Tag:
kryminał
Jak na okropnie polecany kryminał nowoczesnej Europy, to kiszka straszna. Policjant-informatyk (i straszliwie zakamuflowany system, którym kontaktuje się połowa Interpolu, zaszyty w gierce rpg-owej), zakochany w dziennikarce z brukowego pisemka, Ewie. Ewa jest głupia jak kalafior, wystarczy, że facet jej powie, że ładna, to wyskakuje z gatek, a jak jakaś babka ją pochwali, to już są dozgonnymi przyjaciółkami, z którymi może spić się jak prosię. Ale Ewę, poza wspomnianym policjantem, wszyscy kochają, mimo że podbiera ciuchy, rzyga w łazience, spóźnia się do pracy i ma mnóstwo inwencji, żeby sprawiać kłopoty. Kryminał dość chaotyczny, intryga na pół Unii Europejskiej, handel kobietami, bomby z Białorusi, mnóstwo ludzi udaje kogo innego, a wystarczy, żeby wtrąciła się mała dziennikarka, to nagle wszystko się cudownie rozwiązuje. Mocno takie sobie.
Osobno - o cudownym kocie Błażeju. Świetnie, że został bohaterem książki, ale mniej świetnie, że przez całą akcję jest zasadniczo niekarmiony, kuwetę mu sprzątają, jak sobie przypomną, a większość czasu siedzi sam. Jeśli pani autorka ma kota, to współczuję.
A, zapomniałam wspomnieć o przyjaciółce głównej bohaterki, zapewne alter-ego autorki. Piękna studentka prawa, zdaje egzaminy z dnia na dzień, mimo że w jej domu zaścielił się trup, w wolnych chwilach dorabia jako modelka, do tego jest błyskotliwie inteligentna, porządna, uporządkowana, doskonale zna się na technikach marketingowych, a w szafie ma ciuchy znanych marek. Jakbym była ciut mniej cyniczna, to nawet bym pozazdrościła.
#58
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela wrzesień 17, 2006
Link bezpośredni -
Tag:
kryminal
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Słabiutkie. Ani to beletryzacja scenariusza, ani to powieść. Niestety, również nie kryminał - wypuszczony z więzienia szuler, mimo że miał z graniem zerwać, jeździ po Polsce i ot, tak sobie tu kogoś skubnie, tam puści z torbami, tu zachwyci naiwnego małomiasteczkowego taksówkarza, który też chce być wielkim karciarzem. Pewnie clou książki miały być opisy światowego życia - lokali nocnych z lekko prowadzącymi się paniami, pachnącymi peweksowską perfumą czy walizek z dolarami. Nie wyszło, czuć smrodek lat osiemdziesiątych, nic więcej. Film się bronił, ale to za sprawą świetnych aktorów, książka nie daje nic dodatkowo.
#51
Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek sierpień 17, 2006
Link bezpośredni -
Tag:
kryminal
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Kamienny wyrok
Chciałam napisać, że to chyba jedna z pierwszych książek Ruth Rendell, ale szybki rzut oka w google pokazał, że to jej kilkunasta z kolei, więc może pewna toporność wynika np. z tłumaczenia. Niezbyt przepadam za książkami, w których na początku autor stwierdza, że dnia tego i tego pewna zwyczajna rodzina została z zimną krwią zamordowana, a potem przez kilkaset stron pokazuje, dlaczego. Zwłaszcza że pokazuje palcem momenty zwrotne, w których całą masakrę można było zatrzymać i czytający aż się rwie, żeby jednak do tego morderstwa nie dopuścić.
