Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Ann Cleeves - Ukryta głębia

Northumbria, tuż nad morzem. Rozwiedziona matka wraca nieco pijana ze spotkania z obiecującym gachem i znajduje utopionego w wannie 15-letniego syna, malowniczo ozdobionego kwiatami. Niedługo później podczas imprezy urodzinowej naukowca-botanika zostaje znaleziona młoda nauczycielka, Lily, również w wodzie, obrzucona kwiatami. Vera Stanhope usiłuje swoim niespecjalnie zmotywowanym teamem śledczym odkryć, kto za morderstwami stoi (i jeszcze żeby prasa nie podchwyciła tematu seryjnego mordercy). Vera jest po 40., chciała mieć dziecko, ale nie wyszło, dodatkowo jest gruba i nieatrakcyjna; nie pomagają rozklapane sandały na brudnych stopach i zapach alkoholu, ponieważ najlepszym przyjacielem pani detektyw jest flaszka piwa. Według reklam w wydawnictwie policjantka ma być empatyczna i refleksyjna, ale w tym tomie sprowadza się to do tego, że irytuje ją jej pupilek, młody Joe Ashworth, któremu małżonka ma na dniach urodzić dziecko oraz zwraca się do każdego, również podejrzanych, per "kotku".

Pojawia się też wątek personalny (poza refleksyjną tęsknotą Very do bycia w związku i bycia matką) - w sprawę zaplątana jest grupa przyjaciół, ornitologów-amatorów, co przypomina pani inspektor jej ojca, który też śledził oraz na kuchennym stole amatorsko wypychał upolowane ptactwo.

Inne tej autorki:

#28

Napisane przez Zuzanka w dniu środa marzec 19, 2014

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - Tagi: panie, 2014, kryminal - 2 komentarze - Skomentuj


Ann Cleeves - Ukryta głębia

Northumbria, tuż nad morzem. Rozwiedziona matka wraca nieco pijana ze spotkania z obiecującym gachem i znajduje utopionego w wannie 15-letniego syna, malowniczo ozdobionego kwiatami. Niedługo później podczas imprezy urodzinowej naukowca-botanika zostaje znaleziona młoda nauczycielka, Lily, również w wodzie, obrzucona kwiatami. Vera Stanhope usiłuje swoim niespecjalnie zmotywowanym teamem śledczym odkryć, kto za morderstwami stoi (i jeszcze żeby prasa nie podchwyciła tematu seryjnego mordercy). Vera jest po 40., chciała mieć dziecko, ale nie wyszło, dodatkowo jest gruba i nieatrakcyjna; nie pomagają rozklapane sandały na brudnych stopach i zapach alkoholu, ponieważ najlepszym przyjacielem pani detektyw jest flaszka piwa. Według reklam w wydawnictwie policjantka ma być empatyczna i refleksyjna, ale w tym tomie sprowadza się to do tego, że irytuje ją jej pupilek, młody Joe Ashworth, któremu małżonka ma na dniach urodzić dziecko oraz zwraca się do każdego, również podejrzanych, per "kotku".

Pojawia się też wątek personalny (poza refleksyjną tęsknotą Very do bycia w związku i bycia matką) - w sprawę zaplątana jest grupa przyjaciół, ornitologów-amatorów, co przypomina pani inspektor jej ojca, który też śledził oraz na kuchennym stole amatorsko wypychał upolowane ptactwo.

Inne tej autorki:

#28

Napisane przez Zuzanka w dniu środa marzec 19, 2014

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - Tagi: panie, 2014, kryminal - 2 komentarze - Skomentuj


