Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Tag: berlin

Berlin - Buchstabenmuseum

[30.08.2020]

Mam oczywiście poczucie, że majówka na Rugii i wakacje w Chorwacji anulowane z powodu pandemii to problemy pierwszego świata, jednak było mi z tego powodu dość markotno. Tym bardziej ucieszyłam się, że już można na zachód, więc na urodziny zawinszowałam sobie Berlin. Aktualnie - ale oczywiście to się może zmienić, bo idziemy w górę w statystykach - nie ma problemu z przejechaniem granicy, na ulicach nie trzeba nosić maseczek, ale w sklepach i muzeach już tak. Pewnym novum może być konieczność podania danych osobowych w restauracji na wypadek zachorowania pracownika lub gościa. Starałam się wybierać jedzenie na zewnątrz i takież atrakcje (poza muzeum poniżej, ale w muzeum poza nami była tylko obsługa).

Muzeum Neonów mieści się pod wiaduktem S-bahnu, tuż obok stacji Bellevue. Jest otwarte w dość okrojonym czasie (13-17), więc, jako że przyjechaliśmy ciut za wcześnie, bo plany nam skomplikowała demonstracja przeciwników restrykcji okołopandemicznych (o czym niebawem), to poszliśmy na lody na pobliską Flensburger Strasse. I po wizycie w bogatym, ale beznamiętnym (i drogim) Haagen-Dazsie przy Potsdammer Platz zdecydowanie wolę małe, przydomowe lodziarnie. Miałam tam atak zachwytu pięknymi kamieniczkami (fraza dnia: “tak mogłaby wyglądać Wilda”) do momentu, kiedy wszystko się nie zatrzęsło, bo akurat po wiadukcie przejechał pociąg. Drgania i hałas czuć też w muzeum, tam to jednak mniej przeszkadza mimo ciekawej akustyki - całe muzeum to ciąg połączonych pomieszczeń, z echem i reagującą na kroki betonową podłogą. Muzeum nie jest duże, ale bogate - to zbiór usuniętych z budynków neonów z różnych epok, posortowanych kolorystycznie (ukłon dla tych z OCD), działających lub nie. Fantastyczne miejsce dla fanów typografii, dla nie-fanów też przyjemne, młodzieży lat 11 się podobało (może dlatego, że da się obejrzeć w 20 minut).

Adresy:

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek wrzesień 8, 2020

Link bezpośredni - Tag: berlin - 0 komentarzy - Skomentuj


Berlin - Buchstabenmuseum

[30.08.2020]

Mam oczywiście poczucie, że majówka na Rugii i wakacje w Chorwacji anulowane z powodu pandemii to problemy pierwszego świata, jednak było mi z tego powodu dość markotno. Tym bardziej ucieszyłam się, że już można na zachód, więc na urodziny zawinszowałam sobie Berlin. Aktualnie - ale oczywiście to się może zmienić, bo idziemy w górę w statystykach - nie ma problemu z przejechaniem granicy, na ulicach nie trzeba nosić maseczek, ale w sklepach i muzeach już tak. Pewnym novum może być konieczność podania danych osobowych w restauracji na wypadek zachorowania pracownika lub gościa. Starałam się wybierać jedzenie na zewnątrz i takież atrakcje (poza muzeum poniżej, ale w muzeum poza nami była tylko obsługa).

Muzeum Neonów mieści się pod wiaduktem S-bahnu, tuż obok stacji Bellevue. Jest otwarte w dość okrojonym czasie (13-17), więc, jako że przyjechaliśmy ciut za wcześnie, bo plany nam skomplikowała demonstracja przeciwników restrykcji okołopandemicznych (o czym niebawem), to poszliśmy na lody na pobliską Flensburger Strasse. I po wizycie w bogatym, ale beznamiętnym (i drogim) Haagen-Dazsie przy Potsdammer Platz zdecydowanie wolę małe, przydomowe lodziarnie. Miałam tam atak zachwytu pięknymi kamieniczkami (fraza dnia: “tak mogłaby wyglądać Wilda”) do momentu, kiedy wszystko się nie zatrzęsło, bo akurat po wiadukcie przejechał pociąg. Drgania i hałas czuć też w muzeum, tam to jednak mniej przeszkadza mimo ciekawej akustyki - całe muzeum to ciąg połączonych pomieszczeń, z echem i reagującą na kroki betonową podłogą. Muzeum nie jest duże, ale bogate - to zbiór usuniętych z budynków neonów z różnych epok, posortowanych kolorystycznie (ukłon dla tych z OCD), działających lub nie. Fantastyczne miejsce dla fanów typografii, dla nie-fanów też przyjemne, młodzieży lat 11 się podobało (może dlatego, że da się obejrzeć w 20 minut).

