Kategoria:
moje-miasto
[styczeń - czerwiec 2021]
Zakończyłam dziś trzytygodniowy okres kiśnięcia w domu, nie wymuszony izolacją czy chorobą, ale zewnętrzem. Bo zimno, ciągle mokro, po pracy, a i czasem w trakcie, ciemno. W tym czasie, dla podreperowania coraz bardziej podwiędniętej duszy, przeszukałam ubiegłoroczne wspomnienia z tych dni, kiedy wychodziłam z domu. Czasem odebrać nawynos, czasem zawieźć czy przywieźć młodzież ze szkoły na Jeżycach albo na lekcję gitary tamże, czasem na szczepienie, czasem typowo na spacer - żeby zobaczyć dywan kwietny w Parku Mickiewicza, mural czy na kawę z miłą osobą.
Dywan kwietny
Netflix się reklamuje / Szkoła na Słowackiego
Look down!
Zielona, podwórko
Zielona, podwórko
Nobel Tower / Niemen, co to już go nie ma
Kochanowskiego
Słowackiego, podwórze szkoły
Kwiatowa
Strzałowa, Bohdan Smoleń / Look up!
Jeżyce
Republika Rytmu, poddasze
Grunwaldzka
Razem w pandemii / Teatr Wielki w tulipanach
Znowu niebko
Łazarz
Jackowskiego
Jeżyce
Zielona, niebo nad podwórkiem
GALERIA ZDJĘĆ.
Napisane przez Zuzanka w dniu sobota luty 12, 2022
Link bezpośredni -
Kategoria:
Moje miasto -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
[styczeń - czerwiec 2021]
Zakończyłam dziś trzytygodniowy okres kiśnięcia w domu, nie wymuszony izolacją czy chorobą, ale zewnętrzem. Bo zimno, ciągle mokro, po pracy, a i czasem w trakcie, ciemno. W tym czasie, dla podreperowania coraz bardziej podwiędniętej duszy, przeszukałam ubiegłoroczne wspomnienia z tych dni, kiedy wychodziłam z domu. Czasem odebrać nawynos, czasem zawieźć czy przywieźć młodzież ze szkoły na Jeżycach albo na lekcję gitary tamże, czasem na szczepienie, czasem typowo na spacer - żeby zobaczyć dywan kwietny w Parku Mickiewicza, mural czy na kawę z miłą osobą.
Dywan kwietny
Netflix się reklamuje / Szkoła na Słowackiego
Look down!
Zielona, podwórko
Zielona, podwórko
Nobel Tower / Niemen, co to już go nie ma
Kochanowskiego
Słowackiego, podwórze szkoły
Kwiatowa
Strzałowa, Bohdan Smoleń / Look up!
Jeżyce
Republika Rytmu, poddasze
Grunwaldzka
Razem w pandemii / Teatr Wielki w tulipanach
Znowu niebko
Łazarz
Jackowskiego
Jeżyce
Zielona, niebo nad podwórkiem
GALERIA ZDJĘĆ.
Napisane przez Zuzanka w dniu sobota luty 12, 2022
Link bezpośredni -
Kategoria:
Moje miasto -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
[31.12.2021-1.01.2022]
Rok temu nie wyszłam z domu, bo po trzech kwartałach w domu już mi się nie chciało (tu wstaw obrazek z obrażonym Pingu). W tym roku w Sylwestra padał deszcz, na szczęście przestał chwilę przed północą, a do tego na Gwiazdkę dostałam nowy aparat i pół Sylwestra spędziłam na gorączkowym ryciu w ponad 600-stronicowym podręczniku, żeby zlokalizować te opcje, które są potrzebne do robienia kilkunastosekundowych statycznych zdjęć nocą z dużą tolerancją na kontrast, bo fajerwerki. Więc nie dość, że wyszłam z domu, to jeszcze ze strefy komfortu. A na samym końcu poległam na tym, że jak przekręcałam aparat, to się odkręcał od płytki i całą stabilność diabli brali. Efekty poniżej. Oczywiście to nie jest moje ostatnie słowo, za rok będzie lepiej.
Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek styczeń 18, 2022
Link bezpośredni -
Kategoria:
Moje miasto -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
[31.12.2021-1.01.2022]
Rok temu nie wyszłam z domu, bo po trzech kwartałach w domu już mi się nie chciało (tu wstaw obrazek z obrażonym Pingu). W tym roku w Sylwestra padał deszcz, na szczęście przestał chwilę przed północą, a do tego na Gwiazdkę dostałam nowy aparat i pół Sylwestra spędziłam na gorączkowym ryciu w ponad 600-stronicowym podręczniku, żeby zlokalizować te opcje, które są potrzebne do robienia kilkunastosekundowych statycznych zdjęć nocą z dużą tolerancją na kontrast, bo fajerwerki. Więc nie dość, że wyszłam z domu, to jeszcze ze strefy komfortu. A na samym końcu poległam na tym, że jak przekręcałam aparat, to się odkręcał od płytki i całą stabilność diabli brali. Efekty poniżej. Oczywiście to nie jest moje ostatnie słowo, za rok będzie lepiej.
Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek styczeń 18, 2022
Link bezpośredni -
Kategoria:
Moje miasto -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
[20.06.2021 - 24.10.2021 - 9.01.2022]
Na Łęgi Dębińskie chodzę a) przy okazji, b) o poranku, albowiem bywam tam tylko po zakupach na Giełdzie Kwiatowej. Mijam często, ale jakoś mi się nie składa, żeby pojechać specjalnie, mimo że w zasadzie to sama Wilda, a w SPOT-cie wieki nie byłam. A szkoda. Macie też takie miejsca, że tylko przy okazji czy w ramach jakiegoś rytuału?
Czerwiec
Październik
Styczeń
GALERIA ZDJĘĆ oraz poprzednie wizyty.
Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek styczeń 11, 2022
Link bezpośredni -
Kategoria:
Moje miasto -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
[20.06.2021 - 24.10.2021 - 9.01.2022]
Na Łęgi Dębińskie chodzę a) przy okazji, b) o poranku, albowiem bywam tam tylko po zakupach na Giełdzie Kwiatowej. Mijam często, ale jakoś mi się nie składa, żeby pojechać specjalnie, mimo że w zasadzie to sama Wilda, a w SPOT-cie wieki nie byłam. A szkoda. Macie też takie miejsca, że tylko przy okazji czy w ramach jakiegoś rytuału?
Czerwiec
Październik
Styczeń
GALERIA ZDJĘĆ oraz poprzednie wizyty.
Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek styczeń 11, 2022
Link bezpośredni -
Kategoria:
Moje miasto -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
[22.10.2021]
Czasem muszę sobie pochodzić, zwykle z aparatem, zawsze sama. Żeby popatrzeć na inne niż zwykle miejsca, wyczyścić głowę, przemielić wszystkie myśli, złe i dobre, wpaść na jakiś pomysł, który zapełni mi nieliczne wolne godziny, celną ripostę do dawno wysłanej korespondencji, te klimaty. W październiku poszłam obejrzeć nowy mural między Sołaczem a Golęcinem, na malowanie którego nie udało mi się dotrzeć. Sołacz jesienią, bo na Sołacz mi ogólnie niezbyt po drodze (z pozdrowieniami dla tych, co jeszcze w Pałacu). Mural przy Kutrzeby, świetne miejsce na ciekawą sesję, bo metalowe lustra i czerwonolistne drzewa. Rynek Wielkopolski, gdzie zaszalałam z roślinami, których nazw nawet nie znałam. Wreszcie Nowy Rynek, gdzie finalnie złapał mnie deszcz, a nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa. Zmarzłam, przewiało mnie, trochę zmokłam, nakombinowałam się z parkowaniem, bo nie zawsze się sensownie dało, ale to był bardzo dobry dzień. Jutro planuję taki kolejny, w środku mnie ssie cabin fever po prawie 20 dniach w zamknięciu.
