Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Tag: berlin

Berlin za bramkami

[13.12.2025]

Nie pisałam, bo byłam w Amsterdamie. Ale zanim o Amsterdamie, wrócę jeszcze na chwilę do zimowego Berlina, gdzie w dalszym ciągu darmo można sobie zarezerwować zwiedzanie Reichstagu. Poprzednio, w 2016, byłam w maju przed zachodem słońca, teraz mniej więcej też o tej samej porze, ale mamy grudzień i o 17:30 jest jak jest. W zasadzie nieco przegoniłam rodzinę, bo myślałam, że wchodzimy o 17:00, ale na szczęście mimo intensywnej kontroli (lista, dokumenty, bramki, młodzież dzwoniła łańcuchami) wpuścili nas wcześniej, nie trzeba było czekać na mrozie. Wchodzi się na kopułę, skąd można w dół patrzeć na salę obrad oraz na dach, skąd można na Berlin. W wielojęzycznej ulotce jest panorama 360 z rozpisanymi lokalizacjami, warto zabrać ze sobą na górę.

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota grudzień 27, 2025

Link bezpośredni - Tag: berlin - 0 komentarzy - Skomentuj


Po co znowu do tego Berlina?!

[12-14.12.2025]

Serio, skąd to pytanie. To, że byłam w Berlinie jakieś 20 razy albo więcej, to, że jeżdżę co najmniej raz do roku, a czasem częściej, nie oznacza, że nie mogę chcieć jechać kolejny raz i znajdować nowe miejsca. Poproszę o pół roku w Berlinie, ale nie że workation, tylko pomieszkać i codziennie gdzieś, to wtedy może stwierdzę, że po co znowu do. Albo i nie.

Zaczęło się niefortunnie, bo najpierw przejechaliśmy się kawałkiem autostrady w jedną, a potem w drugą (zapomniany portfel, który jednak z nami jechał), potem wisiałam na wszystkich możliwych formach kontaktu z apartamentem i bookingiem (odezwali się następnego dnia, a wcześniej wystawiono mi “agenta AI”, nie polecam), bo recepcja kończyła pracę o 17, a ja nie dostałam kodu do skrzynki z kluczami. Jak już kod dotarł, okazało się, że mimo opłacenia parkingu, nie ma pilota do parkingu. Nazajutrz po pół godzinie wyjaśnień, w które zaangażowano trzy osoby z obsługi, okazało się, że zawiódł mityczny system, który opłatę za parking naliczył… za sierpień. Nie mam słów, ale dostałam zwrot nadpłaty za jeden dzień, zwróciła mi się autostrada i parkowanie na strefie. A potem już była plaża. Jeśli w grudniu może być plaża; było całkiem przyjemnie, było słonko, aczkolwiek młodzież narzekała na marznące ręce.

Spacer po Mall of Berlin, spacer do Figuyi i na jarmark Winterzauber na Gendanmensmarkt (stoisko z serami! stoisko z bombkami!), wizyta w galerii Abstract Sunday, do której wreszcie udało mi się dotrzeć w dzień otwarty i wspólnie kupiliśmy sobie w prezencie album i kalendarz, wieczorne zwiedzanie Reichstagu, o czym za chwilę, zakupy spożywki i niemieckiej chemii, bobrowanie po sklepach z czarną odzieżą i pchlim targu w Mauerpark; te same restauracje co zwykle z jednym wyjątkiem - pierwszy raz odwiedzona urocza japońska brunchownia “House of Small Wonder”. Nie mam bonusu od polecania, ale co mi szkodzi.

Mall of BerlinGendarmenmarktStoisko z serami (zwłaszcza roquefort z gruszką)Galeria Abstract Sunday House of Small WondersMitte / Alt-Berliner WirtshausSzprewa / Stacja Friedrichstraße

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela grudzień 21, 2025

Link bezpośredni - Tag: berlin - 0 komentarzy - Skomentuj


Berlin - Muzeum Bodego

[14.12.2025]

W ramach “czegoś nowego” odwiedzam berlińskie muzea. Jeszcze mi na trochę starczy, bo nawet nie obejrzałam całej Wyspy Muzeów. W słoneczną niedzielę odwiedziłam zupełnie klasyczne Bode Museum; gmach zachwycał mnie od dawna, a w środku takie typowe muzeum-muzeum - trochę obrazów, trochę rzeźb, bogata kolekcja monet (również polskie!), czasem zabawne, czasem ciekawe. W środku kawiarnia z widokiem, dodatkowo jest jeszcze piękna biblioteka, ale w niedzielę była zamknięta. Młodzież wchodzi darmo. Można spacerkiem wzdłuż Szprewy.

