Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Pani do sprzątania

Mówią, że w Polsce bezrobocie. A spróbuj znaleźć panią, która posprząta w domu (wyszoruje łazienkę i kuchnię, odkurzy i umyje podłogi, co jakiś czas dodatkowo okna). Aktualnie pracuję nad czwartą panią. Przez dwa tygodnie przychodziła. Po dwóch tygodniach nie przyszła, zadzwoniła po kilku godzinach od umówionej wizyty, że chora. Ok, ludzka rzecz, ale mogła wcześniej. Po trzech tygodniach nie przyszła, zadzwoniłam, laboga, musi zastąpić w sklepie chorą koleżankę, a uprzedzić nie mogła, bo jej się karta w telefonie skończyła. Czekam dzisiaj. Miała być o 13, jest 13:30...

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota marzec 18, 2006

Link bezpośredni - - 0 komentarzy - Skomentuj


Widok o poranku

Kotek cz-b zwykle śpi na mojej poduszce, wzdłuż jaśka[1], tak że zwykle budzę się z nosem w kocim grzbiecie. Dzisiaj była pewna odmiana. Otwieram leniwie jedno oko i widzę kota śpiącego w pozycji martwej wiewiórki - na plecach, łapy w sufit, stopki ugięte. Jak mu mogło być tak wygodnie?!

Niestety, nie mam bezszelestnego kamerzysty, który by kotku wykonał fotkę, najlepiej jeszcze bez flesza. Jakikolwiek ruch z mojej strony podrywa kotka w pozycję odwrotną "gotowy do miski".


[1] w wersji dla nieobeznanych - jasiek to taka mała poduszka.

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota marzec 18, 2006

Link bezpośredni - - 0 komentarzy - Skomentuj


Widok o poranku

Kotek cz-b zwykle śpi na mojej poduszce, wzdłuż jaśka[1], tak że zwykle budzę się z nosem w kocim grzbiecie. Dzisiaj była pewna odmiana. Otwieram leniwie jedno oko i widzę kota śpiącego w pozycji martwej wiewiórki - na plecach, łapy w sufit, stopki ugięte. Jak mu mogło być tak wygodnie?!

Niestety, nie mam bezszelestnego kamerzysty, który by kotku wykonał fotkę, najlepiej jeszcze bez flesza. Jakikolwiek ruch z mojej strony podrywa kotka w pozycję odwrotną "gotowy do miski".


[1] w wersji dla nieobeznanych - jasiek to taka mała poduszka.

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota marzec 18, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: Koty - - 1 komentarz - Skomentuj


I weź tu człowieku zażartuj

W odpowiedzi na mail niezbornego pana zażartowałam i zapytałam, czy św. Patryka obchodzą dzień wcześniej. Takie mrugnięcie okiem, że kaca miał, jak pisał, dla rozładowania atmosfery. Niestety, kolega wziął to za podryw:
"Co do dnia św. Patryka to przyznam, że jeszcze nie wiem, bo jestem we XXX od dwóch tygodni i dzisiaj jadę do domu, czyli do Częstochowy, na weekend. Ale słyszałem, że XXX ma najlepsze nocne życie w Polsce więc pewnie impreza już się zaczyna... a jak tam w Poznaniu?
aha.. może przejdziemy na 'Ty'? "

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota marzec 18, 2006

Link bezpośredni - - 0 komentarzy - Skomentuj


I weź tu człowieku zażartuj

W odpowiedzi na mail niezbornego pana zażartowałam i zapytałam, czy św. Patryka obchodzą dzień wcześniej. Takie mrugnięcie okiem, że kaca miał, jak pisał, dla rozładowania atmosfery. Niestety, kolega wziął to za podryw:
"Co do dnia św. Patryka to przyznam, że jeszcze nie wiem, bo jestem we XXX od dwóch tygodni i dzisiaj jadę do domu, czyli do Częstochowy, na weekend. Ale słyszałem, że XXX ma najlepsze nocne życie w Polsce więc pewnie impreza już się zaczyna... a jak tam w Poznaniu?
aha.. może przejdziemy na 'Ty'? "

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota marzec 18, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: SOA - - 0 komentarzy - Skomentuj


Przyjazny komunikat

Rejestruję w celach służbowych konto na pewnej portali (ok, have to admit, to wersja testowa). Dzielnie wypełniam formularz, podaję login "Zuzanka". Zatwierdzam. Wzium, powrót do formularza. Komunikat "Login się nie zgadza". Ja się pytam - z czym się nie zgadza?! (pomogła zmiana na "zuzanka", ale to tylko dlatego że jestem wnikliwym spryciarzem. Państwo szanowni, "login się nie zgadza" to nie to samo, co "W loginie mogą występować tylko małe litery"...).

