Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Kategoria: fotografia

Niedziela w Máladze

[28.06.2025]

Do Malagi wybrałam się głównie na pchli targ, ale niestety na miejscu okazało się, że większa część to bazar z chińskim mydłem i powidłem, trochę warzyw i owoców, a już na typowym targu asortyment raczej w kierunku czyszczenia piwnicy po mocno oszczędnych dziadkach. Za to mogłam skorzystać z najlepszej ceny biletów do Alcazaby, bo w niedziele po 14 darmo. I, uwaga, nie trzeba się wspinać na górę, tylko można wjechać jak sołtyska windą, a potem sobie zejść przez ogrody do Teatru Rzymskiego. Ponieważ temperatura podskoczyła powyżej 30 stopni, nie ciągnęłam rodziny na punkt widokowy Gibralfaro, bo tam się już nie dało windą. Poza tym klasycznie wizyta w Ale-Hop (dla odmiany hiszpańskie mydło i powidło) i obiad. Ciągle nie przejechałam się malagijskim metrem!

Adresy:

  • Szimple Cafe - Paseo Andres Segovia 56, La Herradura, śniadanie i brunch (w drodze do Malagi)
  • Ascensor a la Alcazaba - C. Guillén Sotelo 1
  • Mercadillo Cortijo de Torres 2ª Mano - Av. de las Malagueñas, pchli targ w niedziele
  • Kogan Santiago - C. Santiago 8, sushi i ramen

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu środa lipiec 8, 2026

Link bezpośredni - Kategoria: Fotografia+ - - 0 komentarzy - Skomentuj


Niedziela w Máladze

[28.06.2025]

Do Malagi wybrałam się głównie na pchli targ, ale niestety na miejscu okazało się, że większa część to bazar z chińskim mydłem i powidłem, trochę warzyw i owoców, a już na typowym targu asortyment raczej w kierunku czyszczenia piwnicy po mocno oszczędnych dziadkach. Za to mogłam skorzystać z najlepszej ceny biletów do Alcazaby, bo w niedziele po 14 darmo. I, uwaga, nie trzeba się wspinać na górę, tylko można wjechać jak sołtyska windą, a potem sobie zejść przez ogrody do Teatru Rzymskiego. Ponieważ temperatura podskoczyła powyżej 30 stopni, nie ciągnęłam rodziny na punkt widokowy Gibralfaro, bo tam się już nie dało windą. Poza tym klasycznie wizyta w Ale-Hop (dla odmiany hiszpańskie mydło i powidło) i obiad. Ciągle nie przejechałam się malagijskim metrem!

Adresy:

  • Szimple Cafe - Paseo Andres Segovia 56, La Herradura, śniadanie i brunch (w drodze do Malagi)
  • Ascensor a la Alcazaba - C. Guillén Sotelo 1
  • Mercadillo Cortijo de Torres 2ª Mano - Av. de las Malagueñas, pchli targ w niedziele
  • Kogan Santiago - C. Santiago 8, sushi i ramen

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu środa lipiec 8, 2026

Link bezpośredni - Kategoria: Fotografia+ - - 0 komentarzy - Skomentuj


Sobota w Almuñécar

[27.06.2026]

Pojechałam do Hiszpanii, żeby uciec przed 35-stopniowymi upałami w Poznaniu. Misja udana (z drobnym wyjątkiem, ale o tym niebawem), bo w Andaluzji przy wybrzeżu było skromne 29 stopni.

Moją wadą jest to, że nieustająco wierzę w słowo pisane, a konkretnie w zaznaczone w Google godziny otwarcia. Dlatego do Akwarium w Almuñécar wybrałam się po południu, bo mieli mieć przerwę do 16:30, a potem czynne. I tak rzeczywiście było. Problem w tym, że najpierw planowałam coś zjeść, ale dla odmiany wszystkie restauracje i bary, ochoczo oznajmiające, że są otwarte, nie były, przecież to oczywiste, że zamknięte, nawet jak napisano, że otwarte. Więc najpierw rybki, potem jedzenie. Akwarium jest wygodnie tuż przy parkingu, nie jest bardzo duże, ale urokliwe i ma tunel z płaszczkami i rekinami. Samo Almuñécar jest niewielkie, przyplażowe i ma jeszcze kilka ciekawych rzeczy typu stanowiska archeologiczne czy zamek, ale to na następny raz.

Adresy:

  • Acuario de Almuñécar - C. San Juan 8
  • Tandoori house Indian restaurant - C. Marquita 3, restauracja hinduska

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela lipiec 5, 2026

Link bezpośredni - Kategoria: Fotografia+ - - 0 komentarzy - Skomentuj


Sobota w Almuñécar

[27.06.2026]

Pojechałam do Hiszpanii, żeby uciec przed 35-stopniowymi upałami w Poznaniu. Misja udana (z drobnym wyjątkiem, ale o tym niebawem), bo w Andaluzji przy wybrzeżu było skromne 29 stopni.

