Menu

Zuzanka.blogitko

Ta ruda metalówa, co ma bloga o gotowaniu

Kolejne heroiczne zmagania

Po sierpniowej kampanii łazienkowo-przedpokojowej opadłam z sił, ale pożądam kolejnych zmian.

Ciekawe, czy zdążę, zanim młodzież zacznie pełzać.

[1] Uprzejmy pan zapytał, w czym może pomóc. TŻ objaśnił, że wykładzinę albo dywan w rozmiarze 4x2m. Pan zaprowadził nad pod belę jakiejś granatowej szkarady i zapytał, czy taką. Bez większego wahania objaśniłam, że szukamy ładnej.

Napisane przez Zuzanka w dniu sobota luty 13, 2010

Link bezpośredni - - 2 komentarze - Skomentuj

« Maj Sjöwall/Per Wahlöö - Roseanna - Moja Walentynka »

Komentarze

eri
Uhu. To jakaś zmowa dystrybutorów wykładzin: na miejscu są tylko te, które "udają" parkiet, ewentualnie wersja "budżetówka w czasach PRL".
Zuzanka
Niestety. Dywanów JOY też nie ma, żeby podotykać, można zamówić w ciemno :-/

Skomentuj

Ten formularz jest chroniony przez reCAPTCHA. Obowiązują Polityka prywatności i Warunki korzystania z usługi Google.