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek marzec 16, 2006

Link bezpośredni - - 0 komentarzy - Skomentuj


Przyjazny komunikat

Rejestruję w celach służbowych konto na pewnej portali (ok, have to admit, to wersja testowa). Dzielnie wypełniam formularz, podaję login "Zuzanka". Zatwierdzam. Wzium, powrót do formularza. Komunikat "Login się nie zgadza". Ja się pytam - z czym się nie zgadza?! (pomogła zmiana na "zuzanka", ale to tylko dlatego że jestem wnikliwym spryciarzem. Państwo szanowni, "login się nie zgadza" to nie to samo, co "W loginie mogą występować tylko małe litery"...).

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek marzec 16, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: SOA - - 0 komentarzy - Skomentuj


Z listu programisty z sąsiedniego portalu

"Dzień dobry Pani!
Stwierdziliśmy, że do dalszego rozwoju modułu XXX potrzebne będą nam w dodatkowe opcje [tu ciach sensowne technikalia].
Mam nadzieję, że to co piszę jest w miarę jasne, bo dość trudno mi się dziś wysławiać. W każdym razie chciałbym uzyskać taki efekt, że [ciach sensowny opis]. ok. może już nic nie będę pisał, bo czuję, że się pogrążam w razie czego proszę pytać."

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek marzec 16, 2006

Link bezpośredni - - 0 komentarzy - Skomentuj


Z listu programisty z sąsiedniego portalu

"Dzień dobry Pani!
Stwierdziliśmy, że do dalszego rozwoju modułu XXX potrzebne będą nam w dodatkowe opcje [tu ciach sensowne technikalia].
Mam nadzieję, że to co piszę jest w miarę jasne, bo dość trudno mi się dziś wysławiać. W każdym razie chciałbym uzyskać taki efekt, że [ciach sensowny opis]. ok. może już nic nie będę pisał, bo czuję, że się pogrążam w razie czego proszę pytać."

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek marzec 16, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: SOA - - 2 komentarze - Skomentuj


Kołorker igra z ogniem

Właśnie wysłał do działu kadr pierwszy akapit "Lesia", rozpoczynający się słowami:

"Lesio Kubajek postanowił sobie, że zamorduje personalną. Straceńczą myśl podyktowała mu rozpacz. Personalna była jego wrogiem numer jeden oraz zasadniczą przeszkodą na drodze do zrobienia kariery. Dzień w dzień zatruwała mu życie, dzień w dzień sępimi szponami szarpała jego zdrowie i nerwy i każdego poranka przeistaczała się w symbol klęski. Nielitościwie i bez żadnego zrozumienia dla jego artystycznie niezorganizowanej duszy wyłapywała wszystkie jego spóźnienia i bez cienia miłosierdzia zmuszała go do opisywania ich szczegółowo w specjalnej księdze dużego formatu, zwanej książką spóźnień. Nazwisko Lesia powtarzało się tam z podziwu godną regularnością. Z dawien dawna już zwierzchnicy patrzyli na niego niechętnie i podejrzliwie, coraz wyraźniej dając do zrozumienia, iż uważają go za pracownika niepełnowartościowego, niesolidnego, a nawet wręcz podają w wątpliwość jego przydatność do jakiejkolwiek pracy. Codziennie z nerwowym drżeniem Lesio przekraczał progi biura i codziennie natychmiast za nimi natykał się na personalną, potępiającym gestem podającą mu ową nieszczęsną książkę spóźnień..."

No dobrze, tylko trochę go podpuściłam.

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek marzec 16, 2006

Link bezpośredni - - 0 komentarzy - Skomentuj