Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Panikarze

Nie cierpię kołorkerów, którzy rozmowę zaczynają od: "zjebało się", "jest bug!", "zonk!!!" czy "jest gnój, zapomnieliśmy o tym i owym". Od samego początku mam ochotę skrzywdzić panikarza albo kazać mu wyjść, przemyśleć i wrócić z konkretami. Potem zwykle zaczyna się mozolne odpytywanie kiedy, co, jak, ile osób zgłaszało problem, czy sprawdził, czy tak rzeczywiście się dzieje. W 60% przypadków okazuje się, że rzecz jest jednostkowa, wynika z niezrozumienia zasad lub nie jest powtarzalna, a zgłoszeń było wszystkiego raz. W pozostałych - da się naprawić w kilka minut/godzin. I to ja jestem zestresowana i panikuję.

Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek kwiecień 3, 2006

Link bezpośredni - - 0 komentarzy - Skomentuj


Ruth Rendell - Jezioro ciemności

Niedawno odkryłam, że scenariusz do bardzo zakręconego Drżącego ciała Almodovara powstał na podstawie książki tej autorki. Nie dziwi mnie to, bo Rendell bardzo sprawnie pisuje wielowątkowe książki o miłości, śmierci i zawirowaniach finansowych, a wątki nieodmiennie się na końcu splatają.

Po bardzo dobrym "W matni" czytałam dwie słabsze książki ("Próżność niełatwo umiera" i trochę lepsza "Drzewo dłoni"). "Jezioro ciemności" to zwyżka formy - główny bohater, nudny i przeciętny angielski księgowy z klasy średniej wygrywa w totalizatorze sportowym sporo pieniędzy. Na totalizatora namówił go przypadkowo spotkany kolega ze szkoły, więc wraz z pieniędzmi pojawiają się dylematy - powiedzieć koledze, czy nie (i ile mu odpalić, bo by wypadało). A pieniądze tak czy tak bohater planuje przeznaczyć po części na cel szczytny - dać potrzebującym. Na jakich potrzebujących trafia, jakie decyzje podejmuje i jakie są tych decyzji konsekwencje - wychodzi w książce. Ale jak się łatwo domyślić - pieniądze mu szczęścia nie dają (nieprawda, mnie by dały - a tu znowu w Lotto 1-2 trafne...).

Inne tej autorki:

#6

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela kwiecień 2, 2006

Link bezpośredni - - 0 komentarzy - Skomentuj


Ruth Rendell - Jezioro ciemności

Niedawno odkryłam, że scenariusz do bardzo zakręconego Drżącego ciała Almodovara powstał na podstawie książki tej autorki. Nie dziwi mnie to, bo Rendell bardzo sprawnie pisuje wielowątkowe książki o miłości, śmierci i zawirowaniach finansowych, a wątki nieodmiennie się na końcu splatają.

Po bardzo dobrym "W matni" czytałam dwie słabsze książki ("Próżność niełatwo umiera" i trochę lepsza "Drzewo dłoni"). "Jezioro ciemności" to zwyżka formy - główny bohater, nudny i przeciętny angielski księgowy z klasy średniej wygrywa w totalizatorze sportowym sporo pieniędzy. Na totalizatora namówił go przypadkowo spotkany kolega ze szkoły, więc wraz z pieniędzmi pojawiają się dylematy - powiedzieć koledze, czy nie (i ile mu odpalić, bo by wypadało). A pieniądze tak czy tak bohater planuje przeznaczyć po części na cel szczytny - dać potrzebującym. Na jakich potrzebujących trafia, jakie decyzje podejmuje i jakie są tych decyzji konsekwencje - wychodzi w książce. Ale jak się łatwo domyślić - pieniądze mu szczęścia nie dają (nieprawda, mnie by dały - a tu znowu w Lotto 1-2 trafne...).

