Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Kategoria: moje-miasto

O tym, że na sanki

[24.01 / 14.02]

Ferie zimowe w tym roku, oględnie mówić, były niespecjalnie emocjonujące - wszystko zamknięte, więc odpadły półkolonie i atrakcje wyjazdowe (niestety, nie jestem ministrą ani przedsiębiorcą na wyjeździe służbowym), nie było śniegu, za to było zimno i szaro, a połączenie z przerwą świąteczną dało efekt mocno demotywujący. Śnieg pojawił się oczywiście wtedy, kiedy ferie w Wielkopolsce planowane były oryginalnie, natura miała niezaktualizowany kalendarz. W tym roku mimo niesprzyjającego timingu zaliczyłam sanki kilka razy - w świeżo otwartym Parku Drwęskich i na torze saneczkowym na Cytadeli. Tor saneczkowy cud, miód i orzeszki, TŻ zjechał i potem kwadrans wchodził z powrotem, tak niosło.

Ale tak naprawdę to chciałam pokazać zimową Cytadelę w słońcu i bez słońca. W słońcu lepiej.

Bez słonka też może być pięknie, ale jednak mrrrocznie. Niedzielna szkółka dla blabladorów Ze słonkiem

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek marzec 11, 2021

Link bezpośredni - Kategoria: Moje miasto - - 0 komentarzy - Skomentuj


Every move you make

W roku ZOZO przemykałam się ulicami, a Pan Peryskop mnie obserwował z murów. W roku ZOZI będzie obserwował też z wysokości gzymsów kamienic, bo - jak Wrocław krasnale, a Zielona Góra bachuski - tak Poznań ma kilkanaście figurek rozsianych po mieście. Można szukać z dzieckiem w ramach gry miejskiej. Znalazłam kilkanaście, niektóre można znaleźć w galerii. Jak chcecie listę lokalizacji - dajcie znać w komentarzach, jak to mawiają jutuberzy.

A ponieważ z wychodzeniem jest, jak jest - noszę maseczkę, ale nienawidzę, bo mi parują okulary, kupiłam sobie sztukę na wynos. Wiem, w pandemii nie jest to pewnie wydatek niezbędny, ale jeśli mogę wspomóc artystę w ciężkich czasach, to czemu by nie. Uwielbiam monochromatyczne kolory i mocną kreskę Noriakiego, aktualnie obraz robi czasem za tło podczas służbowych telekonferencji, ale niebawem znajdzie się na docelowej ścianie.

GALERIA ZDJĘĆ oraz zdjęcia z 2019.

Napisane przez Zuzanka w dniu piątek marzec 5, 2021

Link bezpośredni - Kategoria: Moje miasto - - 3 komentarze - Skomentuj


Kawałki Poznania, odcinek 5

Zima jest, więc rzadko wychodzę, zwłaszcza że od listopada do stycznia brakuje słońca, a dzień kończy się o 16, przynajmniej tak uważa mój organizm, który ciemność za oknem traktuje jako późny wieczór. Zdarzały mi się drobne epizody - od listopada 2020 do stycznia 2021 - kiedy byłam “gdzieś”. A to pojechałam odebrać nawynos (hurra, wyprawa!), kupić dzieło sztuki (będzie i o tym), spędzić trzy kwadranse na spacerze, podczas gdy młodzież uczyła się grać na instrumencie czy wreszcie pokręcić się po Rynku w mroźny, acz piękny poranek, czekając w plenerze na wyniki badań, bo trzeba się badać (będę żyć). Zapraszam na Dowbora-Muśnickiego, Stary Rynek i okolice, Ogrodową (kolejne podejście do “Żelazka”, kiedyś pokazywałam jego destrukcję, Zielone Ogródki (więcej tu), plac Wiosny Ludów ze Starym Marychem (od zawsze w serduszku), 27 grudnia, Dąbrowskiego, Teatralkę (więcej w Jeżyckich historiach), Noskowskiego (przy parku Wieniawskiego) i klasztor Dominikanów.

27 Grudnia Stary Marych / Żelazko Stary Rynek Dziedziniec Szkoły Baletowej Zamkowa / Zielone Ogródki im. Z. Zakrzewskiego Widok z Teatralki na Bałtyk i Mercure Noskowskiego / Torowisko opodal Stary Rynek bladym świtkiem koło 9 Dominikanie Arsenał i pomnik Św. Jana Nepomucena Dominikanie / Teatralka Zamkowa, widok spod Zamku Przemysła

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela luty 28, 2021

Link bezpośredni - Kategoria: Moje miasto - - 6 komentarzy - Skomentuj


Parks and Recreation

Przy okazji “Devs” przypomniałam sobie, że nie miałam okazji napisać kilku słów o “Parks and Recreation”, jednym z lepszych seriali o administracji państwowej w USA. Formuła jest nieco podobna (chociaż oczywiście diabeł tkwi w szczegółach) do “The Office” - to mockumentary, pokazujące widoczną dla bohaterów kamerą niezależną relację z zachodzących wydarzeń i mikrowywiady, w których bohaterowie dodają swój komentarz. Tak, brzmi nudno i przez część pierwszego sezonu miałam trochę podejście typu “meh, o co ten hałas”, ale jakimś cudem wjechało 7 sezonów i żaden z nich mnie nie zmęczył. Zaletą serialu jest zróżnicowana grupa postaci - od Leslie Knopes, wiecznej prymuski z kilogramami segregatorów, zawierających plany na każdą sytuację, przez Rona Swansona, sarkastycznego prepersa, nienawidzącego rządu i konksekwentnie pracującego nad rozwaleniem systemu od wewnątrz do April, Asystentki Chaosu czy Toma, cynicznego hipstera/przedsiębiorcy i Donny, kobiety enigmy o wielu talentach (o Jerrym nie warto wspominać, kogo obchodzi Jerry). Zaczyna się niepozornie - od konieczności przekonania Urzędu Miasta, że dziura w ziemi po nieudanej inwestycji wymaga zasypania, bo stanowi niebezpieczeństwo dla mieszkańców. W ciągu kolejnych sezonów pojawiają się kolejne absurdy, rywalizacja, uczucia i zdrowa dawka ironicznych obserwacji na temat USA.

