Nie cierpię kołorkerów, którzy rozmowę zaczynają od: "zjebało się", "jest bug!", "zonk!!!" czy "jest gnój, zapomnieliśmy o tym i owym". Od samego początku mam ochotę skrzywdzić panikarza albo kazać mu wyjść, przemyśleć i wrócić z konkretami. Potem zwykle zaczyna się mozolne odpytywanie kiedy, co, jak, ile osób zgłaszało problem, czy sprawdził, czy tak rzeczywiście się dzieje. W 60% przypadków okazuje się, że rzecz jest jednostkowa, wynika z niezrozumienia zasad lub nie jest powtarzalna, a zgłoszeń było wszystkiego raz. W pozostałych - da się naprawić w kilka minut/godzin. I to ja jestem zestresowana i panikuję.
Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek kwiecień 3, 2006
Link bezpośredni -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Niedawno odkryłam, że scenariusz do bardzo zakręconego Drżącego ciała Almodovara powstał na podstawie książki tej autorki. Nie dziwi mnie to, bo Rendell bardzo sprawnie pisuje wielowątkowe książki o miłości, śmierci i zawirowaniach finansowych, a wątki nieodmiennie się na końcu splatają.
Po bardzo dobrym "W matni" czytałam dwie słabsze książki ("Próżność niełatwo umiera" i trochę lepsza "Drzewo dłoni"). "Jezioro ciemności" to zwyżka formy - główny bohater, nudny i przeciętny angielski księgowy z klasy średniej wygrywa w totalizatorze sportowym sporo pieniędzy. Na totalizatora namówił go przypadkowo spotkany kolega ze szkoły, więc wraz z pieniędzmi pojawiają się dylematy - powiedzieć koledze, czy nie (i ile mu odpalić, bo by wypadało). A pieniądze tak czy tak bohater planuje przeznaczyć po części na cel szczytny - dać potrzebującym. Na jakich potrzebujących trafia, jakie decyzje podejmuje i jakie są tych decyzji konsekwencje - wychodzi w książce. Ale jak się łatwo domyślić - pieniądze mu szczęścia nie dają (nieprawda, mnie by dały - a tu znowu w Lotto 1-2 trafne...).
Inne tej autorki:
#6
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela kwiecień 2, 2006
Link bezpośredni -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Niedawno odkryłam, że scenariusz do bardzo zakręconego Drżącego ciała Almodovara powstał na podstawie książki tej autorki. Nie dziwi mnie to, bo Rendell bardzo sprawnie pisuje wielowątkowe książki o miłości, śmierci i zawirowaniach finansowych, a wątki nieodmiennie się na końcu splatają.
Po bardzo dobrym "W matni" czytałam dwie słabsze książki ("Próżność niełatwo umiera" i trochę lepsza "Drzewo dłoni"). "Jezioro ciemności" to zwyżka formy - główny bohater, nudny i przeciętny angielski księgowy z klasy średniej wygrywa w totalizatorze sportowym sporo pieniędzy. Na totalizatora namówił go przypadkowo spotkany kolega ze szkoły, więc wraz z pieniędzmi pojawiają się dylematy - powiedzieć koledze, czy nie (i ile mu odpalić, bo by wypadało). A pieniądze tak czy tak bohater planuje przeznaczyć po części na cel szczytny - dać potrzebującym. Na jakich potrzebujących trafia, jakie decyzje podejmuje i jakie są tych decyzji konsekwencje - wychodzi w książce. Ale jak się łatwo domyślić - pieniądze mu szczęścia nie dają (nieprawda, mnie by dały - a tu znowu w Lotto 1-2 trafne...).
Inne tej autorki:
#6
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela kwiecień 2, 2006
Link bezpośredni -
Kategoria:
Czytam -
Tagi:
panie, 2006, kryminal
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Niedawno odkryłam, że scenariusz do bardzo zakręconego Drżącego ciała Almodovara powstał na podstawie książki tej autorki. Nie dziwi mnie to, bo Rendell bardzo sprawnie pisuje wielowątkowe książki o miłości, śmierci i zawirowaniach finansowych, a wątki nieodmiennie się na końcu splatają.
Po bardzo dobrym "W matni" czytałam dwie słabsze książki ("Próżność niełatwo umiera" i trochę lepsza "Drzewo dłoni"). "Jezioro ciemności" to zwyżka formy - główny bohater, nudny i przeciętny angielski księgowy z klasy średniej wygrywa w totalizatorze sportowym sporo pieniędzy. Na totalizatora namówił go przypadkowo spotkany kolega ze szkoły, więc wraz z pieniędzmi pojawiają się dylematy - powiedzieć koledze, czy nie (i ile mu odpalić, bo by wypadało). A pieniądze tak czy tak bohater planuje przeznaczyć po części na cel szczytny - dać potrzebującym. Na jakich potrzebujących trafia, jakie decyzje podejmuje i jakie są tych decyzji konsekwencje - wychodzi w książce. Ale jak się łatwo domyślić - pieniądze mu szczęścia nie dają (nieprawda, mnie by dały - a tu znowu w Lotto 1-2 trafne...).
Inne tej autorki:
#6
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela kwiecień 2, 2006
Link bezpośredni -
Kategoria:
Czytam -
Tagi:
panie, 2006, kryminal
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Ciemno, cicho, środek nocy. Nagle przez sen słyszę zbliżający się traktor, szur, szur, szur, hyc, siedzi na mnie mruczący wniebogłosy czarny mściciel, pełen uczucia i miłości. A to popazurzy w ramię, a to wyliże powiekę. Człowiek właśnie obudzony jest mało mobilny i ogólnie lelawy, więc trochę potrwało, zanim się spod kotka uwolniłam. Kotek niezrażony przeniósł się na TŻ-a, na którym wykonał te same pełne afektu operacje. Ot, poczuł się w nocy samotny.