Już wiem, jak się nazywają, sprawdziłam.
GALERIA ZDJĘĆ.
Napisane przez Zuzanka w dniu środa grudzień 29, 2021
Link bezpośredni -
Kategoria:
Moje miasto -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
[22.10.2021]
Czasem muszę sobie pochodzić, zwykle z aparatem, zawsze sama. Żeby popatrzeć na inne niż zwykle miejsca, wyczyścić głowę, przemielić wszystkie myśli, złe i dobre, wpaść na jakiś pomysł, który zapełni mi nieliczne wolne godziny, celną ripostę do dawno wysłanej korespondencji, te klimaty. W październiku poszłam obejrzeć nowy mural między Sołaczem a Golęcinem, na malowanie którego nie udało mi się dotrzeć. Sołacz jesienią, bo na Sołacz mi ogólnie niezbyt po drodze (z pozdrowieniami dla tych, co jeszcze w Pałacu). Mural przy Kutrzeby, świetne miejsce na ciekawą sesję, bo metalowe lustra i czerwonolistne drzewa. Rynek Wielkopolski, gdzie zaszalałam z roślinami, których nazw nawet nie znałam. Wreszcie Nowy Rynek, gdzie finalnie złapał mnie deszcz, a nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa. Zmarzłam, przewiało mnie, trochę zmokłam, nakombinowałam się z parkowaniem, bo nie zawsze się sensownie dało, ale to był bardzo dobry dzień. Jutro planuję taki kolejny, w środku mnie ssie cabin fever po prawie 20 dniach w zamknięciu.
Już wiem, jak się nazywają, sprawdziłam.
GALERIA ZDJĘĆ.
Napisane przez Zuzanka w dniu środa grudzień 29, 2021
Link bezpośredni -
Kategoria:
Moje miasto -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
[1.11.2021]
1 listopada w tym roku był szczególnym dniem cieszenia się życiem - słoneczny, ciepły, prawie że na gołe nogi, chociaż się nie odważyłam. Obrzucanie suchymi liśćmi, w termosie miałam herbatkę, na którą nikt nie miał ochoty (poza mną, bo ja zawsze). Może kiedyś mi się uda obejść cały staw, na razie doszliśmy bez protestów do huśtawki. Z perspektywy 8 (ósmego!) dnia w zamknięciu, marzę, żeby wyjść gdziekolwiek. Śni mi się nawet, że gdzieś jadę, ale cała w strachu, wszak może właśnie dziś jakaś służba sprawdzi, czy posłusznie przestrzegam ZOMZ? (jeszcze nikt nie sprawdził, #państwozkartonu).
GALERIA ZDJĘĆ i wspominki z 2020.
Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek grudzień 16, 2021
Link bezpośredni -
Kategoria:
Moje miasto -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
[1.11.2021]
1 listopada w tym roku był szczególnym dniem cieszenia się życiem - słoneczny, ciepły, prawie że na gołe nogi, chociaż się nie odważyłam. Obrzucanie suchymi liśćmi, w termosie miałam herbatkę, na którą nikt nie miał ochoty (poza mną, bo ja zawsze). Może kiedyś mi się uda obejść cały staw, na razie doszliśmy bez protestów do huśtawki. Z perspektywy 8 (ósmego!) dnia w zamknięciu, marzę, żeby wyjść gdziekolwiek. Śni mi się nawet, że gdzieś jadę, ale cała w strachu, wszak może właśnie dziś jakaś służba sprawdzi, czy posłusznie przestrzegam ZOMZ? (jeszcze nikt nie sprawdził, #państwozkartonu).
GALERIA ZDJĘĆ i wspominki z 2020.
Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek grudzień 16, 2021
Link bezpośredni -
Kategoria:
Moje miasto -
- 0 komentarzy
- Skomentuj