Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu
... mam śliczną, błyszczącą, czyściutką (jeszcze w środku, bo na zewnątrz pada, błoto i w ogóle) i pachnącą C3 w egzotycznym kolorze mativoire (a po ludzku - piaskowym). Innymi słowy, nie polecam specjalnie salonu Labijak Auto Lama w Złotnikach, albowiem niespecjalnie panują nad terminowością zamówień i zaklepany 24 czerwca samochód zamiast 11 lipca, odebrałam dziś. I naprawdę nie interesuje mnie, że im się dużo sprzedało, był przekładany transport, wiał wiatr i z nieba sypało żabami, następny samochód kupię gdzie indziej i tyle.
A poza tym gra, łagodnie się kołysze na drodze i - wbrew zakusom sprzedawców w salonie, którzy dość uparcie zwracali się do TŻ we wszelkich kwestiach - jest moje.


Ten formularz jest chroniony przez reCAPTCHA. Obowiązują Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi Google.