Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

O błyszczącym i zwisającym

Od kilku lat Stary Browar świętuje okolice Bożego Narodzenia (okolice, bo dekoracje wjeżdżają w połowie listopada) dość hucznie. Wcześniej zdarzały się figurki jelonków czy bałwanków, ale tak od chyba 2017 jest bardziej na bogato - zwisa, powiewa, obraca się w prądach powietrznych i zdecydowanie się błyszczy. Najskromniej było oczywiście AD 2020, kiedy to nie było wiadomo, czy znowu nie nastąpi WTEM zamknięcie wszelkich przybytków komercjalizmu poza spożywczakami, za to na każdym ze sklepów pojawiły się znaczące kartki z informacją, ile osób może wejść do środka i że w maseczkach. Nie byłam dobrym prorokiem, kartki i reglamentacja wejść szybko zniknęła, podobnie jak wspomnienie o pandemii.

2017 2018 2019 2020 2021 2022

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota grudzień 10, 2022

Link bezpośredni - Kategorie: Fotografia+, Moje miasto - - 0 komentarzy - Skomentuj


O błyszczącym i zwisającym

Od kilku lat Stary Browar świętuje okolice Bożego Narodzenia (okolice, bo dekoracje wjeżdżają w połowie listopada) dość hucznie. Wcześniej zdarzały się figurki jelonków czy bałwanków, ale tak od chyba 2017 jest bardziej na bogato - zwisa, powiewa, obraca się w prądach powietrznych i zdecydowanie się błyszczy. Najskromniej było oczywiście AD 2020, kiedy to nie było wiadomo, czy znowu nie nastąpi WTEM zamknięcie wszelkich przybytków komercjalizmu poza spożywczakami, za to na każdym ze sklepów pojawiły się znaczące kartki z informacją, ile osób może wejść do środka i że w maseczkach. Nie byłam dobrym prorokiem, kartki i reglamentacja wejść szybko zniknęła, podobnie jak wspomnienie o pandemii.

2017 2018 2019 2020 2021 2022

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota grudzień 10, 2022

Link bezpośredni - Kategorie: Fotografia+, Moje miasto - - 0 komentarzy - Skomentuj


Kacper Pitala - Jak to wyjaśnić?

Z podtytułem: W poszukiwaniu odpowiedzi na pytania, które pozornie nie mają odpowiedzi.

Bardzo przyjemna popularnonaukowa, gawędziarska książka (ale nie głupia!), w której autor zbiera odpowiedzi na różne dziwne pytania. Czym tak naprawdę jest kosmos, gdzie się zaczyna, a gdzie kończy, czym jest “nic” i czy któregoś dnia “nic” zastąpi wszystko? Jak działa entropia? Co się dzieje, kiedy śnimy i czy możemy pamiętać przyszłość? Czy są możliwe podróże w czasie (“w czasie kiedy ja będę podróżował, możesz mi, Entomologio, poczytać”, z pamięci)? Czym jest “teraz” i czemu muchy zwykle uciekają przed packą? Skąd wiemy, że to co widzimy, istnieje rzeczywiście i że wszyscy postrzegają rzeczywistość tak samo? Co to jest choroba lokomocyjna i czemu kierowca na nią zwykle nie choruje?

#123

Napisane przez Zuzanka w dniu środa grudzień 7, 2022

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - Tagi: panowie, popularnonaukowe, 2022 - 0 komentarzy - Skomentuj


Kacper Pitala - Jak to wyjaśnić?

Z podtytułem: W poszukiwaniu odpowiedzi na pytania, które pozornie nie mają odpowiedzi.

Bardzo przyjemna popularnonaukowa, gawędziarska książka (ale nie głupia!), w której autor zbiera odpowiedzi na różne dziwne pytania. Czym tak naprawdę jest kosmos, gdzie się zaczyna, a gdzie kończy, czym jest “nic” i czy któregoś dnia “nic” zastąpi wszystko? Jak działa entropia? Co się dzieje, kiedy śnimy i czy możemy pamiętać przyszłość? Czy są możliwe podróże w czasie (“w czasie kiedy ja będę podróżował, możesz mi, Entomologio, poczytać”, z pamięci)? Czym jest “teraz” i czemu muchy zwykle uciekają przed packą? Skąd wiemy, że to co widzimy, istnieje rzeczywiście i że wszyscy postrzegają rzeczywistość tak samo? Co to jest choroba lokomocyjna i czemu kierowca na nią zwykle nie choruje?

