Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Tag: opowiadania

Joan Aiken - Pokój pełen liści

Byłam na 100% pewna, że czytałam tę książkę w dzieciństwie, po czym okazało się, że jednak niekoniecznie. A szkoda, bo to fantastyczny zestaw nieco odjechanych historii, taki łagodniejszy Edgar Allan Poe dla dzieci, zwykle z pozytywnym zakończeniem, a jak są źli, to są niebrutalnie ukarani. Tytułowe opowiadanie to historia zamku, gdzie w jednym pokoju rośnie drzewo, będące zupełnie odrębnym światem i dzięki temu chłopiec może uratować zamek przed sprzedażą do Ameryki. Urocza jest historia ogłoszenia wymiany pokoi, która prowadzi do fizycznej zmiany jednego pokoju w drugi, również z widokiem za oknem. Mimo że rzecz się dzieje w czasach współczesnych autorki (lata 60-70), pojawiają się królowie, królewny, moralnie elastyczne wróżki, magiczne gołębice czy spełniający życzenia (uwaga na trzecie życzenie) czarownicy. Jednym z moich ulubionych jest historia pechowego baletu, podczas premiery którego balerina poślizgnęła się na skórce banana i rzuciła klątwę.

Oczywiście musiałam się dowiedzieć, że jest oddzielny tomik bajek o rodzinie Armitage, która pojawia się w historii o zamianie pokojów, na szczęście już do mnie idzie przez vinted.

#28

Napisane przez Zuzanka w dniu piątek marzec 13, 2026

Link bezpośredni - Tag: opowiadania - 1 komentarz - Skomentuj


Joan Aiken - Pokój pełen liści

Byłam na 100% pewna, że czytałam tę książkę w dzieciństwie, po czym okazało się, że jednak niekoniecznie. A szkoda, bo to fantastyczny zestaw nieco odjechanych historii, taki łagodniejszy Edgar Allan Poe dla dzieci, zwykle z pozytywnym zakończeniem, a jak są źli, to są niebrutalnie ukarani. Tytułowe opowiadanie to historia zamku, gdzie w jednym pokoju rośnie drzewo, będące zupełnie odrębnym światem i dzięki temu chłopiec może uratować zamek przed sprzedażą do Ameryki. Urocza jest historia ogłoszenia wymiany pokoi, która prowadzi do fizycznej zmiany jednego pokoju w drugi, również z widokiem za oknem. Mimo że rzecz się dzieje w czasach współczesnych autorki (lata 60-70), pojawiają się królowie, królewny, moralnie elastyczne wróżki, magiczne gołębice czy spełniający życzenia (uwaga na trzecie życzenie) czarownicy. Jednym z moich ulubionych jest historia pechowego baletu, podczas premiery którego balerina poślizgnęła się na skórce banana i rzuciła klątwę.

Oczywiście musiałam się dowiedzieć, że jest oddzielny tomik bajek o rodzinie Armitage, która pojawia się w historii o zamianie pokojów, na szczęście już do mnie idzie przez vinted.

Inne tej autorki:

#28

Napisane przez Zuzanka w dniu piątek marzec 13, 2026

Link bezpośredni - Tag: opowiadania - 1 komentarz - Skomentuj


Marta Dzido - Sezon na truskawki

Zbiorek opowiadań (ech), ale jednak Marty Dzido (samo gęste). Dla kobiet o kobietach, nostalgicznie, zmysłowo, erotycznie, refleksyjnie, kontrowersyjnie. “Pępowina” jest o doświadczeniu bycia matką i stopniowym pozwalaniu dziecku na samodzielność, z nadzieją, że jednak coś - mimo odległości i innych doświadczeń - będzie do końca życia łączyć. “Luna” to opowieść o kobiecym podnieceniu. “Kochanek” i “Czerwone ferrari” mają podobną nutę - powroty do dawnej miłości, czy to w formie okazjonalnego FwB, czy odnalezienia się po latach. W innych widać niechciane male gaze (i żeby tylko spojrzenie, brr) i tęsknotę za drugą kobietą. Ładne, do powolnej lektury.

Inne tej autorki.

