Kategoria:
rozne
U teściów dowiedziałam się, że jest nowa stacja TV, na której jest tylko o jedzeniu - Kuchnia TV. Na pewno jest na Cyfrze +, na pewno nie ma w mojej kablówce. Bu. U teściów obejrzałam program, w którym Cleese opowiadał o amerykańskich winach, pijąc i jeżdżąc po całej Kalifornii.
Dodatkowo po wizycie w sekretariacie znalazłam nowy numer Kuchni z pięcioma książeczkami potrwa regionalnych. Przyjemne. Poproszę jeszcze mnóstwo wolnego czasu, żebym miała kiedy ugotować cokolwiek bardziej skomplikowanego niż "walnąć kawał mięsa na patelnię i poprosić TŻ, żeby obrałz ziemniaki"...
Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek październik 2, 2006
Link bezpośredni -
Kategoria:
Różne -
- 6 komentarzy
- Skomentuj
Na trzy żarówki, śliczny, srebrny matowy metal + niebieskie szklane klosze ze wzorkiem. Po powrocie z Lerła-Merła znalazłam oczywiście na Allegro u producenta w o wiele większym wyborze (wbrew temu, co zeznawała pani w LM, da się zmontować srebrny metal z kremowymi kloszami), a do tego taniej (nawet licząc z pzesyłką). Napisałam do producenta z uprzejmym pytaniem (bo wybór w LM mizerny, nie mieli np. lamp stojących, które są na www):
Q: czy tego typu żyrandole (błękitne klosze, srerbny metal) są dostępne w wersji jednokloszowej?
A: Tak posiadamy taki model w takich kolorach.
Zapytałam jeszcze uprzejmiej:
Q: Czy jest możliwość przesłania zdjęcia (niestety na stronie www.adilux.pl nie znalazłam, ale może źle szukałam)?
A: Bardzo mi przykro ale zdjęcia nie posiadamy. Proszę się zasugerować innymi modelami z tej serii.
Jak widać, zarówno buty, jak i żyrandol przez Internet kupić ciężko. Oczywiście handel dlatego kuleje, że nikt nie chce kupować, panie, brak popytu, my tu się staramy, a nikt nie kupuje.
Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek wrzesień 25, 2006
Link bezpośredni -
Kategoria:
Różne -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
W Tivoli na rynku w Suchym Lesie mają akwarium. Dwa czarne sumiki (?), które pływały brzuszkami do góry (na tyle szybko, że nie wyglądało, jakby były martwe), przez cały czas mojego oczekiwania na pizzę, ganiały się, myziały wąsikami, pyrgały łebkami i ogólnie były rozkoszne. Nakrapiany glonojadzik zasuwał po kamyczkach i nimi pluł. Skalary leniwie pływały i wpatrywały się jak zahipnotyzowane w bąbelki. Chcę akwarium. Koty też chcą.
Z frontu szafkowego - mimo "zgubienia" przez sklep ich kopii zamówienia, dzielny pan odklikał nowe, podał cenę, zdziwił się, że za dwie szafki TYLE (nie wiem, za tanio? za drogo?), zapłaciliśmy i jednak były. Podpisane moim nazwiskiem, nawet. Ciekawa jestem, czy nie leżały w magazynie od miesiąca, tylko pies z kulawą nogą nie zwracał na nie uwagi...
Napisane przez Zuzanka w dniu piątek wrzesień 22, 2006
Link bezpośredni -
Kategoria:
Różne -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
21 lipca. Pojechaliśmy do salonu BRW w celu dwóch szafek kuchennych. Zamówiliśmy, ETA - 4-6 tygodni, ktoś do nas zadzwoni i będziemy mogli szafki odebrać z salonu niecały kilometr od domu.
22 sierpnia. Krążyliśmy po jednokierunkowych ulicach w Budapeszcie, zadzwoniła pani z BRW. Mając tzw. przeczucie, powiadomiłam, że jestem za granicą i oddzwonię.
26 sierpnia. Jak obiecałam, tak zrobiłam. Przemiła pani potwierdziła, że owszem, dzwoniła, szafki są, ale nie w salonie, a pod Poznaniem, jakieś 15 km dalej. I że wprawdzie nie ma żadnej informacji, że mamy odebrać z salonu, ale ona może kazać je przywieźć na jutro za opłatą 10 zł. 10 zł nie pieniądz, przemiła pani ma zadzwonić, kiedy będą.