Adresy:

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek wrzesień 8, 2020

Link bezpośredni - Tag: berlin - 0 komentarzy - Skomentuj


Berlin 2019 (2/2)

[22.12.2019]

Wnikliwy obserwator zauważy w poprzedniej notce adres, o którym nie wspomniałam. Co niedzielę przy Mauerparku rozkłada się Pchli Targ (Flohmarkt); latem pewnie przyjemniej niż w grudniu, więc na czerwiec plan jest taki, że rodzina idzie do parku, a ja zostaję. Mnóstwo wszystkiego, rarytasy przemieszane z badziewkiem, chińszczyzna i współczesność z XIX wiekiem. Bywa stara, nietypowa biżuteria, ale trzeba czasu, żeby ją znaleźć w zalewie byle jakiej. Są ubrania, niektóre nowe, niektóre zdecydowanie vintage. Winyle i książki, niestety raczej w języku sąsiadów. Bywa drogo, bywa za centy.

Pojechałam po porcelanę, w założeniu Churchill Blue Willow/Brook Pink/Brook Green, wróciłam z wymieszanym zestawem talerzy i filiżanką różnych firm.

  • Filiżanka, spodek i talerzyk Spode z różowymi rysunkami (seria Pink Tower z mostem Salaro w Rzymie).
  • Łudząco podobne talerze Villeroy Boch Rusticana Red
  • Masons Vista Pink
Spode Pink Tower Mason's Vista Pink Spode Villeroy Boch Rusticana Red Mason's / Villeroy Boch x 2 / Spode

Przychodźcie na kawę, można gościom.

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela grudzień 22, 2019

Link bezpośredni - Tag: berlin - 0 komentarzy - Skomentuj


Berlin 2019 (2/2)

[22.12.2019]

Wnikliwy obserwator zauważy w poprzedniej notce adres, o którym nie wspomniałam. Co niedzielę przy Mauerparku rozkłada się Pchli Targ (Flohmarkt); latem pewnie przyjemniej niż w grudniu, więc na czerwiec plan jest taki, że rodzina idzie do parku, a ja zostaję. Mnóstwo wszystkiego, rarytasy przemieszane z badziewkiem, chińszczyzna i współczesność z XIX wiekiem. Bywa stara, nietypowa biżuteria, ale trzeba czasu, żeby ją znaleźć w zalewie byle jakiej. Są ubrania, niektóre nowe, niektóre zdecydowanie vintage. Winyle i książki, niestety raczej w języku sąsiadów. Bywa drogo, bywa za centy.

Pojechałam po porcelanę, w założeniu Churchill Blue Willow/Brook Pink/Brook Green, wróciłam z wymieszanym zestawem talerzy i filiżanką różnych firm.

  • Filiżanka, spodek i talerzyk Spode z różowymi rysunkami (seria Pink Tower z mostem Salaro w Rzymie).
  • Łudząco podobne talerze Villeroy Boch Rusticana Red
  • Masons Vista Pink
Spode Pink Tower Mason's Vista Pink Spode Villeroy Boch Rusticana Red Mason's / Villeroy Boch x 2 / Spode

Przychodźcie na kawę, można gościom.

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela grudzień 22, 2019

Link bezpośredni - Tag: berlin - 0 komentarzy - Skomentuj


Berlin 2019 (1/2)

[20-22.12.2019]

TŻ stwierdził, że najbardziej w Berlinie podobało mu się czyste powietrze. Mnie - przypadkowa architektura. Przy okazji losowego wyboru greckiej restauracji na niedzielny lancz przejechałam przez Schöneberg obok elfiego Sporthalle der Spreewald-Grundschule Hinricha Ballera i brutalistycznego Pallaseum; pierwsze wygląda na nigdy nie używane, drugie - na używane zbyt mocno (wyobraźcie sobie, że pod Waszym domem przejeżdżają samochody). Uwielbiam Berlin za kontrasty.

