druga - poszukiwanie pań spisanych eleganckim charakterem pisma na znalezionej w kawiarni karteczce - to prawie że kryminał. Panie urodzone w latach 30., niektóre znane, niektóre nie. Gdzieś się kłębi wątek żydowski, pojawia się Hanna Krall, a rozwiązanie jest dość zaskakujące. Pozostałe dwie historie - o damie, fotografującej się w stylowych aranżacjach i wokalistce Tercetu Dziewiątkowskiego - niespecjalnie mnie zainteresowały.

[1] Nie, nie zapomniałam o jeszcze jednym reportażu o kolejnej kobiecie, późniejszym niż te w tomiku. Reportażu, który dokonał wiele szkód. Trochę mi to jednak kładzie się cieniem na twórczość Szczygła.

Inne tego autora.

#17

Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek luty 3, 2015

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - Tagi: panowie, 2015, reportaz - 0 komentarzy - Skomentuj


Mariusz Czubaj - Zanim znowu zabiję

Ostatni (jak na razie) tom o śląskim niby profilerze Rudolfie Heinzu, łączący tym razem pokolenia. Niby, to tak naprawdę żadnej profilerskiej roboty tym razem Heinz nie robi, tylko - jak prywatny detektyw, korzystając z przymusowego urlopu - rozwiązuje sprawę. Po latach pojawia się jego ojciec, Joseph Heinz, znany piłkarz, który w czasach socjalizmu wybrał łatwą karierę w tych niewłaściwych Niemczech, zostawiając żonę i małego syna. Przełamując niechęć, Heinz junior zaczyna wyjaśniać tajemnicę samobójczej śmierci podopiecznego i przyjaciela Heinza seniora, piłkarza Janka Kosa. Dodatkowo na wolności szaleje arcy-wróg policjanta - psychopata-podpalacz Urbański, znany z poprzednich tomów. Krąży sobie więc Heinz po Polsce - to skoczy do Warszawy, pogadać z kolegami z poprzednich śledztw, to do Sandomierza, akurat dotkniętego powodzią, w którym prokuratorem akurat jest niejaki Szacki (ale zajęty, więc nie pojawia się poza tym wspomnieniem). Jedzie też na wybrzeże, gdzie już mu się krystalizuje, że w okolicach piłki nożnej czai się potworne zło. Na końcu jest dramatyczny finał z Urbańskim. Wszystko bogato okraszone heinzową listą przebojów, słuchanych dla relaksu.

Inne tego autora.

#16

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota styczeń 31, 2015

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - Tagi: panowie, 2015, kryminal - 0 komentarzy - Skomentuj


Mariusz Czubaj - Zanim znowu zabiję

Ostatni (jak na razie) tom o śląskim niby profilerze Rudolfie Heinzu, łączący tym razem pokolenia. Niby, to tak naprawdę żadnej profilerskiej roboty tym razem Heinz nie robi, tylko - jak prywatny detektyw, korzystając z przymusowego urlopu - rozwiązuje sprawę. Po latach pojawia się jego ojciec, Joseph Heinz, znany piłkarz, który w czasach socjalizmu wybrał łatwą karierę w tych niewłaściwych Niemczech, zostawiając żonę i małego syna. Przełamując niechęć, Heinz junior zaczyna wyjaśniać tajemnicę samobójczej śmierci podopiecznego i przyjaciela Heinza seniora, piłkarza Janka Kosa. Dodatkowo na wolności szaleje arcy-wróg policjanta - psychopata-podpalacz Urbański, znany z poprzednich tomów. Krąży sobie więc Heinz po Polsce - to skoczy do Warszawy, pogadać z kolegami z poprzednich śledztw, to do Sandomierza, akurat dotkniętego powodzią, w którym prokuratorem akurat jest niejaki Szacki (ale zajęty, więc nie pojawia się poza tym wspomnieniem). Jedzie też na wybrzeże, gdzie już mu się krystalizuje, że w okolicach piłki nożnej czai się potworne zło. Na końcu jest dramatyczny finał z Urbańskim. Wszystko bogato okraszone heinzową listą przebojów, słuchanych dla relaksu.

Inne tego autora.

#16

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota styczeń 31, 2015

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - Tagi: panowie, 2015, kryminal - 0 komentarzy - Skomentuj


Terapeutycznie

W środę kolejna, już chyba siódma, rozmowa. Z polecenia, podkreślę. Kamienica na Wildzie, młody, dynamiczny zespół, elastyczność, w ogłoszeniach "nie wymagamy za wiele". Dosłownie *25* minut, same ogólniki o mnie, prawie *15* minut rozmowy o tym, jaka jest firma i czego oczekują. Dziś email:


Bardzo dziękujemy za udział w procesie rekrutacji, jednakże po szczegółowym przeanalizowaniu kandydatury na chwilę obecną nie jesteśmy zainteresowani nawiązaniem współpracy.

Dając im i sobie szansę upewnienia się, że na pewno chodziło o mnie, poprosiłam o powód. E-mail z odpowiedzią przyszedł w 6 minut:


Po prostu jeden z kontrkandydatów miał lepsze kwalifikacje.

Po prostu, my ass.

Napisane przez Zuzanka w dniu piątek styczeń 30, 2015

Link bezpośredni - Kategoria: SOA - - 2 komentarze - Skomentuj


Terapeutycznie

W środę kolejna, już chyba siódma, rozmowa. Z polecenia, podkreślę. Kamienica na Wildzie, młody, dynamiczny zespół, elastyczność, w ogłoszeniach "nie wymagamy za wiele". Dosłownie *25* minut, same ogólniki o mnie, prawie *15* minut rozmowy o tym, jaka jest firma i czego oczekują. Dziś email:


Bardzo dziękujemy za udział w procesie rekrutacji, jednakże po szczegółowym przeanalizowaniu kandydatury na chwilę obecną nie jesteśmy zainteresowani nawiązaniem współpracy.

Dając im i sobie szansę upewnienia się, że na pewno chodziło o mnie, poprosiłam o powód. E-mail z odpowiedzią przyszedł w 6 minut:


Po prostu jeden z kontrkandydatów miał lepsze kwalifikacje.

Po prostu, my ass.

Napisane przez Zuzanka w dniu piątek styczeń 30, 2015

Link bezpośredni - Kategoria: SOA - - 2 komentarze - Skomentuj