Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Have a cherry

Najgorsze jest to, że już trochę nie mogę. Cały rok myślę o truskawkach, malinach, jagodach, czereśniach, arbuzach czy morelach. Mniej o agreście czy porzeczkach, a na śliwki jeszcze ciut za wcześnie. A teraz po marnym ćwierć kilo owoców zaczynam myśleć kontrastowo o kawałku wonnego cheddara albo jogurcie z czosnikiem i ogórkiem.

Napisane przez Zuzanka w dniu piątek lipiec 17, 2009

Link bezpośredni - Kategoria: Fotografia+ - - 3 komentarze - Skomentuj

« Pushing Daisies - Daria Doncowa - Zjawa w adidasach »

Komentarze

Valwit
Za agrest gotowy jestem zabić. Za czerwony agrest nawet zjem zwłoki.
Jubal
@Valwit: ale agrest akurat można dostać, choć czerwonego faktycznie nie widziałem...
stardust
Agrestu to ja nie widzialam od lat, bo u nas nie ma :( I zylo mi sie calkiem szczesliwie az do teraz kiedy przeczytalam ten komentarz:))

Skomentuj

Ten formularz jest chroniony przez reCAPTCHA. Obowiązują Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi Google.