Wybór noclegu w pięknej dzielnicy Prenzlauer Berg pozwolił na zwiedzanie okolic Alexander Platz na piechotę (i pogoda! cały dzień słońce i ponad 10 stopni). Illuseum (Muzeum Iluzji) nieco rozczarowało - jest malutkie (czytaj: cztery pomieszczenia, w jednym szatnia, w drugim recepcja), iluzje są świetne, ale obejrzenie całości zajmuje 20 minut, wliczając czekanie, aż inni odwiedzający wyjdą z kadru. Odcięta głowa na talerzu, kalejdoskop z twarzami, złudzenia perspektywy i wielkości, ukośne podłogi i ściany w paski czy kratkę (to załatwiło mój błędnik - spadłam na ścianę i mózg odmówił chodzenia prosto) czy pokój do góry nogami cieszą młodzież, ale to miejsce na jednorazową wizytę. Więcej czasu spędziliśmy na pobliskim Weihnachtsmarkt am Roten Rathaus, gdzie karuzela i diabelski młyn. Zdjęcia z muzeum w galerii, jako że zawierają lokowanie rodziny.

Torstrasse Mozaika na Berlin Congress Center / Spreewald-Grundschule Ballera Volksbühne Rose Garden Berlin / Torstrasse Berlin Wall Memorial na Bernauer Strasse Niedźwiadek / Karuzela na Weinachsmarkt am Roten Rathaus Berlin wieczorem / Kościół Mariacki Kościół Mariacki

Ponieważ młodzież narzeka, że wybieram same nudne i dla dorosłych (oczywiście, tak jak Muzeum Iluzji w sobotę i w niedzielę Muzeum Techniki, do którego naprawdę już nie chcę chodzić, bo znam je na pamięć), w ramach niespodzianki był basen miejski (Stadtbad) w hotelu Oderberger. Nie trzeba być gościem hotelu, ale trzeba zapłacić za wejście. Fantastyczne wnętrze, woda akurat w takiej temperaturze, żeby na początku zimno, a potem nie. Korzystne światło, wieczorem nie widać, że się pominęło kilka włosków przy depilacji. Taras jest ogrzewany, latem można wyjść na świeże powietrze (zimą niekoniecznie, chociaż była przestrzeń z namiotem dla palaczy). Są dodatkowo płatne sauny, ale to może następnym razem.

A o niedzieli niebawem.

Restauracje i miejsca:

  • Mama India - Schönhauser Allee 10, indyjska [2022 - zamknięta]
  • Rose Garden Berlin - Alte Schönhauser Str. 61, śniadania, z tych droższych, ale pyszne i dużo!
  • Berkis - Winterfeldtstraße 45, grecka
  • Illuseum - Karl-Liebknecht-Str. 9.
  • Hotel Stadtbad Oderberger, Oderberger Str. 57 - można wybrać pakiet 2 godzin na samym basenie albo droższy basen z saunami, za opłatą dodatkową można wypożyczyć ręcznik; uwaga - gotówka albo karta maestro
  • Flohmarkt am przy Mauerpark, Bernauer Str. 63-64
Rose Garden Berlin, śniadanie Berkis, lancz / Pallaseum

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela grudzień 22, 2019

Link bezpośredni - Tag: berlin - 0 komentarzy - Skomentuj


Berlin 2019 (1/2)

[20-22.12.2019]

TŻ stwierdził, że najbardziej w Berlinie podobało mu się czyste powietrze. Mnie - przypadkowa architektura. Przy okazji losowego wyboru greckiej restauracji na niedzielny lancz przejechałam przez Schöneberg obok elfiego Sporthalle der Spreewald-Grundschule Hinricha Ballera i brutalistycznego Pallaseum; pierwsze wygląda na nigdy nie używane, drugie - na używane zbyt mocno (wyobraźcie sobie, że pod Waszym domem przejeżdżają samochody). Uwielbiam Berlin za kontrasty.

