Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Tag: panowie

Miklós Munkácsi - Sęp

Joe, czyli József Simon, były nauczyciel, jeździ na taksówce. Wiezie z cmentarza dwie starsze damy, kątem ucha przysłuchuje się ich relacji z tego i wcześniejszych pogrzebów, po czym - po krótkiej kłótni z jedną z nich - orientuje się, że go okradły nie dość, że z utargu, to jeszcze z pożyczonych od lichwiarza pieniędzy. Szybko wychodzi, że Joe ma dość mroczną przeszłość, jego przekwalifikowanie się na kierowcę miało podtekst polityczny, rozstaje się z żoną, którą ciągle kocha, a kradzież to kropla, która przelała czarę. Dystrybutor nie wierzy mu, Joe decyduje się więc na ryzykowny krok: udaje mu się wyśledzić, kim były jego pasażerki, porywa psa i córkę jednej z nich, żąda okupu, zabija psa, po czym - po uzyskaniu walorów pieniężnych - spłaca długi, zabezpieczna żonę i dziecko, a w finale unika sprawiedliwości. Drugi wątek to śledztwo milicyjne, gdzie kapitan Albert Kovács, hobbystycznie obierający przed zjedzeniem owoce, mozolnie acz skutecznie dochodzi do odkrycia, kim jest Misia Kondolencja, co ją łączy z porwaną Cecylią i kto stoi za porwaniem.

Bardzo dziwny kryminał, pełen niedopowiedzeń, raczej thriller psychologiczny o człowieku pod ścianą, który umie znaleźć wyjście tylko przez przestępstwo. Pobrzmiewają echa socjalistycznej uraniłowki, bieda-mieszkań, braku poszanowania dla inteligencji czy książek; Joe próbuje sprzedać bogaty księgozbiór, proponowana cena jest mniej więcej na poziomie punktu skupu makulatury.

Inne z tej serii.

#77

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek sierpień 24, 2023

Link bezpośredni - Tag: panowie - 0 komentarzy - Skomentuj


M. R. Carey - Pandora

Zdradzam fabułę, ale inaczej się nie da.

Świat zaatakowały pasożytnicze grzyby Cordyceps, zamieniające ludzi w Głodnych, mordercze zombie, które w stadium ruchomym są diablo szybkie i pożerają ludzi, jednocześnie ich zakażając. 20 lat po kataklizmie, w tajnym bunkrze, grupa dzieci jest obserwowana przez naukowców podczas nauki pisania, czytania i liczenia; niby normalnie, ale uczniowie są wiązani do wózków z ograniczoną możliwością ruchu, wszędzie są śluzy, restrykcyjne procedury, a całości pilnuje wojsko z ostrą bronią. Melanie, najzdolniejsza z uczennic, uwielbia swoją nauczycielkę, pannę Justineaux, specjalnie dla niej chce być najlepsza. Problem w tym, że zimna doktor Caldwell planuje pokroić mózg Melanie w ramach prowadzonych przez siebie badań, co się nauczycielce nie podoba. Wtem na placówkę napadają Złomiarze, ucieka pięć osób - dwóch wojskowych, doktor Caldwell, panna Justineaux i Melanie, chociaż żołnierze najchętniej by jej nie zabierali, wszak to niebezpieczny obiekt. Tak, Melanie to odpowiednik Ellie - dziecko, zaatakowane przez grzyb, ale nie pozbawione świadomości i wolnej woli. Tutaj Melanie odżywia się żywym mięsem, wszak instynkt, ale zabija tylko wtedy, kiedy musi.

Nie wiem, co tu się stało, ale to zupełnie niezależna od gry (i serialu) książka, która dzieje się po grzybowej zombiekalipsie opowiedzianej w "The Last of Us"; napisana w 2013 (opowiadanie) i 2014 (książka), podczas gdy gra powstawała w latach 2009-2013. Autor odżegnuje się od znajomości gry, ale inspiracja (badania naukowe?) jest identyczna. Podobny jest cykl życia, podobne zniszczenia w świecie, nieco inny finał w zdemolowanym Londynie. Nie przepadam za katastroficznymi historiami, ale ta jest wciągająca.

