Od prawie trzech miesięcy robię projekt międzydziałowy. Dział A robi część, dział B część. Przez miesiąc walczyłam, żeby meneżerowie A i B się dogadali co do kształtu narzędzia. Dogadali się. Skończyłam projekt od strony programistycznej, przygotowałam dwa zestawy skryptów - dla działu A i dla działu B. Wysłałam szczegółowego maila do menedżerów A i B, przez trzy tygodnie czekałam, aż raczą zareagować. Zareagowali, spotkaliśmy się z działem B, pokazałam, jak działa aplikacja B. Na końcu pokazałam, jak wygląda aplikacja A, ot tak, niech zobaczą. Wysłałam detailed mail z opisem działania aplikacji B. Dzisiaj kolega z działu B skarży się, że nie ma dostępu do plików testowych. Sprawdzam, ma. Kolega dalej narzeka, że nie ma tej fajnej strony, co pokazywałam. Tak, tej z narzędziami dla działu A. Aaaa, to nie dla nas, ok, rozumiem. No to jestem na stronie dla B. I co dalej? Przeczytałeś email od mnie? A to tam jest napisane?
Kurtyna opada załamana.
Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek maj 23, 2006
Link bezpośredni -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Od prawie trzech miesięcy robię projekt międzydziałowy. Dział A robi część, dział B część. Przez miesiąc walczyłam, żeby meneżerowie A i B się dogadali co do kształtu narzędzia. Dogadali się. Skończyłam projekt od strony programistycznej, przygotowałam dwa zestawy skryptów - dla działu A i dla działu B. Wysłałam szczegółowego maila do menedżerów A i B, przez trzy tygodnie czekałam, aż raczą zareagować. Zareagowali, spotkaliśmy się z działem B, pokazałam, jak działa aplikacja B. Na końcu pokazałam, jak wygląda aplikacja A, ot tak, niech zobaczą. Wysłałam detailed mail z opisem działania aplikacji B. Dzisiaj kolega z działu B skarży się, że nie ma dostępu do plików testowych. Sprawdzam, ma. Kolega dalej narzeka, że nie ma tej fajnej strony, co pokazywałam. Tak, tej z narzędziami dla działu A. Aaaa, to nie dla nas, ok, rozumiem. No to jestem na stronie dla B. I co dalej? Przeczytałeś email od mnie? A to tam jest napisane?
Kurtyna opada załamana.
Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek maj 23, 2006
Link bezpośredni -
Kategoria:
SOA -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Zbliża się lato, kończą się sezony seriali. Skończył się 4 sezon "Monka" (5. będzie, pewnie jesienią). Skończył się 3 sezon "L-wordu" (czy będzie 4. - nie wiadomo). Niedługo koniec "Losta" (niech ich szlag, będą mnie trzymać w niepewności do 5. sezonu :->), "Desperate Housewives" też ma zakontraktowany 3. sezon (tu akurat im dalej w las, tym, nudniej, 2. sezon jest słabiutki).
Po części się cieszę, w zasadzie od pół roku nie oglądam filmów, tylko seriale. Z drugiej strony film to tylko półtorej-dwie godziny, a jak się polubi bohaterów, to czasem mało. Szczęśliwie zawsze na przetrzymanie wakacji zostają evergreeny typu "Świat według Bundych" czy "Przystanek Alaska"...
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela maj 21, 2006
Link bezpośredni -
Kategoria:
Oglądam -
- 1 komentarz
- Skomentuj
Zbliża się lato, kończą się sezony seriali. Skończył się 4 sezon "Monka" (5. będzie, pewnie jesienią). Skończył się 3 sezon "L-wordu" (czy będzie 4. - nie wiadomo). Niedługo koniec "Losta" (niech ich szlag, będą mnie trzymać w niepewności do 5. sezonu :->), "Desperate Housewives" też ma zakontraktowany 3. sezon (tu akurat im dalej w las, tym, nudniej, 2. sezon jest słabiutki).
Po części się cieszę, w zasadzie od pół roku nie oglądam filmów, tylko seriale. Z drugiej strony film to tylko półtorej-dwie godziny, a jak się polubi bohaterów, to czasem mało. Szczęśliwie zawsze na przetrzymanie wakacji zostają evergreeny typu "Świat według Bundych" czy "Przystanek Alaska"...
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela maj 21, 2006
Link bezpośredni -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Zbliża się lato, kończą się sezony seriali. Skończył się 4 sezon "Monka" (5. będzie, pewnie jesienią). Skończył się 3 sezon "L-wordu" (czy będzie 4. - nie wiadomo). Niedługo koniec "Losta" (niech ich szlag, będą mnie trzymać w niepewności do 5. sezonu :->), "Desperate Housewives" też ma zakontraktowany 3. sezon (tu akurat im dalej w las, tym, nudniej, 2. sezon jest słabiutki).