#111

Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek grudzień 9, 2025

Link bezpośredni - Tag: opowiadania - 1 komentarz - Skomentuj


Marta Dzido - Sezon na truskawki

Zbiorek opowiadań (ech), ale jednak Marty Dzido (samo gęste). Dla kobiet o kobietach, nostalgicznie, zmysłowo, erotycznie, refleksyjnie, kontrowersyjnie. “Pępowina” jest o doświadczeniu bycia matką i stopniowym pozwalaniu dziecku na samodzielność, z nadzieją, że jednak coś - mimo odległości i innych doświadczeń - będzie do końca życia łączyć. “Luna” to opowieść o kobiecym podnieceniu. “Kochanek” i “Czerwone ferrari” mają podobną nutę - powroty do dawnej miłości, czy to w formie okazjonalnego FwB, czy odnalezienia się po latach. W innych widać niechciane male gaze (i żeby tylko spojrzenie, brr) i tęsknotę za drugą kobietą. Ładne, do powolnej lektury.

Inne tej autorki.

#111

Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek grudzień 9, 2025

Link bezpośredni - Tag: opowiadania - 1 komentarz - Skomentuj


Paweł Huelle - Talita

Tak, nie cenię opowiadań, ale cenię frazę Huellego, również w krótszej formie. W zbiorku są historie z dawnych czasów, ale i nowsze. ”Talita” to współczesna relacja z pogrzebu dziecka, które to wydarzenia stają się przyczynkiem do rozliczeń w życiu narratorki. “Ryfka” sięga do czasów drugiej wojny światowej i warszawskiego getta. ”Most” to opowieść o szaleństwie ojca, inżyniera, który z nauki wysnuł wniosek, że da się przejść po nieskończenie cienkiej nici. “Słoneczny dzień” to urocza miniatura o drodze, jaką przeszedł dawno temu pewien kantor. Tytułowy “Szewc” kompulsywnie mierzy czas codziennych aktywności, bo to zbliża go do sąsiadki, którą chyba lubi; w tle wydarzenia wojenne. “Dzień biblioteki” to urocza miniatura o stolarzu, który zakochany w muzyce skonstruował przepiękny i unikalny regał na nuty dla pianistki. W “Koncercie” jest miłość, którą przerwała wojna - austriacki dziedzic i polska szlachcianka, wzruszające. ”Dąb” i “Masto” to magiczne historie, jakie przydarzają się w średniowiecznym zakonie - niesamowite drzewo i przerażający sen o współczesności. “Cyganka” to pierwsza miłość nastolatka, dziewczyna z taboru, który musiał odjechać, bo Polacy boją się obcych. W “Krawcu” chłopiec chodzi na przymiarkę komunijnego garnituru do krawca, który rozmawia z duchami; dodatkowo pojawiają się wątki atrakcyjnej ciotki. Wreszcie grób tytułowego “Cadyka” współcześnie odwiedza narrator (autor?) podczas pechowej wyprawy do Ukrainy.

Inne tego autora.

#95

Napisane przez Zuzanka w dniu piątek listopad 14, 2025

Link bezpośredni - Tag: opowiadania - 0 komentarzy - Skomentuj


Paweł Huelle - Talita

Tak, nie cenię opowiadań, ale cenię frazę Huellego, również w krótszej formie. W zbiorku są historie z dawnych czasów, ale i nowsze. ”Talita” to współczesna relacja z pogrzebu dziecka, które to wydarzenia stają się przyczynkiem do rozliczeń w życiu narratorki. “Ryfka” sięga do czasów drugiej wojny światowej i warszawskiego getta. ”Most” to opowieść o szaleństwie ojca, inżyniera, który z nauki wysnuł wniosek, że da się przejść po nieskończenie cienkiej nici. “Słoneczny dzień” to urocza miniatura o drodze, jaką przeszedł dawno temu pewien kantor. Tytułowy “Szewc” kompulsywnie mierzy czas codziennych aktywności, bo to zbliża go do sąsiadki, którą chyba lubi; w tle wydarzenia wojenne. “Dzień biblioteki” to urocza miniatura o stolarzu, który zakochany w muzyce skonstruował przepiękny i unikalny regał na nuty dla pianistki. W “Koncercie” jest miłość, którą przerwała wojna - austriacki dziedzic i polska szlachcianka, wzruszające. ”Dąb” i “Masto” to magiczne historie, jakie przydarzają się w średniowiecznym zakonie - niesamowite drzewo i przerażający sen o współczesności. “Cyganka” to pierwsza miłość nastolatka, dziewczyna z taboru, który musiał odjechać, bo Polacy boją się obcych. W “Krawcu” chłopiec chodzi na przymiarkę komunijnego garnituru do krawca, który rozmawia z duchami; dodatkowo pojawiają się wątki atrakcyjnej ciotki. Wreszcie grób tytułowego “Cadyka” współcześnie odwiedza narrator (autor?) podczas pechowej wyprawy do Ukrainy.