#75

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota sierpień 19, 2023

Link bezpośredni - Tag: panowie - 0 komentarzy - Skomentuj


Stephen King - Dallas ‘63

Fabuła książki została wiernie oddana w serialu, różnice są naprawdę drobne. Mniej wstępu - Jack rzucił się w przeszłość w zasadzie bez przygotowania, trochę dłuższy czas akcji - od 1958 do 1963 roku, trochę więcej dramatycznych szczegółów, jak przeszłość radziła sobie z “naprostowywaniem”, nieco lepiej zrealizowany wątek mężczyzny z kartką, w zasadzie zniknął wątek Billy’ego, który na swoje nieszczęście przybyszowi z przyszłości zaufał. Podobnie jak w serialu, Jack podejmuje próbę naprawienia życia woźnego Harry’ego, za pierwszym razem mu się nie udaje, więc wraca i zabija psychopatycznego ojca z zimną krwią. Zanim to samo zrobi z Lee Oswaldem, musi upewnić się, że rzeczywiście działał sam, co prowadzi do krwawej jatki w dniu zamachu. I owszem, pointę znałam już z serialu, że śjvng m żljlz Xraarqlz zótł olć b jvryr tbefml, ale książce zajęło o wiele dłużej dojście do tego momentu. I chyba tu bardziej dobitnie wybrzmiewa finał - jfmryxvr qmvnłnavn fą orm frafh - co jednak było smutne mimo w miarę pozytywnego końca.

Inne tego autora tutaj.

#74

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela sierpień 13, 2023

Link bezpośredni - Tag: panowie - 0 komentarzy - Skomentuj


Carlos Ruiz Zafon - Marina

Óscar Drai, sierota z internatu, kręci się po Barcelonie, zagląda w różne zakamarki opustoszałych ogrodów i pałacyków, przypadkiem trafia do domu Mariny, pięknej, eterycznej dziewczyny mieszkającej ze starym ojcem. Oczywiście błyskawicznie się zakochuje, ale osią książki jest tajemnica, na którą trafia dwójka młodych - śledzą odzianą w czerń kobietę, odwiedzającą jeden z zapomnianych cmentarzy, dzięki czemu trafiają na ślad dramatycznej historii sprzed lat. Jest piękna Rosjanka i demoniczny wynalazca, mściwość odrzuconych opiekunów i zemsta po latach; duchy i nadnaturalne stwory snują się po Barcelonie, a finał staje się podwójnie dramatyczny, bo nastolatek poznaje tajemnicę Mariny. Wzruszająca opowieść, można uronić łezkę, miejscami zawadiacka, a Barcelona jest na równi bohaterką wydarzeń.

Inne tego autora.

#71

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota sierpień 5, 2023

Link bezpośredni - Tag: panowie - 0 komentarzy - Skomentuj


Václav Čtvrtek - O Rumcajsie i rozbójnickim synku Cypisku

Rzecz się dzieje w Jiczynie i okolicach, czasem akcja rzuca bohaterami aż do Prachowskich Skał, a czasem niespodziewanie przygoda przychodzi od Liberca. Rumcajs żyje sobie spokojnie w zbójnickiej jaskini, ale co i raz coś go odrywa od zbójowania - a to książę pan i księżna pani mają idiotyczne zachcianki typu żeby im rusałka tańczyła czy Ognipiór rozpalał ogień, a to pojawia się złośliwy smok czy Meluzyna. Jak tytuł wskazuje, Cypisek - jeszcze malutki - już się wprawia w zbójnickim fachu i bywa pomocny w walce z entropią.

Nie że planowałam czytanie tego akurat tomiku, ale zabrałam się za opróżnianie szafeczki przy łóżku, żeby minimalistycznie trzymać tylko stosik do przeczytania, a nie że wieloletnie złogi. I tak poddałam się z kontynuacją “Kaznodziei” - przeczytałam dwa tomy z sześciu i więcej na razie mi się nie chce, nie pamiętam, co było w poprzednich, poza tym, że mniej więcej to samo, co w serialu, a w serialu lepiej. Zrezygnowałam też z czytania “Tank Girl”, coś się chyba za bardzo zestarzało, albo ja, albo komiks.