Moją wadą jest to, że nieustająco wierzę w słowo pisane, a konkretnie w zaznaczone w Google godziny otwarcia. Dlatego do Akwarium w Almuñécar wybrałam się po południu, bo mieli mieć przerwę do 16:30, a potem czynne. I tak rzeczywiście było. Problem w tym, że najpierw planowałam coś zjeść, ale dla odmiany wszystkie restauracje i bary, ochoczo oznajmiające, że są otwarte, nie były, przecież to oczywiste, że zamknięte, nawet jak napisano, że otwarte. Więc najpierw rybki, potem jedzenie. Akwarium jest wygodnie tuż przy parkingu, nie jest bardzo duże, ale urokliwe i ma tunel z płaszczkami i rekinami. Samo Almuñécar jest niewielkie, przyplażowe i ma jeszcze kilka ciekawych rzeczy typu stanowiska archeologiczne czy zamek, ale to na następny raz.

Adresy:

  • Acuario de Almuñécar - C. San Juan 8
  • Tandoori house Indian restaurant - C. Marquita 3, restauracja hinduska

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela lipiec 5, 2026

Link bezpośredni - Kategoria: Fotografia+ - - 0 komentarzy - Skomentuj


Igerspoznan Photowalk - Uniwersytet Przyrodniczy

[13.06.2026]

Nie zliczę, ile razy mijałam budynki Uniwersytetu Przyrodniczego (dawniej Akademii Rolniczej), nie zliczę, bo w czasach, kiedy mieszkałam w Suchym Lesie, to i dwa razy dziennie. Odwiedziłam kilka razy Ogród Dentrologiczny, pokręciłam się przy okazji po kampusie po prawej stronie (jak się jedzie na miasto, bo jak się jedzie od miasta, to po lewej) i tyle. A szkoda, bo cały teren UP to fantastyczne połączenie architektury socrealistycznej, XIX-wiecznych pałacyków, nowoczesności i przyrody. Do tego mają najdłuższy mural w Poznaniu. Na zdjęciach Wydział Leśny i Technologii Drewna, Uczelniany Ogród Dydaktyczny, Kolegium Rungego, Kolegium Cieszkowskich, Katedra Chemii (żartom okołochemicznym nie było końca) i Katedra Chemii Rolnej i Biogeochemii Środowiska. Na zmianę ulewnie padało i parowało w tropikalną atmosferę, bardzo owocna, choć wyczerpująca fizycznie sobota z fotografami z Instagrama.

GALERIA ZDJĘĆ i więcej na #instameet_uniwersytetprzyrodniczywpoznaniu.

Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek czerwiec 22, 2026

Link bezpośredni - Kategoria: Fotografia+ - - 0 komentarzy - Skomentuj


Igerspoznan Photowalk - Uniwersytet Przyrodniczy

[13.06.2026]

Nie zliczę, ile razy mijałam budynki Uniwersytetu Przyrodniczego (dawniej Akademii Rolniczej), nie zliczę, bo w czasach, kiedy mieszkałam w Suchym Lesie, to i dwa razy dziennie. Odwiedziłam kilka razy Ogród Dentrologiczny, pokręciłam się przy okazji po kampusie po prawej stronie (jak się jedzie na miasto, bo jak się jedzie od miasta, to po lewej) i tyle. A szkoda, bo cały teren UP to fantastyczne połączenie architektury socrealistycznej, XIX-wiecznych pałacyków, nowoczesności i przyrody. Do tego mają najdłuższy mural w Poznaniu. Na zdjęciach Wydział Leśny i Technologii Drewna, Uczelniany Ogród Dydaktyczny, Kolegium Rungego, Kolegium Cieszkowskich, Katedra Chemii (żartom okołochemicznym nie było końca) i Katedra Chemii Rolnej i Biogeochemii Środowiska. Na zmianę ulewnie padało i parowało w tropikalną atmosferę, bardzo owocna, choć wyczerpująca fizycznie sobota z fotografami z Instagrama.

GALERIA ZDJĘĆ i więcej na #instameet_uniwersytetprzyrodniczywpoznaniu.

Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek czerwiec 22, 2026

Link bezpośredni - Kategoria: Fotografia+ - - 0 komentarzy - Skomentuj


O Dębcu (2025)

Moja babcia nie była specjalnie sympatyczną osobą, nie była też opiekuńcza we współczesnym sensie, priorytetem było, żeby nakarmione i w domu przed zmrokiem. Nie chcę wchodzić w analizę czemu tak, dziś będzie o tych chwilach, kiedy miałam poczucie nawiązania więzi. Odbywało się to właśnie podczas letnich spacerów, wtedy opadała z niej frustracja i nagromadzona przez cały dzień irytacja, wtedy rozmawiała, nie była czepialska, zdarzało się jej uśmiechnąć. I stąd chyba to moje szwendanie się po dzielnicy, nie że tęsknota, bo niespecjalnie, ale kilometry w nogach po znanych miejscach dobrze robią w głowę. Inne miasto, inna dzielnica, ale wszystko podobne w szczególe - stare blokowiska, domki jednorodzinne, szkoła tysiąclatka, resztki kamienic, ogrody i koty. Tyle że murali w latach 80. nie było, bo skąd farby.

