Pani i pan, wchodzą do ogródka w mallowej restauracji, w zasadzie pustej. Pan steruje w kierunku lady, pani scenicznym szeptem napomina: "Najpierw siadamy, bo musimy się rozebrać". Po czym pani zdjęła kurtkę, pan nie zdjął nic, nawet czapki i razem poszli do kasy.
Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek luty 19, 2013
Link bezpośredni -
Kategoria:
Z głowy, czyli z niczego -
- 5 komentarzy
- Skomentuj
Pani i pan, wchodzą do ogródka w mallowej restauracji, w zasadzie pustej. Pan steruje w kierunku lady, pani scenicznym szeptem napomina: "Najpierw siadamy, bo musimy się rozebrać". Po czym pani zdjęła kurtkę, pan nie zdjął nic, nawet czapki i razem poszli do kasy.
Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek luty 19, 2013
Link bezpośredni -
Kategoria:
Z głowy, czyli z niczego -
- 5 komentarzy
- Skomentuj
Drogi autorze, ja doskonale rozumiem, że po napisaniu ośmiu tomów o Harrym Hole'u można mieć dosyć zapijaczonego bohatera o dość moralnej duszy, ale na litość - czemu ciekawe śledztwo musi odbywać się w klimacie rodem z filmu Adrenalina? Harry jest trzeźwy od trzech lat, ale musi wstrzyknąć sobie porcję syntetycznej następczyni heroiny (udaje, ale i tak trochę mu trafia do krwiobiegu), obrywa w bójce, wylatuje przez okno, ma pociętą nożem szyję (i pieczołowicie zalepia ją norweskim analogiem duct tape, uprzednio zszywając sobie ranę znalezioną w hotelu nitką i igłą, oczywiście bez znieczulenia), znajduje się - pod wpływem alkoholu - w tunelu z wodą płynącą gwałtownie z obu stron, a na koniec autor zostawia mu tylko monolog wewnętrzny. Ja rozumiem, że jakoś trzeba serię zakończyć i doceniam, że nikt eks-policjantowi nie wyrwał serca i nie zamontował generatora oraz nie spalił go żywcem, ale i tak.
Hole wraca po tych trzech latach w trzeźwości z Azji, gdzie zajmuje się windykacją długów (i ma zamężną kochankę w Szanghaju), ponieważ w więzieniu ląduje syn Rakel, Oleg. Jest oskarżony o zamordowanie dilera i narkomana, Gusta. Poszlaki są silne, tym bardziej, że sam Oleg jest ciężko uzależniony, mimo że z porządnej rodziny. Harry węszy jednak, że w grę wchodzi matactwo dowodami i gra polityczna ze strony oficjeli i dawnych kolegów. Chodzi więc po Oslo w swoim lnianym garniturze, który z biegiem dni zyskuje coraz to nowe plamy i walor (zwłaszcza po lądowaniu w śmietniku). I mimo że kilkakrotnie sprawa wydaje się zakończona, a Hole może wyjechać z Norwegii, w pewnym momencie nawet z Rakel, MUSI wyjaśnić wszystko. Bez względu na koszt.
Inne tego autora tu.
#11
Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek luty 18, 2013
Link bezpośredni -
Kategoria:
Czytam -
Tagi:
panowie, kryminal, 2013
- 2 komentarze
- Skomentuj
Drogi autorze, ja doskonale rozumiem, że po napisaniu ośmiu tomów o Harrym Hole'u można mieć dosyć zapijaczonego bohatera o dość moralnej duszy, ale na litość - czemu ciekawe śledztwo musi odbywać się w klimacie rodem z filmu Adrenalina? Harry jest trzeźwy od trzech lat, ale musi wstrzyknąć sobie porcję syntetycznej następczyni heroiny (udaje, ale i tak trochę mu trafia do krwiobiegu), obrywa w bójce, wylatuje przez okno, ma pociętą nożem szyję (i pieczołowicie zalepia ją norweskim analogiem duct tape, uprzednio zszywając sobie ranę znalezioną w hotelu nitką i igłą, oczywiście bez znieczulenia), znajduje się - pod wpływem alkoholu - w tunelu z wodą płynącą gwałtownie z obu stron, a na koniec autor zostawia mu tylko monolog wewnętrzny. Ja rozumiem, że jakoś trzeba serię zakończyć i doceniam, że nikt eks-policjantowi nie wyrwał serca i nie zamontował generatora oraz nie spalił go żywcem, ale i tak.