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek grudzień 18, 2025

Link bezpośredni - Tag: berlin - 0 komentarzy - Skomentuj


U-bahnem i pieszo

[15-18.08.2025]

Więc bywałam już w Berlinie latem, ale nie pamiętam, żeby takie upały, 35 i żadnej chmurki. Co ciekawe, poranki były raczej chmurne, chociaż już z tropikalnym klimatem. Pokręciłam się po znanych miejscach - Potsdammer Platz, Brama Brandenburska, Unter den Linden, gdzie odbywało się w sobotę jakieś kolorowe India Pride, przejechałam U5 z Unter den Linden do Museum Insel (gwiazdy na błękitnym suficie) z powrotem z Rottes Rathaus. Jadłam, obskoczyłam zakupy - no dobrze, głównie nastolatka obskoczyła swoje, pokręciłam się tu i ówdzie. B. zadowolona, chociaż podczas wyjazdu zaliczyłam całodniowy atak alergii i pęknięty ząb, czego nie polecam.

Adresy - pewnie niektóre już były, nie szkodzi:

  • go asia - Friedrichstraße 140, ogromny market z azjatycką żywnością, również świeżą
  • Bavaria Berlin - Hannah-Arendt-Straße 3, restauracja niemiecka, ale taka bardziej fusion, bo nie tylko Wursty
  • Vamos - Winterfeldtstraße 42, restauracja meksykańska
  • Alt-Berliner Wirtshaus - Wilhelmstraße 77, typowo niemieckie z takim wystrojem, że cesarz ściąga czapkę z głowy.
  • La Femme QUALITY - Gleditschstraße 1, jeden z kilku oddziałów tureckiej śniadaniowni.
  • YADA YADA "breakfast club" - Köpenicker Str. 93, śniadania
Bavaria Berlin / YADA YADA La Femme Quality

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek wrzesień 16, 2025

Link bezpośredni - Tag: berlin - 0 komentarzy - Skomentuj


O widokach, czyli Humboldt Forum

[16.08.2025]

Oprócz odkrycia Nikolaiviertel kontynuowałam eksplorowanie niby małej Wyspy Muzeów. Niby małej, ale ciągle sporo nowych rzeczy w okolicy jest przede mną. Humboldt Forum reklamowało swój taras widokowy jako najlepiej wydane 3 euro od osoby (a dodatkowo dzieci nie płacą) i zdecydowanie dowiozło. Sam budynek z atrium i ogromnym hallem jest godny uwagi, a do tego na taras na dachu wjeżdża się szybką windą. Widoki przepiękne po horyzont, jest trochę sztuki - oprócz licznych posągów z odgromnikami mural Insurgentes Sur i audiowizualna instacja Cosmos – Things Fall Apart Emeki Ogboh, a restauracji Baret można i obiad, i słodkie z kawą. Odbyłam słodkie z kawą, a może tylko samą kawę? Nie mam zdjęć, foch. Ale było ładnie.

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota wrzesień 6, 2025

Link bezpośredni - Tag: berlin - 0 komentarzy - Skomentuj


Nikolaiviertel, czyli coś nowego, coś starego

[16.08.2025]

Za każdym razem, kiedy jadę do Berlina, szukam czegoś nowego. Tym razem nowe to okolica z tych starszych - tuż przy Alexander Platz i Wyspie Muzeów znajduje się jedna z najstarszych berlińskich dzielnic, zwana Nikolaiviertel. Dookoła romańskiego kościoła Św. Mikołaja są placyki, wąskie malownicze uliczki i kamienice, bary i restauracje, aż do brzegu Szprewy. Nie wiem, czy zabawniejszy jest pomnik Św. Jerzego ze smokiem, czy półnagi posąg pod kościołem, który wygląda jak połączenie Szopena i Kopernika, ale na pewno konkurs na budynek o dziwnej nazwie wygrywa Knoblauchhaus Museum (nie, nie jest to Muzeum Czosnku).