Wybór noclegu w pięknej dzielnicy Prenzlauer Berg pozwolił na zwiedzanie okolic Alexander Platz na piechotę (i pogoda! cały dzień słońce i ponad 10 stopni). Illuseum (Muzeum Iluzji) nieco rozczarowało - jest malutkie (czytaj: cztery pomieszczenia, w jednym szatnia, w drugim recepcja), iluzje są świetne, ale obejrzenie całości zajmuje 20 minut, wliczając czekanie, aż inni odwiedzający wyjdą z kadru. Odcięta głowa na talerzu, kalejdoskop z twarzami, złudzenia perspektywy i wielkości, ukośne podłogi i ściany w paski czy kratkę (to załatwiło mój błędnik - spadłam na ścianę i mózg odmówił chodzenia prosto) czy pokój do góry nogami cieszą młodzież, ale to miejsce na jednorazową wizytę. Więcej czasu spędziliśmy na pobliskim Weihnachtsmarkt am Roten Rathaus, gdzie karuzela i diabelski młyn. Zdjęcia z muzeum w galerii, jako że zawierają lokowanie rodziny.

Torstrasse Mozaika na Berlin Congress Center / Spreewald-Grundschule Ballera Volksbühne Rose Garden Berlin / Torstrasse Berlin Wall Memorial na Bernauer Strasse Niedźwiadek / Karuzela na Weinachsmarkt am Roten Rathaus Berlin wieczorem / Kościół Mariacki Kościół Mariacki

Ponieważ młodzież narzeka, że wybieram same nudne i dla dorosłych (oczywiście, tak jak Muzeum Iluzji w sobotę i w niedzielę Muzeum Techniki, do którego naprawdę już nie chcę chodzić, bo znam je na pamięć), w ramach niespodzianki był basen miejski (Stadtbad) w hotelu Oderberger. Nie trzeba być gościem hotelu, ale trzeba zapłacić za wejście. Fantastyczne wnętrze, woda akurat w takiej temperaturze, żeby na początku zimno, a potem nie. Korzystne światło, wieczorem nie widać, że się pominęło kilka włosków przy depilacji. Taras jest ogrzewany, latem można wyjść na świeże powietrze (zimą niekoniecznie, chociaż była przestrzeń z namiotem dla palaczy). Są dodatkowo płatne sauny, ale to może następnym razem.

A o niedzieli niebawem.

Restauracje i miejsca:

  • Mama India - Schönhauser Allee 10, indyjska [2022 - zamknięta]
  • Rose Garden Berlin - Alte Schönhauser Str. 61, śniadania, z tych droższych, ale pyszne i dużo!
  • Berkis - Winterfeldtstraße 45, grecka
  • Illuseum - Karl-Liebknecht-Str. 9.
  • Hotel Stadtbad Oderberger, Oderberger Str. 57 - można wybrać pakiet 2 godzin na samym basenie albo droższy basen z saunami, za opłatą dodatkową można wypożyczyć ręcznik; uwaga - gotówka albo karta maestro
  • Flohmarkt am przy Mauerpark, Bernauer Str. 63-64
Rose Garden Berlin, śniadanie Berkis, lancz / Pallaseum

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela grudzień 22, 2019

Link bezpośredni - Tag: berlin - 0 komentarzy - Skomentuj


Berlin, grudzień

[15-16.12.2018]