Hole wraca po tych trzech latach w trzeźwości z Azji, gdzie zajmuje się windykacją długów (i ma zamężną kochankę w Szanghaju), ponieważ w więzieniu ląduje syn Rakel, Oleg. Jest oskarżony o zamordowanie dilera i narkomana, Gusta. Poszlaki są silne, tym bardziej, że sam Oleg jest ciężko uzależniony, mimo że z porządnej rodziny. Harry węszy jednak, że w grę wchodzi matactwo dowodami i gra polityczna ze strony oficjeli i dawnych kolegów. Chodzi więc po Oslo w swoim lnianym garniturze, który z biegiem dni zyskuje coraz to nowe plamy i walor (zwłaszcza po lądowaniu w śmietniku). I mimo że kilkakrotnie sprawa wydaje się zakończona, a Hole może wyjechać z Norwegii, w pewnym momencie nawet z Rakel, MUSI wyjaśnić wszystko. Bez względu na koszt.
Inne tego autora tu.
#11
Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek luty 18, 2013
Link bezpośredni -
Kategoria:
Czytam -
Tagi:
panowie, kryminal, 2013
- 2 komentarze
- Skomentuj
Ustaliliśmy arbitralnie z TŻ, że są trzy seriale, które zdefiniowały nam postrzeganie wszystkich innych:
- Twin Peaks
- Scrubs
- Firefly
Możecie się z tym zgodzić albo nie, ja mam tak poukładane.
Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek luty 18, 2013
Link bezpośredni -
Kategorie:
Oglądam, Seriale -
- 7 komentarzy
- Skomentuj
Ustaliliśmy arbitralnie z TŻ, że są trzy seriale, które zdefiniowały nam postrzeganie wszystkich innych:
- Twin Peaks
- Scrubs
- Firefly
Możecie się z tym zgodzić albo nie, ja mam tak poukładane.
Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek luty 18, 2013
Link bezpośredni -
Kategorie:
Oglądam, Seriale -
- 7 komentarzy
- Skomentuj
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela luty 17, 2013
Link bezpośredni -
Kategorie:
Fotografia+, Moje miasto, Maja -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela luty 17, 2013
Link bezpośredni -
Kategorie:
Fotografia+, Moje miasto, Maja -
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Skoro za oknem jest ciemno, ciemnoszaro, jasnoszaro, ciemnoszaro i znowu ciemno, wywlekłam przygotowany na potrzeby facebooka kolaż ze zdjęć z zachodami słońca i niebem. Mam poczucie, że jeśli w miarę szybko nie zacznie świecić słońce, zacznę chodzić z własnym generatorem i zestawem żarówek. Nie dziwię się Skandynawom, że tworzą najmroczniejsze kryminały.
Postawiłam sobie cały szereg nakazów i zakazów, co tym bardziej wpędza mnie w poczucie, że najmądrzejszym sposobem na przeżycie zimy jest wyjazd w ciepłe kraje czy sen z brzuchem pełnym igliwia. Żebyście wiedzieli, jak to cholerne igliwie tuczy.
Napisane przez Zuzanka w dniu sobota luty 16, 2013
Link bezpośredni -
Kategoria:
Fotografia+ -
- 4 komentarze
- Skomentuj
Skoro za oknem jest ciemno, ciemnoszaro, jasnoszaro, ciemnoszaro i znowu ciemno, wywlekłam przygotowany na potrzeby facebooka kolaż ze zdjęć z zachodami słońca i niebem. Mam poczucie, że jeśli w miarę szybko nie zacznie świecić słońce, zacznę chodzić z własnym generatorem i zestawem żarówek. Nie dziwię się Skandynawom, że tworzą najmroczniejsze kryminały.
Postawiłam sobie cały szereg nakazów i zakazów, co tym bardziej wpędza mnie w poczucie, że najmądrzejszym sposobem na przeżycie zimy jest wyjazd w ciepłe kraje czy sen z brzuchem pełnym igliwia. Żebyście wiedzieli, jak to cholerne igliwie tuczy.
Napisane przez Zuzanka w dniu sobota luty 16, 2013
Link bezpośredni -
Kategoria:
Fotografia+ -
- 4 komentarze
- Skomentuj