Inne tego autora.

#70

Napisane przez Zuzanka w dniu środa sierpień 2, 2023

Link bezpośredni - Tag: panowie - 1 komentarz - Skomentuj


Tom Rachman - Niedoskonali

1953. Cyrus Ott, bogaty amerykański przedsiębiorca, zaprasza swoją dawną ukochaną, Betty i jej męża, Leo, żeby razem z nim założyli w Rzymie anglojęzyczną gazetę. Ten wątek - od założenia do wyparcia przez Internet i upadek prasy drukowanej - łączy ze sobą poszczególne opowiadania o ludziach związanych z gazetą: pracownikach i jednej czytelniczce. I jakkolwiek poszczególne historie są miejscami ciekawe, tak są tylko opowiadaniami i pokazują urywki z życia, chociaż czasem wątki poszczególnych osób się ze sobą przeplatają. Miejscami, bo jest kilka wątków bardziej ogólnoludzkich - radzenie sobie ze śmiercią, starością i poczuciem niepotrzebności, oddaleniem od rodziny, zdradą, pracą w nieprzyjaznym środowisku, niestety reszta jest zwyczajnie nudna, a kilka z historii zwyczajnie przykre w odbiorze (toksyczny kolega po fachu, skrzywdzenie zwierzęcia z zemsty).

#68

Napisane przez Zuzanka w dniu piątek lipiec 28, 2023

Link bezpośredni - Tag: panowie - 0 komentarzy - Skomentuj


Rachel Cusk - Wariacje na temat rodziny Bradshaw

Autorka opisuje w luźno powiązanych ze sobą historiach rok z życia rodziny Bradshawów - starszych, kostycznych rodziców i ich trzech synów. Thomas niedawno zrezygnował z prac i został “ojcem w domu”, żeby jego żona mogła awansować; Antonia po latach łączenia niewymagającej pracy akademickiej i opieki nad córką nagle wchodzi w “męski” świat. Starszy brat Thomasa, Howard, jest zapracowanym handlowcem; jego żona Claudia nie pracuje, ale od lat narzeka, że nie jest w stanie uprawiać sztuki, bo wieczna nieobecność męża zmusza ją do zajmowała się domem, dziećmi i wszystkim innym. Leo, najmłodszy z braci, jest copywrighterem; jego ojciec nie traktuje go poważnie. Do tego dochodzą rodzice Antonii, aspirujący do wyższych sfer, niespecjalnie podoba im się nowy układ w domu córki. Wiodącym tematem jest zazdrość i pogarda - każdy komuś czegoś zazdrości, nikt nie jest szczęśliwy ze swoimi wyborami. Bracia niespecjalnie się lubią, ale spotykają się regularnie, bo rodzina. Przewija się też motyw sztuki jako celu w życiu - niespełniona artystka tak naprawdę boi się wejść do pracowni, bo czuje, że nie byłaby zadowolona z malowania, Thomas w ramach wolnego czasu wraca do lekcji gry na fortepianie, ale dociera do niego, że będzie najwyżej coraz lepszym rzemieślnikiem.

Mam wrażenie, że to kontynuacja obserwacji nieszczęśliwych związków z “Arlington Park”. Wszyscy Bradshawowie żyją od lat obok siebie, ale w zasadzie każdy z nich jest samotny. Wiedzą, że czegoś im brakuje, ale są na tyle bierni, że nie potrafią wyjść z impasu, przez co stają się dla siebie samych i bliskich jeszcze bardziej toksyczni. Trochę brakuje mi pointy w tej opowieści, ale chyba taki był zamysł, że zaczyna się we wrześniu i w kolejnym wrześniu kończy, życie nie ma pointy.

Inne tej autorki tutaj.

