Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Tag: kryminal

Karin Fossum - Kto się boi dzikiej bestii

Komisarz Konrad Sejer z jednego miejsca zbrodni (brutalnego morderstwa starszej kobiety na wsi) wchodzi przypadkiem w miejsce napadu na bank chwilę przed napadem. Ale wychodzi, więc o tym, że jest napad, dowiaduje się za późno. Napadalec obrabowuje bank i bierze zakładnika, który przypadkiem okazuje się być zbiegłym pacjentem zakładu psychiatrycznego, widzianym przez świadka, otyłego chłopca z domu dla trudnej młodzieży, na miejscu wspomnianego wcześniej morderstwa. Komisarz wchodzi w świat urojeń dwudziestokilkuletniego Errkiego, żeby wyśledzić, czy rzeczywiście obydwa przestępstwa się łączą. Poznaje przy tym panią psycholog i okazuje się, że wraz z odejściem żony jego życie się nie zakończyło. Śledztwo jest marginalne, oś książki to zetknięcie się trzech osób - niezbyt błyskotliwego Morgana, który napadł na bank, schizoidalnego Errkiego, który zostaje zakładnikiem i przypadkowego świadka- 12-letniego Kennicka, chłopca, którego matka oddała do domu wychowawczego.

Jak w innych książkach Fossum, wyjaśnienie tajemnicy zbrodni nie przynosi nic dobrego.

Inne książki tej autorki tutaj.

#15

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek kwiecień 8, 2010

Link bezpośredni - Tag: kryminal - 1 komentarz - Skomentuj


Karin Fossum - Kto się boi dzikiej bestii

Komisarz Konrad Sejer z jednego miejsca zbrodni (brutalnego morderstwa starszej kobiety na wsi) wchodzi przypadkiem w miejsce napadu na bank chwilę przed napadem. Ale wychodzi, więc o tym, że jest napad, dowiaduje się za późno. Napadalec obrabowuje bank i bierze zakładnika, który przypadkiem okazuje się być zbiegłym pacjentem zakładu psychiatrycznego, widzianym przez świadka, otyłego chłopca z domu dla trudnej młodzieży, na miejscu wspomnianego wcześniej morderstwa. Komisarz wchodzi w świat urojeń dwudziestokilkuletniego Errkiego, żeby wyśledzić, czy rzeczywiście obydwa przestępstwa się łączą. Poznaje przy tym panią psycholog i okazuje się, że wraz z odejściem żony jego życie się nie zakończyło. Śledztwo jest marginalne, oś książki to zetknięcie się trzech osób - niezbyt błyskotliwego Morgana, który napadł na bank, schizoidalnego Errkiego, który zostaje zakładnikiem i przypadkowego świadka- 12-letniego Kennicka, chłopca, którego matka oddała do domu wychowawczego.

Jak w innych książkach Fossum, wyjaśnienie tajemnicy zbrodni nie przynosi nic dobrego.

Inne książki tej autorki tutaj.

#15

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek kwiecień 8, 2010

Link bezpośredni - Tag: kryminal - 1 komentarz - Skomentuj


Maj Sjöwall/Per Wahlöö - Mężczyzna, który się rozpłynął w powietrzu

Komisarz Martin Beck zamiast urlopu z rodziną wybrał tajną misję zleconą przez Ministerstwo - odszukanie zaginionego na Węgrzech[1] (wtedy za Żelazną Kurtyną) dziennikarza. Trochę się pogrzał w węgierskim letnim słońcu, trochę pochlapał w wodzie termalnej, popływał statkiem po Dunaju, odrzucił propozycję nimfomanki, a na końcu wydedukował na podstawie niewielkiej liczby tropów, kto zabił.

[1] A ja już myślałam, że błyskotliwie złapię autora okładki na pomyłce, bo rozpoznałam na zdjęciu Basztę Rybacką.

Inne tych autorów: tu.