Aleksandra Marinina - Cudza maska

Myślałam, że w kwestii absurdalności intrygi u Marininy nic nie przebije "Złowrogiej pętli", ale się myliłam. Tym razem jest grudzień. Loszka, mąż Kamieńskiej, siedzi w instytucie i robi raporty, dlatego nie pojawia się w domu. Aśka może więc spędzać cały dzień i czasem noc na komisariacie (nie jada, bo nie gotuje, za to pije kawę za 5000 rubli), robi zaległe raporty oraz rozwiązuje sprawę morderstwo znanego pisarza, autora romansów, który zostaje znaleziony zastrzelony na własnej klatce schodowej. Dodatkowo prowadzi nieustające boje o robienie herbaty, do której cukier wynosi jej kolega. Jej znajomy, aktualnie ochroniarz i prywatny detektyw, prowadzi sprawę o uniewinnienie biznesmena, siedzącego w łagrze za morderstwo. Dowody są mocne, bo sam zamordowany był przed śmiercią przytomny i zeznał, że zabił go kolega, a dodatkowo poznał go sąsiad i przypadkowy przechodzień. W trzecim wątku znany polityk tresuje swoją żonę, którą właśnie odebrał ze szpitala po wypadku, żeby godnie go reprezentowała. Fabularnie wszystkie wątki się łączą, jest o pieniądzach, cudownych rękach fachowca oraz o tym, że jedna inwestycja z przeszłości może zwracać się latami. Tyle że rozwiązanie tajemnic jest przeraźliwie głupie - fcelgal tvarxbybt j yngnpu 60. bqxeljnł, xgóer xbovrgl fcbqmvrjnwą fvę oyvźavnxój, cemrcebjnqmnł cbq yvcalz cergrxfgrz prfnexę, n anqzvnebjr qmvrpxb fcemrqnjnł m mlfxvrz ormqmvrgalz cnebz. Cb yngnpu zn mabjh mjebg m vajrfglpwv, ob jlxbemlfghwr oyvźavnxv qb cbcrłavnavn vqrnyalpu cemrfgęcfgj m qbfxbanłlz nyvov oąqź jenovnavn avrjvaalpu.

Jak zawsze jest zbrodnia drugoplanowa - ginie nastolatka, a jej paskudnie zmasakrowane zwłoki zostają znalezione przy okazji jednej ze spraw. Dodatkowo jest pokazany uroczy i drobiazgowy obraz życia rodzinnego, tak absurdalnie szowinistyczny, że pozwala myśleć o tym, że nieprzesadzony.

Inne tej autorki.

#27

Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek marzec 17, 2014

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - Tagi: panie, 2014, kryminal - 3 komentarze - Skomentuj


Aleksandra Marinina - Cudza maska

Myślałam, że w kwestii absurdalności intrygi u Marininy nic nie przebije "Złowrogiej pętli", ale się myliłam. Tym razem jest grudzień. Loszka, mąż Kamieńskiej, siedzi w instytucie i robi raporty, dlatego nie pojawia się w domu. Aśka może więc spędzać cały dzień i czasem noc na komisariacie (nie jada, bo nie gotuje, za to pije kawę za 5000 rubli), robi zaległe raporty oraz rozwiązuje sprawę morderstwo znanego pisarza, autora romansów, który zostaje znaleziony zastrzelony na własnej klatce schodowej. Dodatkowo prowadzi nieustające boje o robienie herbaty, do której cukier wynosi jej kolega. Jej znajomy, aktualnie ochroniarz i prywatny detektyw, prowadzi sprawę o uniewinnienie biznesmena, siedzącego w łagrze za morderstwo. Dowody są mocne, bo sam zamordowany był przed śmiercią przytomny i zeznał, że zabił go kolega, a dodatkowo poznał go sąsiad i przypadkowy przechodzień. W trzecim wątku znany polityk tresuje swoją żonę, którą właśnie odebrał ze szpitala po wypadku, żeby godnie go reprezentowała. Fabularnie wszystkie wątki się łączą, jest o pieniądzach, cudownych rękach fachowca oraz o tym, że jedna inwestycja z przeszłości może zwracać się latami. Tyle że rozwiązanie tajemnic jest przeraźliwie głupie - fcelgal tvarxbybt j yngnpu 60. bqxeljnł, xgóer xbovrgl fcbqmvrjnwą fvę oyvźavnxój, cemrcebjnqmnł cbq yvcalz cergrxfgrz prfnexę, n anqzvnebjr qmvrpxb fcemrqnjnł m mlfxvrz ormqmvrgalz cnebz. Cb yngnpu zn mabjh mjebg m vajrfglpwv, ob jlxbemlfghwr oyvźavnxv qb cbcrłavnavn vqrnyalpu cemrfgęcfgj m qbfxbanłlz nyvov oąqź jenovnavn avrjvaalpu.

Jak zawsze jest zbrodnia drugoplanowa - ginie nastolatka, a jej paskudnie zmasakrowane zwłoki zostają znalezione przy okazji jednej ze spraw. Dodatkowo jest pokazany uroczy i drobiazgowy obraz życia rodzinnego, tak absurdalnie szowinistyczny, że pozwala myśleć o tym, że nieprzesadzony.

Inne tej autorki tutaj.

