Kategoria:
fotografia
Są takie dni (konkretnie wczoraj), kiedy nagle gubię się w mieście. Śnieżyca, krótka ulica najpierw numerowana po jednej, potem po drugiej stronie. Długo nie ma numeru 8, jest 7a oraz zabłocony parking. I nagle Galeria u Jezuitów, z wysokimi sufitami, światłem świec i dźwiękami harfy. I zza okna tak.
Napisane przez Zuzanka w dniu sobota grudzień 7, 2013
Link bezpośredni -
Kategoria:
Fotografia+ -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Zaskakująco szybko ciemnieje. Wiem, to zaskoczenie z gatunku "zima jak co roku zaskoczyła drogowców". Wracam z dzieckiem z placówki, dziecko posapuje na tylnym siedzeniu, albowiem korki. Nie będąc zabawiana więc inteligentną rozmową, która jest niezaprzeczalnie inteligentna, ale również - w przypadku niespania - niewyłączalna, w ciszy korzystam z okazji, żeby obserwować otoczenie. W otoczeniu mam więc malowniczy zachód słońca, toi-toi, billboard oraz tablicę ledową. Billboard nie przykuwa w przeciwieństwie do zachodu oraz tablicy. Tablica WTEM emituje najpierw chwalebną kampanię społeczną z cyklu "Piłeś? Nie jedź" (chociaż stojąc w korku wolałabym "Nie jedziesz? Wypij"), potem zupełnie bez ostrzeżenia reklamę projektu deweloperskiego, który - miałam nadzieję - sczezł w niepamięci. Patrząc na reklamę Osiedla Rzymskiego [2023 - link nieaktualny] powątpiewam, czy na pewno nie piłam.
Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek grudzień 2, 2013
Link bezpośredni -
Kategoria:
Fotografia+ -
- 7 komentarzy
- Skomentuj
Mieliśmy iść na wystawę kolejek, ale była - pun intended - kolejka. A poza tym padało. I nie poszliśmy.




Wymyślam emotikon dla siebie na ten moment, kiedy już.
Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek listopad 25, 2013
Link bezpośredni -
Kategoria:
Fotografia+ -
- 2 komentarze
- Skomentuj
... a na Śródce koniecznie na kawę, żeby trochę się rozgrzać, bo wieje mimo nieśmiało wyglądającego zza chmur listopadowego słońca. W La Ruinie pewnie wszyscy już byli, ciasta jedli, ja zresztą też - we wrześniu ubiegłego roku wybraliśmy się wieczorem na przykatedralny spektakl, ale ciemno było i nie robiłam zdjęć. Uwielbiam ten przyczółek pośrodku śpiącej enklawy, zwłaszcza że otwarty do późna. W środku Grover, z którym można się zaprzyjaźnić, doskonały sernik pomarańczowy i przyjazne, komfortowe i kolorowe wnętrze, gęste od drobiazgów. Lubię. I śródecko-ostrowskie koty lubię (wczorajszy catspotting: 4).






Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela listopad 17, 2013
Link bezpośredni -
Kategoria:
Fotografia+ -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
I jeszcze do tego mgła.




Napisane przez Zuzanka w dniu piątek listopad 15, 2013
Link bezpośredni -
Kategoria:
Fotografia+ -
- 4 komentarze
- Skomentuj
Rzuciłam dziś okiem w centrum handlowe z przyczyn prozaicznych - potrzebowałam Mai kupić różowe baletki do przedszkola, a właśnie takie są tylko w Smyku[1]. Przy okazji wpadło mi kilka inspiracji w związku ze zbliżającym się grudniem i #problemami-pierwszego-świata pt. jutro wigilia, co kupić! Zdjęcia z regałów sklepowych, ale nie o jakość tu chodzi.
Tymon Tymański "Autobiografia. ADHD" * Almodovar "Przelotni kochankowie" * Almi Decor - Kalendarz adwentowy (raczej jako inspiracja, bo cena pewnie z takich rejonów [link nieaktualny - 2018]) * Flo - pieski ruszające głowami * Smyk - My Little Pony
A Wy coś fajnego znaleźliście?
Napisane przez Zuzanka w dniu środa listopad 13, 2013
Link bezpośredni -
Kategoria:
Fotografia+ -
- 1 komentarz
- Skomentuj
... błyszczące baloniki.
... parada rycerzy, dam sypiących pierzem (bez smoły), zwierząt, wozów i koloru.
... cukiernie sprzedające nawynos ogromne rogale marcińskie.
... flagi przy oknach, na balkonach, w rękach dzieci.

... kawa i świetne kanapki na Taczaka 20, dla mnie łosoś z kaparami, rukolą, ogórkiem i lekko kwaśnym sosem, dla TŻ grillowana kanapka z kurczakiem, pomidorem i zieleniną, którą wyjadał mu Majut, na zmianę informując, że pysne oraz że smakuje jak siano ("a gdzie ty próbowałaś siana, kochanie?"). Taczaka 20 to zagospodarowana brama, malutka knajpka na dosłownie kilka stolików z letnim potencjałem na więcej na ulicy. Adapter z płytami, pod sufitem rower, Fritz Kola, słychać "Diamonds&Pearls" Prince'a, certyfikowane rogale, tort bezowy z granatami i specjalność zakładu - Przysmak Generała Taczaka (czekoladowe ciasto, mascarpone, karmel). Gwarnie, zacisznie i miło. Jak na spotkaniu, na którym wprawdzie się nikogo nie zna, ale za chwilę można poznać.




Powtarzam się jak co roku - to jest kwintesencja radości z tego, że mieszkamy w Polsce. Przyjeżdżajcie do Poznania; z dziećmi, obcokrajowcami, dziadkami i zwierzęciem. We have rogale.
Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek listopad 11, 2013
Link bezpośredni -
Kategoria:
Fotografia+ -
- 4 komentarze
- Skomentuj
Rok temu tak; w tym roku podobnie, tylko: trasa ciut dłuższa, bo Kaponiera jeszcze bardziej rozryta, młodzież nieco bardziej jęcząco-rozhulana. Ale rycerz był, złoty orzech czeka na otwarcie jutro, a w drodze do domu znowu wyskoczyły na drogę dziki. Szczęśliwie jeden samochód przed, ale i tak. Znowu nie nosiły odblasków, szczeciniaste ssyny.
Dialog z tylną kanapą:
- A z przodu ciężarówki jest szoferka. Bo na kierowcę też mówi się szofer. Naprawdę.
- Akulat.
Napisane przez Zuzanka w dniu piątek listopad 8, 2013
Link bezpośredni -
Kategoria:
Fotografia+ -
- 1 komentarz
- Skomentuj

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota listopad 2, 2013
Link bezpośredni -
Kategoria:
Fotografia+ -
- 0 komentarzy
- Skomentuj

Sołacz
Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek październik 31, 2013
Link bezpośredni -
Kategoria:
Fotografia+ -
- 3 komentarze
- Skomentuj