Maska
Zdecydowanie wolę kryminały o inspektorze Wexfordzie. Na parkingu w supermarkecie zostaje znalezione ciało kobiety. Córka Wexforda, znana aktorka, bierze udział w protestach przeciwko broni atomowej, po czym ktoś podkłada bombę w jej samochodzie. Ofiarą wybuchu pada Wexford, przez co śledztwo głównie prowadzi inspektor Burden. Podejrzany jest psychicznie chory syn kobiety, która znalazła ciało. Może jednak to nie on jest mordercą, bo ofiara znana była z tego, że szantażowała wszystkich w okolicy. Mam nadzieję, że ktoś w TVP wpadnie na pomysł, żeby serial "The Veiled One" sprowadzić i wyemitować zamiast kolejnej powtórki...
Inne tej autorki.
#46-47
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela sierpień 6, 2006
Link bezpośredni -
Tag:
kryminal
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Cadfaelami się obłowiłam na kwietniowej przecenie w Zysku, na przyszły rok już zbieram tytuły ;-)
Miłe czytadło, nie wymaga skupienia, można leniwie po kawałku czytać przed snem. W zasadzie wszystko jedno od którego tomu się zacznie (ale lepiej czytać po kolei, bo czasem są odwołania do wcześniejszych tomów). Zyskowy cykl niestety trochę traci, bo redakcja taka sobie (w tomie 6 jest chłopiec o imieniu Iwon, który w którymś następnym tomie już jest wspomniany jako Ives - co ciekawe, tłumaczyła ta sama tłumaczka, potem hospicjum Św. Idziego u drugiego tłumacza przeradza się w hospicjum Św. Egidiusza). Ciekawy ze względu na realia historyczne - konflikt wewnętrzny w Anglii, walka o tron, kraj podzielony między wzajemnie zwalczające się stronnictwa. I błyskotliwy mnich, który nie zawsze był zakonnicą (a konkretnie rycerzem krzyżowym). Wraz z przyjacielem szeryfem odkrywają każdą tajemnicę i wyjaśniają każde morderstwo (jeśli warto, bo jeśli nie - zostawiają sprawy tak jak są). Do tego miłe, sielskie opisy herbarium i codziennego życia w klasztorze.
- (4) Jarmark Świętego Piotra
- Do miasteczka leżącego opodal opactwa Shrewsbury przyjeżdżają kupcy na jarmark. Wszystkie wpływy idą do opactwa, o co miasto - zniszczone przez niedawne walki - ma żal. Ginie jeden z przyjezdnych kupców, podejrzani są młodzi ludzie, którzy poszli z awanturą do opactwa, żeby uzyskać jakiś procent z wpływów na naprawę miejskich murów i domów. Potem giną następni.
- (6) Dziewica w bryle lodu
- Podczas walk w okolicach Shrewsbury znika rodzeństwo. W poszukiwaniu ich wszyscy krążą po okolicy, znajdując to przymarzniętego mnicha, to zamrożone ciało blondynki, to jedno z poszukiwanego rodzeństwa, to drugie.
- (7) Wróbel w świątyni
- Młody minstrel zostaje oskarżony o próbę zabicia złotnika podczas uczty weselnej jego syna. Ukrywa się przez rozwścieczonym tłumem w świątyni. Ginie kolejna osoba, minstrel się zakochuje w służącej, a wszystkim zależy, żeby to jednak nie on okazał się mordercą, bo miły z niego chłopak.
- (8) Nowicjusz diabła
- Do zakonu zostaje przysłany nowicjusz, który miewa w nocy koszmary. Przy okazji wychodzi, że zginął rycerz, który ostatnią noc spędził w domu rodzinnym nowicjusza i możliwe, że jest związek między koszmarami a zaginięciem rycerza.
- (9) Okup nieboszczyka
- W średniowiecznej Anglii permanentnie się tłuką. A to między sobą, a to z okolicznymi Walijczykami. W trakcie potyczek pojmany zostaje walijski młodzian, a druga strona bierze w niewolę szeryfa ze Shrewsbury. W trakcie wymiany szeryf umiera w dziwnych okolicznościach, a Walijczycy nie chcą z powrotem młodziana, który z kolei też nie bardzo chce wracać, bo się zakochał w córce szeryfa.