#27

Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek marzec 17, 2014

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - Tagi: panie, 2014, kryminal - 3 komentarze - Skomentuj


True Detective

Dwóch detektywów - Hart (Harrelson) i Cohle (McConaughey) - rozwiązują sprawę dziwnego morderstwa rytualnego w Luizjanie. Prostytutka zostaje znaleziona martwa, przywiązana do drzewa, do głowy ma przywiązane rogi jelenia, ozdobiona jest kwiatami. Okazuje się, że takich zbrodni było o wiele więcej, niektóre do czasu śledztwa nie zgłoszone i nie wykryte.

Kolejny serial, który ucierpiał na tzw. doskonałej opinii. Zaczęłam oglądać z zachwytem, dwa pierwsze odcinki są świetne - dialogi panów cięte, tło rodzinne i historia świetnie zarysowane, po czym okazało się, że o tym jest cały serial. O dialogach. 8 odcinków gadania, filozofii, reminiscencji, obietnic, że będzie Trzecie Twin Peaks, Drugie Forbrydelsen, niestety obietnic nie dotrzymanych. Rozwiązanie akcji jest co najmniej rozczarowujące, a już na pewno dość niechlujne.

Co mi się podobało: obrazy; akcja dzieje się w 1995, 2002 i 2012 - każdy czas jest filmowany inaczej. Postaci detektywów, którzy zmieniają się w czasie kolejnych odsłon nie tylko wizualnie. Sposób prowadzenia śledztwa z wpuszczaniem widza i przesłuchujących obu detektywów w 2012 agentów w ślepe uliczki. Niestety, mimo potencjału, nie sprawia to, że serial jest świetny. Bo nie jest. Tyle dobrze, że każdy sezon ma być - jak American Horror Story - o czymś innym, bo wleczenie takich recurring motives przez kilka sezonów byłoby przerażające.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela marzec 16, 2014

Link bezpośredni - Kategorie: Oglądam, Seriale - - 3 komentarze - Skomentuj


True Detective

Dwóch detektywów - Hart (Harrelson) i Cohle (McConaughey) - rozwiązują sprawę dziwnego morderstwa rytualnego w Luizjanie. Prostytutka zostaje znaleziona martwa, przywiązana do drzewa, do głowy ma przywiązane rogi jelenia, ozdobiona jest kwiatami. Okazuje się, że takich zbrodni było o wiele więcej, niektóre do czasu śledztwa nie zgłoszone i nie wykryte.

Kolejny serial, który ucierpiał na tzw. doskonałej opinii. Zaczęłam oglądać z zachwytem, dwa pierwsze odcinki są świetne - dialogi panów cięte, tło rodzinne i historia świetnie zarysowane, po czym okazało się, że o tym jest cały serial. O dialogach. 8 odcinków gadania, filozofii, reminiscencji, obietnic, że będzie Trzecie Twin Peaks, Drugie Forbrydelsen, niestety obietnic nie dotrzymanych. Rozwiązanie akcji jest co najmniej rozczarowujące, a już na pewno dość niechlujne.

Co mi się podobało: obrazy; akcja dzieje się w 1995, 2002 i 2012 - każdy czas jest filmowany inaczej. Postaci detektywów, którzy zmieniają się w czasie kolejnych odsłon nie tylko wizualnie. Sposób prowadzenia śledztwa z wpuszczaniem widza i przesłuchujących obu detektywów w 2012 agentów w ślepe uliczki. Niestety, mimo potencjału, nie sprawia to, że serial jest świetny. Bo nie jest. Tyle dobrze, że każdy sezon ma być - jak American Horror Story - o czymś innym, bo wleczenie takich recurring motives przez kilka sezonów byłoby przerażające.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela marzec 16, 2014

Link bezpośredni - Kategorie: Oglądam, Seriale - - 3 komentarze - Skomentuj


Zygmunt Zeydler-Zborowski - Kardynalny błąd #92

Spis osób:

  • Alicja Miechocka - pielęgniarka, miała krótki romans z Mierzwińskim
  • Andrzej Mierzwiński - chirurg, kochliwy
  • docent Drozdowski - lekarz, pełen życia i szybki w ruchach, szef Mierzwickiego
  • Iza Łastowska - flama Mierzwińskiego, mężatka, Downar określił ją jako “dorodną”
  • Jurek Kalicki - sybaryta, prowadzi jakieś interesy i zbiera kawały (polityczne!)
  • Oskar Łastowski - wysoki, barczysty mężczyzna w eleganckim zimowym płaszczu i w futrzanej czapce
  • major Karol Walczak - umuzykalnia Stefana, a Mierzwiński wycinał mu wyrostek
  • Stefan Downar - nie jest entuzjastą muzyki poważnej
  • Helena Walczak - żona majora, nie chodzi z mężem na koncerty
  • Doktor Ziemba - patolog
  • porucznik Olszewski - ma wprawę w rewizjach
  • doktor Kornak - duże, ciężkie chłopisko, z wyglądu bokser, a mimo to świetny chirurg
  • Sikora - kierowca służbowej Warszawy, mistrz kierownicy
  • Roman Zahorecki (27) - nie wiadomo z czego żyje, ale ładny chłopak, w typie Tarzana
  • Rysiek Borkowski - znajomy Zahoreckiego, ma imieniny 3/04
  • Irka Grabowska - znajoma Zahoreckiego, ma imieniny 2/04
  • Iwona Sobańska - kuzynka Łastowskiego, o egzotycznym guście odzieżowym
  • Marcelina Sobańska - matka Iwony, wygląda jak królowa brytyjska i tak się zachowuje
  • Felicja (70) - pokojówka u Sobańskiej seniorki
  • Rogujski - doktor psychiatrii, leczy Iwonę

W mieszkaniu lekarza-chirurga ktoś zabija męża kochanki. Lancetem. Śledztwo prowadzi Downar, ale taki trochę nie w humorze, bo nie dość, że Walczak go umuzykalnia w operze, zabierając na koncert fortepianowy g-moll Prokofiewa, to jeszcze major rzuca palenie, od miesiąca nie pije, a dodatkowo w sprawie "tego co i owszem" ma chroniczny brak okazji. I nie jest z tych Downarów z Wileńszczyzny, co mu sugeruje pretensjonalna krewna wdowy. Tym razem autor wprowadza spore grono postaci charakterystycznych. Poza wspomnianą pułkownikową Sobańską, co to w koronkowej mantylce dzwoni po służącą, żeby wprowadzić pana do biblioteki, pojawia się jej córka, egzotyczna Iwona, która od ręki przyznaje się do zabójstwa. Niestety, musi się okazać chora psychicznie, albowiem wygląda jak...

skrzyżowanie cyrkowego klowna z rajtarem jego królewskiej mości Karola Gustawa. Spod szerokich rozkloszowanych na dole spodni koloru świeżej jajecznicy wyglądały jasnozielone buty na wysokim obcasie. Czerwony obcisły spencer przepasany był potężnym czarnym pasem, ozdobionym złotymi okuciami i sprzączkami, służącymi zapewne do przypięcia rapieru. Na głowie ogromny filcowy kapelusz z odwiniętym rondem na modłę szwedzką (...). Downar zmartwiał i skurczył się wewnętrznie.

Lekarz o morderstwo podejrzewa swojego jowialnego i ciekawskiego kumpla od obiadków w restauracji, który jednak okazuje się być tylko dystrybutorem dowcipów obrażających system. Milicja trafia też do willi "młodego pana" Zahoreckiego, z którym - oprócz lekarza - sypiała młoda wdowa. Nazwisko ewidentnie sugeruje zgniłą klasę wyższą; wygląd mniej - wysoki, świetnie zbudowany, przypominał filmowego Tarzana w wykonaniu Weissmullera. Nawet okrągłe małpie oczy pasują do charakteru.

Kulinarnie: lekarz na randkę w Delikatesach kupuje węgierskie wino (oraz goździki), a Downara częstuje pyszną herbatą Ceylon, w tych dużych opakowaniach po 62 zł. W restauracji można za to zjeść świetną pieczoną kaczkę.

Jest i nieco mocnej ostatnio kwestii tożsamości płciowej:

- Nie widzicie, kto siedzi za kierownicą? Mężczyzna? Kobieta?
- Chyba facet, ale diabli wiedzą. Teraz babki od faceta trudno odróżnić z bliska, a co dopiero w wozie i na taką szarugę.

A odciski palców podejrzanych, jak zwykle, pozyskiwane są metodą "na szklankę". Jakimż ciosem dla milicji był zgniły kapitalizm, w którym w każdym domu, miejscu pracy i kawiarni są różne szklanki.

Inne tego autora tu.