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota sierpień 30, 2025

Link bezpośredni - Tag: berlin - 2 komentarze - Skomentuj


Berlinalia

[20-22.12.2024]

Oczywiście, że do Berlina zawsze jeżdżę po coś. I oczywiście, że nie zawsze wszystko się udaje, ale nic to, będą kolejne wyjazdy przecież. To, co mnie zaskoczyło negatywnie, to fakt, że zarezerwowałam noclegi tuż przed świętami, a nie na początku grudnia, co ja sobie w ogóle myślałam. I cały początek grudnia, a był mentalnie bardzo wyczerpujący, odliczałam dni do wyjazdu. Nie róbcie tego sobie, im wcześniej, tym lepiej.

Co było zaplanowane:

  • Interaktywna czasowa wystawa "Air is an Art", czyli kilkanaście instalacji z balonami i dmuchańcami w roli głównej. Bardzo przyjemne, nieco chaotyczne, można skakać do basenu z kulkami oraz zmoczyć się w bańkach mydlanych, do tego kolory i muzyka, znalazł eloy, a nastolatki w dowolnym wieku lubią to. Dodatkowo ciekawa okolica przy Szprewie z rzeźbą Molecule Man, pewnie bardziej na lato, tuż przy Oberbaumbrücke i East Side Gallery. Można do 21 kwietnia 2025, więc raczej się pospieszcie.
  • Jarmarki świąteczne, a zwłaszcza ten przy Gendarmenmarkt, bo złożył mi się kolejny kawałek Berlina i okazało się, że to raptem 800 metrów od mieszkania. I poszłam przy okazji zakupów, ale wtedy okazało się, że nie ma jarmarku, bo remont (a strony informacyjne kłamią). A na inne jakoś się nie zebraliśmy, chociaż przelotem widziałam jakąś aktywność przy Wyspie Muzeów…
  • … gdzie planowałam pójście na wystawę Pergamon 360, ale nie poszłam. Tak bywa, plany planami, a życie życiem.
  • Zakupy - i tak, i nie, bo już któryś raz zmamiona obietnicą niedzieli handlowej - tu wyjaśnia się termin wyjazdu - odłożyłam większe zakupy na niedzielę. Tymczasem niedziela handlowa w Niemczech nie oznacza bynajmniej całego dnia szaleństwa zakupowego, tylko very demure, very mindful opcję kilku godzin zakupów od 13 do 18 i dalece nie wszędzie. Szczęśliwie to, na co zależało nastolatce, odbębniliśmy w sobotę - Figuya z mangą, Darkstore z odzieżą metalową i gotycką oraz Idee, wszystkomający papierniczy. Spożywkę ogarnęliśmy cudem w czynnym w każdą niedzielę (serio!) sklepie HIT przy stacji Berlin Zoo, co jest fajną opcją.

Adresy (również jedzenia, nic nowego, ale same pewniaki):

  • Taverna Berkis - Winterfeldtstraße 45, grecka
  • La Femme QUALITY - Gleditschstraße 1, jeden z kilku oddziałów tureckiej śniadaniowni.
  • Figuya.com Store - Oranienburger Str. 13-14, manga
  • Darkstore - Boxhagener Str. 23, odzież gotycka, metalowa i z ćwiekami.
  • Idee - Mall of Berlin, Leipziger Platz 12 (nad wejściem od Wilhelmstrasse), papierniczy i robótkarski, można zbankrutować.

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek grudzień 31, 2024

Link bezpośredni - Tag: berlin - 0 komentarzy - Skomentuj


Nietypowo, Berlin w listopadzie

[4-5.11.2024]

Mam takie marzenie i to nie dlatego, że naczytałam się ostatnio Głuchowskiego (o czym niebawem), żeby przejechać całe berlińskie metro (a echo odpowiedziało “a potem inne metra, wszystkie metra na świecie”). Wiadomo, pewnie ogarnęłabym to w jeden dzień przy pewnym uporze i rezygnacji z obiadu, ale jakby nie taki jest cel tej anegdotki. Pojechałam[1] do Berlina na konferencję i tu kolejna dygresja - konferencja odbywała się w tym samym centrum konferencyjnym co zarazem moja pierwsza konferencja w Berlinie i pierwsza wizyta w tym mieście. Jak widać, spodobało mi się i regularnie wracam od 2005 roku. Z konferencji nie wróciłam prosto do hotelu, tylko autobusem i metrem udałam się do KaDeWe. Robiłam tam przymusowe zakupy kilka lat temu (2014!), kiedy to pani kierowniczka przemoczyła buty i potrzebowaliśmy na cito, ale okazało się, że to niekoniecznie dobry adres, chyba że szukacie Diorów i innych takich. Ale jechałam w konkretnym celu ruchomych schodów (por. Zuzanka i jej dziwne hobby), misja udana. Jeśli nawet nie gustujecie w schodach, to warto na samą górę, bo jest tam kawiarnia przy oszklonym łuku z widokiem. Trasy metrem: Hallesches Tor - U3 - Wittenbergplatz, a potem już do hotelu Wittenbergplatz - U3 - Möckernbrücke - U7 - Blaschkoallee.

