Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu
Salvador Mallo (Antonio B.), niegdyś sławny, od kilku lat nie jest w stanie pracować z powodu bólu pleców i operacji kręgosłupa, migren, teraz dochodzi mu uporczywe krztuszenie się. Nie umie też pozbierać się po śmierci ukochanej matki. Rozpoczyna projekty, ale ich nie kończy, pisze scenariusze, ale do szuflady. Z okazji zremasterowania jednego z jego najbardziej znanych filmów zgadza się spotkać z grającym w nim aktorem, Alberto, niegdyś jego przyjacielem, z którym zerwał kontakt z powodu nadużywania przez aktora heroiny. Alberto dalej nadużywa, ale tym razem Salvo, zmęczony bólem, również sięga po narkotyk. Historię samotności, radzenia sobie z bólem fizycznym i psychicznym i starzeniem się przeplatają wspomnienia dzieciństwa w biedzie, ciężko pracującej, zasadniczej matki, która chciała wykierować syna na księdza, pierwszych doświadczeń homoerotycznych, sławy z młodości. Namówiony przez Alberto, zgadza się wystawić jedną ze swoich sztuk, napisaną w latach 80. po rozpadzie związku z innym heroinistą, Federico. Wtem na premierze pojawia się właśnie Federico, który od lat mieszkał poza Hiszpanią, mimo posiadania rodziny - żony i dzieci - jest gotowy podjąć życie z Salvo tam, gdzie skończyli przed laty. To daje reżyserowi siłę do tego, żeby po raz kolejny podjąć próbę wyjścia z narkotyczno-bólowego impasu.
Kilkakrotnie podczas oglądania zadawałam sobie pytanie, po co oglądam coś, co jest mi zupełnie obce; ależ oczywiście że dla wnętrz, te okna, te kolory, to światło, szukając Smegów znalazłam prześliczny czajnik, na szczęście za mały, poza tym mam już czajnik, dziękuję. Absurdalnie, im dalej w film, tym bardziej wciągał mnie mimo wszystko pogodny obraz starzenia się, zapadania w sobie z wiekiem, zauważenia tego momentu, że człowiek już się przestał dobrze zapowiadać. Nie wiem, na ile tutaj jest to opowieść autobiograficzna, niektóre wątki - silnego związku syn-matka, fascynacji męskim ciałem, opisu procesu twórczego, edukacji u księży - pojawiały się już u Almodovara wcześniej. Tu wszystkie wątki się ładnie domykają, z dramatu osoby samotnej, której w życiu już nic dobrego nie czeka, zrobiła się pełna nadziei historia, że warto ciągle próbować.
Inne filmy Almodovara.
Nie ma jeszcze komentarzy.
Ten formularz jest chroniony przez reCAPTCHA. Obowiązują Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi Google.