Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Deszczowo, bzowo, konwaliowo

Ostatnio wąchamy. Wszystkie gałązki, które dają się podciągnąć na wysokość małego noska. Najsłabiej pachną te z podwójnymi kwiatami. Jeszcze trzeba opanować odruch wtykania wszystkiego do ust, ale już bliżej niż dalej.

I jak co roku - cieszę się, że są konwalie. Nawet jeśli pada. Bo na padanie wystarczy mieć kolorowy parasol.

Napisane przez Zuzanka w dniu piątek maj 14, 2010

Link bezpośredni - Kategoria: Fotografia+ - - 4 komentarze - Skomentuj

« Transformers 2 - 15 maja »

Komentarze

Jajcuś
Tylko uważajcie z wkładaniem konwalii do ust! ;)
Zuzanka
Jajcuś, ustalmy jedną rzecz. Nie mam trzech lat, tylko ponad trzydzieści. Z góry dziekuję za powstrzymanie się od tego typu porad na przyszłość.
valentine
uwielbiam konwalie i bez ;-)
wonderwoman
no, chyba że konwalie wkłada się do ust komuś innemu i w niecnym celu ;>

ostatnio sprzedałam sąsiadce patent z "białego oleandra"- kwiatki moczy się w mleku, a następnie mleko daje się do wypicia. ponoć skuteczne. ponoć- bo sama nie sprawdzałam

(tak, czasem mam ochotę sprawdzić czy skuteczne. lista się powiększa)

Skomentuj

Ten formularz jest chroniony przez reCAPTCHA. Obowiązują Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi Google.