#13

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek marzec 25, 2010

Link bezpośredni - Tag: kryminal - 0 komentarzy - Skomentuj


Maj Sjöwall/Per Wahlöö - Mężczyzna, który się rozpłynął w powietrzu

Komisarz Martin Beck zamiast urlopu z rodziną wybrał tajną misję zleconą przez Ministerstwo - odszukanie zaginionego na Węgrzech[1] (wtedy za Żelazną Kurtyną) dziennikarza. Trochę się pogrzał w węgierskim letnim słońcu, trochę pochlapał w wodzie termalnej, popływał statkiem po Dunaju, odrzucił propozycję nimfomanki, a na końcu wydedukował na podstawie niewielkiej liczby tropów, kto zabił.

[1] A ja już myślałam, że błyskotliwie złapię autora okładki na pomyłce, bo rozpoznałam na zdjęciu Basztę Rybacką.

Inne tych autorów: tu.

#13

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek marzec 25, 2010

Link bezpośredni - Tag: kryminal - 0 komentarzy - Skomentuj


Norbert S. Sikorski - Zło czai się w mroku

Trochę pretensjonalny tytuł, a chodziło o to, że nocą mordowani byli ludzie związani ze skarbem odkrytym na dawnych Ziemiach Odzyskanych - najpierw młody doktorant historii gospodarczej, potem bogaty prywaciarz i równie bogaty starszy mężczyzna o nieustalonych dochodach. Prowadzący śledztwo są sympatyczni, podczas prac czasem sobie docinają, głównie pod kątem palenia, co w latach 70. było czynnością towarzysko właściwą, a nawet mile widzianą:

Podporucznik wszedł do gabinetu i chowając za plecami ogromne, kopcące cygaro, przepisowo stuknął obcasami.
- Zupełnie nie rozumiem, jak ty możesz palić takie świństwo - rzucił Ambroziak.
- Melduję, że to jest znacznie lepsze niż te wasze papierosy. Mogę cię poczęstować.
- Truj się sam - powiedział i ze zmiętej paczki wyłuskał ostatniego ekstramocnego.
- Na zdrowie - mruknął Gawlik podając porucznikowi ogień.

Podał dziewczynie paczkę carmenów, które nosił przy sobie na wypadek, gdyby któryś z jego rozmówców nie tolerował ekstramocnych.

A ponieważ kryminały, jak już wspomniałam, miały za zadanie również uczyć, autor sprzedał trochę przysłów i cytatów z wieszcza:

Major Aleksander Batorski z wydziału kryminalnego Komendy Stołecznej MO miał słabość do ludowych porzekadeł. (...) Bo ja, jak wiesz - Batorski zwrócił się bezpośrednio dla Gawlika - jestem człowiekiem, jak to się mówi, starej daty. "Czucie i wiara silniej mówią do mnie, niż mędrca szkiełko i oko".

Ale nie tylko przysłowia są mądrością narodów; jakby ktoś szukał, to można znaleźć i cenny namiar na potencjalną podrywkę:

- Czy kiedy był pan na kawie na Placu Trzech Krzyży, zauważył pan kogoś, kto pana, być może, obserwował?
- Nie, ale wychodząc z kawiarni spostrzegłem kilku mężczyzn. Podobno w tej okolicy spotykają się panowie o niezdrowych skłonnościach.

#11

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota marzec 6, 2010

Link bezpośredni - Tag: kryminal - 1 komentarz - Skomentuj


Norbert S. Sikorski - Zło czai się w mroku

Trochę pretensjonalny tytuł, a chodziło o to, że nocą mordowani byli ludzie związani ze skarbem odkrytym na dawnych Ziemiach Odzyskanych - najpierw młody doktorant historii gospodarczej, potem bogaty prywaciarz i równie bogaty starszy mężczyzna o nieustalonych dochodach. Prowadzący śledztwo są sympatyczni, podczas prac czasem sobie docinają, głównie pod kątem palenia, co w latach 70. było czynnością towarzysko właściwą, a nawet mile widzianą:

Podporucznik wszedł do gabinetu i chowając za plecami ogromne, kopcące cygaro, przepisowo stuknął obcasami.
- Zupełnie nie rozumiem, jak ty możesz palić takie świństwo - rzucił Ambroziak.
- Melduję, że to jest znacznie lepsze niż te wasze papierosy. Mogę cię poczęstować.
- Truj się sam - powiedział i ze zmiętej paczki wyłuskał ostatniego ekstramocnego.
- Na zdrowie - mruknął Gawlik podając porucznikowi ogień.

