Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Moje motto na dziś

Dyrektor do pracownika:
- Panie, pan wszystko robi powoli - powoli pan myśli, powoli pisze, powoli mówi, powoli się porusza! Czy jest coś, co robi pan szybko?
- Tak, szybko się, kurwa, męczę...

O, już jestem zmęczona.

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek wrzesień 6, 2007

Link bezpośredni - - 0 komentarzy - Skomentuj






Podsłuchane przy kasie

Panna kasowa konwersuje z chyba eks-koleżanką, stojącą w kolejce przed nami.
- No co Ty, niech mnie obmawiają. W końcu mam mieszkanie i stałego faceta, co z tego, że bez ślubu. Co, mam dziecko mieć po 30? Niech sobie gadają.

To ja już nie wiem - jak się ma przed 30., to gadają. Jak się nie ma po 30. - jw.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela wrzesień 2, 2007

Link bezpośredni - Kategoria: Różne - - 1 komentarz - Skomentuj


Podsłuchane przy kasie

Panna kasowa konwersuje z chyba eks-koleżanką, stojącą w kolejce przed nami.
- No co Ty, niech mnie obmawiają. W końcu mam mieszkanie i stałego faceta, co z tego, że bez ślubu. Co, mam dziecko mieć po 30? Niech sobie gadają.

To ja już nie wiem - jak się ma przed 30., to gadają. Jak się nie ma po 30. - jw.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela wrzesień 2, 2007

Link bezpośredni - - 0 komentarzy - Skomentuj


Bez tytułu: 2007-09-02

Nauczona doświadczeniami, nie wlewam wody do wazonika z astrami. Zrozpaczony wazonik spada w nocy ze stołu. Muszę to uznać za samobójstwo, bo kotów w okolicy nie ma, nie było i w ogóle to ja tu leżę, o, od tygodnia.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela wrzesień 2, 2007

Link bezpośredni - Kategoria: Koty - - 4 komentarze - Skomentuj


Bez tytułu: 2007-09-02

Nauczona doświadczeniami, nie wlewam wody do wazonika z astrami. Zrozpaczony wazonik spada w nocy ze stołu. Muszę to uznać za samobójstwo, bo kotów w okolicy nie ma, nie było i w ogóle to ja tu leżę, o, od tygodnia.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela wrzesień 2, 2007

Link bezpośredni - - 0 komentarzy - Skomentuj