Jako że hotel mieścił się w całkiem egzotycznej dla mnie dzielnicy Neukoelln, chciałam bladym świtkiem wyskoczyć przed wyjściem służbowo, żeby obejrzeć sobie założenie architektoniczne Hufeisensiedlung i/albo Schloss Britz. Ale - błąd początkującego - założyłam nierozchodzone buty i otarłam sobie paluszek, więc nigdzie nie poszłam, nawet po obklejeniu plastrem.

Po drugim dniu konferencji znalazłam chwilę na szybki lancz i zakupy w firmowym sklepie Rittersport, gdzie dojechałam oczywiście metrem, a potem metrem już na dworzec. Bardzo ładny zresztą i mają Rewe. Trasy metrem: Hermannplatz - U7 - Mehringdamm - U6 - Unter den Linden, a potem Unter den Linden - U5 - Berlin Hauptbahnhof, czyli w sumie po kawałku 4 linii.

A potem zaczęłam dwutygodniową przygodę z odzyskiwaniem zostawionego w hotelu Kindla, odzyskałam, ale nie polecam.

Adresy:

  • KaDeWe - Tauentzienstraße 21-24
  • Hotel am Buschkrugpark - Buschkrugallee 107
  • Ritter Sport Colorful Chocolate World Berlin - Französische Str. 24
  • Nanoosh - Mohrenstraße 50

[1] Znak czasów - we Frankfurcie n/Odrą kontrola dokumentów. Z powrotem - nie.

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela listopad 24, 2024

Link bezpośredni - Tag: berlin - 0 komentarzy - Skomentuj


Berlin - dzień i noc

[15-17.12.2023]

Poza tym, że w Berlinie można różne fajne rzeczy robić, to mnie zwyczajnie cieszy bycie w tym mieście. W dzień i w nocy. Patrzenie na ludzi, na ulice, wchodzenie do sklepów i restauracji, siadanie w parkach czy spacerowanie po nabrzeżu Szprewy. Mieszkając tuż przy Bramie Brandenburskiej, miałam blisko, żeby przespacerować się czy na Potsdamer Platz czy Unter den Linden; wieczorem chodziłam z eloyem na Glühwein czy currywursta albo w ogóle tylko pochodzić i pooddychać po niemiecku, eins, zwei. Nastolatka, do niedawna niezainteresowana, nagle zawinszowała sobie specjalistycznych zakupów, poniżej lista ciekawych (acz czasem specyficznych miejsc) na zakupy i jedzenie:

Dzień - Boxhagener Strasse, okolice Alexander Platz, Winterfeldtplatz, Oranienburger Strasse.

Noc - Pariser Platz, Potsdamer Platz, Mall of Berlin.

Alt-Berliner Wirtshaus Que Pasa La Femme

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu wtorek styczeń 9, 2024

Link bezpośredni - Tag: berlin - 2 komentarze - Skomentuj


Berlin - Akwarium

[17.12.2023]

Idealne miejsce na zimowe przedpołudnie po sympatycznym śniadaniu w ostatnio ulubionym La Famme - piękne, kolorowe rybki, odwrotne meduzy, legwany i krokodyle, a do tego piękne witraże. Można połączyć z wizytą w zoo (jeden, tańszy bilet), chociaż niekoniecznie zimą. Zaskoczyło mnie, chyba po raz kolejny, że zoo jest rzut beretem od Gedächtniskirche.

GALERIA ZDJĘĆ oraz zdjęcia z 2012 i 2014.

Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek styczeń 1, 2024

Link bezpośredni - Tag: berlin - 2 komentarze - Skomentuj