Inne tej autorki:

#6

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela kwiecień 2, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - Tagi: panie, 2006, kryminal - 0 komentarzy - Skomentuj


Ruth Rendell - Jezioro ciemności

Niedawno odkryłam, że scenariusz do bardzo zakręconego Drżącego ciała Almodovara powstał na podstawie książki tej autorki. Nie dziwi mnie to, bo Rendell bardzo sprawnie pisuje wielowątkowe książki o miłości, śmierci i zawirowaniach finansowych, a wątki nieodmiennie się na końcu splatają.

Po bardzo dobrym "W matni" czytałam dwie słabsze książki ("Próżność niełatwo umiera" i trochę lepsza "Drzewo dłoni"). "Jezioro ciemności" to zwyżka formy - główny bohater, nudny i przeciętny angielski księgowy z klasy średniej wygrywa w totalizatorze sportowym sporo pieniędzy. Na totalizatora namówił go przypadkowo spotkany kolega ze szkoły, więc wraz z pieniędzmi pojawiają się dylematy - powiedzieć koledze, czy nie (i ile mu odpalić, bo by wypadało). A pieniądze tak czy tak bohater planuje przeznaczyć po części na cel szczytny - dać potrzebującym. Na jakich potrzebujących trafia, jakie decyzje podejmuje i jakie są tych decyzji konsekwencje - wychodzi w książce. Ale jak się łatwo domyślić - pieniądze mu szczęścia nie dają (nieprawda, mnie by dały - a tu znowu w Lotto 1-2 trafne...).

Inne tej autorki:

#6

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela kwiecień 2, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - Tagi: panie, 2006, kryminal - 0 komentarzy - Skomentuj


Nocna mara

Ciemno, cicho, środek nocy. Nagle przez sen słyszę zbliżający się traktor, szur, szur, szur, hyc, siedzi na mnie mruczący wniebogłosy czarny mściciel, pełen uczucia i miłości. A to popazurzy w ramię, a to wyliże powiekę. Człowiek właśnie obudzony jest mało mobilny i ogólnie lelawy, więc trochę potrwało, zanim się spod kotka uwolniłam. Kotek niezrażony przeniósł się na TŻ-a, na którym wykonał te same pełne afektu operacje. Ot, poczuł się w nocy samotny.

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota kwiecień 1, 2006

Link bezpośredni - - 0 komentarzy - Skomentuj


Nocna mara

Ciemno, cicho, środek nocy. Nagle przez sen słyszę zbliżający się traktor, szur, szur, szur, hyc, siedzi na mnie mruczący wniebogłosy czarny mściciel, pełen uczucia i miłości. A to popazurzy w ramię, a to wyliże powiekę. Człowiek właśnie obudzony jest mało mobilny i ogólnie lelawy, więc trochę potrwało, zanim się spod kotka uwolniłam. Kotek niezrażony przeniósł się na TŻ-a, na którym wykonał te same pełne afektu operacje. Ot, poczuł się w nocy samotny.

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota kwiecień 1, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: Koty - - 0 komentarzy - Skomentuj


Nocna mara

Ciemno, cicho, środek nocy. Nagle przez sen słyszę zbliżający się traktor, szur, szur, szur, hyc, siedzi na mnie mruczący wniebogłosy czarny mściciel, pełen uczucia i miłości. A to popazurzy w ramię, a to wyliże powiekę. Człowiek właśnie obudzony jest mało mobilny i ogólnie lelawy, więc trochę potrwało, zanim się spod kotka uwolniłam. Kotek niezrażony przeniósł się na TŻ-a, na którym wykonał te same pełne afektu operacje. Ot, poczuł się w nocy samotny.

