Zdziwiłam się ostatnio na Alejach Marcinkowskiego, że różowe i czerwone tulipany zostały zastąpione białymi. Przestałam się dziwić, kiedy zobaczyłam, że kolorowe zwyczajnie opadły i pokazały późniejszą, białą odmianę. Nie tylko zresztą tam tak.
GALERIA ZDJĘĆ
Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek maj 18, 2010
Link bezpośredni -
Tag:
trzcianka
- 0 komentarzy
- Skomentuj
Nie mam ręki. Zasuszam, jak wymagają wody. Zalewam, jak wody nie wymagają. Niewyrośnięte cebulki "Queen of the Night" ewaporowały z ziemi, zostawiając jakieś nędzne spleśniawco-zgniłki. Co roku jesienią zasuszam kolejną porcję lawendy, paprotek czy innych przedstawicieli doniczkowej flory za niewielkie pieniądze. Cały czas mam jednak silne przekonanie, że do leniwego życia trzeba mieć miejsce, gdzie o poranku można wyjść bosą stopą (i wliźć w wiadomo co, po czym wydać okrzyk "o żesz..."), zerwać świeże naręcze kwiatów do wazonu, koszyczek okolicznościowych owoców, po czym siąść z książką na fotelu, ze stopami w trawie i nie mieć nic więcej do zrobienia tego dnia. Oczywiście, do takiego ogrodu trzeba kogoś, kto będzie się nim zajmował, bo ja - jak wspomniałam - zasuszę, przeleję i zachwaszczę. Dlatego lubię cudze ogrody. Zwłaszcza jak mi pasują do spódnicy.
GALERIA ZDJĘĆ.
Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek lipiec 21, 2009
Link bezpośredni -
Tag:
trzcianka
- 0 komentarzy
- Skomentuj