Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

A po burzy przychodzi krab

A po nocy raki. A po deszczu wychodzą krwiożercze ślimaki i pomykają dziarsko, aż ktoś na nie nie nadepnie. Anyway, skorzystajcie z mądrości cioci Zuzy i nie klękajcie w dżinsach na chodniku, żeby ze szkiełkiem +4 dioptrie zrobić zbliżenie ślimaczka, zwłaszcza jak ślimaczki przebywają obok uczęszczanej samochodami drogi. I nie klękajcie przodem do kierunku jazdy, albowiem kierowcy z nadczynnością klaksonu na widok Waszego wypiętego tyłka nie omieszkają wyrazić zdania. Optymistycznie zakładam, że w moim przypadku była to aprobata.

Napisane przez Zuzanka w dniu czwartek lipiec 21, 2011

Link bezpośredni - Kategoria: Fotografia+ - - 4 komentarze - Skomentuj

« Soul Kitchen - Dzień mi zrobił »

Komentarze

autumn
ale jaki ślimak ;-)))
basia
Zuza...warto było!
Theli
Ślimak też wygląda na wypiętego na cały świat.
xenu
Uwielbiam ślimaki :3

Skomentuj

Ten formularz jest chroniony przez reCAPTCHA. Obowiązują Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi Google.