- (10) Pielgrzym nienawiści
- Na święto patronki opactwa, Św. Winifredy, przybywają pielgrzymi - kaleki chłopiec z siostrą, przystojny rycerz z bosym pielgrzymem z ogromnym krzyżem na szyi. Wraz z pielgrzymami dochodzą do Shrewsbury echa tego, co dzieje się wielkim świecie - walki między królem i cesarzową, w trakcie której ginie jeden z rycerzy posłanych w celu mediacji. Rozwiązanie tajemnicy - jak się łatwo domyślić - leży w opactwie.
- (11) Doskonała tajemnica
- Do klasztoru przybywa dawny rycerz krzyżowy, ciężko ranny w walkach. W klasztorze chce spędzić resztę swojego życia. Wraz z nim pojawia się niemy brat, który nim się opiekuje. Okazuje się, że była narzeczona rycerza, która na wieść o jego ranach miała również wstąpić do klasztoru, zniknęła. W tej części wyjątkowo nie ma trupów.
- (12) Kruk na podgrodziu
- Po śmierci dotychczasowego księdza, biskup przysyła nowego - gorliwego, ale nielitościwego, który kijem i krzykiem zaczyna wypędzać zło z lokalnych grzeszników. W pierwszy dzień Bożego Narodzenia ksiądz zostaje znaleziony martwy.
- (13) Róża w dani
- Bogata mieszczka po śmierci męża zostawia opactwu połowę majątku, pod warunkiem, że co roku z okazji dnia Św. Winifredy dostanie różę ze swojego ogrodu. Najpierw ginie mnich, który co roku różę wręczał, potem znika wdowa. Na pierwszy rzut oka widać, że ktoś poluje na jej majątek i woli cały niż połowę.
Więcej, jak dokupię brakujące ;-)
Inne tego autora:
#35-43
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela lipiec 30, 2006
Link bezpośredni -
Tag:
kryminal
- 2 komentarze
- Skomentuj
Chronologicznie chyba najwcześniejsza powieść o inspektorze Wexfordzie (z tych wydanych w Polsce, na oko całe trzy). Wexford wyjeżdża na wycieczkę do Chin, jako angielski turysta zostaje połączony z wycieczką z Anglii, w której m.in. bierze udział para mieszkająca w miejscowości obok tej, w której mieszka Wexford. Podczas wspólnej podróży co jakiś czas widzi staruszkę ze skrępowanymi stopami, niestety - nikt inny jej nie widzi. Przypadkowo też na statku, którym płynie wycieczka, topi się Chińczyk. Jakiś czas po powrocie ginie w sąsiedniej miejscowości kobieta, która wraz z mężem i przyjaciółką podróżowała po Chinach. Wexford szuka rozwiązania zagadki, głównie na podstawie wspólnej wyprawy do Chin. Niezły kryminał, ale słabszy niż "Simisola".
Książka była zekranizowana w brytyjskiej serii [2022 - link nieaktualny].
Inne tej autorki tu.
#32
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela czerwiec 25, 2006
Link bezpośredni -
Tag:
kryminal
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Policjant zabiera atrapę pistoletu, którą jego syn chce zabrać do szkoły. W banku trafia na napad, wyciąga atrapę, żeby przestraszyć napadalca, napadalcowi siadają nerwy i zabija policjanta. Kilka miesięcy później z podobnej broni giną mieszkańcy Tancred House - znana i kontrowersyjna pisarka Davina, jej mąż i córka Naomi. Cudem przeżywa wnuczka Daisy, postrzelona niecelnie, której udaje się wezwać pomoc zaraz po strzelaninie. Nikogo nie udaje się złapać mimo błyskawicznej blokady dróg. Dodatkowo znika przyjaciółka Naomi, która miała się pojawić w momencie masakry. Inspektor Wexford, pokłócony z drugą ze swoich córek, odnajduje w sobie mnóstwo ojcowskich uczuć w stosunku do ocalałej dziewczyny, na której życie ktoś ewidentnie dalej czyha. Rendell jest złośliwa - podaje licznik trupów na samym początku, a potem czytam i zastanawiam się, kto zginie. Ciut słabsza od Simisoli, ale również przyjemna.