#123

Napisane przez Zuzanka w dniu środa grudzień 7, 2022

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - Tagi: panowie, popularnonaukowe, 2022 - 0 komentarzy - Skomentuj


Ransom Riggs - Baśnie osobliwe

Książka, jak wskazuje tytuł, to antologia baśni, które w świecie osobliwców są po części legendami, po części podręcznikiem historii, który należy traktować ze szczyptą nieufności, wreszcie to przewodnik, w zawoalowany sposób pozwalający na namierzenie pętli czasowych. Zaczyna się od historii pierwszej ymbrynki, która za pomocą tworzenia pętli w pętli uratowała pierwszą grupę osobliwców przed zagrożeniami zewnętrznego świata, przechodzi przez opowieści o wojnie ludzi z gołębiami o Londyn, powstanie człowieka-wyspy, wioskę zasiedloną przez ludożerców i osobliwców, którym odrastały kończyny czy baśń o księżniczce z rozdwojonym językiem. Zwykle osobliwcy są prześladowani i biedni, ale rozumni i sprytni, oczywiście nie zawsze. Podobnie jak w historii o dzieciach pani Peregrine, język jest kpiarski, nieco ironiczny, z kiplingowskimi mrugnięciami w stronę czytelnika.

Inne tego autora.

#122

Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek grudzień 6, 2022

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - Tagi: panowie, sf-f, 2022 - 0 komentarzy - Skomentuj


Ransom Riggs - Baśnie osobliwe

Książka, jak wskazuje tytuł, to antologia baśni, które w świecie osobliwców są po części legendami, po części podręcznikiem historii, który należy traktować ze szczyptą nieufności, wreszcie to przewodnik, w zawoalowany sposób pozwalający na namierzenie pętli czasowych. Zaczyna się od historii pierwszej ymbrynki, która za pomocą tworzenia pętli w pętli uratowała pierwszą grupę osobliwców przed zagrożeniami zewnętrznego świata, przechodzi przez opowieści o wojnie ludzi z gołębiami o Londyn, powstanie człowieka-wyspy, wioskę zasiedloną przez ludożerców i osobliwców, którym odrastały kończyny czy baśń o księżniczce z rozdwojonym językiem. Zwykle osobliwcy są prześladowani i biedni, ale rozumni i sprytni, oczywiście nie zawsze. Podobnie jak w historii o dzieciach pani Peregrine, język jest kpiarski, nieco ironiczny, z kiplingowskimi mrugnięciami w stronę czytelnika.

Inne tego autora.

#122

Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek grudzień 6, 2022

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - Tagi: panowie, sf-f, 2022 - 0 komentarzy - Skomentuj


O kolorach

[4.06.2022]

... których aktualnie nie ma. Rok temu napisałam na Facebooku: "Wstaję, ciemno. Pracuję, ciemno. Kończę pracę, ciemno. To nie jest to, czego oczekuje od życia dziewczyna". Niestety, nic się nie zmieniło, wszystko jedno, czy 8, 13 lub 15. I zimno, wiatr kąsa w paluszki. Zaprowadzę więc Was do czerwca w poznańskim Ogrodzie Botanicznym, kiedy to narzekałam, że upiornie gorąco.

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek grudzień 5, 2022

Link bezpośredni - Kategorie: Fotografia+, Moje miasto - Tag: ogrod-botaniczny - 0 komentarzy - Skomentuj


O kolorach

[4.06.2022]

... których aktualnie nie ma. Rok temu napisałam na Facebooku: "Wstaję, ciemno. Pracuję, ciemno. Kończę pracę, ciemno. To nie jest to, czego oczekuje od życia dziewczyna". Niestety, nic się nie zmieniło, wszystko jedno, czy 8, 13 lub 15. I zimno, wiatr kąsa w paluszki. Zaprowadzę więc Was do czerwca w poznańskim Ogrodzie Botanicznym, kiedy to narzekałam, że upiornie gorąco.