Ponownie Kurfurstendamm, tym razem tuż przy ulicy. Poprzednio wynajmowałam “apartament” od tej samej firmy w jednej z bocznym uliczek i chociaż złego słowa nie powiem, to jednak estetyka lat 80. (farba olejna i stare okna oraz meble z okresu) mi przeszkadzały. Liczyłam, że w bardziej reprezentacyjnym miejscu będzie lepiej. Otóż nie było, do przaśnego wnętrza w rozlatującej się płycie laminowanej i niedoświetlonej łazienki doszedł dramatyczny hałas nocnego Ku’dammu, cichnącego na kilkadziesiąt sekund w cyklu sygnalizacji drogowej. Więc nie polecam, a chciałam. Bo sam Ku’damm z kolei - nawet bardziej zimą niż latem, bo światełka. I śnieg sypiący bajkowo. Piękne, zadbane fasady kamienic, rzędy kasetonów z reklamami (można zrobić ładnie i nienachalnie!), platany po obu stronach ozdobione lampkami, na środku światełkowe rzeźby w dużym gabarycie. Pewnym zaskoczeniem dla mnie było, że mimo stacji metra przy Ku-Dammie, nie da się przejechać nim wzdłuż (a konkretnie na Weinachstmarkt przy Gedächtniskirche), albowiem dwie trasy przecinają ulicę prostopadle. Foszek. Rozczarowaniem był też fakt, że budynek przy Ku'Damm 56 to bynajmniej nie ten z serialu (żart, wiem, że chodzi o rok). Oprócz wieczornego Berlina Zachodniego, trochę Wschodniego - Alexanderplatz, dworzec tamże i murale przy Wilhelmstraße.

Ku'Damm 56 (ale nie ten) po bokach sklepy przy Ku'damm / W środku - ostrość w kosmos Weinachstmarkt przy Gedächtniskirche Kościół Pamięci Cesarza Wilhelma / Jarmark Ku'Damm z balkonu Jarmark / Kościół Pamięci Cesarza Wilhelma Po bokach sklepy przy Ku'dam / W środku - sklep z Ampelmanem Wilhelmstrasse Niedźwiadek z okolic Alexanderplatz / Alexanderplatz Bahnhof

GALERIA ZDJĘĆ i restauracje:

  • Dehli 6, Friedrichstraße 237, indyjska
  • Piazza Bra, Kurfürstendamm 94, włoska
  • Eiffel Berlin, Kurfürstendamm 105, fantastyczne śniadania; córka podśmiewała się ze mnie, że wzruszyłam się z uczynnie przekrojonej bułeczki, mała rzecz, a tyle radości
  • Schwarzwaldstuben, Tucholskystraße 48, śniadania

Absurdalnie, mimo wielu plakatów i dość oczywistego adresu (budynek Wieży Telewizyjnej na Alexanderplatz), trochę mi zajęło znalezienie właściwego wejścia, albowiem kierunkowskazy kierowały uparcie na pięterko, gdzie znajdowała się tylko wystawa Body World; Little Big City mieści się jednak poniżej. Na wejściu obowiązkowa pozowana fotka do zignorow^Wodebrania przy wyjściu, krótka prezentacja multimedialna nie-po-polsku (podczas której młodzież przytupuje i pyta się, po co tu przyszliśmy), na szczęście sama sala z interaktywną makietą jest warta[1] zobaczenia. Na makiecie jest Berlin, z lokalizacjami pokazanymi przez pryzmat historii - od 16 wieku przez wprowadzenie kartofla do diety, wiek pary i przemysłu, czasy III Rzeszy z gwiazdami Dawida wyrysowanymi na murach, spalenie Reichstagu, wojenne zniszczenia, miasto podzielone murem i wreszcie stanowisko burzenia Muru Berlińskiego, które zajęło mnie i Maja na ładne parę minut (albowiem jak się zburzyło mur, David Hasselhof zaczynał śpiewać "I've been looking for freedom", sami rozumiecie, od tego nie można się oderwać).

Anhalter Bahnhof (1841) Pożar Reichstagu / David świętuje upadek muru Haus Vaterland na Potsdammer Platz Rudi Duschke i Gunter Grass Dom na granicy / Checkpoint Charlie / Drugi David

GALERIA ZDJĘĆ.

[1] Zdecydowanie nie jest głupio kliknąć bilety przez internet (ten sam bilet na miejscu to 16 euro, online - 7).

