Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Bad girls go to Berlin

Piosenka o JP2 na melodię Quantanamery pokazuje, że ludzie tworzący coś, co się szeroko nazywa piosenką religijną, nie mają poczucia obciachu.

Ale w zasadzie to ja o Berlinie. Lubię Berlin. Ma śliczne zakątki, wygląda jak mnóstwo kawałków Europy razem wziętych. Piękny park jak poznańska Cytadela, kamieniczki jak w Pradze, nabrzeże jak w Budapeszcie, ruinki jak w Łodzi, kawałki Wrocławia. W co drugiej bramie kryje się piękne podwórko. Jeśli jest brzydki blok z okresu błędów i wypaczeń, ktoś pomyślał i dobudował do niego coś takiego, że zaczyna być ładny i pasować do reszty domów w okolicy - a to kafelki, a to wykusz, a to zabawa kolorami. Tak mógłby wyglądać Poznań, gdyby ktoś o niego zadbał. Oczywiście z planów pt. najpierw namierzymy wieżę telewizyjną na Alexanderplatz, a potem przespacerujemy się do Bramy Brandenburskiej nic nie wyszło, bo poszliśmy w inną uliczkę. Ale i tak było uroczo, bo słońce, ciepło, Starbucks i kamienice. Zbieram się na więcej Berlina w czerwcu przy okazji koncertu Type O Negative. Jakiś tani hostel/pensjonat?

Rano na granicy ustawiła się kobylasta kolejka Niemców, którzy jechali na tanie przedwielkanocne zakupy do Polski. Pewnie naiwnością było jechać po to samo, ale w kierunku przeciwnym, ale mnie się podobało. W telegraficznym skrócie:

Traktuję to jako 1. dzień wiosny.

GALERIA ZDJĘĆ.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela kwiecień 1, 2007

Link bezpośredni - Kategoria: Listy spod róży - Tagi: berlin, niemcy - 11 komentarzy - Skomentuj

« Mój kawałek Starego Browaru - Gdzie ta wiosna? »

Komentarze

iskanna
I fantastyczne jest to, że począwszy od peryferiów na centrum skończywszy, przy przystankach autobusowych i U-bahnie są miejsca na zostawienie rowerów. I nikt się nie boi ich zostawić na kilka godzin.
Zuzanka
I są rowery miejskie. Mnóstwo ludzi jeździ na rowerach. Jakby nie ten język... ;-)
Zuzanka
A, i co ciekawe - całkiem zniknął Garnier 100%. Są inne garniery, ale tego niet.
iskanna
Hmm, a to niedopsz, bo ten niemiecki to jednak wygodniejszy do nakładania był.
Mam nadzieję, że u nas nie zniknie.
wonderwoman
no to masz przechlapane: przyznałaś się do całej szafy papryczek i nie ma zmiłuj- część głodomorów już się oblizuje ;-)
Zuzanka
Papryczki w większości są dla głodnego narodu i w zasadzie już mi niewiele zostało. Za to wino i Sheba - zapraszam ;-)
aggresja
Hostel: Berolina Backpacker, http://www.berolinabackpacker.de/ , przy burdelowej ulicy na Charlottenburgu.
Też bym się przejechała do Berlina...
A Peek & Cloppenburg w PL występuje. Podobnie jak C&A, ale mam wrażenie, że w Niemczech większy wybór.
martwa
a ten Peek & Cloppenburg w polsce to gdzie? bo ja niestety ;) dwie spódnice i sweterek kupiłam i bardzo mi się tam podobało
Zuzanka
Niestety, tylko Kraków i Warszawa.
KAnusia
To jeszcze ja podesle hostel: http://www.eastener-hostel.de/

Testowany kilka lat temu, jak byl w rozruchu - wtedy byl jednym z tanszych, teraz nie mam porownania. Z pewnoscia bardzo fajna lokalizacja.
Zuzanka
To teraz już nie jest, obawiam się - nocleg w Berolinie bez śniadania to 13,5e.

Skomentuj

Ten formularz jest chroniony przez reCAPTCHA. Obowiązują Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi Google.