Tytuł ekranizacji zdradza ciut więcej szczegółów: Kissing the Gunner's Daughter.
Inne tej autorki tu.
#30
Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek czerwiec 15, 2006
Link bezpośredni -
Tag:
kryminal
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Jeden z lepszych kryminałów, jakie czytałam. Doskonale napisany, trzyma w napięciu, w 3/4 książki wydawało mi się, że wiem, kto zabił, ale jednak byłam w mylnym błędzie. Inspektor Wexford z niewielkiego podlondyńskiego miasteczka poszukuje zaginionej córki ciemnoskórego lekarza. Okazuje się, że szczęśliwe mieszczańskie domy nie są takie szczęśliwe, podział na świat białych i "kolorowych" nie jest wymysłem. Wexford z niepokojem obserwuje życie jednej ze swoich córek, której mąż traci pracę i oboje nagle trafiają na zasiłek dla bezrobotnych. Okazuje się, że większość akcji toczy się wokół tego urzędu. Rozwiązanie zagadki jest nietrywialne, licznik trupów: 2.
Książka była zekranizowana w brytyjskiej serii [2022 - link nieaktualny].
Inne tej autorki tu.
#29
Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek czerwiec 15, 2006
Link bezpośredni -
Tag:
kryminal
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Barbara Gordon "Adresat nieznany" - stary ni to kryminał, ni to przygodówka. Ślad jak zwykle prowadzi w przeszłość, do małego miasteczka przyjeżdża siostrzeniec starszej pani kioskarki, żeby odkryć, czy jego zmarły w czasie wojny ojciec nie zostawił w miasteczku skarbu. Przy okazji poszukiwań skarbu giną ludzie, milicję myli (oczywiście nieumyślnie) prywatne śledztwo bohaterów. Mało socjalistyczne.
Inne tej autorki.
Wanda Falkowska "I kłamstwo zabija" - bardziej socjalistyczne, pieśniarka (huhu) Paula Piano zostaje zastrzelona po koncercie. Dzielny milicjant chodzi po mieście, odpytuje, wyciąga informacje, aż znajduje mordercę. Trochę deux ex machina.
Inne tej autorki:
Natalia Rolleczek - Kuba znad Morza Emskiego i Choinka z Monte Bello. Niby powieść dla dzieci i takich trochę starszych dzieci, ale tak naprawdę dla dorosłych. Kuba ma 7-8 lat i zaskakująco mało łapie z tego, co się dzieje w dorosłym świecie. Co chwilę wpada w tarapaty, z których wyciąga go szacowna krakowska rodzina, która chwilę pokwęka, nawet jak przestępstwo jest sporego kalibru (wyciąganie pieniędzy od chorych, których dziadek-lekarz przyjmuje darmo, bo to socjalizm). W zasadzie obie książki są o rodzinie - "Choinka" to opis oczekiwania na Wigilię, która początkowo ma się nie odbyć, potem jednak jest zaplanowana, bo ma przyjechać brat dziadka, który po wojnie został w Anglii. Każdy z dorosłych członków rodziny przeżywa jakąś dziwną przygodę, a mały Kuba plącze się tu i ówdzie. W "Kubie" przy budowie nowego domu chcą zabrać rodzinie ogród, tytułowe Morze Emskie, zarośnięty i zaniedbany, ale stanowiący kwintesencję szczęśliwego dzieciństwa - zardzewiały wodociąg, stare jabłonie, krzaki porzeczek i malin. W tamtych czasach (uwaga dla młodszych czytelników) nie było czegoś takiego jak własność prywatna i jak komitet uznał, że na terenie ogrodu doktora Kępy ma być postawiony dom, to był. Mimo wszystko, książki są pozytywne i ciepłe, a scena Wigilii poruszająca.