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela grudzień 16, 2018

Link bezpośredni - Tag: berlin - 2 komentarze - Skomentuj


Berlin, grudzień

[15-16.12.2018]

Ponownie Kurfurstendamm, tym razem tuż przy ulicy. Poprzednio wynajmowałam “apartament” od tej samej firmy w jednej z bocznym uliczek i chociaż złego słowa nie powiem, to jednak estetyka lat 80. (farba olejna i stare okna oraz meble z okresu) mi przeszkadzały. Liczyłam, że w bardziej reprezentacyjnym miejscu będzie lepiej. Otóż nie było, do przaśnego wnętrza w rozlatującej się płycie laminowanej i niedoświetlonej łazienki doszedł dramatyczny hałas nocnego Ku’dammu, cichnącego na kilkadziesiąt sekund w cyklu sygnalizacji drogowej. Więc nie polecam, a chciałam. Bo sam Ku’damm z kolei - nawet bardziej zimą niż latem, bo światełka. I śnieg sypiący bajkowo. Piękne, zadbane fasady kamienic, rzędy kasetonów z reklamami (można zrobić ładnie i nienachalnie!), platany po obu stronach ozdobione lampkami, na środku światełkowe rzeźby w dużym gabarycie. Pewnym zaskoczeniem dla mnie było, że mimo stacji metra przy Ku-Dammie, nie da się przejechać nim wzdłuż (a konkretnie na Weinachstmarkt przy Gedächtniskirche), albowiem dwie trasy przecinają ulicę prostopadle. Foszek. Rozczarowaniem był też fakt, że budynek przy Ku'Damm 56 to bynajmniej nie ten z serialu (żart, wiem, że chodzi o rok). Oprócz wieczornego Berlina Zachodniego, trochę Wschodniego - Alexanderplatz, dworzec tamże i murale przy Wilhelmstraße.

Ku'Damm 56 (ale nie ten) po bokach sklepy przy Ku'damm / W środku - ostrość w kosmos Weinachstmarkt przy Gedächtniskirche Kościół Pamięci Cesarza Wilhelma / Jarmark Ku'Damm z balkonu Jarmark / Kościół Pamięci Cesarza Wilhelma Po bokach sklepy przy Ku'dam / W środku - sklep z Ampelmanem Wilhelmstrasse Niedźwiadek z okolic Alexanderplatz / Alexanderplatz Bahnhof

GALERIA ZDJĘĆ i restauracje:

  • Dehli 6, Friedrichstraße 237, indyjska
  • Piazza Bra, Kurfürstendamm 94, włoska
  • Eiffel Berlin, Kurfürstendamm 105, fantastyczne śniadania; córka podśmiewała się ze mnie, że wzruszyłam się z uczynnie przekrojonej bułeczki, mała rzecz, a tyle radości
  • Schwarzwaldstuben, Tucholskystraße 48, śniadania

Absurdalnie, mimo wielu plakatów i dość oczywistego adresu (budynek Wieży Telewizyjnej na Alexanderplatz), trochę mi zajęło znalezienie właściwego wejścia, albowiem kierunkowskazy kierowały uparcie na pięterko, gdzie znajdowała się tylko wystawa Body World; Little Big City mieści się jednak poniżej. Na wejściu obowiązkowa pozowana fotka do zignorow^Wodebrania przy wyjściu, krótka prezentacja multimedialna nie-po-polsku (podczas której młodzież przytupuje i pyta się, po co tu przyszliśmy), na szczęście sama sala z interaktywną makietą jest warta[1] zobaczenia. Na makiecie jest Berlin, z lokalizacjami pokazanymi przez pryzmat historii - od 16 wieku przez wprowadzenie kartofla do diety, wiek pary i przemysłu, czasy III Rzeszy z gwiazdami Dawida wyrysowanymi na murach, spalenie Reichstagu, wojenne zniszczenia, miasto podzielone murem i wreszcie stanowisko burzenia Muru Berlińskiego, które zajęło mnie i Maja na ładne parę minut (albowiem jak się zburzyło mur, David Hasselhof zaczynał śpiewać "I've been looking for freedom", sami rozumiecie, od tego nie można się oderwać).

Anhalter Bahnhof (1841) Pożar Reichstagu / David świętuje upadek muru Haus Vaterland na Potsdammer Platz Rudi Duschke i Gunter Grass Dom na granicy / Checkpoint Charlie / Drugi David

GALERIA ZDJĘĆ.

