Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu


Propagacja

Po czasie docierania kolejnych wiadomości z linkiem do tego samego filmiku poprzez komunikatory można ocenić, kto z kim rozmawia.

Napisane przez Zuzanka w dniu środa marzec 14, 2007

Link bezpośredni - - 0 komentarzy - Skomentuj



Marian Keyes - Wakacje Rachel

Grube kilkaset stron, do łyknięcia w dzień. Inne książki Marian Keyes głównie skupiały się na stosunkach damsko-męskich. Dziewczyna szuka chłopaka, poznaje niewłaściwych mężczyzn, ale dzięki pomocy przyjaciół i rodziny udaje jej się wyjść z dołka i znaleźć tego właściwego. Tym bardziej nietypowa jest ta książka - dziewczyna ma przyjaciół, poznaje świetnego faceta, ale tak naprawdę interesują ją narkotyki, które łyka, żeby zagłuszyć ból po poprzednim wieczorze, który spędziła pod wpływem narkotyków. Trafia do szpitala po tym, jak przedawkowała i zostaje zabrana przez rodzinę na odwyk. Zgadza się na to, bo myśli, że spotka znanych ludzi, poleży na solarium, w saunie, a do obiadu dadzą wino. Mimo iż Rachel twierdzi, że narkotyki bierze ot, tak, imprezowo, a odwyk jej niepotrzebny, okazuje się, że jednak to niezupełnie tak. Nienawidzi wszystkich, którzy ją na ten odwyk wepchnęli - byłego chłopaka, najlepszej przyjaciółki i rodziców. Bardzo dobry, czasem mocny, opis wychodzenia z nałogu. Widać, jak kolejne kroki terapii zmieniają dziewczynę, wróg-terapeutka przestaje być wrogiem, a współpacjenci zaczynają być jak rodzina, chociaż początkowo nimi gardziła.

Inne tej autorki tu.

#11

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela marzec 11, 2007

Link bezpośredni - - 0 komentarzy - Skomentuj


Marian Keyes - Wakacje Rachel

Grube kilkaset stron, do łyknięcia w dzień. Inne książki Marian Keyes głównie skupiały się na stosunkach damsko-męskich. Dziewczyna szuka chłopaka, poznaje niewłaściwych mężczyzn, ale dzięki pomocy przyjaciół i rodziny udaje jej się wyjść z dołka i znaleźć tego właściwego. Tym bardziej nietypowa jest ta książka - dziewczyna ma przyjaciół, poznaje świetnego faceta, ale tak naprawdę interesują ją narkotyki, które łyka, żeby zagłuszyć ból po poprzednim wieczorze, który spędziła pod wpływem narkotyków. Trafia do szpitala po tym, jak przedawkowała i zostaje zabrana przez rodzinę na odwyk. Zgadza się na to, bo myśli, że spotka znanych ludzi, poleży na solarium, w saunie, a do obiadu dadzą wino. Mimo iż Rachel twierdzi, że narkotyki bierze ot, tak, imprezowo, a odwyk jej niepotrzebny, okazuje się, że jednak to niezupełnie tak. Nienawidzi wszystkich, którzy ją na ten odwyk wepchnęli - byłego chłopaka, najlepszej przyjaciółki i rodziców. Bardzo dobry, czasem mocny, opis wychodzenia z nałogu. Widać, jak kolejne kroki terapii zmieniają dziewczynę, wróg-terapeutka przestaje być wrogiem, a współpacjenci zaczynają być jak rodzina, chociaż początkowo nimi gardziła.

Inne tej autorki tu.

#11

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela marzec 11, 2007

Link bezpośredni - Kategoria: Czytam - Tagi: panie, beletrystyka, 2007 - 1 komentarz - Skomentuj


Testosteron

Czapki z głów. Pierwsza polska komedia pełną gębą. O niczym, czyli o życiu. Taki Rejs o seksie, zwyczajach godowych, ryćkaniu i szeroko pojętych stosunkach międzypłciowych. W zasadzie bez pań (jeśli już, to w rolach bardzo drugoplanowych i w reminiscencjach). Doskonały Szyc, dobry Stelmaszyk. Trochę Grek Zorba, trochę Underground Kusturicy z piękną awanturą. Panowie sobie wiele rzeczy na weselu wyjaśniają, czasem piorą się po mordach, czasem piją razem wódkę, a w finale porównują jądra. Jak do tej pory odradzałam chodzenie na polskie filmy do kina, tak na ten warto. Jest chamski, ale dobry. Ale chamski ;-)

Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek marzec 5, 2007

Link bezpośredni - Kategoria: Oglądam - - 3 komentarze - Skomentuj


Testosteron

Czapki z głów. Pierwsza polska komedia pełną gębą. O niczym, czyli o życiu. Taki Rejs o seksie, zwyczajach godowych, ryćkaniu i szeroko pojętych stosunkach międzypłciowych. W zasadzie bez pań (jeśli już, to w rolach bardzo drugoplanowych i w reminiscencjach). Doskonały Szyc, dobry Stelmaszyk. Trochę Grek Zorba, trochę Underground Kusturicy z piękną awanturą. Panowie sobie wiele rzeczy na weselu wyjaśniają, czasem piorą się po mordach, czasem piją razem wódkę, a w finale porównują jądra. Jak do tej pory odradzałam chodzenie na polskie filmy do kina, tak na ten warto. Jest chamski, ale dobry. Ale chamski ;-)

Napisane przez Zuzanka w dniu poniedziałek marzec 5, 2007

Link bezpośredni - - 0 komentarzy - Skomentuj


Pułapka (Hard candy)

14-latka spotyka się z podrywającym ją przez internet 30-latkiem, fotografem, w którego domu sporo jest zdjęć nagich dziewcząt. Dziewczę wygląda na dość wyuzdane, a potencjalny podrywacz IRL na nieco bardziej nieśmiałego. W zasadzie prawie że teatr, grają 2 osoby i 2 dodatkowe epizodycznie. Film z twistem, bardzo mocny i w warstwie psychologicznej, i wizualnej. Wiadomo, pedofile są źli i powinno się ich karać, pytanie tylko, czy akcja powinna się tak potoczyć, jak tutaj. Doskonale psychopatyczna Ellen Page. Jak kto bardziej wrażliwy, to jednak warto się zastanowić, czy chce oglądać.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela marzec 4, 2007

Link bezpośredni - Kategoria: Oglądam - - 0 komentarzy - Skomentuj


Pułapka (Hard candy)

14-latka spotyka się z podrywającym ją przez internet 30-latkiem, fotografem, w którego domu sporo jest zdjęć nagich dziewcząt. Dziewczę wygląda na dość wyuzdane, a potencjalny podrywacz IRL na nieco bardziej nieśmiałego. W zasadzie prawie że teatr, grają 2 osoby i 2 dodatkowe epizodycznie. Film z twistem, bardzo mocny i w warstwie psychologicznej, i wizualnej. Wiadomo, pedofile są źli i powinno się ich karać, pytanie tylko, czy akcja powinna się tak potoczyć, jak tutaj. Doskonale psychopatyczna Ellen Page. Jak kto bardziej wrażliwy, to jednak warto się zastanowić, czy chce oglądać.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela marzec 4, 2007

Link bezpośredni - - 0 komentarzy - Skomentuj


Jedna ręka nie klaszcze

Uwielbiam czeskie filmy. Za absurd, szczere twarze czeskich aktorów, odjechaną fabułę i umiejętność pokazania tego, co szalone. Zdaję sobie sprawę, że pewnie nie jest to prawdziwy obraz Czechów, jakimi są naprawdę. Ale, frankly, my dear, I don't give a damn. Część bohaterów z Samotnych (również reżyser) i Petr Mayer z "Arabeli" (który pokazuje wszystko, co ma do pokazania). Dość szalona podróż Standy, który wrobiony w więzienie wychodzi i leniwie stwierdza (bo nie jest najbłyskotliwszym przedstawicielem narodu czeskiego), że ktoś tu Bugim manipuluje. Poznaje byłego ochroniarza i córkę gwiazdora programu TV i razem zaczynają śledzić głównego bedgaja. Jedna odcięta ręka, tajemnica nutelli, wyrafinowana konsumpcja i nieco szalona żona-ekolożka. Bardzo przyjemny film.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela marzec 4, 2007

Link bezpośredni - Kategoria: Oglądam - - 2 komentarze - Skomentuj