Napisane przez Zuzanka w dniu sobota kwiecień 1, 2006
Link bezpośredni -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Ciemno, cicho, środek nocy. Nagle przez sen słyszę zbliżający się traktor, szur, szur, szur, hyc, siedzi na mnie mruczący wniebogłosy czarny mściciel, pełen uczucia i miłości. A to popazurzy w ramię, a to wyliże powiekę. Człowiek właśnie obudzony jest mało mobilny i ogólnie lelawy, więc trochę potrwało, zanim się spod kotka uwolniłam. Kotek niezrażony przeniósł się na TŻ-a, na którym wykonał te same pełne afektu operacje. Ot, poczuł się w nocy samotny.
Napisane przez Zuzanka w dniu sobota kwiecień 1, 2006
Link bezpośredni -
Kategoria:
Koty -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Ciemno, cicho, środek nocy. Nagle przez sen słyszę zbliżający się traktor, szur, szur, szur, hyc, siedzi na mnie mruczący wniebogłosy czarny mściciel, pełen uczucia i miłości. A to popazurzy w ramię, a to wyliże powiekę. Człowiek właśnie obudzony jest mało mobilny i ogólnie lelawy, więc trochę potrwało, zanim się spod kotka uwolniłam. Kotek niezrażony przeniósł się na TŻ-a, na którym wykonał te same pełne afektu operacje. Ot, poczuł się w nocy samotny.
Napisane przez Zuzanka w dniu sobota kwiecień 1, 2006
Link bezpośredni -
Kategoria:
Koty -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Zdaję sobie sprawę, że napisy do diviksów nie są przeważnie przygotowywane profesjonalnie (jakby do oryginalnych DVD były, heh). Nie zmienia to faktu, że niezmiernie cieszą mnie różne błędy i potknięcia:
- [uliczny grajek gra na keybordzie prosi o datek] a dollar for a tune ("dolar na tuńczyka") [Dead like me]
- no more oatmeal ("nigdy więcej omletu") [Dead like me]
- [babka opowiada o swojej e-randce] "geek, he types like a jackal" ("typ szakala") [Dead like me]
- [matka opowiada o swoim synku-sukinsynku] you've raised an alpha-male ("wychowałaś sobie żmiję") [Desperate Housewives]
- [jedna pani daje drugiej pani apaszkę od Hermesa, obdarowana z zaskoczeniem] I cannot have it - it's vintage! ("To winobranie") [L-word]
- on a first date I fucked his brain out ("na pierwszej randce go odmóżdżyłam") [Flashdance]
- [właścicielka do psa, tarmosząc go za uchem po powrocie do domu] Did you get laid? ("Wyleżałeś się dzisiaj?") [Flashdance]
Napisane przez Zuzanka w dniu piątek marzec 31, 2006
Link bezpośredni -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Zdaję sobie sprawę, że napisy do diviksów nie są przeważnie przygotowywane profesjonalnie (jakby do oryginalnych DVD były, heh). Nie zmienia to faktu, że niezmiernie cieszą mnie różne błędy i potknięcia:
- [uliczny grajek gra na keybordzie prosi o datek] a dollar for a tune ("dolar na tuńczyka") [Dead like me]
- no more oatmeal ("nigdy więcej omletu") [Dead like me]
- [babka opowiada o swojej e-randce] "geek, he types like a jackal" ("typ szakala") [Dead like me]
- [matka opowiada o swoim synku-sukinsynku] you've raised an alpha-male ("wychowałaś sobie żmiję") [Desperate Housewives]
- [jedna pani daje drugiej pani apaszkę od Hermesa, obdarowana z zaskoczeniem] I cannot have it - it's vintage! ("To winobranie") [L-word]
- on a first date I fucked his brain out ("na pierwszej randce go odmóżdżyłam") [Flashdance]
- [właścicielka do psa, tarmosząc go za uchem po powrocie do domu] Did you get laid? ("Wyleżałeś się dzisiaj?") [Flashdance]
Napisane przez Zuzanka w dniu piątek marzec 31, 2006
Link bezpośredni -
Kategoria:
Oglądam -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Zdaję sobie sprawę, że napisy do diviksów nie są przeważnie przygotowywane profesjonalnie (jakby do oryginalnych DVD były, heh). Nie zmienia to faktu, że niezmiernie cieszą mnie różne błędy i potknięcia:
- [uliczny grajek gra na keybordzie prosi o datek] a dollar for a tune ("dolar na tuńczyka") [Dead like me]
- no more oatmeal ("nigdy więcej omletu") [Dead like me]
- [babka opowiada o swojej e-randce] "geek, he types like a jackal" ("typ szakala") [Dead like me]
- [matka opowiada o swoim synku-sukinsynku] you've raised an alpha-male ("wychowałaś sobie żmiję") [Desperate Housewives]
- [jedna pani daje drugiej pani apaszkę od Hermesa, obdarowana z zaskoczeniem] I cannot have it - it's vintage! ("To winobranie") [L-word]
- on a first date I fucked his brain out ("na pierwszej randce go odmóżdżyłam") [Flashdance]
- [właścicielka do psa, tarmosząc go za uchem po powrocie do domu] Did you get laid? ("Wyleżałeś się dzisiaj?") [Flashdance]
Napisane przez Zuzanka w dniu piątek marzec 31, 2006
Link bezpośredni -
Kategoria:
Oglądam -
- 0 komentarzy
- Skomentuj