Podał dziewczynie paczkę carmenów, które nosił przy sobie na wypadek, gdyby któryś z jego rozmówców nie tolerował ekstramocnych.

A ponieważ kryminały, jak już wspomniałam, miały za zadanie również uczyć, autor sprzedał trochę przysłów i cytatów z wieszcza:

Major Aleksander Batorski z wydziału kryminalnego Komendy Stołecznej MO miał słabość do ludowych porzekadeł. (...) Bo ja, jak wiesz - Batorski zwrócił się bezpośrednio dla Gawlika - jestem człowiekiem, jak to się mówi, starej daty. "Czucie i wiara silniej mówią do mnie, niż mędrca szkiełko i oko".

Ale nie tylko przysłowia są mądrością narodów; jakby ktoś szukał, to można znaleźć i cenny namiar na potencjalną podrywkę:

- Czy kiedy był pan na kawie na Placu Trzech Krzyży, zauważył pan kogoś, kto pana, być może, obserwował?
- Nie, ale wychodząc z kawiarni spostrzegłem kilku mężczyzn. Podobno w tej okolicy spotykają się panowie o niezdrowych skłonnościach.

#11

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota marzec 6, 2010

Link bezpośredni - Tag: kryminal - 1 komentarz - Skomentuj


Jeff Lindsay - Dylematy Dextera

Nawet lubię ten rozjazd między serialowym a książkowym Dexterem w kwestii fabularnej. Nie ma la Guerty, jest sierżant Doakes, a Debra i dzieci Rity wiedzą o mrocznej stronie brata. Mniej lubię narrację książkową, bo słabsza niż w filmie - fragmenty personalizujące "Mrocznego Pasażera", opisujące go jako odrębną istotę, korzystającą tylko z ciała sprawnego specjalisty od krwi, są niestrawne. Na miejscu zbrodni, gdzie policja znajduje dwa spalone ciała bez głów, z głowy Dextera znika Mroczny Pasażer, pozostawiając go bezbronnego jak niemowlę. Przez całą książkę, w przerwach między przygotowaniami do ślubu z Ritą, uczeniem jej dzieci, żeby nie zostały złapane i prywatnym śledztwem, Dexter szuka w internecie, gdzie też to jego sprawne i mordercze alter ego mogło pójść.

Inne tego autora tutaj.

#9

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota luty 20, 2010

Link bezpośredni - Tag: kryminal - 0 komentarzy - Skomentuj


Jeff Lindsay - Dylematy Dextera

Nawet lubię ten rozjazd między serialowym a książkowym Dexterem w kwestii fabularnej. Nie ma la Guerty, jest sierżant Doakes, a Debra i dzieci Rity wiedzą o mrocznej stronie brata. Mniej lubię narrację książkową, bo słabsza niż w filmie - fragmenty personalizujące "Mrocznego Pasażera", opisujące go jako odrębną istotę, korzystającą tylko z ciała sprawnego specjalisty od krwi, są niestrawne. Na miejscu zbrodni, gdzie policja znajduje dwa spalone ciała bez głów, z głowy Dextera znika Mroczny Pasażer, pozostawiając go bezbronnego jak niemowlę. Przez całą książkę, w przerwach między przygotowaniami do ślubu z Ritą, uczeniem jej dzieci, żeby nie zostały złapane i prywatnym śledztwem, Dexter szuka w internecie, gdzie też to jego sprawne i mordercze alter ego mogło pójść.