#67

Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek lipiec 24, 2023

Link bezpośredni - Tag: panowie - 0 komentarzy - Skomentuj


Ben Aitken - Anglik w Poznaniu

Już sam podtytuł - “Mój nieprawdopodobny rok w Polsce” - powinien być ostrzeżeniem, ale rzuciłam się na ten tytułowy Poznań. Jest rok 2016, początkujący angielski pisarz przyjeżdża na wariata do Polski, żeby zrozumieć, czemu Polacy emigrują do Wielkiej Brytanii. Ląduje w Poznaniu, dobrzy ludzie ogarniają mu mieszkanie i kolejne kiepsko płatne prace, co pozwala autorowi prowadzić miałkie rozmowy o życiu w kraju nad Wisłą. I jakkolwiek pomysł jest fajny, tak jest to książka, która pokazuje, czemu nie każda beletryzacja “blogowych” notatek ma sens. Obserwacje Aitkena są raczej powierzchowne, typu brudny chodnik, zaskakująco dobre jedzenie, ludzie się nie uśmiechają, spóźniłem się na pociąg, opowiedz mi o socjalizmie, czy wtedy ludzie byli bardziej życzliwi niż teraz, co myślcie o Brexicie, często powtarza się motyw “zapiłem, wydałem całą dniówkę na dwa drinki i mam kaca” oraz smętne rozważania, czemu pewna Polka się nim nie interesuje. Nawet Poznań oczami osoby w przelocie nie ma specjalnego uroku. Autor dokłada trochę lokalnych wyjazdów - Łódź, Oświęcim, Katowice, Kraków, w finale opisuje epicką wyprawę okazją, pociągiem i promem z Polski do Anglii. Na plus - czuć sarkastyczny humor i sporo autoironii, chociaż ewidentnie wiele zdań lepiej brzmiało w oryginale. Mocno niekonieczne, nawet dla Poznaniaków.

#66

Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek lipiec 18, 2023

Link bezpośredni - Tag: panowie - 0 komentarzy - Skomentuj


Zygmunt Zeydler-Zborowski - Brat Mikołaja

Mikołaj Konorski jest zirytowany i niespokojny, po długim tentegowaniu wyznaje wreszcie swojej narzeczonej, Joannie, że martwi się, bo jego brat Maurycy niedawno wyszedł z więzienia, co niestety oznacza, że może się pod niego podszywać i wciągać go w swoje machinacje. Milicja w osobach dwóch funkcjonariuszy - sierżanta Pawelca, zwanego “Walerianą” ze względu na imię i spokojne usposobienie oraz młodego porucznika Makowieckiego, świeżo po szkole, planującego doktorat z prawa - do których zgłasza się zaniepokojony Konorski, nie mogą mu wiele pomóc (poza propozycją zmiany nazwiska albo wysłania brata na odwyk, jeśli “oliwa”). Panowie spotykają się niedługo potem, bo ktoś morduje stryja obu Konorskich, Joachima, bogatego australijskiego ekspata, który wrócił do ojczyzny w celu żeniaczki z matką swojego (lub nie) syna. Podejrzany oczywiście jest Maurycy, którego widziano w okolicy willi w podwarszawskiej Radości, problem w tym, że do zbrodni przyznaje się więcej osób - siostra Joanny, która w ukryciu romansowała z Maurycym oraz były fatygant narzeczonej pana Joachima. Milicja za pomocą rzetelnej, drobiazgowej roboty - mikroślady, przeglądanie rzeczy, analizowanie powiązań - sprawę rozwiązuje głównie dzięki temu, że Maurycy nie znał angielskiego, a w skradzionym samochodzie została ampułka po leku z żelazem.

Sierżant Pawelec i porucznik Makowiecki tworzą uroczy duet. Starszy, doświadczony kawaler Pawelec dzieli się mądrością życiową (w tym o kobietach, bo trzy razy miał się żenić, ale nie wyszło) i jedzeniem, zaś Makowiecki zakochuje się w przesłuchiwanej Joannie i często się rumieni. W ogóle wszyscy tacy entuzjastyczni ponad miarę, nawet pułkownik się pod koniec śledztwa rozochocił i poczęstował podwładnych pysznym radzieckim koniakiem.

Się je: śledzie marynowane, smażoną wątróbkę, sardynki, sernik i chleb z masłem, bułkę z kiełbasą rzeszowską, kreolki (sierżant Pawelec nie lubi słodyczy), jajka na twardo ze szczypiorkiem, sałatkę z cykorii, makrelę z puszki, pierogi z mięsem, kiełbasę krakowską (ale się narzeka, że za tłusta).

