Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Czerwony kapturek - Prawdziwa historia

Nie to, że mi się nie podobało. Ale nie mogę powiedzieć, że mi się podobało. Typowy uczciwy film dla nieco starszych (>6 lat) dzieci, tyle że bez wartości dodanej - żadnych odwołań kulturowych, mrugnięcia oczkiem do nieco starszych dzieci, tej całej po-mo zabawy, jaka była w "Gdzie jest Nemo" czy "Shreku". Ładna animacja, stosunkowo mało przemocy, a jak jest, to bardzo umowna (nikt nie ginie). W Lesie ktoś kradnie przepisy na ciasteczka, Czerwony Kapturek jedzie do babci, która ma najwięcej przepisów, żeby ją ochronić przed kradzieżą. Przy łóżku babci spotyka się Kapturek, wilk, drwal i babcia. Do zajścia wezwana zostaje policja, która przeprowadza śledztwo, kto kradnie przepisy. Może w wersji oryginalnej film coś zyskuje, po polsku aktorzy są mocno tacy sobie, piosenki brzmią od czapy, a film ratują obrazki.

Napisane przez Zuzanka w dniu niedziela marzec 18, 2007

Link bezpośredni - - 0 komentarzy - Skomentuj

« Crank - Konsumpcyjna niedziela »

Komentarze

Nie ma jeszcze komentarzy.

Skomentuj

Ten formularz jest chroniony przez reCAPTCHA. Obowiązują Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi Google.