Po części się cieszę, w zasadzie od pół roku nie oglądam filmów, tylko seriale. Z drugiej strony film to tylko półtorej-dwie godziny, a jak się polubi bohaterów, to czasem mało. Szczęśliwie zawsze na przetrzymanie wakacji zostają evergreeny typu "Świat według Bundych" czy "Przystanek Alaska"...
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela maj 21, 2006
Link bezpośredni -
Kategoria:
Oglądam -
- 1 komentarz
- Skomentuj
Bardzo przyjemny zbiorek z anegdotkami głównie o znawcach win świata - ogorzałych na twarzy pogodnych panach, którzy wypijają w bramie o szóstej rano swoje śniadanie, a potem kontynuują ten miły zwyczaj do wieczora. Tragedia od strony redakcyjnej (pułki w sklepie, interpunkcja woła o pomstę do nieba) i edycyjnej (ładne rysunki, ale po co ćkać na każdą stronę arabeskę i zaczynać każdą anegdotkę od brzydkiego inicjału?).
#24
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela maj 21, 2006
Link bezpośredni -
Kategoria:
Czytam -
Tagi:
panowie, 2006, humor
- 2 komentarze
- Skomentuj
Bardzo przyjemny zbiorek z anegdotkami głównie o znawcach win świata - ogorzałych na twarzy pogodnych panach, którzy wypijają w bramie o szóstej rano swoje śniadanie, a potem kontynuują ten miły zwyczaj do wieczora. Tragedia od strony redakcyjnej (pułki w sklepie, interpunkcja woła o pomstę do nieba) i edycyjnej (ładne rysunki, ale po co ćkać na każdą stronę arabeskę i zaczynać każdą anegdotkę od brzydkiego inicjału?).
#24
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela maj 21, 2006
Link bezpośredni -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Bardzo przyjemny zbiorek z anegdotkami głównie o znawcach win świata - ogorzałych na twarzy pogodnych panach, którzy wypijają w bramie o szóstej rano swoje śniadanie, a potem kontynuują ten miły zwyczaj do wieczora. Tragedia od strony redakcyjnej (pułki w sklepie, interpunkcja woła o pomstę do nieba) i edycyjnej (ładne rysunki, ale po co ćkać na każdą stronę arabeskę i zaczynać każdą anegdotkę od brzydkiego inicjału?).
#24
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela maj 21, 2006
Link bezpośredni -
Kategoria:
Czytam -
Tagi:
panowie, 2006, humor
- 2 komentarze
- Skomentuj
Jest Prowansja, trochę branży reklamowej i przygoda. Młody reklamiarz z Londynu zamiast finalizacji świetnego interesu z sześciocyfrową prowizją, zwalnia się z nielubianej pracy. Jest bez środków, ale następuje cud - dziedziczy po wuju hacjendę z winnicą w Prowansji. Przyjaciel sponsoruje wyjazd i daje środki na remont domu i rozwój winnicy. Na miejscu sielanka - winnicę uprawia rolnik i wkłada w to całe serce, dom sprząta obrotna wieśniaczka, wieś piękna, pani notariusz i właścicielka lokalnej restauracji - również. Pięknych kobiet jest tyle, że dla każdego wystarczy. Są prześliczne opisy uczt kulinarnych, połączonych z opilstwem, francuskich imprez pod gołym niebem, przyrody, pikników i leniwego życia, rozpoczynanego od croissanta, filiżanki kawy i lektury lokalnej gazety. Bardzo pozytywne, acz liczba świetnych zbiegów okoliczności trochę nadmiarowa.
Inne tego autora.
#23
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela maj 21, 2006
Link bezpośredni -
Kategoria:
Czytam -
Tagi:
panowie, beletrystyka, 2006
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Jest Prowansja, trochę branży reklamowej i przygoda. Młody reklamiarz z Londynu zamiast finalizacji świetnego interesu z sześciocyfrową prowizją, zwalnia się z nielubianej pracy. Jest bez środków, ale następuje cud - dziedziczy po wuju hacjendę z winnicą w Prowansji. Przyjaciel sponsoruje wyjazd i daje środki na remont domu i rozwój winnicy. Na miejscu sielanka - winnicę uprawia rolnik i wkłada w to całe serce, dom sprząta obrotna wieśniaczka, wieś piękna, pani notariusz i właścicielka lokalnej restauracji - również. Pięknych kobiet jest tyle, że dla każdego wystarczy. Są prześliczne opisy uczt kulinarnych, połączonych z opilstwem, francuskich imprez pod gołym niebem, przyrody, pikników i leniwego życia, rozpoczynanego od croissanta, filiżanki kawy i lektury lokalnej gazety. Bardzo pozytywne, acz liczba świetnych zbiegów okoliczności trochę nadmiarowa.
Inne tego autora.
#23
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela maj 21, 2006
Link bezpośredni -
- 0 komentarzy
- Skomentuj