W ramach darmowego dodatku - jesienno-zimowe zdjęcia z poznańskich parków:

Park Wilsona (8.11.2020) Sołacz (10.01.2021) Stare Zoo (17.01.2021) Smutny ibis w śniegu Liski polarne!

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu środa luty 17, 2021

Link bezpośredni - Kategoria: Moje miasto - - 0 komentarzy - Skomentuj


Łęgi Dębińskie

[Drobiazgi z 2016 i 2017 oraz 15.11/31.12.2020]

Łęgi Dębińskie zawierają park, który teoretycznie nazywa się Parkiem Jana Pawła II, ale nikt go tak nie nazywa, bo wszyscy i tak wiedzą, że to Łęgi. Przepięknie wiosną, przepięknie latem, w tym roku - przy okazji porannych zakupów na pobliskiej Giełdzie Kwiatowej - łapałam słońce w listopadzie i grudniu. Park nie jest duży, ale ładnie zaplanowany, można na pizzę do Mamma Wilda (nie trafiłam jeszcze, może się uda, jak świat wróci do normy) albo do SPOT-u.

Sierpień Maj Listopad Grudzień

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu środa luty 10, 2021

Link bezpośredni - Kategoria: Moje miasto - - 0 komentarzy - Skomentuj


O koloniach na Dębcu (3)

[20.12.2020 - 17.01.2021]

Od kilku lat czekałam na śnieg, żeby pokazać pocztówkowo piękne, choć smutne okolice - poniemieckie baraki. W latach 1941-1943 wysiedlano do nich Polaków mieszkających w centrum miasta, często z przymusem pracy w HCP. Po wojnie przy Opolskiej, Wieluńskiej, Gliwickiej czy - opodal - Czechosłowackiej, mieszkali bezrobotni i niewydolni finansowo. Od kilku lat powoli snują się plany przeprowadzenia mieszkańców, ale niespecjalnie sprawnie to idzie. Po stanie ulic - nieasfaltowanych ani niebrukowanych - sądząc, celowa polityka zaniedbań ma się tu dobrze. Domy są różne - czasem skrajnie zaniedbane, nieotynkowane i rozsypujące się, ze śmietnikiem w przedogródku, czasem w kafelkach i ze złotymi szprosami. Więcej na wikipedii.

Na Czechosłowacką trafiłam w mroźny grudniowy poranek i zostałam zaanektowana przez lokalnego biało-burego, który stwierdził, że czekał na mnie całe swoje życie. Na Opolskiej zmarzłam w styczniową niedzielę przy -9.

Czechosłowacka

Opolska

GALERIA ZDJĘĆ.

Poprzednie epizody: Kolonia mieszkaniowa przy ul. Wspólnej * Kolonia robotników kolejowych * Osiedle dla bezdomnych i bezrobotnych.

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota styczeń 23, 2021

Link bezpośredni - Kategoria: Moje miasto - - 6 komentarzy - Skomentuj


O tym, że wreszcie spotkałam wiewiórki

[15.09.2020]

Bo skarżyłam się, że nie ma wiewiórek na Cytadeli, nieprawdaż? W lipcu podjęłam nieudaną próbę, kiedy to tuż po wejściu na Cytadelę przepłoszył mnie rzęsisty (i jak mam na myśli rzęsisty, to taki, że wszystko płynęło, mokra byłam do majtek) letni deszcz. Za to pewnego jesiennego popołudnia, kiedy od późnych róż przeszliśmy do Ogrodu Kwiatów, znienacka, w złotej godzinie, wyskoczyło na mnie stado wiewiórek. Bardzo szczęśliwym człowiekiem byłam tamtego popołudnia.

GALERIA ZDJĘĆ (również z wiosny).

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek styczeń 7, 2021

Link bezpośredni - Kategoria: Moje miasto - - 0 komentarzy - Skomentuj



#pieszopolesie

Come closer and see
See into the trees
Find the girl
While you can
(The Cure - The Forest)

500 metrów od domu. W tym roku co najmniej raz w tygodniu. Dużo kroków.
Drzewa. Stawy. Kora. Ściółka. Trawy. Mostki. Odbicia. Świerszcze, ptaki i pociąg na wiadukcie.
Światło i migotanie.
Liście.
Złapała mnie wiosenna ulewa.
Piorun uderzył tuż obok, kiedy wracałam z córką ze spaceru.
Podobno są żółwie przy pniu drzewa. Na pewno są kaczki i łabędzie. I raz spotkałam nornicę.
Tu nie ma pandemii.

GALERIA ZDJĘĆ (dużo, ale idźcie się wytarzać w zieleni) plus 2019 i 2015.

Napisane przez Zuzanka w dniu środa grudzień 30, 2020

Link bezpośredni - Kategoria: Moje miasto - - 3 komentarze - Skomentuj