Się zachwyca: reprodukcją Chełmońskiego (sierżant Pawelec), Norwidem i Baudelairem (Maurycy K.).

Się pije: soplicę, jarzębiak, śliwowicę, myśliwską, nalewkę na czarnej porzeczce, radziecki koniak z pięcioma gwiazdkami, wodę sodową z syfonu.

Szowinizm powszechny: “[Joanna] należała do tych, niezwykle rzadko spotykanych kobiet, którym nieznane jest uczucie zazdrości”, “na schodach Pawelec odsapnął: - Uff… A teraz wyobraź sobie, że mógłbyś się z taką babą ożenić. Nic tylko się powiesić albo poderżnąć żoneczce gardziołek”, “Co to można wiedzieć, co tam się w takiej główce koci? Z kobietami to tak jak z końmi, dopóty podskakuje, dopóki ja na porządny munsztuk nie weźmiesz, a i to czasem jeszcze zadem wybije”.

Się grozi: laniem pasem lub dawaniem klapsów przesłuchiwanej dziewczynie.

Się zauważa: czarne oczy funkcjonariuszki, fertyczność blond sekretarki szefa.

Inne tego autora, inne z tej serii.

#62

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela lipiec 9, 2023

Link bezpośredni - Tag: panowie - 0 komentarzy - Skomentuj


Patrick Quentin - Człowiek w matni

John Hamilton, aspirujący malarz, uciekł z Nowego Jorku na prowincję po części dlatego, żeby mieć czas na malowanie, ale też żeby uchronić swoją piękną, acz chorą psychicznie, żonę Lindę przed samą sobą. Niespecjalnie mu się to udaje mimo zmiany otoczenia, Linda jest alkoholiczką, prowokuje awantury, ale na zewnątrz gra kochającą żonę, więc lokalne towarzystwo na to się świetnie nabiera. Kiedy John dostaje intratną ofertę powrotu do Nowego Jorku, Linda symuluje zgodę z decyzją męża, ale chwilę potem - na przyjęciu u lokalnej elity - pojawia się pijana, twierdzi, że John ją pobił i opowiada różne kocopoły, niestety dość wiarygodnie. John unosi się honorem, nic nie wyjaśnia nikomu, po kolejnej kłótni, gdzie Linda twierdzi, że jej kochankiem jest lokalny policjant, ogarnia go znowu czułość, zwłaszcza że Linda obiecuje, że zacznie się leczyć. Następnego dnia wyjeżdża do Nowego Jorku odrzucić ofertę. Gdy wraca, dom jest zdemolowany, na maszynie do pisania znajduje oskarżycielski list, a walizki Lindy i jej samej nie ma. Niechętnie opowiada o wszystkim najbliższym znajomym, ale błyskawicznie dowiaduje się o tym całe miasteczko łącznie z policją, a ponieważ wszystkie ślady prowadzą do Johna, sytuacja wydaje się prowadzić do linczu. Wtem Johnowi pomagają lokalne dzieci, z którymi się niewinnie przyjaźnił - ukrywają go, donoszą jedzenie, a w finale pomagają w wyjaśnieniu tajemnicy.

Jakże się ta książka zestarzała. Nie czepiam się nawet kilkuletnich dzieci spędzających czas z 30-letnim mężczyzną, zwłaszcza że niektóre z nich są zwyczajnymi manipulantami i dobrze zapowiadającymi się potworami, ale ten duszny klimat małego amerykańskiego miasteczka, gdzie wszyscy wszystko o wszystkich wiedzą (tyle że nie) jest nie do wytrzymania. Roboty policyjnej w zasadzie nie ma, poza przeszukiwaniem lasu w celu znalezienia zwłok Lindy i natrętnym odpytywaniem Johna, czemu ją zabił. Zbrodniarz zostaje ujęty, bo przedsiębiorcza Linda nagrała jego wyznanie na taśmie magnetofonowej i ukryła.

Inne tego autora, inne z tego cyklu.

#61

Napisane przez Zuzanka w dniu środa lipiec 5, 2023

Link bezpośredni - Tag: panowie - 0 komentarzy - Skomentuj