Inne tego autora.

#95

Napisane przez Zuzanka w dniu piątek listopad 14, 2025

Link bezpośredni - Tag: opowiadania - 0 komentarzy - Skomentuj


Agata Romaniuk - Krótko i szczęśliwie. Historie późnych miłości

M. mi pożyczyła. To nie jest tak, że miłość jest domeną tylko pięknych i młodych, to kilkanaście reportaży o późnych związkach, gdzie pary spotkały się w jesieni życia i było to zrządzenie losu, wbrew poczuciu, że już ich nic dobrego w życiu nie czeka. Czasem na dłużej, czasem na krócej, czasem w okolicznościach niesprzyjających, czasem naprzeciw światu, czasem z błogosławieństwem. Raczej są to miłości ostatnie, już do końca, i co ważne dla wszystkich opisanych - szczęśliwie. Ładne, miejscami wzruszające, czasem niepokojące, ale opisane z dużą życzliwością i bez oceny.

#94

Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek listopad 11, 2025

Link bezpośredni - Tag: opowiadania - 0 komentarzy - Skomentuj


Agata Romaniuk - Krótko i szczęśliwie. Historie późnych miłości

M. mi pożyczyła. To nie jest tak, że miłość jest domeną tylko pięknych i młodych, to kilkanaście reportaży o późnych związkach, gdzie pary spotkały się w jesieni życia i było to zrządzenie losu, wbrew poczuciu, że już ich nic dobrego w życiu nie czeka. Czasem na dłużej, czasem na krócej, czasem w okolicznościach niesprzyjających, czasem naprzeciw światu, czasem z błogosławieństwem. Raczej są to miłości ostatnie, już do końca, i co ważne dla wszystkich opisanych - szczęśliwie. Ładne, miejscami wzruszające, czasem niepokojące, ale opisane z dużą życzliwością i bez oceny.

#94

Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek listopad 11, 2025

Link bezpośredni - Tag: opowiadania - 0 komentarzy - Skomentuj


George Saunders - 10 grudnia

Niestety, opowiadania. Niestety, w klimacie nowelek typu “Black Mirror”, tyle że bez pointy. Trochę sf (chemiczne eksperymenty na emocjach więźniów czy używanie ludzi jako żywych ozdób), trochę wygrywanie kontrastów bogaci vs. biedni, reakcja na przemoc czy inne dramatyczne wydarzenie. Po lekturze nic mi nie zostało, poza poczuciem dysonansu, niesmaku i straty czasu. “Lincoln w Bardo” tego autora jest nagradzany i wysoko oceniany, ale nie wiem, czy chcę czytać, zwłaszcza że też pada określenie “eksperymentalny”; nie chcę eksperymentów, chcę dobrze napisanej fabuły.

#92

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek listopad 6, 2025

Link bezpośredni - Tag: opowiadania - 0 komentarzy - Skomentuj


George Saunders - 10 grudnia

Niestety, opowiadania. Niestety, w klimacie nowelek typu “Black Mirror”, tyle że bez pointy. Trochę sf (chemiczne eksperymenty na emocjach więźniów czy używanie ludzi jako żywych ozdób), trochę wygrywanie kontrastów bogaci vs. biedni, reakcja na przemoc czy inne dramatyczne wydarzenie. Po lekturze nic mi nie zostało, poza poczuciem dysonansu, niesmaku i straty czasu. “Lincoln w Bardo” tego autora jest nagradzany i wysoko oceniany, ale nie wiem, czy chcę czytać, zwłaszcza że też pada określenie “eksperymentalny”; nie chcę eksperymentów, chcę dobrze napisanej fabuły.

#92

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek listopad 6, 2025

Link bezpośredni - Tag: opowiadania - 0 komentarzy - Skomentuj