Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Kategoria: rozne

Chciałam sobie coś ładnego na jesień kupić

... a tu kupa. Ani nie ma mojej czerwonej sztruksowej kurteczki z Orsaya, która jako jedyna nadaje się do czegokolwiek, ani pasiastych rękawiczek (o butach nie wspominam, bo to aż wstyd). Więc z tego żalu i zgryzoty kupiłam sobie dwa nowe zimowe Rittersporty na stoisku z jumą z Niemiec - Rotwein trueffel mit franzoesischen Rotwein (czyli dla nieszprechających - trufle z czerwonym winem) oraz Williams Birne Trueffel mit fruchtigem Williamsbrand (czyli z brandy gruszkową). Like wow. Jesień służy do napychania się czekoladą.

Napisane przez Zuzanka w dniu środa październik 10, 2007

Link bezpośredni - Kategoria: Różne - - 5 komentarzy - Skomentuj


Ciepła jesień

Lubię. I lubię Poznań jesienią. Leniwie obleźliśmy park Sołacki, zjedliśmy niedzielną tartę we Francuskim Łączniku i pojechaliśmy zobaczyć, jak przenoszą dawny most Św. Rocha nad mostem Św. Michała (czy jak tam temu, co przed Śródkę idzie). Zdecydowanie wolę, jak życie upływa sielsko i leniwie, jak nie wisi nade mną nieustający deadline (jasne, nie wisi, mam przykre poczucie, że jutrzejsza poranna akcja wymaga jeszcze sprawdzenia paru rzeczy), jak jest czas na to, żeby popatrzeć na liście i zastanowić się, czy wolę gruszkową, czy orzechową. Zazdroszczę P. półrocznego urlopu - to bardzo pomaga ustawić sobie w życiu priorytety.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela wrzesień 30, 2007

Link bezpośredni - Kategoria: Różne - - 2 komentarze - Skomentuj


Bez tytułu: 2007-09-27

Śniło mi się, że bylam w kadrach i było sympatycznie (to już powinno mi dać do myślenia). Wyszliśmy z kadr z P., K. i jeszcze jakąś bliżej mi nie znaną panną (na 90% Azjatką, ale ona chyba z chłopakami była, bo nie pamiętam interakcji) i P. stwierdził, że objedziemy blok windą, bo jest taka oszklona, co jeździ dookoła bloku. To objechaliśmy, ale okazało się, że nie tylko jeździ dookoła, ale ma trasę widokową po całej okolicy i ostatecznie dojeżdża na róg ulicy Jabberowej i Tarotowej.

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek wrzesień 27, 2007

Link bezpośredni - Kategoria: Różne - - 0 komentarzy - Skomentuj


Kotspotting

Nie umiem robić zdjęć ludzi. Nie lubię tej chwili, kiedy ktoś widzi robienie zdjęcia i przyjmuje sztuczny a przyjemny wyraz twarzy (wiem, że sama to robię i wiem, że nad tym nie można zapanować). Robienie zdjęć ludziom udaje mi się z nielicznymi (np. P. umie robić doskonałe i niesztuczne miny), znacznie łatwiej z architekturą (nie mruga i nie szczerzy zębów) i z kotami. Koty albo mnie zlewają i robią to, co robiły do tej pory (opcja doskonała, great shot), albo idą z miną predatora, żeby walnąć mi baranka i zrobić przeciągłe mru, zostawiając na mnie zapewne brud, pasożyty i liczne bakterie (też miłe, nie ma to jak walnięcie z miękkiego puchatego łebka, a ręce po powrocie umyję). Niestety, tu też wchodzi czasem element ludzki. Nawet najsympatyczniejszą chwilę z leniwie myjącym się kotem potrafi zepsuć wsiowa baba, wyjąca spod płotu "Kizia, pozuj pani! Kizia, odwróć się! Kici kici! No pozuj kizia".

Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek wrzesień 24, 2007

Link bezpośredni - Kategoria: Różne - - 6 komentarzy - Skomentuj



Pomysłowy Dobromir

Puszka z napojem gazowanym włożona do zamrażalnika wygląda po dwóch dniach spektakularnie. I dość rozlegle.

PS Puszka postawiona pionowo przeżyła. Puszka połozona ukośnie wybuchła.

Napisane przez Zuzanka w dniu piątek wrzesień 14, 2007

Link bezpośredni - Kategoria: Różne - - 2 komentarze - Skomentuj


O niebezpieczeństwach korzystania z podwójnego nazwiska...

... czyli przyszła do Zuzy paczka za pobraniem.

Przezornie poszłam wczoraj do nowych dziewcząt w recepcji, przedstawiłam się z nazwiska napaczkowego, powiedziałam, że paczka będzie do zapłacenia, że jestem wypłacalna i jak będzie, to mają zadzwonić. Dziewczę zapisało nazwisko i telefon na karteczce.

Dziś przechodząc mimo, zobaczyłam inną paczkę (z przecenionym Deaverami, nowym Maylem, nową Mayes i innymi drobiazgami z KKKK), ucieszyłam się, oznajmiłam, że to do mnie i biorę. Lasia popatrzyła na mnie, zabłysło chwilowe zrozumienie i zwierzyła się, że właśnie zwróciła paczkę za pobraniem, adresowaną do mnie, ponieważ była za pobraniem. Wykonałam rybkę, po czym okazało się, że lasia zaczęła od poszukania mnie w intranecie, gdzie jestem pod inną literką niż nazwisko napaczkowe, nie znalazła i uznała, że mnie tu nie ma.

Teraz rozpoznaję mroczny świat poczty, która paczki zleca firmie kurierskiej z Komornik, przy czym zlokalizowanie miejsca pobytu paczki jest dość nietrywialne.

PS Pani od jogi powiedziała dzisiaj, że wszyscy w czerwcu będą umieli stanąć na głowie. Yeah, right. Czy to podpada pod groźbę karalną?

PPS Mam owadzi sexapil. Ja nie plantacja moli odzieżowych, to muchy latem. Jak nie muchy, to owocówki. Ostatnio okazało się, że owocówki uwielbiają płyn do mycia sedesu, którym zalałam na noc porcelitowy przybytek. Wzruszające.

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek wrzesień 13, 2007

Link bezpośredni - Kategoria: Różne - - 5 komentarzy - Skomentuj


Poradnik dla pań domu

Dokładają za pół ceny za zakupy w Empiku. Piękny, ilustrowany, z radami dla pań. Zapytałam panny kasowej, czy mają wersję dla panów, bo ja zasadniczo ogarniam.
"- Nie, ale wszystkie panie o to pytają."

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela wrzesień 9, 2007

Link bezpośredni - Kategoria: Różne - - 4 komentarze - Skomentuj


Taksóweczka czeka

Zamówiłam wczoraj taksówkę na 5:30-5:45. Właśnie zadzwoniła pani, że wprawdzie nie mają dla mnie taksówki, ale bynajmniej nie ICMPTZ, tylko zamówili taksówkę w innej firmie i za 10 minut podjedzie. Dasię.

Napisane przez Zuzanka w dniu piątek wrzesień 7, 2007

Link bezpośredni - Kategoria: Różne - - 0 komentarzy - Skomentuj


Podsłuchane przy kasie

Panna kasowa konwersuje z chyba eks-koleżanką, stojącą w kolejce przed nami.
- No co Ty, niech mnie obmawiają. W końcu mam mieszkanie i stałego faceta, co z tego, że bez ślubu. Co, mam dziecko mieć po 30? Niech sobie gadają.

To ja już nie wiem - jak się ma przed 30., to gadają. Jak się nie ma po 30. - jw.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela wrzesień 2, 2007

Link bezpośredni - Kategoria: Różne - - 1 komentarz - Skomentuj