#26

Napisane przez Zuzanka w dniu piątek marzec 14, 2014

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - Tagi: panowie, prl, 2014, kryminal - 0 komentarzy - Skomentuj


Zygmunt Zeydler-Zborowski - Kardynalny błąd #92

Spis osób:

  • Alicja Miechocka - pielęgniarka, miała krótki romans z Mierzwińskim
  • Andrzej Mierzwiński - chirurg, kochliwy
  • docent Drozdowski - lekarz, pełen życia i szybki w ruchach, szef Mierzwickiego
  • Iza Łastowska - flama Mierzwińskiego, mężatka, Downar określił ją jako “dorodną”
  • Jurek Kalicki - sybaryta, prowadzi jakieś interesy i zbiera kawały (polityczne!)
  • Oskar Łastowski - wysoki, barczysty mężczyzna w eleganckim zimowym płaszczu i w futrzanej czapce
  • major Karol Walczak - umuzykalnia Stefana, a Mierzwiński wycinał mu wyrostek
  • Stefan Downar - nie jest entuzjastą muzyki poważnej
  • Helena Walczak - żona majora, nie chodzi z mężem na koncerty
  • Doktor Ziemba - patolog
  • porucznik Olszewski - ma wprawę w rewizjach
  • doktor Kornak - duże, ciężkie chłopisko, z wyglądu bokser, a mimo to świetny chirurg
  • Sikora - kierowca służbowej Warszawy, mistrz kierownicy
  • Roman Zahorecki (27) - nie wiadomo z czego żyje, ale ładny chłopak, w typie Tarzana
  • Rysiek Borkowski - znajomy Zahoreckiego, ma imieniny 3/04
  • Irka Grabowska - znajoma Zahoreckiego, ma imieniny 2/04
  • Iwona Sobańska - kuzynka Łastowskiego, o egzotycznym guście odzieżowym
  • Marcelina Sobańska - matka Iwony, wygląda jak królowa brytyjska i tak się zachowuje
  • Felicja (70) - pokojówka u Sobańskiej seniorki
  • Rogujski - doktor psychiatrii, leczy Iwonę

W mieszkaniu lekarza-chirurga ktoś zabija męża kochanki. Lancetem. Śledztwo prowadzi Downar, ale taki trochę nie w humorze, bo nie dość, że Walczak go umuzykalnia w operze, zabierając na koncert fortepianowy g-moll Prokofiewa, to jeszcze major rzuca palenie, od miesiąca nie pije, a dodatkowo w sprawie "tego co i owszem" ma chroniczny brak okazji. I nie jest z tych Downarów z Wileńszczyzny, co mu sugeruje pretensjonalna krewna wdowy. Tym razem autor wprowadza spore grono postaci charakterystycznych. Poza wspomnianą pułkownikową Sobańską, co to w koronkowej mantylce dzwoni po służącą, żeby wprowadzić pana do biblioteki, pojawia się jej córka, egzotyczna Iwona, która od ręki przyznaje się do zabójstwa. Niestety, musi się okazać chora psychicznie, albowiem wygląda jak...

skrzyżowanie cyrkowego klowna z rajtarem jego królewskiej mości Karola Gustawa. Spod szerokich rozkloszowanych na dole spodni koloru świeżej jajecznicy wyglądały jasnozielone buty na wysokim obcasie. Czerwony obcisły spencer przepasany był potężnym czarnym pasem, ozdobionym złotymi okuciami i sprzączkami, służącymi zapewne do przypięcia rapieru. Na głowie ogromny filcowy kapelusz z odwiniętym rondem na modłę szwedzką (...). Downar zmartwiał i skurczył się wewnętrznie.

Lekarz o morderstwo podejrzewa swojego jowialnego i ciekawskiego kumpla od obiadków w restauracji, który jednak okazuje się być tylko dystrybutorem dowcipów obrażających system. Milicja trafia też do willi "młodego pana" Zahoreckiego, z którym - oprócz lekarza - sypiała młoda wdowa. Nazwisko ewidentnie sugeruje zgniłą klasę wyższą; wygląd mniej - wysoki, świetnie zbudowany, przypominał filmowego Tarzana w wykonaniu Weissmullera. Nawet okrągłe małpie oczy pasują do charakteru.

Kulinarnie: lekarz na randkę w Delikatesach kupuje węgierskie wino (oraz goździki), a Downara częstuje pyszną herbatą Ceylon, w tych dużych opakowaniach po 62 zł. W restauracji można za to zjeść świetną pieczoną kaczkę.