Inne tej autorki.
#26-28
Napisane przez Zuzanka w dniu piątek czerwiec 9, 2006
Link bezpośredni -
Tag:
kryminal
- 0 komentarzy
- Skomentuj
W zasadzie cały cykl to jedna książka o przygodach mmy Ramotswe, rozpoczynających się od "Kobiecej Agencji Detektywistycznej Nr 1", gdzie agencja powstaje, pojawiają się pierwsze sprawy i znajomi - sekretarka mma Makutse i zaprzyjaźniony właściciel warsztatu samochodowego rra Matekoni. Sprawy, które rozwiązuje pani detektyw, nie są kryminalne, a psychologiczne, bo w psychologii kobiety są dobre. Mimo mojego wrodzonego i pieczołowicie pielęgnowanego cynizmu, podobało mi się - książki są ciepłe, pełne szacunku, zrozumienia, sympatii i uczucia do ludzi, do Afryki i świata. Nie trzeba gumowej opaski z napisem WWJD, żeby postępować uczuciwie i zgodnie z Biblią. Tak jak u Guareschiego, dobrzy są nagradzani, a źli - nie czują się najlepiej i kiedyś zrozumieją, że robią źle.
Inne tego autora.
#25
Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek maj 29, 2006
Link bezpośredni -
Tag:
kryminał
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Duet Płoński-Rybiński (tak, ten Rybiński, który niedawno z nieco ambitniejszej prasy wyniósł się do Faktu) znany jest w kręgach czytelników kryminału z "Góralskiego tanga", a w kręgach ogólniejszych ze scenariusza do niektórych odcinków "Alternatyw 4".
"Balladyna" łączy oba nurty - teoretycznie jest to kryminał, ale trup pojawia się na stronie 202 (na 270 wszystkich), więc i morderstwo, i śledztwo potraktowane jest pretekstowo. Za to przez 200 stron autorzy opisują przygotowania do wystawienia awangardowego przedstawienia "Balladyny" w latach 70. w PRL-u. Żeby było nowocześnie, rzecz się dzieje w kosmosie, wśród komputerów, a grają roboty. Wszystko w ryczącym entourage'u peerelu, widać sporo ówczesnych postaci - wiecznie pijanego kamieniarza-poetę, reżyserów, którzy nieśmiało pytają, czy tu biją, aktorki gotowe dla sławy dać się polansować za kulisami przez 2 godziny lub szczycące się swym szlacheckim pochodzeniem, SPATIF i inne okoliczne pijalnie napojów procentowych, młodych poetów czy zarośniętych grafików; podejrzewam, że ktoś bardziej ode mnie obeznany rozpozna kogoś więcej niż tylko Jasia Himilsbacha, dowcipnie dopowiadającego pointy na próbach w teatrze.
Książka zabija dialogami, kurwy i inne epitety lecą często, panowie się prowadzą zygzakiem, panie też niezbyt prosto. Grafik, który nie czytuje literatury, tworzy projekt programu teatralnego na podstawie ustnego opisu (Alinie wysypują się z dzbanka grzyby, bo malin to ja rysował nie będę, w następnej wersji pojawia się gustowna wygódka), scenografia została zaprojektowana z pomocą pana docenta, specjalisty od maszyn liczących dziesiątej generacji, wszystko gra i błysko, a w dzień premiery widowiskowo się fajczy, co jakiś czas dzwoni ktoś z komitetu, a wszyscy wszystkim podkładają świnie.
#21
Napisane przez Zuzanka w dniu sobota maj 13, 2006
Link bezpośredni -
Tag:
kryminal
- 4 komentarze
- Skomentuj