Inne tego autora tutaj.

#9

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota luty 20, 2010

Link bezpośredni - Tag: kryminal - 0 komentarzy - Skomentuj


Michael Connelly - Zagubiony blask

Harry Bosch, aktualnie emerytowany policjant z Los Angeles, ponownie otwiera niewyjaśnioną sprawę sprzed czterech lat. Najpierw zabito asystentkę w firmie produkującej film, a kilka dni później z planu skradziono 2 miliony dolarów. Harry był wtedy świadkiem kradzieży, ale głównie ciąży mu brak mordercy dziewczyny. Szybko się okazuje, że jako eks-policjant nie ma specjalnego poważania ani w społeczeństwie, ani wśród do niedawna kolegów, a do tego dostaje jasny sygnał z tajemniczego oddziału antyterrorystycznego (rzecz się dzieje kilka lat po 11. września), że jak nie przestanie węszyć, to może już nie móc węszyć w ogóle. Ale Harry twardy jest, więc nie zważa na niczyją niechęć. Jeździ sobie po Los Angeles, odpytuje kolejnych świadków, robi małą przerwę na lot do Vegas, żeby spotkać się z byłą żoną i szuka dalej. Na końcu znajduje, ale - jak to zwykle bywa w sprawach, w których ktoś "z zewnątrz" wchodzi w świat policji i federalnych - rozwiązanie nie jest zbyt łatwe.

Kryminał jak kryminał, słabszy niż Sue Grafton, ale czytalny. Zirytował mnie finał drugoplanowej sprawy z żoną detektywa, który tłnqxb łlxaął, żr ebmjvrqmvban żban mncbzavnłn jfcbzavrć, vż pujvyę cemrq ebmjbqrz mnfmłn j pvążę v znwą śyvpmaą xvyxhyrgavą póerpmxę, xgóerw Uneel avr jvqmvnł. Suche.

Inne tego autora:

#8

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek luty 18, 2010

Link bezpośredni - Tag: kryminal - 2 komentarze - Skomentuj


Michael Connelly - Zagubiony blask

Harry Bosch, aktualnie emerytowany policjant z Los Angeles, ponownie otwiera niewyjaśnioną sprawę sprzed czterech lat. Najpierw zabito asystentkę w firmie produkującej film, a kilka dni później z planu skradziono 2 miliony dolarów. Harry był wtedy świadkiem kradzieży, ale głównie ciąży mu brak mordercy dziewczyny. Szybko się okazuje, że jako eks-policjant nie ma specjalnego poważania ani w społeczeństwie, ani wśród do niedawna kolegów, a do tego dostaje jasny sygnał z tajemniczego oddziału antyterrorystycznego (rzecz się dzieje kilka lat po 11. września), że jak nie przestanie węszyć, to może już nie móc węszyć w ogóle. Ale Harry twardy jest, więc nie zważa na niczyją niechęć. Jeździ sobie po Los Angeles, odpytuje kolejnych świadków, robi małą przerwę na lot do Vegas, żeby spotkać się z byłą żoną i szuka dalej. Na końcu znajduje, ale - jak to zwykle bywa w sprawach, w których ktoś "z zewnątrz" wchodzi w świat policji i federalnych - rozwiązanie nie jest zbyt łatwe.

Kryminał jak kryminał, słabszy niż Sue Grafton, ale czytalny. Zirytował mnie finał drugoplanowej sprawy z żoną detektywa, który tłnqxb łlxaął, żr ebmjvrqmvban żban mncbzavnłn jfcbzavrć, vż pujvyę cemrq ebmjbqrz mnfmłn j pvążę v znwą śyvpmaą xvyxhyrgavą póerpmxę, xgóerw Uneel avr jvqmvnł. Suche.

Inne tego autora:

#8

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek luty 18, 2010

Link bezpośredni - Tag: kryminal - 2 komentarze - Skomentuj