[1] Zdecydowanie nie jest głupio kliknąć bilety przez internet (ten sam bilet na miejscu to 16 euro, online - 7).

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela grudzień 16, 2018

Link bezpośredni - Tag: berlin - 2 komentarze - Skomentuj


Berlin - Altes Museum

Bilety do Altes Museum kupiłam z wyprzedzeniem, ale w przeciwieństwie do zimowego doświadczenia z Pergamonem, nie było w ogóle kolejki. Muzeum to piękny, monumentalny budynek tuż obok równie pięknego i monumentalnego budynku Berliner Dom, nie sposób nie trafić. W środku chłód i - jeśli nie myśli się o tym, że wszystkie eksponaty powinny wrócić do krajów pochodzenia - ogromna dawka starożytności. Majutowi najbardziej podobała się biżuteria i wyrywki mitów greckich, serwowane przeze jako komentarz głosowy dla pieczołowicie malowanych tarcz z czarnofigurowymi historiami.

GALERIA ZDJĘĆ.

Garść adresów restauracji:

  • Ach! Nico Ach! - restauracja grecka, Kurfürstendamm 97-98. Błyskawiczna obsługa, porcje powyżej moich możliwości (a greckie mogę w każdych ilościach).
  • Tugra - restauracja turecka, Kurfürstendamm 96. Dłużej się czeka, ale bardzo familijna atmosfera.
  • Vapiano - bistro włoskie, Mittelstraße 51-52. Trochę z przypadku - chcieliśmy coś małego przed podróżą i żeby długo nie czekać; na wejściu dostaje się kartę, którą się zamawia przy stoiskach (pizza, sałatki, kawa, słodycze), a przy wyjściu płaci. Fantastyczne podwórko tuż obok Unter den Linden, ale raczej nie pierwszy wybór, żeby zjeść coś dobrze po włosku. [2022 - nie ma już tej lokalizacji, są inne]
  • Cafe Bilderbuch - kawiarnia śniadaniowa, Akazienstraße 28. W niedzielę śniadaniowe bufety, w pozostałe dni śniadania z karty (dużo!). Również piękne podwórko.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela lipiec 1, 2018

Link bezpośredni - Tag: berlin - 0 komentarzy - Skomentuj


Berlin - Altes Museum

Bilety do Altes Museum kupiłam z wyprzedzeniem, ale w przeciwieństwie do zimowego doświadczenia z Pergamonem, nie było w ogóle kolejki. Muzeum to piękny, monumentalny budynek tuż obok równie pięknego i monumentalnego budynku Berliner Dom, nie sposób nie trafić. W środku chłód i - jeśli nie myśli się o tym, że wszystkie eksponaty powinny wrócić do krajów pochodzenia - ogromna dawka starożytności. Majutowi najbardziej podobała się biżuteria i wyrywki mitów greckich, serwowane przeze jako komentarz głosowy dla pieczołowicie malowanych tarcz z czarnofigurowymi historiami.

GALERIA ZDJĘĆ.

Garść adresów restauracji:

  • Ach! Nico Ach! - restauracja grecka, Kurfürstendamm 97-98. Błyskawiczna obsługa, porcje powyżej moich możliwości (a greckie mogę w każdych ilościach).
  • Tugra - restauracja turecka, Kurfürstendamm 96. Dłużej się czeka, ale bardzo familijna atmosfera.
  • Vapiano - bistro włoskie, Mittelstraße 51-52. Trochę z przypadku - chcieliśmy coś małego przed podróżą i żeby długo nie czekać; na wejściu dostaje się kartę, którą się zamawia przy stoiskach (pizza, sałatki, kawa, słodycze), a przy wyjściu płaci. Fantastyczne podwórko tuż obok Unter den Linden, ale raczej nie pierwszy wybór, żeby zjeść coś dobrze po włosku. [2022 - nie ma już tej lokalizacji, są inne]
  • Cafe Bilderbuch - kawiarnia śniadaniowa, Akazienstraße 28. W niedzielę śniadaniowe bufety, w pozostałe dni śniadania z karty (dużo!). Również piękne podwórko.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela lipiec 1, 2018

Link bezpośredni - Tag: berlin - 0 komentarzy - Skomentuj