Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Lipsk jest wielce okej

[1-3.05.2026]

To, że mi się Lipsk spodobał, to mało powiedziane. Nie eksplorowałam dziedzictwa kulturowego - Bachów, Schummanów i Mendelssohnów, ale pokręciłam się po mieście i byłam zachwycona. Bo i starówka piękna, i całe miasto takie do życia. Znalazłam nowiutki apartament w zasadzie pod Lipskiem, w Seehausen, cicho i spokojnie, a do centrum kwadrans. Miałam oczywiście jakiś plan zwiedzania - a to największy dworzec kolejowy, zabytkowe pasaże handlowe, Muzeum Historii Naturalnej i inne muzea; ba, nawet miałam papierowy przewodnik Pascala po Saksonii, ale ze względu na połączenie tropikalnego upału i przeziębienia był raczej plan minimum - jedzenie, zakupy i wchodzenie wysoko (o czym w następnym odcinku).

Adresy:

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota maj 16, 2026

Link bezpośredni - Kategorie: Listy spod róży, Fotografia+ - Tagi: niemcy, lipsk, leipzig - 0 komentarzy - Skomentuj

« Tana French - Z dala od świateł - Zygmunt Zeydler-Zborowski - Pasta do zębów »

Komentarze

Nie ma jeszcze komentarzy.

Skomentuj

Ten formularz jest chroniony przez reCAPTCHA. Obowiązują Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi Google.