Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Jedna ręka nie klaszcze

Uwielbiam czeskie filmy. Za absurd, szczere twarze czeskich aktorów, odjechaną fabułę i umiejętność pokazania tego, co szalone. Zdaję sobie sprawę, że pewnie nie jest to prawdziwy obraz Czechów, jakimi są naprawdę. Ale, frankly, my dear, I don't give a damn. Część bohaterów z Samotnych (również reżyser) i Petr Mayer z "Arabeli" (który pokazuje wszystko, co ma do pokazania). Dość szalona podróż Standy, który wrobiony w więzienie wychodzi i leniwie stwierdza (bo nie jest najbłyskotliwszym przedstawicielem narodu czeskiego), że ktoś tu Bugim manipuluje. Poznaje byłego ochroniarza i córkę gwiazdora programu TV i razem zaczynają śledzić głównego bedgaja. Jedna odcięta ręka, tajemnica nutelli, wyrafinowana konsumpcja i nieco szalona żona-ekolożka. Bardzo przyjemny film.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela marzec 4, 2007

Link bezpośredni - Kategoria: Oglądam - - 2 komentarze - Skomentuj

« Underworld II Evolution - Pułapka (Hard candy) »

Komentarze

Godryk
Cóz, jak zwykle wpadnę z offtopikiem: z czeskich filmów polecam "Guzikowców" z 1997 r. (http://www.imdb.com/title/tt0128292/ albo http://www.csfd.cz/film/10080-knoflikari/). W DC grają to w tej chwili tylko w Paradiso (koło pl. Bankowego) - a szkoda. Sześć historyjek w klimacie jakby Jarmuscha, a jednocześnie pełnych typowo czeskiego humoru.
Zuzanka
Tak, zwłaszcza pełne humoru są trupy, których trochę się tam pęta... Naprawdę nie każdy czeski film to komedia.

Skomentuj

Ten formularz jest chroniony przez reCAPTCHA. Obowiązują Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi Google.