Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Ja naprawdę nie szukam przykładów...

... ale na zajęciach z chustowania pani wyjaśniła, że granatowo-niebieska chusta i owszem jest za ciemna na lato, ale kupiła dlatego taką, że to do noszenia syna. Niczego jaskrawszego nie można przecież. Nawet latem.

Napisane przez Zuzanka w dniu środa luty 10, 2010

Link bezpośredni - Kategoria: Różne - - 13 komentarzy - Skomentuj

« Rudyard Kipling - Takie sobie bajeczki - Maj Sjöwall/Per Wahlöö - Roseanna »

Komentarze

oshin
:O wspułczuję mojim dziecią! (albo synkowi tej pani #samaniewiem)
zofia
ilość tych stereotypowych zachowań jest dolinująca. A potem zdziwienie, że dzieci bez wyobraźni i nieogarniete siedzą cały dzień przed telewizorem.
iceteajunkie
http://www.youtube.com/watch?v=lxOu1DyVQV8#t=3m50s :)
Tores
Uhm, noszenie synka w niebieskiej chuście prowadzi zawsze prostą drogą do tego, że dziecko potem nieogarnięte siedzi bez wyobraźni przed telewizorem ;)



A na poważnie, to też jestem w szoku trochę, bo się nie spodziewałam jednak, że tego jest tak dużo i to u młodych osób. Bo babcie jestem w stanie zrozumieć, ale mamę nie bardzo.
zofia
miałam na myśli nie kwestię samej chusty, tylko całokształtu takiego podejścia. Na prezent - tylko autko. Sport - piłka nozna ..... broń boże zabawy w dom, lalki czy balet. A różowy na mężczyźnie oznacza że gej.
Zuzanka
Ja akurat chustę wybierałam pod siebie, bo to ja się nią owijam (i TŻ, więc jednak dla faceta musi być nieobciachowa), tym bardziej mnie rozbraja, że dla chłopca tylko niebieska. Dodatkowo akurat chusty można kupić w fantastycznej gamie kolorów (i jasne kremy, i ciemne brązy, wzorzyste i gładkie), więc.
Theli
Ja chyba małego za mało nosiłam w niebieskiej (do wyboru była jeszcze czerwona, a ja czerwonego nie), bo nie udało mi się go wypaczyć. Kilka dni temu bawił się ze swoją kuzynką i po całej zabawie powiedział, że bawili się w mamę i tatę. On był mamą, a kuzynka tatą.
Zuzanka
Dwie do wyboru? ;-) W moim matriksie są do wyboru setki (nie licząc tego, że można kupić materiał i uszyć).
Theli
Tak, bo byłam zdecydowana na konkretną chustę, a akurat mieli pustki w magazynach. A maszynę mam od niedawna ;) No i nie wiem, czy tak łatwo by było znaleźć w naszych sklepach tak samo fajny (mocny, gruby, a jednocześnie elastyczny) materiał.
Theli
Aha, ja nie narzekam, ten niebieski jest naprawdę ładny.
wonderwoman
hm. to gdzie pasuję ja, gdy kupowałam chustę brązową (bo mi w brązowym ładnie) i pomarańczową bo lubię ten kolor?

(serio? pani chuściana bardzo otwarta na świat i nowe prądy, jednakowoż dla chłopca tylko niebieskie, a dla dziewczynki pastele tak? boję się przyszłości mojego dziecka, dziewczynki, która uwielbia kopary i samochody, a lalki ciąga za włosy po podłodze)
oshin
ja jestem w takim razie w rozkroku ;) miałam granatową spadkową, potem maćkowi uszyłam jasnoniebieską z blado-różowymi maźgami ze starej poszwy, która się podarła zresztą, aż w końcu dla żółwia mać uszyła mi słonecznie żółtą (zresztą najwygodniejszy dlugi wrap)
zofia
żeby nie było nieporozumień :D to ja tylko powiem, ża ja sie nie czepiam niebieskiej chusty (niebieski ma swoje łądne wcielenia)   :) tylko wytłumaczenia "bo chłopiec".

Skomentuj

Ten formularz jest chroniony przez reCAPTCHA. Obowiązują Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi Google.