Jest i nieco mocnej ostatnio kwestii tożsamości płciowej:

- Nie widzicie, kto siedzi za kierownicą? Mężczyzna? Kobieta?
- Chyba facet, ale diabli wiedzą. Teraz babki od faceta trudno odróżnić z bliska, a co dopiero w wozie i na taką szarugę.

A odciski palców podejrzanych, jak zwykle, pozyskiwane są metodą "na szklankę". Jakimż ciosem dla milicji był zgniły kapitalizm, w którym w każdym domu, miejscu pracy i kawiarni są różne szklanki.

Inne tego autora.

#26

Napisane przez Zuzanka w dniu piątek marzec 14, 2014

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - Tagi: panowie, prl, 2014, kryminal - 0 komentarzy - Skomentuj


Arnaldur Indriðason - W bagnie / Głos

W bagnie to pierwszy tom cyklu. W zasadzie nie ma zarysowanych postaci drugoplanowych ekipy policyjnej - Elinborg i Sigurdura (poza drobną, że Sigurdur kupił swojej konkubinie zegarek za 30 tys. koron, a ona mu kalosze, teh drama). Cała akcja kręci się wokół Erlendura. Sąsiedzi alarmują policję po znalezieniu zwłok 70-latka, mieszkającego w cuchnącej suterenie. Okazuje się, że denat miał na koncie co najmniej jeden gwałt, z którego się sprytnie wybronił; jego kolega-przestępca ujawnia, że gwałtów było więcej. Nietrudno je wyśledzić, po części dlatego, że zabity przekazywał wadliwy gen i jego wnuki umierały na nowotwór mózgu. Córka Erlendura, narkomanka, odkrywa, że jest w ciąży, ale niespecjalnie jej to przeszkadza w braniu narkotyków. Pobocznie pojawia się wątek panny młodej, która uciekła z własnego wesela, zostawiając kartkę "co ja zrobiłam, on jest obrzydliwy".

W Głosie w jednym z hoteli w Reikjaviku zostaje zamordowany portier, przebrany za Mikołaja. Żeby było pikantniej, na obnażone juwenalia ma naciągniętą prezerwatywę. Okazuje się, że w dzieciństwie był solistą chóru chłopięcego, obdarzonym pięknym sopranem. Erlendur wprowadza się do hotelu, bo nie jest w stanie sam siedzieć w domu przed świętami i z pomocą byłej szefowej szuka mordercy, przy okazji wyjaśniając sprawę pobitego 10-latka.

Inne tego autora tu.

#24-25

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek marzec 13, 2014

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - Tagi: panowie, 2014, kryminal - 0 komentarzy - Skomentuj


Arnaldur Indriðason - W bagnie / Głos

W bagnie to pierwszy tom cyklu. W zasadzie nie ma zarysowanych postaci drugoplanowych ekipy policyjnej - Elinborg i Sigurdura (poza drobną, że Sigurdur kupił swojej konkubinie zegarek za 30 tys. koron, a ona mu kalosze, teh drama). Cała akcja kręci się wokół Erlendura. Sąsiedzi alarmują policję po znalezieniu zwłok 70-latka, mieszkającego w cuchnącej suterenie. Okazuje się, że denat miał na koncie co najmniej jeden gwałt, z którego się sprytnie wybronił; jego kolega-przestępca ujawnia, że gwałtów było więcej. Nietrudno je wyśledzić, po części dlatego, że zabity przekazywał wadliwy gen i jego wnuki umierały na nowotwór mózgu. Córka Erlendura, narkomanka, odkrywa, że jest w ciąży, ale niespecjalnie jej to przeszkadza w braniu narkotyków. Pobocznie pojawia się wątek panny młodej, która uciekła z własnego wesela, zostawiając kartkę "co ja zrobiłam, on jest obrzydliwy".

W Głosie w jednym z hoteli w Reikjaviku zostaje zamordowany portier, przebrany za Mikołaja. Żeby było pikantniej, na obnażone juwenalia ma naciągniętą prezerwatywę. Okazuje się, że w dzieciństwie był solistą chóru chłopięcego, obdarzonym pięknym sopranem. Erlendur wprowadza się do hotelu, bo nie jest w stanie sam siedzieć w domu przed świętami i z pomocą byłej szefowej szuka mordercy, przy okazji wyjaśniając sprawę pobitego 10-latka.

Inne tego autora.

#24-25

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek marzec 13, 2014

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - Tagi: panowie, 2014, kryminal - 0 komentarzy - Skomentuj