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek grudzień 5, 2022

Link bezpośredni - Kategorie: Fotografia+, Moje miasto - Tag: ogrod-botaniczny - 0 komentarzy - Skomentuj


Joan Didion - Rok magicznego myślenia

30 grudnia życie Didion w jednej chwili się zmieniło - nagle, podczas przygotowywania kolacji, John, jej mąż, również pisarz, stracił przytomność. Błyskawicznie wezwane pogotowie przez kilkadziesiąt minut go reanimowało, po czym został odwieziony do szpitala, gdzie uznano go za zmarłego w wyniku ataku serca. Świat autorki podzielił się na przed i po, chociaż nie była w stanie przeżywać klasycznych faz żałoby, bo chwilę wcześniej jej jedyna córka trafiła do szpitala z ciężkim zapaleniem płuc, a potem sepsą, po której zapadła w śpiączkę. “Rok magicznego myślenia” to próba odtworzenia tego roku - śmierci męża, śpiączki córki, pogrzebu, operacji neurologicznej córki (powikłania po wcześniejszym leczeniu spowodowały krwotok w mózgu), prób radzenia sobie z tym wszystkim - w formie skojarzeń wywoływanych nawet zupełnie niewinnymi sytuacjami. Magiczność przejawia się w myśleniu Didion - czy mogła zrobić coś, żeby zapobiec tragedii, lepiej wykorzystać czas razem, przewidzieć, że coś takiego może się stać; magiczość to próba przejścia przez jakiś ciąg rytuałów, na końcu którego - wbrew logice i rozsądkowi - jej mąż do niej powróci. To opowieść o czasowej utracie rozsądku w sytuacji, kiedy trzeba żyć tak, jak się żyło wcześniej, ale nic nie jest takie, jak wcześniej. O “trzymaniu się” w sytuacji, kiedy straciło się wszystkie życiowe stabilizatory. O samotności mimo wsparcia otoczenia, bo niczyj inny ból lub strata nie jest taka sama. O tym, że nie da się na taką sytuację przygotować, przemyśleć jej, zaplanować. I, na koniec dnia, opowiedzieć o tym osobie, która odeszła.

Nie możemy też przewidzieć (i w tym leży sedno różnicy między żalem wyobrażonym i żalem rzeczywistym) niemającej końca nieobecności, która następuje później; pustki; zupełnego przeciwieństwa sensu; nieubłaganego pochodu chwil, kiedy będziemy się zmagać z doświadczeniem całkowitej bezsensowności.

#121

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela grudzień 4, 2022

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - Tagi: panie, biografia, 2022 - 0 komentarzy - Skomentuj


Joan Didion - Rok magicznego myślenia

30 grudnia życie Didion w jednej chwili się zmieniło - nagle, podczas przygotowywania kolacji, John, jej mąż, również pisarz, stracił przytomność. Błyskawicznie wezwane pogotowie przez kilkadziesiąt minut go reanimowało, po czym został odwieziony do szpitala, gdzie uznano go za zmarłego w wyniku ataku serca. Świat autorki podzielił się na przed i po, chociaż nie była w stanie przeżywać klasycznych faz żałoby, bo chwilę wcześniej jej jedyna córka trafiła do szpitala z ciężkim zapaleniem płuc, a potem sepsą, po której zapadła w śpiączkę. “Rok magicznego myślenia” to próba odtworzenia tego roku - śmierci męża, śpiączki córki, pogrzebu, operacji neurologicznej córki (powikłania po wcześniejszym leczeniu spowodowały krwotok w mózgu), prób radzenia sobie z tym wszystkim - w formie skojarzeń wywoływanych nawet zupełnie niewinnymi sytuacjami. Magiczność przejawia się w myśleniu Didion - czy mogła zrobić coś, żeby zapobiec tragedii, lepiej wykorzystać czas razem, przewidzieć, że coś takiego może się stać; magiczość to próba przejścia przez jakiś ciąg rytuałów, na końcu którego - wbrew logice i rozsądkowi - jej mąż do niej powróci. To opowieść o czasowej utracie rozsądku w sytuacji, kiedy trzeba żyć tak, jak się żyło wcześniej, ale nic nie jest takie, jak wcześniej. O “trzymaniu się” w sytuacji, kiedy straciło się wszystkie życiowe stabilizatory. O samotności mimo wsparcia otoczenia, bo niczyj inny ból lub strata nie jest taka sama. O tym, że nie da się na taką sytuację przygotować, przemyśleć jej, zaplanować. I, na koniec dnia, opowiedzieć o tym osobie, która odeszła.

Nie możemy też przewidzieć (i w tym leży sedno różnicy między żalem wyobrażonym i żalem rzeczywistym) niemającej końca nieobecności, która następuje później; pustki; zupełnego przeciwieństwa sensu; nieubłaganego pochodu chwil, kiedy będziemy się zmagać z doświadczeniem całkowitej bezsensowności.

#121

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela grudzień 4, 2022

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - Tagi: panie, biografia, 2022 - 0 komentarzy - Skomentuj