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota kwiecień 1, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: Koty - - 0 komentarzy - Skomentuj


Napisy do filmów

Zdaję sobie sprawę, że napisy do diviksów nie są przeważnie przygotowywane profesjonalnie (jakby do oryginalnych DVD były, heh). Nie zmienia to faktu, że niezmiernie cieszą mnie różne błędy i potknięcia:

  • [uliczny grajek gra na keybordzie prosi o datek] a dollar for a tune ("dolar na tuńczyka") [Dead like me]
  • no more oatmeal ("nigdy więcej omletu") [Dead like me]
  • [babka opowiada o swojej e-randce] "geek, he types like a jackal" ("typ szakala") [Dead like me]
  • [matka opowiada o swoim synku-sukinsynku] you've raised an alpha-male ("wychowałaś sobie żmiję") [Desperate Housewives]
  • [jedna pani daje drugiej pani apaszkę od Hermesa, obdarowana z zaskoczeniem] I cannot have it - it's vintage! ("To winobranie") [L-word]
  • on a first date I fucked his brain out ("na pierwszej randce go odmóżdżyłam") [Flashdance]
  • [właścicielka do psa, tarmosząc go za uchem po powrocie do domu] Did you get laid? ("Wyleżałeś się dzisiaj?") [Flashdance]

Napisane przez Zuzanka w dniu piątek marzec 31, 2006

Link bezpośredni - - 0 komentarzy - Skomentuj


Napisy do filmów

Zdaję sobie sprawę, że napisy do diviksów nie są przeważnie przygotowywane profesjonalnie (jakby do oryginalnych DVD były, heh). Nie zmienia to faktu, że niezmiernie cieszą mnie różne błędy i potknięcia:

  • [uliczny grajek gra na keybordzie prosi o datek] a dollar for a tune ("dolar na tuńczyka") [Dead like me]
  • no more oatmeal ("nigdy więcej omletu") [Dead like me]
  • [babka opowiada o swojej e-randce] "geek, he types like a jackal" ("typ szakala") [Dead like me]
  • [matka opowiada o swoim synku-sukinsynku] you've raised an alpha-male ("wychowałaś sobie żmiję") [Desperate Housewives]
  • [jedna pani daje drugiej pani apaszkę od Hermesa, obdarowana z zaskoczeniem] I cannot have it - it's vintage! ("To winobranie") [L-word]
  • on a first date I fucked his brain out ("na pierwszej randce go odmóżdżyłam") [Flashdance]
  • [właścicielka do psa, tarmosząc go za uchem po powrocie do domu] Did you get laid? ("Wyleżałeś się dzisiaj?") [Flashdance]

Napisane przez Zuzanka w dniu piątek marzec 31, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: Oglądam - - 0 komentarzy - Skomentuj


Napisy do filmów

Zdaję sobie sprawę, że napisy do diviksów nie są przeważnie przygotowywane profesjonalnie (jakby do oryginalnych DVD były, heh). Nie zmienia to faktu, że niezmiernie cieszą mnie różne błędy i potknięcia:

  • [uliczny grajek gra na keybordzie prosi o datek] a dollar for a tune ("dolar na tuńczyka") [Dead like me]
  • no more oatmeal ("nigdy więcej omletu") [Dead like me]
  • [babka opowiada o swojej e-randce] "geek, he types like a jackal" ("typ szakala") [Dead like me]
  • [matka opowiada o swoim synku-sukinsynku] you've raised an alpha-male ("wychowałaś sobie żmiję") [Desperate Housewives]
  • [jedna pani daje drugiej pani apaszkę od Hermesa, obdarowana z zaskoczeniem] I cannot have it - it's vintage! ("To winobranie") [L-word]
  • on a first date I fucked his brain out ("na pierwszej randce go odmóżdżyłam") [Flashdance]
  • [właścicielka do psa, tarmosząc go za uchem po powrocie do domu] Did you get laid? ("Wyleżałeś się dzisiaj?") [Flashdance]

Napisane przez Zuzanka w dniu piątek marzec 31, 2006

Link bezpośredni - Kategoria: Oglądam - - 0 komentarzy - Skomentuj