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek czerwiec 16, 2026

Link bezpośredni - Kategoria: Fotografia+ - - 0 komentarzy - Skomentuj


O Dębcu (2025)

Moja babcia nie była specjalnie sympatyczną osobą, nie była też opiekuńcza we współczesnym sensie, priorytetem było, żeby nakarmione i w domu przed zmrokiem. Nie chcę wchodzić w analizę czemu tak, dziś będzie o tych chwilach, kiedy miałam poczucie nawiązania więzi. Odbywało się to właśnie podczas letnich spacerów, wtedy opadała z niej frustracja i nagromadzona przez cały dzień irytacja, wtedy rozmawiała, nie była czepialska, zdarzało się jej uśmiechnąć. I stąd chyba to moje szwendanie się po dzielnicy, nie że tęsknota, bo niespecjalnie, ale kilometry w nogach po znanych miejscach dobrze robią w głowę. Inne miasto, inna dzielnica, ale wszystko podobne w szczególe - stare blokowiska, domki jednorodzinne, szkoła tysiąclatka, resztki kamienic, ogrody i koty. Tyle że murali w latach 80. nie było, bo skąd farby.

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek czerwiec 16, 2026

Link bezpośredni - Kategoria: Fotografia+ - - 0 komentarzy - Skomentuj


Kawałki Poznania odcinek 20

[2.06.2025 - 7.09.2025]

To nie tak, że nie lubię przyrody, bo lubię i to bardzo, ale tylko w mieście mam poczucie, że żyję. Mam od lat takie marzenie, żeby pomieszkać Gdzieś. Lista Gdziesiów jest długa - Berlin, Lizbona, Amsterdam, Antwerpia, Budapeszt czy inne, gdzie jeszcze nie byłam. Tak z pół roku w każdym miejscu, chyba że zechcę dłużej, ale wystarczająco długo, żeby mieć ulubione sklepy, zjeździć metro, zajrzeć do każdej dzielnicy, obejść ogrody i wspiąć się na coś, z czego widać z góry. Nie że weekend ani nawet tydzień, ale tak, żeby się zadomowić, nabrać rutyny. Tak jak w Poznaniu, którego też jeszcze nie obeszłam całego mimo ponad 30 lat mieszkania w lub opodal.

GALERIA ZDJĘĆ i więcej kawałków Poznania: listopad 2020 (1), listopad 2020 (2), listopad 2020 (3), grudzień 2020 (4), luty 2021 (5), maj 2021 (6), maj 2021 (7), październik 2021 (8) luty 2022 (9), marzec 2022 (10), październik 2022 (11), styczeń 2023 (12), kwiecień 2023 (13), styczeń 2024 (14), grudzień 2024 (15), grudzień 2024 (16), marzec 2025 (17), luty 2026 (18), kwiecień 2026 (19).

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota czerwiec 6, 2026

Link bezpośredni - Kategoria: Fotografia+ - - 0 komentarzy - Skomentuj


Kawałki Poznania odcinek 20

[2.06.2025 - 7.09.2025]

To nie tak, że nie lubię przyrody, bo lubię i to bardzo, ale tylko w mieście mam poczucie, że żyję. Mam od lat takie marzenie, żeby pomieszkać Gdzieś. Lista Gdziesiów jest długa - Berlin, Lizbona, Amsterdam, Antwerpia, Budapeszt czy inne, gdzie jeszcze nie byłam. Tak z pół roku w każdym miejscu, chyba że zechcę dłużej, ale wystarczająco długo, żeby mieć ulubione sklepy, zjeździć metro, zajrzeć do każdej dzielnicy, obejść ogrody i wspiąć się na coś, z czego widać z góry. Nie że weekend ani nawet tydzień, ale tak, żeby się zadomowić, nabrać rutyny. Tak jak w Poznaniu, którego też jeszcze nie obeszłam całego mimo ponad 30 lat mieszkania w lub opodal.

GALERIA ZDJĘĆ i więcej kawałków Poznania: listopad 2020 (1), listopad 2020 (2), listopad 2020 (3), grudzień 2020 (4), luty 2021 (5), maj 2021 (6), maj 2021 (7), październik 2021 (8) luty 2022 (9), marzec 2022 (10), październik 2022 (11), styczeń 2023 (12), kwiecień 2023 (13), styczeń 2024 (14), grudzień 2024 (15), grudzień 2024 (16), marzec 2025 (17), luty 2026 (18), kwiecień 2026 (19).

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota czerwiec 6, 2026

Link bezpośredni - Kategoria: Fotografia+ - - 0 komentarzy - Skomentuj