18 września. Ponieważ przemiła pani nie zadzwoniła, zadzwoniłam ja. Szafek wprawdzie dalej nie ma w salonie, ale tym razem przemiły pan obiecał, że na jutro postara się je przywieźć. I że zadzwoni.
Będą jutro szafki czy nie będą?
Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek wrzesień 18, 2006
Link bezpośredni -
Kategoria:
Różne -
- 10 komentarzy
- Skomentuj
Znowu wygrałam w Lotto. 16 zł ;-) Wkład własny 6 zł.
Dla małej równowagi - jeszcze raz serdecznie zdrowa życzę pani/panu sejlsowi z firmy Kondor. Znalezienie obuwia tej firmy graniczy z cudem, zwłaszcza w Hali Góreckiej, w której - nie przesadzam - jest z 50 sklepików z butami...
Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek wrzesień 18, 2006
Link bezpośredni -
Kategoria:
Różne -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Poszliśmy do sklepu zoo nabyć spyżę i żwirek dla kotów. W sklepie zoo, koło kasy, stał talerz z drążkiem, na którym siedziała piękna, wielka, kolorowa papuga z prawie półmetrowym ogonem. Straszliwie się darła, aż pożałowałam biedne panie, że cały dzień z takim głośnym bydlęciem. Pani stwierdziła, że to rzadkość, że papuga wydziera się, jak jest zdenerwowana. Po czym papuga, do tej pory przestępująca z łapy na łapę, skubnęła TŻ w rękaw, po czym się na niego wtarabaniła i przestała drzeć ryja. I bardzo nie chciała zejść, mimo licznych zachęt od pań sklepowych.
W IKEI mają bardzo przyjemne kotrolki jednorazowe, na oko 3 razy więcej taśmy, a tańsze od tych z Piotra i Pawła. I bardzo smaczne zestawy żarciowe (rostbef z sałatką ziemniaczaną, łososia czy klopsiki z sosem).
Poza tym szlag mnie jasny trafi. Zapadłam na jeszcze jedne butki z firmy Kondor. Firma Kondor poświęciła się na tyle, że mailowo podała mi nazwy centrów handlowych, gdzie ich buty znajdę. I tak łażę od centra do centra, żeby dowiedzieć się, że "takiego modelu to myśmy nie mieli", "to seria letnia, już wycofane", "yyy" lub "przestaliśmy sprowadzać". Argh.
Dzisiejszą nagrodę z zaskoczenia wygrywa kołorkerka, z którą czasem plotkuję w kibelku.
Asia (13:03) Zuza!
Asia (13:03) [link do aukcji, którą obserwuję]
Asia (13:03) jak juz kupisz to pożycz
Niech żyje permanentna inwigilacja.
Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek wrzesień 14, 2006
Link bezpośredni -
Kategoria:
Różne -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
... taką koszulkę. Kupię sobie na imieniny, nie?
Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek wrzesień 14, 2006
Link bezpośredni -
Kategoria:
Różne -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Skąd autorzy plakatu "Jedziesz szybciej niż myślisz" wiedzą, jak szybko myślę?
Napisane przez Zuzanka w dniu środa wrzesień 13, 2006
Link bezpośredni -
Kategoria:
Różne -
- 1 komentarz
- Skomentuj
M. in. po to, żeby po powrocie z pracy polecieć do nich po klucz od własnego domu, bo ten, którym rano drzwi zamykałam, został w kieszeni żakietu w pracy.
Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek wrzesień 11, 2006
Link bezpośredni -
Kategoria:
Różne -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Wygrałam w Lotto. Ph34r my h4ck3ur sk1ll5.
A konkretnie to wczoraj dorabialiśmy klucze, miałam 100 zł w jednym kawałku, pan dorabiacz nie miał wydać i poszłam rozmienić do kiosku. A że pani patrzyła z wyczekiwaniem, to coś kupiłam. Kuponik, bo nie było niczego fajnego w gazetach...
Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek sierpień 31, 2006
Link bezpośredni -
Kategoria:
Różne -
- 0 komentarzy
- Skomentuj